Reklama

Człowiek a VI masowe wymie ranie gatunków

Jesteśmy uczestnikami i zarazem sprawcami VI masowego wymierania roślin, zwierząt i innych organizmów. Naukowcy szacują, że do 2050 r. może zginąć nawet milion gatunków. Czy ta katastrofa wyznaczy kres holocenu, czyli epoki człowieka? Czy podzielimy los dinozaurów? Encyklika „Laudato si’ ” papieża Franciszka przestrzega przed tym, podtrzymując wezwanie do „nawrócenia ekologicznego”, które św. Jan Paweł II sformułował w encyklice „Centesimus annus” (1991 r.) i w późniejszych katechezach. Wskazuje też drogę wyjścia.

Niedziela Ogólnopolska 47/2019, str. VI-VIII

stock.adobe.com

Współcześnie znika z Ziemi od 5 do 500 tys. gatunków rocznie. Obecne tempo wymierania przypomina te okresy dziejów Ziemi, gdy globalny kataklizm kończył daną epokę i eliminował 50-95 proc. żyjących wtedy gatunków. W 1982 r. amerykańscy paleontolodzy David Raup i John Sepkoski wyróżnili pięć okresów wielkiego wymierania. Teraz, być może, jesteśmy uczestnikami szóstego. Tylko że tym razem dotyczy ono nas samych.

Bo wszystkie gatunki są Jego

Jako katolicy wierzymy, że każde stworzenie jest umiłowanym dziełem Boga. „On bowiem nakazał i zostały stworzone” (Ps 148, 5). Papież Franciszek za św. Janem Pawłem II dodaje: Bóg napisał wspaniałą księgę, „której literami są liczne stworzenia obecne we wszechświecie” (enc. „Laudato si’ ”,85). Bóg nie stworzył roślin i zwierząt dla naszego pożytku, ale dla Swojej chwały – nawet pająka, kornika, pijawkę, wilka, pokrzywę czy oset… Bo jak mówi Pismo – „z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę” (Mdr 13, 5) oraz „Jego potęga oraz bóstwo stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła” (Rz 1, 20).

Reklama

Także Katechizm Kościoła Katolickiego kwestionuje nasz wypaczony antropocentryzm w stosunku do przyrody: „Każde stworzenie posiada swoją własną dobroć i doskonałość (...) Różne stworzenia, (...) w ich własnym bycie, odzwierciedlają, każde na swój sposób, jakiś promień nieskończonej mądrości i dobroci Boga. Z tego powodu człowiek powinien szanować dobroć każdego stworzenia, by unikać nieuporządkowanego wykorzystania rzeczy”. Stąd według papieża Franciszka (por. enc. „Laudato si’ ”, 89.67) „stworzeń tego świata nie można traktować jako dóbr nieposiadających właściciela: Bo ostatecznie do Niego należy Ziemia i wszystko, co jest na niej (Pwt 10,14)”.

Podtrzymują życie na Ziemi

Z perspektywy biologicznej wiemy, że życie na Ziemi pozostaje w stanie dynamicznej równowagi (homeostazy). Składają się nań zespoły organizmów połączonych między sobą przez zależności pokarmowe oraz środowisko, które zapewnia im warunki życia, np. dostęp do wody czy substancji mineralnych. Z uwagi na wielkość i zróżnicowanie powierzchni Ziemi środowiska różnią się między sobą. Każde z nich zamieszkują inne gatunki organizmów, różne są też mechanizmy krążenia substancji odżywczych i energii. Mówimy wtedy o ekosystemach, np.: morskich, słodkowodnych, leśnych, łąkowych czy rolniczych.

Każdy gatunek zamieszkujący dany ekosystem znajduje tu swój pokarm i sam staje się pokarmem dla innych. Każdy pełni w ekosystemie jakąś rolę. Podstawą ekosystemu są tzw. producenci, czyli zwykle rośliny, także te mikroskopijne. Korzystają one z wody, minerałów, powietrza i światła, dzięki którym same tworzą substancje odżywcze. Z roślin korzystają roślinożercy. Jest to zarówno krowa, mysz, motyl, jak i drobnoustroje zjadające mikroskopijne glony. Na te organizmy polują drapieżcy, przy czym mniejsi drapieżcy mogą być ofiarami większych. Jednak wszystkie organizmy, nawet szczytowe drapieżniki, kiedyś umierają. Substancje budujące ich ciała są przywracane środowisku przez powszechnie niedoceniane, a nawet niezauważane organizmy rozkładające i mineralizujące materię organiczną. I tu liczba i różnorodność gatunków jest ogromna. Są to m.in. grzyby, owady, wije, skoczogonki, dżdżownice oraz niezliczona liczba drobnoustrojów.

Reklama

Człowiek także uczestniczy w tym układzie ekologicznym, choć rzadko już teraz zamieszkuje jeden ekosystem. W sensie biologicznym podlegamy tym samym procesom co inni mieszkańcy Ziemi. Potrzebujemy pokarmu, czystej wody i czystego powietrza. Nasze życie zależy od stabilności i produktywności ekosystemów.

Usunięcie jakiegoś gatunku z układanki powoduje zaburzenie równowagi, czyli homeostazy ekosystemu lub grupy ekosystemów. Jeśli zmiany są niewielkie, układ sobie z nimi poradzi i odnajdzie nową równowagę. Jeśli zaś nie, jeśli zginie zbyt wiele powiązanych ze sobą gatunków, układ może ulec daleko idącej destabilizacji. Im więcej gatunków i im bardziej skomplikowane są łączące je relacje, tym układ jest stabilniejszy, bezpieczniejszy. Znaczne ograniczenie złożoności gatunkowej może doprowadzić do rozchwiania się równowagi, aż do całkowitej destabilizacji i rozpadu ekosystemu. Przykładem może być zamiana żyznych lasów deszczowych w Amazonii lub na Sumatrze na uprawy rolne czy plantacje palm olejowych, które z czasem przekształcają się w pustynię lub jałowe ugory.

Są też pojedyncze gatunki, których usunięcie może spowodować wielkie zmiany. Są to tzw. gatunki parasolowe, zwykle szczytowe drapieżniki, np. wilk czy tygrys. Dla przykładu, gdy w jeziorze zabraknie szczupaków (lub innych dużych drapieżników), może nastąpić zakwit glonów. Dlaczego? Bo bez drapieżników nadmiernie rozmnażają się płotki, które odżywiają się drobnymi skorupiakami, takimi jak rozwielitka. Rozwielitki zaś odżywiają się glonami. Skoro płotek jest za dużo, to rozwielitek jest za mało i nie ma kto zjadać glonów. No i zakwit gotowy. Zjawisko takie obserwowano np. w Zalewie Sulejowskim.

Skutkiem opisanych wyżej zmian jest fragmentacja i degradacja ekosystemów podtrzymujących życie na Ziemi. Ta strata stanowi bezpośrednie zagrożenie dla naszej gospodarki, bezpieczeństwa, dostępności żywności, zdrowia i jakości życia ludzi na całym świecie.

Przyśpieszamy wymieranie gatunków

Wymieranie gatunków, o którym była mowa we wstępie, ma swoje przyczyny w działalności człowieka. Mówi o tym szczegółowy raport opracowany na zlecenie ONZ, którego wyniki zostały przedstawione w sierpniu tego roku. Opiera się on na blisko 15 tys. badań naukowych i raportów rządowych. Integruje on publikacje z zakresu nauk przyrodniczych i społecznych oraz badań dot. tradycyjnych społeczności rolniczych. Raport powstawał 3 lata i liczy 1800 stron. Przy jego tworzeniu brało udział 450 ekspertów z 50 krajów świata. Raport został poparty przez przedstawicieli rządów 132 państw.

Autorzy wymieniają 5 głównych przyczyn opisanej na wstępie sytuacji i wszystkie wynikają z działalności nas, ludzi. Są to: zmiany w użytkowaniu gruntów i zasobów morskich, bezpośrednia eksploatacja gatunków (m.in. kłusownictwo, ale też nadmierne połowy ryb), zmiany klimatu, zanieczyszczenie środowiska, a także rozprzestrzenianie inwazyjnych, obcych gatunków, które osiedlając się w nowych miejscach, eliminują gatunki rodzime.

Naukowcy szacują, że ludzkość zdążyła przekształcić już ok. 75 proc. powierzchni Ziemi, tak aby służyła ona uprawom rolnym i wydobywaniu surowców energetycznych. Także 66 proc. obszarów oceanicznych zostało „znacząco zmienionych” przez ludzi.

Największy wpływ na ekosystemy na Ziemi ma działalność rolnicza. Obecnie uprawy i hodowla zwierząt stanowią ponad 33 proc. powierzchni Ziemi i pochłaniają 75 proc. zasobów słodkiej wody. Rolnictwo jest też jedną z głównych przyczyn emisji gazów cieplarnianych. Pochodzi stąd ok. 25 proc. całkowitej emisji.

Owady wymierają 8 razy szybciej niż ssaki. Giną one głównie z powodu intensyfikacji rolnictwa, powszechnego stosowania pestycydów, urbanizacji oraz zmian klimatu. Jeżeli zabraknie owadów, to zginą gatunki, które się nimi żywią – ptaki, gady, płazy, ryby. Zabraknie też zapylaczy roślin. Będzie to miało głębokie skutki dla produkcji żywności. Szacuje się, że utrata owadów zapylających zagrozi globalnej produkcji rolnej o wartości ok. 577 mld dol. rocznie. Spowoduje to zmniejszenie dostępności żywności i wzrost jej cen, co pociągnie za sobą większe nierówności i napięcia społeczne. Najbardziej ucierpią najubożsi.

Z raportu wynika, że przez ostatnie 50 lat liczba ludzi na Ziemi zwiększyła się dwukrotnie, a potencjał światowej gospodarki czterokrotnie. Oznacza to wzrost zapotrzebowania na żywność i energię. Raport wskazuje też na ścisłe powiązanie między utratą różnorodności biologicznej a zmianami klimatu. Szacuje się, że 5 proc. wszystkich gatunków będzie zagrożonych wyginięciem, jeśli nastąpi ocieplenie o 2°C powyżej poziomu temperatur z okresu przedindustrialnego. To może się dokonać w ciągu kilku następnych dziesięcioleci, jeśli emisje gazów cieplarnianych nie zostaną drastycznie zmniejszone. Natomiast wzrost temperatury o 4,3°C może doprowadzić do utraty aż 16 proc. żyjących dzisiaj gatunków i nawet do 85 proc. terenów podmokłych. Warto zaznaczyć, że taka zmiana będzie oznaczać, iż w przeciągu stulecia przeniesiemy klimat Ziemi do czasów świata wolnego od lodu, który skończył się 35 milionów lat temu. Tymczasem typowy okres istnienia przeciętnego gatunku to tylko 1-3 lat. Najprawdopodobniej więc w czasie, który w wymiarze geologicznym jest mgnieniem oka, dokonamy zmiany warunków do stanu, z którym obecnie żyjące gatunki nigdy nie miały do czynienia.

Ekosystemy weszły w XXI wiek mocno osłabione. Większość środowisk jest zdegradowana, a ich populacje są przetrzebione. Przez tysiąclecia nasz wpływ na przyrodę był lokalny, ale podczas ostatnich kilku wieków wywołaliśmy przekształcenia na skalę globalną, które zapoczątkowały zjawisko określane przez niektórych jako VI masowe wymieranie gatunków. Dotyczy to również nas samych.

Co możemy zrobić?

Skoordynowane działania na każdym szczeblu – globalnym, krajowym, regionalnym, lokalnym, indywidualnym – mogą ochronić i przywrócić odpowiednią jakość środowiska naturalnego oraz pomóc w naprawie tej dramatycznej sytuacji. Musimy rozmawiać z politykami, lobbować na rzecz ochrony przyrody, ale też działać np. w lokalnych stowarzyszeniach i dokonywać świadomych wyborów konsumenckich. Natura może być nadal wykorzystywana w zrównoważony sposób, jeśli dokonamy transformacji, która oznacza „fundamentalną, systemową reorganizację czynników technologicznych, ekonomicznych i społecznych, w tym paradygmaty, cele i wartości”.

Do tego samego wzywa encyklika „Laudato si’ ”. Rozwija ona wezwanie św. Jana Pawła II, który pisał, że „wszelka troska i dążenie do polepszenia świata wymaga: zmiany stylów życia, zmiany modeli produkcji i konsumpcji, zmiany utrwalonych struktur władzy, na których opierają się dziś społeczeństwa” (enc. „Centesimus annus”).

Musimy pamiętać, że Bóg powierzył nam świat, ale nie dał go na własność – jesteśmy tu tylko rządcami. Ziemia i wszystko, co ją wypełnia – „istniała wcześniej niż my i została nam dana” (...). Ważne jest odczytywanie tekstów biblijnych w ich kontekście, we właściwej hermeneutyce, i przypominanie, że zachęcają nas one do «uprawiania i doglądania» ogrodu świata (por. Rdz 2, 15). Podczas gdy «uprawianie» oznacza oranie i kultywowanie, to «doglądanie» oznacza chronienie, strzeżenie, zachowanie, bronienie, czuwanie” (enc. „Laudato si’ ”, 67). Bóg użycza nam swoich dzieł jedynie w zakresie niezbędnym do naszego przetrwania.

2019-11-21 11:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bierzmowanie w Polskiej Misji Katolickiej w Munster

2020-09-28 00:12

ks. kan. Marian Wagner

Młodzież z Polskiej Misji Katolickiej w Munster, przyjęła z rąk Ks. Abpa Józefa Kupnego, metropolity wrocławskiego, sakrament bierzmowania. Uroczystość ta połączona była z poświęceniem sztandaru misyjnego z wizerunkiem św. Jana Pawła II.

Na początku liturgii proboszcz parafii, młodzież oraz rodzice poprosili ks. Abpa o udzielenie sakramentu zgromadzonej młodzieży.

Podczas homilii, metropolita wrocławski przywołując sakrament Chrztu i I Komunii świętej zachęcił młodych, aby nie bali się otworzyć na działanie Ducha Świętego. Przykładem mogą być Apostołowie, którzy oczekiwali na Zesłanie Ducha Świętego.

Na zakończenie Liturgii Ks. Arcybiskup poświęcił sztandar misyjny ufundowany przez rodziców Szkoły Misyjnej oraz PMK.

ks. kan Marian Wagner

Poświęcenie sztandaru

Poświęcenie sztandaru


CZYTAJ DALEJ

230 biskupów świata domaga się sprawiedliwej gospodarki światowej

2020-09-28 13:20

[ TEMATY ]

ekologia

biskupi

Vatican News

230 biskupów z 43 krajów świata podpisało się dotychczas pod wspólnym oświadczeniem domagającym się ustanowieniu przepisów, które będą zobowiązywały przedsiębiorców i koncerny międzynarodowe do poszanowania praw człowieka oraz ochrony środowiska. W opublikowanym apelu biskupi podkreślili, że kryzys spowodowany koronawirusem stwarza szansę dla zapoczątkowania uczciwej zmiany i utorowanie drogi dla nowego systemu gospodarczego.

Wśród sygnatariuszy apelu jest m.in. 14 biskupów niemieckich, w tym przewodniczący episkopatu bp Georg Bätzing, kard. Reinhard Marx z Monachium oraz abp Stephan Burger z Fryburga Bryzgowijskiego kierujący pracami akcji pomocy „Misereor”. Apel poparło też siedmiu biskupów austriackich (niemal połowa episkopatu) oraz czterech ze Szwajcarii.

Hierarchowie Kościoła domagają się, aby kryzys wywołany koronawirusem wykorzystać jako szansę dla solidarnej i ekologicznej przebudowy zasad gospodarki. Należy „skończyć z systemem napędzanym zyskiem i związaną z tym mentalnością marginalizowania”.

Biskupi skrytykowali też, że zbyt wiele przedsiębiorstw i koncernów wykorzystuje ludzi i środowisko. Unikają oni podatków niezbędnych dla finansowania zadań socjalnych, jak sektor zdrowia, czy placówki oświatowe i ponoszą współwinę za łamanie praw człowieka poprzez np. pracę przymusową, czy pracę dzieci. „Jako biskupi poczuwamy się do obowiązku moralnego i duchowego domagając się nowego ładu priorytetów na czas kryzysu oraz po jego ustaniu” - głosi apel biskupów.

Jednak prawdziwą zmianę myślenia można, zdaniem biskupów, osiągnąć tylko poprzez jasne przepisy krajowe i międzynarodowe. „Nie uda się tego dokonać za pomocą wytycznych i dowolnych inicjatyw, nie da się skutecznie ochronić ludzi i planety przed degradacją środowiska i łamaniem praw człowieka” - czytamy w apelu. Ponadto wszyscy pracownicy muszą mieć prawo i możliwość składania skarg w przypadkach naruszenia prawa. Biskupi wymienili tu np. kradzież ziemi, zabójstwa obrońców praw człowieka, pracę dzieci i pracę przymusową, przemoc, niszczenie środowiska naturalnego i wyrąb lasów.

Ważnym wyrazem europejskiej odpowiedzialności za wspólne dobro świata byłaby na przykład inicjatywa na rzecz społecznego i ekologicznego tworzenia łańcuchów dostaw, które strzegą standardów wytwarzania towarów zgodnie z prawami człowieka na terenie poszczególnych krajów, w ramach Unii Europejskiej, a także Organizacji Narodów Zjednoczonych, gdzie w październiku na temat porozumienia międzynarodowego dotyczącego gospodarki i praw człowieka będzie obradowała grupa robocza Rady Praw Człowieka ONZ .

Z okazji tegorocznego Dnia Stworzenia obchodzonego 1 września papież Franciszek podkreślił, że „istnieje potrzeba wzmocnienia krajowego i międzynarodowego prawodawstwa, tak aby regulowało ono działalność przedsiębiorstw zajmujących się wydobyciem surowców mineralnych i umożliwiało ofiarom podejmowanie wiarygodnych działań prawnych”. Natomiast w swojej encyklice ekumenicznej „Laudato si`” z 2015 roku Ojciec Święty podkreślił, że „niesprawiedliwość społeczna nie dotyczy tylko poszczególnych osób, ale też całych krajów i zmusza do rozważenia etyki stosunków międzynarodowych”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję