Reklama

W wolnej chwili

Drogowskazy

Sumienie wobec zabijania najbardziej bezbronnych

2019-11-13 08:09

Niedziela Ogólnopolska 46/2019, str. 37

[ TEMATY ]

film

unplannedfilm.com

Film „Nieplanowane”, który wszedł do polskich kin, powinien obejrzeć każdy, kto chce poznać prawdę o zabijaniu nienarodzonych ludzi. Prawdę o tym, co mieści się w niewinnie brzmiącym słowie: aborcja. O aborcji mówi się i pisze bardzo wiele, ale to obco brzmiące słowo na pewno nie oddaje sedna sprawy. Termin „nieplanowane” jest bardziej wyrazisty. Sam przez się wskazuje na ważną okoliczność, że w ludzkiej przestrzeni bytowej pojawił się w pełni swej obecności ktoś, kto nie był zaplanowany. Wiemy, co niekiedy oznacza wizyta niezaplanowanego gościa – pewną niezręczność i dyskomfort. Pojawia się nowy człowiek, który staje się dla kogoś nieoczekiwanym kłopotem. Zaskoczeni najpierw stawiamy sobie pytanie: jak z tego wyjść? Często też pojawiają się inni ludzie, którzy wkraczają, by pomóc się z nim uporać.

Film „Nieplanowane” ukazuje ludzki dramat przez historię Abby Johnson, która jako dyrektor w klinice Planned Parenthood mogła z bliska doświadczać, czym jest aborcja i jakie ze sobą niesie konsekwencje. Mogła także naocznie prześledzić sam zabieg. W wyniku tych doświadczeń i związanych z nimi doznań zrezygnowała z bardzo intratnego stanowiska i przeszła na stronę obrońców życia. Film pokazuje też dramat tej kobiety, która sama dwukrotnie poddała się aborcji. W tle pozostają jednak 22 tys. zabitych nienarodzonych dzieci, na których aborcję podpisała zgodę. Rozterka jej sumienia bardzo wyraziście pokazuje siłę, która mimo wszystko jest obecna w sercach zwyczajnych ludzi. Człowiek, choć nie zawsze zna szczegóły sztuki zabijania nienarodzonych, ma jednak wyczucie moralne i wrażliwość odczuwania prawdziwej istoty wydarzeń. Jakże znaczące jest pytanie zadane w filmie dziewczynie chcącej dokonać aborcji: dlaczego na ekranie komputera nie pokażą ci zdjęcia twojego dziecka? Bo wtedy już nie chciałabyś go zabić! Celem kliniki jest jednak zabić, aby zarobić więcej pieniędzy. To jest wręcz przemysł aborcyjny, czyli przemysł zabijania. Ci przemysłowcy udający lekarzy chronią swój biznes i nie przebaczają zdrady, ataków. Mają najlepszych prawników, mogą każdego zniszczyć i doprowadzić do skazania. Ci ludzie nie wiedzą, co to przebaczenie.

W filmie pada jednak ważne zdanie: Bóg przebacza, bo jest Bogiem. To niezwykle istotne dla człowieka, który popełnia grzech. W Kościele katolickim w tle pojawia się sakrament spowiedzi i przebaczenia.

Reklama

Chciałbym się podzielić refleksją, która pojawiła się przy tym filmie. Kodeks prawa kanonicznego z 1917 r. przewidywał, że kto przyjąłby urząd kata, zaciągałby tzw. nieprawidłowość do przyjęcia święceń kapłańskich, czyli nie mógłby być wyświęcony na księdza. Zauważmy – samo przyjęcie urzędu kata. I teraz pytanie o zawód kata. Czy ci, którzy zabijają nienarodzonych, nie są katami? Kto zabija, wchodzi w rolę Kaina, czyli kata. Pamiętam, że w 1956 r., w czasach PRL-u, gdy w Polsce wprowadzono możliwość tzw. przerywania ciąży, czyli zabijania nienarodzonych, byli ludzie, którzy mówili: ja takiemu katowi nie podam ręki. Znamienne, że obecnie w Polsce mamy taką postawę wobec... złodziei – im także „nie podajemy ręki”.

Kiedy piętnujemy zabijanie nienarodzonych, mówimy wiele o kobietach, które dokonują aborcji, mówimy o mężczyznach, którzy dają pieniądze na dokonywanie aborcji, mówimy także o personelu współpracującym przy wykonywaniu zabiegów, ale jakoś mało mówi się o fachowcach, którzy zabijają i dobrze przy tym zarabiają. Czy nie należałoby zapytać, dlaczego przyjęli urząd kata? Przecież fundamentalne prawo lekarskie, zwane przysięgą Hipokratesa, mówi: Po pierwsze – nie szkodzić. A zabijać?

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Na pełnej petardzie” – film o życiu ks. Kaczkowskiego w kinach w 2021 r.

2020-01-16 15:40

[ TEMATY ]

film

Magdalena Pijewska

Ks. Jan Kaczkowski

Film o życiu ks. Jana Kaczkowskiego, w którego wcieli się Dawid Ogrodnik, trafi do kin już w 2021 r. „Na pełnej petardzie” to roboczy tytuł filmu. Reżyserem jest Krzysztof Rzączyński, za scenariusz odpowiada Łukasz Ludkowski.

Producentem filmu jest firma East Studio. Krajową dystrybucją zajmie się Kino Świat.

Jak podaje producent w informacji prasowej, „«Na pełnej petardzie» będzie filmem o wielkiej walce. O tym, że życie to seria nieustających potyczek, które nie zawsze kończą się dobrze. O tym, że ludzie nie mają w nich wyboru i muszą mierzyć się z tym, co przynosi los. To także historia o buncie i niezgodzie na zastany porządek. O ścieraniu się dwóch wizji Kościoła – nowej, postępowej i starej, uosabianej przez hierarchów. Obraz o tym, że choć zawsze mamy za mało czasu na wszystko, to nie zwalnia nas to od odpowiedzialności za swoje życie. To film, który będzie do bólu szczery i potraktuje swoich bohaterów z miłością i zrozumieniem. Zaś widzom da nadzieję, energię i kopa do walki na każdym z życiowych frontów”.

Producent zapewnia też, że film powstaje przy pełnym wsparciu rodziny i przyjaciół duchownego oraz członków Fundacji im. Ks. Jana Kaczkowskiego.

„W czasach kultury obrazu, nie mogliśmy wymarzyć sobie lepszej formy podtrzymywania pamięci o ks. Janie Kaczkowskim, niż film” – czytamy na profilu Fundacji na Facebooku.

CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. bp Stanisław Stefanek

2020-01-17 18:34

[ TEMATY ]

zmarły

bp Stanisław Stefanek

Łomża

EpiskopatNews

bp. Stanisław Stefanek

W wieku 83 lat zmarł 17 stycznia w szpitalu w Lublinie bp Stanisław Stefanek, ordynariusz diecezji łomżyńskiej w latach 1996-2011.

Stanisław Stefanek urodził się 7 maja 1936 r. w Majdanie Sobieszczańskim. Święcenia kapłańskie otrzymał 28 czerwca 1959 w Poznaniu w Towarzystwie Chrystusowym. Sam wspominał, że powołanie do służby kapłańskiej czuł od dziecka. Już jako 13-latek wstąpił do Niższego Seminarium Duchownego Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej w Ziębicach koło Wrocławia. Mówił, że od samego początku czuł na sobie „ciężar wyboru”, ale w tym wszystkim pomagała mu gorąca modlitwa matki. Rodzice byli dla niego największym autorytetem.

Pobyt w seminarium ożywił zamiłowanie kleryka do Biblii. - Pismo Święte stało się moim życiem – wspominał bp Stefanek. Dlatego tuż po święceniach kapłańskich ks. Stefanek rozpoczął studia w sekcji antropologii biblijnej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W 1965 r. obronił pracę magisterską pt. „Pascha w najstarszych tradycjach biblijnych”. Tytuł doktora teologii otrzymał po obronie rozprawy pt: „Mowy Balaama w reinterpretacji prorockiej”.

Biskupia droga ks. Stefanka rozpoczęła się w Szczecinie – 4 lipca 1980 r. został mianowany biskupem pomocniczym w Szczecinie, a 24 sierpnia tego roku został konsekrowany przez biskupa szczecińsko-kamieńskiego Kazimierza Majdańskiego w katedrze szczecińskiej. 26 października 1996 r. został mianowany przez papieża Jana Pawła II biskupem łomżyńskim. Uroczysty ingres do katedry łomżyńskiej odbył 17 listopada 1996 r. Po ukończeniu 75. roku życia przeszedł na emeryturę 11 listopada 2011 r. Jego dewizą biskupią były słowa: „In omnibus Christus” (We wszystkim Chrystus).

Podczas swej posługi szczególną troską otoczył rodzinę – przez wiele lat był członkiem Papieskiej Rady ds. Rodziny, a także członkiem Rady Episkopatu Polski ds. Rodziny. Do roku 2007 r. przez dwie kadencje kierował pracami tego gremium.

Od 1972 r. był nauczycielem akademickim w ATK w Warszawie, prowadził zajęcia z zakresu teologii biblijnej, małżeństwa i rodziny. Przez ponad 30 lat związany był z Instytutem Studiów nad Rodziną w Łomiankach, w latach 1993-2010 był dyrektorem tej placówki, która obecnie jako Wydział Nauk o Rodzinie należy do struktur Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

CZYTAJ DALEJ

Łódź: Radość Szabatu przy wspólnym stole - łódzkie obchody XXIII Dnia Judaizmu

2020-01-18 10:23

[ TEMATY ]

Łódź

abp Grzegorz Ryś

Dzień Judaizmu

Ks. Paweł Kłys

W namiocie ustawionym przy ul. Zachodniej 54/56 – gdzie znajdowała się przed laty wybudowana przez łódzkich fabrykantów Synagoga zwana Synagogą „Wilker szul” - odbyła się druga część łódzkich obchodów XXIII Dnia Judaizmu zatytułowana Radość Szabatu.

Na środku namiotu został ustawiony stół, na którym znalazły się chałka oraz wino, a także inne potrawy przypisane na Szabat przez prawo żydowskie. Dookoła stołu ustawiono krzesła dla uczestników spotkania.

Około godz. 18:00 przedstawicielka Gmina Żydowska w Łodzi - Kehila Kedosza zapaliła świece szabatowe, a o godz. 19:00 zebranych wokół stołu szabatowego przywitał metropolita łódzki ksiądz arcybiskup Grzegorz Ryś.

- To jest już dziś nasze drugie spotkanie, ale licząc kalendarzem żydowskim – to dziś dopiero pierwsze, bo to, co było rano, to było wczoraj. – mówił abp Ryś. –Temat tego naszego wydarzenia brzmi: Pamiętaj abyś uświęcił dzień szabatu! Dość długo z Rabinem debatowaliśmy jak to świętowanie przeżyć, żeby nie tylko o nim mówić, ale i w jakiejś mierze go doświadczyć i zdecydowaliśmy się zaprosić wszystkich państwa na takie wydarzenie, które nosi nazwę Radość Szabatu! - tłumaczył arcybiskup.

Ks. Paweł Kłys

Po przywitaniu metropolity łódzkiego Rabin Szychowski odmówił błogosławieństwo nad winem i przywitano przychodzący Szabat. W dalszej części spotkania przeplatanej śpiewami psalmów, odbyła się rozmowa na temat świętowania Szabatu i Niedzieli.

W wieczornym spotkaniu wzięli udział przedstawiciele Miasta Łodzi w osobie prezydent Hanny Zdanowskiej i wiceprezydent Joanny Skrzydlewskiej. Władze województwa reprezentował wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński. Obecni byli mieszkańcy Łodzi oraz duchowni bratnich Kościołów Chrześcijańskich, co nadało temu spotkaniu wydźwięk ekumeniczny.

To już trzecie spotkanie w namiocie z okazji łódzkich obchodów Dnia Judaizmu. Organizatorami tych spotkań jest Archidiecezja Łódzka oraz Łódzka Gmina Żydowska. Spotkanie nie zostało zarejestrowane ze względu na to, by nie naruszać spoczynku szabatowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję