Reklama

Niedziela Wrocławska

„Pielgrzymometr” nie szaleje, brakuje ponad 9000 miejsc!

Wrocław w najbliższym czasie czeka zarówno ogromny zaszczyt, jak i wyzwanie – ugoszczenie kilkunastu tysięcy młodzieży, która od 28 grudnia 2019 r. do 1 stycznia 2020 r. będzie przeżywać w stolicy Dolnego Śląska 42. Europejskie Spotkanie Młodych Taizé. Czy jesteśmy na to gotowi?

Niedziela wrocławska 50/2019, str. V

[ TEMATY ]

spotkanie

Taize

Wrocław

Agata Pieszko

Gościnne okno Taizé

Dokładnie 21 września przy ul. Piastowskiej 1a otworzono Centrum Przygotowań 42. Europejskiego Spotkania Młodych. Wtedy w mieście pojawili się bracia z ekumenicznej wspólnoty Taizé wraz z wolontariuszami. Od tego czasu na dobre ruszyła organizacja ESM 2019. Od 30 września co poniedziałek o godz. 20.15 w C.O.D.A „Maciejówka” na placu Nankiera 17a każdy może wziąć udział we wspólnej modlitwie ze śpiewem kanonami i adoracją krzyża. Taki zwyczaj pojawił się także w wielu parafiach, duszpasterstwach i wspólnotach archidiecezji wrocławskiej. Modlitwy zostały poszerzone o warsztaty śpiewu kanonami, czy spotkania z wolontariuszami w kościołach. Z początkiem grudnia upłynął pierwszy termin zgłaszania uczestników, i mimo że organizatorom udało się nawiązać kontakt z ponad setką wrocławskich i podwrocławskich parafii, na tamten moment brakowało nadal 9725 miejsc!

– Wciąż szukamy osób, które byłyby gotowe przyjąć pielgrzymów w swoich domach. Potrzebujemy każdego z Was – ludzi dobrej woli i prosimy, by zapraszać innych do włączenia się w to dzieło, również tych, którzy niekoniecznie mają częsty kontakt z Kościołem, ale byliby gotowi otworzyć drzwi dla młodych – apeluje br. Wojciech Jerie, wrocławianin, który w 2008 r. przyjął śluby wieczyste w ekumenicznej Wspólnocie Taizé.

Reklama

Jak przyjąć pielgrzymów?

Gościnę można zadeklarować na dwa sposoby – przez wypełnienie papierowego formularza i zostawienie go w swojej parafii (formularze są zazwyczaj dostępne przy wyjściu z kościoła) lub dzięki deklaracji internetowej, dostępnej na stronie www.taizewroclaw.pl. Gdyby te opcje okazały się niemożliwe, zapraszamy do odwiedzenia Centrum Przygotowań 42. Europejskiego Spotkania Młodych, od wtorku do piątku w godz. od 8.45 do 13.30 i od 15.15 do 18.00 lub w sobotę o godzinę krócej, do 17.00. W godzinach otwarcia można także uzyskać informacje, dzwoniąc pod nr tel.: 718 808 400 lub pisząc na adres e-mail: info@taizewroclaw.pl .

Czego nam potrzeba?

Przede wszystkim otwartego serca! Pielgrzymi będą mieć ze sobą karimaty i śpiwory, więc przyda się każdy kawałek podłogi. Młodzieży w ciągu 5 dni gościny wystarczy zaledwie proste śniadanie, ponieważ wczesnym rankiem będą opuszczać domy, by uczestniczyć w planie ESM, a do rodzin będą wracać wieczorem. Pierwszego dnia Nowego Roku będą natomiast szczęśliwi, mogąc zjeść wspólny obiad przed wyjazdem. Dla niektórych barierą przyjęcia pielgrzymów jest brak znajomości języka. – Z doświadczeń poprzednich spotkań widzę, że wszelkie obawy rozwiewają się bardzo szybko. Każdy potrafi dzisiaj powiedzieć choć kilka słów w innym języku, a z pomocą telefonów komórkowych w tych najważniejszych sprawach zawsze się dogadamy, a potem najistotniejszy jest język serca, który sprawia, że potrafimy lepiej wyrazić to, co czujemy, niż przez słowa – podsumowuje br. Wojciech.

„Wrocław – miasto spotkań”. To hasło zdążyło pewnie dotrzeć do niejednego z nas, ponieważ funkcjonuje już od 21 lat (dokładnie tyle czasu upłynęło od przyjęcia go uchwałą Rady Miejskiej jako wrocławskiego hasła promocyjnego). Ta chętnie używana etykieta ściśle wiąże się z wizytą Jana Pawła II na 46. Międzynarodowym Kongresie Eucharystycznym w 1997 r.

2019-12-10 10:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pomnażają dary

2020-03-18 11:00

Niedziela toruńska 12/2020, str. I

[ TEMATY ]

spotkanie

wspólnota

Katolicki Networking

Renata Czerwińska

Na spotkanie przybyły osoby z Torunia oraz z Aleksandrowa i Bydgoszczy

– Pomysł Katolickiego Networkingu przyszedł młodej mamie wtedy, kiedy cudem znalazła chwilę dla siebie, czyli… w łazience.

Toruński Archimedes raźno przystąpił do pracy i w ciągu kilku minut stworzył na Facebooku grupę zrzeszającą katolików różnych zawodów i talentów.

CZYTAJ DALEJ

#NiedzielaDlaDzieci: Droga Krzyżowa dla dzieci

2020-03-27 16:55

[ TEMATY ]

dzieci

Droga Krzyżowa

dziecko

#NiedzielaDlaDzieci

AdobeStock

Kochani Rodzice, zapraszamy was do przejścia ze swoimi dziećmi Drogą Krzyżową. Weźcie je na kolana, przytulcie i przeczytajcie, jak bardzo Pan Jezus kocha każdego człowieka. Jak bardzo kocha je. Przekonajcie siebie i swoje dzieci, że upadki, niepowodzenia nie są czymś ostatecznym, ale drogą do czegoś nowego.

Jezus na śmierć skazany

Wiesz, Jemu wtedy było najtrudniej. Nikt Go nie chciał, nikt Go nie bronił, przestraszeni przyjaciele nie przybiegli, żeby Go ratować. Ale On właśnie wtedy był najpiękniejszy. Myślę, że się bał, czasem trudno się nie bać. Myślę, że był potwornie smutny, smutku czasem nie da się łatwo odegnać. Ale nie opuścił głowy. Wiesz, jak to się nazywa? Godność. Wiedział, że jest dobry i że wszystko ma jakiś sens. I nie dał sobie wmówić, że nikt Go nie chce. Możesz Mu o tym powiedzieć: „Panie Jezu, jesteś mi potrzebny, jesteś dobry, ja Ciebie chcę”.

Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Te dwie drewniane belki mają kształt człowieka. Wiesz, co to znaczy? Że Bóg człowieka nosi na rękach. Tak jak się wnosi śpiące dziecko z samochodu do mieszkania. Tak jak pan młody wnosi swoją młodą żonę przez próg. A czasem tak, jak się nosi jakiś ciężar. On nas niesie.

Pierwszy upadek pod krzyżem

Czasem się potyka. Tak jak ty, kiedy uczyłeś się chodzić i potykałeś się co piętnaście sekund, a myśmy cię podnosili i wołaliśmy: „Brawo, żołnierzu! Maszeruj dalej!”. Potem to samo powtarzało się, kiedy uczyłeś się jeździć na rowerze i na rolkach. O matko, ile razy ty miałeś obtłuczone kolana i kleiliśmy je plastrami. Ale potknąć się, upaść, to nic strasznego. Bóg też się tego nie boi.

Pan Jezus spotyka swoją Matkę

Bóg w ogóle ma w sobie coś maminego. Mamusiowego. Dla mamy dziecko najładniejsze jest wtedy, kiedy całe umazane jest czekoladą albo ubabrane ziemią, w której budowało zamki i tunele. Bóg wzrusza się nami nie tylko wtedy, kiedy stroimy się w niedzielny garniturek, ale też kiedy jesteśmy upaćkani codziennością.

Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Jezusowi

Pan Bóg jest wszechmocny – to stare słowo znaczy, że On wszystko może sam. Ale wiesz, On uwielbia prosić o pomoc i kocha pracę zespołową. Nawet jak zwyczajnie grabisz liście przed domem, to pomagasz Bogu porządkować świat.

Weronika ociera twarz Jezusowi

Bóg lubi ludzi odważnych. Myślę, że bardziej woli, żebyśmy byli odważni niż grzeczni. Wyobraź sobie, że jest jakiś chłopak w twojej klasie, który może nie jest największym bystrzakiem ani królem strzelców na boisku. I wyobraź sobie, że powiesz mu, że w sumie to go lubisz i zapraszasz go na urodziny. To wiesz co? Będziesz wtedy podobny do samego Boga.

Drugi upadek pod krzyżem

Tylko się nie przejmuj za bardzo, jeśli znowu coś ci nie wyszło. Nie załamuj się, tylko leć się przytulić do taty, mamy, do starszej siostry albo kudłatego królika, którego trzymacie w kuchni. Wysmarkaj nos i powiedz: „Potrzebuję pomocy, pomożesz mi?”. Ludzie, którzy cię kochają, uwielbiają ci pomagać. Bóg też. On dobrze wie, że czasem trudno się podnieść samemu.

Jezus spotyka płaczące niewiasty

Wcale nie jest tak, że zawsze musimy się uśmiechać jak te manekiny ze sklepu z sukniami ślubnymi. Nawet na modlitwie możemy powiedzieć Bogu: „Jakoś mi się nie chce dzisiaj uśmiechać”. Wiesz, jakie jest najkrótsze zdanie w księdze Ewangelii? „Jezus zapłakał”. Popłakać jest OK. Bóg też się tego nie wstydzi.

Trzeci upadek pod ciężarem krzyża

Bo tylko koty są takie cwane, że jak spadają z parapetu albo z płotu, to tak się w powietrzu wywiną, że spadają na cztery łapy i biegną dalej. U ludzi to jest trochę bardziej skomplikowane. Ale wiesz, co jest dobrego w tym, że coś nam się nie uda trzeci raz, piętnasty albo stomilionowy? Uczymy się wtedy wytrwałości, żeby spróbować jeszcze raz. W końcu zawsze się udaje. I wtedy jesteś mistrzem: tabliczki mnożenia, skoków w dal albo w niewyjeżdżaniu kredką za linie.

Jezus z szat obnażony

Jak czasem powiesz komuś ciepłe słowo, to jakbyś go swetrem okrył albo kocem w mroźny dzień.

Jezus do krzyża przybity

Pan Jezus jest taki, że kiedy w stajence był malutki i kiedy był dorosły na krzyżu, ręce trzymał szeroko wyciągnięte. Czemu? Bo marzy o jednym: przygarnąć cały ten wielgachny świat.

Jezus umiera na krzyżu

Nie ma takiej sytuacji, której On by przed nami nie przeszedł. Jak ktoś marznie na dworze, bo nie wziął kurtki, jak ktoś gubi się w mieście i mama go szuka albo jak kogoś eksmitują z mieszkania, bo nie miał na czynsz, albo jak zdarza się jakieś inne nieszczęście – to Pan Jezus mówi tak: „Ja to wszystko przeszedłem, Ja to znam, to nie jest koniec świata. Chodź, idziemy dalej, damy radę”.

Jezus z krzyża zdjęty

Wysłać komuś SMS-a: „Lubię cię, pomodlę się za ciebie” – to jakby przynieść do domu wróbla ze zwichniętym skrzydłem. Ogrzeje się i nabierze sił do fruwania.

Jezus do grobu złożony

Bo cuda się dzieją, tylko nie wiadomo kiedy. Bardzo trudno je przyłapać. Dziadek na wsi sieje ziarno na jesień, nie widzi, co tam się dzieje pod ziemią, aż mu wyrasta zielono na wiosnę. Albo mówisz tacie: „Jesteś najfajniejszym facetem na świecie” – i jakoś dziwnie jest szczęśliwy i ma trzy razy więcej siły niż wcześniej. Tak, cuda się dzieją, bądź cierpliwy. Kiedy Panu Jezusowi było najtrudniej, opowiedział najpiękniejszą historię.

Inne ciekawe materiały dla dzieci: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Skauci Europy – Boży ludzie

2020-03-28 14:53

Agnieszka Bugała

- Skauci, jesteście znakiem czasu i Bożej obecności – mówił dziś w homilii wygłoszonej w czasie Mszy św. w intencji Federacji Skautingu Europejskiego ks. Kacper Radzki, rektor seminarium.

Każdego roku w sobotę po Uroczystości Zwiastowania Pańskiego Skauci Europy przeżywają Dzień Modlitw za Federację Skautingu Europejskiego. Pielgrzymka do Henrykowa pod hasłem „Słowo stało się Ciałem” była zaplanowana na dziś, 28 marca, ale jak wszystkie wydarzenia musiała zostać odwołana.

Mimo to skauci spotkali się na wspólnej Eucharystii, którą w kaplicy Metropolitalnego Seminarium Duchownego we Wrocławiu sprawował Duszpasterz Krajowy Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego „Zawisza” Federacji Skautingu Europejskiego ks. Mariusz Sobkowiak i rektor seminarium, ks. Kacper Radzki. W kaplicy było obecnych tylko troje skautów, inni łączyli się w modlitwie uczestnicząc w transmisji Mszy św. w swoich domach

W homilii ks. Radzki nawiązał do czytań liturgicznych i szukał odpowiedzi na pytanie co trzeba zrobić, aby podobać się Bogu.

- Podobać się Bogu – to pierwsza rzecz, która powinna budzić nasze zastanowienie. W wielu momentach w Piśmie świętym będziemy odczytywać, że ludzie Boży bardziej powinni podobać się Bogu, niż ludziom, powinni słuchać Boga, nie ludzi, powinni postępować po Bożemu, a nie po ludzku. Co to znaczy: podobać się Bogu? W jaki sposób postępować po Bożemu? Jak Boga słuchać? Gdzie szukać tego, co chce nam powiedzieć? – pytał rektor.

Wskazał też, że dzisiejsze pierwsze czytanie opisuje sytuację, w której Pan Bóg pouczył sprawiedliwego.

- Pouczył, tzn. w jakiś sposób powiedział, jak można się Jemu podobać – wyjaśniał.

W dalszej części rozważania odniósł się do znaków, którymi posługuje się Bóg, aby mówić do człowieka.

- Pan Bóg kieruje naszymi sercami przez znaki. Wiele znaków na naszej drodze stawia i wiele znaków przykuwa nasza uwagę. Są znaki przyjemne, a nawet intratne – gdy Jezus rozmnożył chleb, uzdrowił, wskrzesił. Nawet dzisiaj daje wiele takich, które należą do przyjemnych. Ale są też takie znaki, których nie chcielibyśmy widzieć – znaki, które dotykają nas nieprzyjemnie – śmierć, wypadek. Ale to także Boże znaki i znaki czasu. To przez nie Pan Bóg do nas przemawia – wyjaśniał ks. Radzki.

- Jezus był wyraźnym znakiem dla sobie współczesnych. I oto dzisiaj widzimy, że wielu z nich próbuje ten znak odczytać. Kim On jest? Skąd pochodzi? Skąd jest moc? W jaki sposób to robi? I wielu współczesnych Jezusowi bije się z wątpliwościami w jaki sposób odnieść się do Niego i Jego znaków. Rozmnaża chleb, wpędza złe duchy w świnie, wskrzesza, ale też wypędza przekupniów. Wielu bije się z wątpliwościami także dzisiaj, ale – jak mawia mędrzec – lepiej bić się z wątpliwościami, niż pozostawać w błędzie. Bohaterowie dzisiejszej Ewangelii zrobili to, przed czym mędrzec przestrzega: bili się z wątpliwościami, ale nie było w nich nic, co pomogłoby im wyjść z błędu. Ostatecznie, każdy z nich, poszedł do swojego domu – mówił rozważając fragment Ewangelii św. Jana i pytał co zrobić, aby odczytując znaki, próbować odczytywać je w kluczu Bożej woli i kierowania sercami w taki sposób, byśmy ją mogli odnaleźć.

Podkreślił także, że Jezus chciał być tym, który łączy, ale miał świadomość tego, że będzie tym, którego sprawa będzie ludzi dzielić. Wskazywał konkretnie na to, co powinno wyróżniać Jego uczniów, aby inni w Niego uwierzyli.

- Co to takiego? - pytał. - To miłość wzajemna i uczynki miłosierne względem siebie. To wychodzenie sobie naprzeciw i szukanie tego, co łączy, a nie tego, co dzieli. Gdyby wszyscy bohaterowie dzisiejszej Ewangelii szukali tego, co mają wspólne i nawet stwierdzili, że ich zadziwienie Jezusem – dobre, czy złe, pozytywne, czy negatywne, ale jest – to mogliby podjąć dyskusję, która naprowadziłaby ich na fakt, że Jezus jest Mesjaszem.

W podsumowaniu zachęcił Skautów Europy, aby nie rezygnowali z bycia znakiem wśród swoich rówieśników.

- Skauci mają być znakiem – i są znakiem. Znakiem czasu, ale też znakiem Bożej miłości. Są tymi, którzy winni budować mosty - między sobą, ale także między wszystkimi, wśród których żyją, pracują, posługują, bawią się. Mają być tymi, którzy będą wspólnotą, na którą inni patrząc będą wpadać w zachwyt: patrzcie, jak oni się miłują. Ci, którzy się miłują, podobają się Bogu, a podobać się Bogu mogą wtedy, gdy będą słuchać w jaki sposób kieruje ich sercami – mówił ks. Radzki. Poprosił też, aby nie przestawali szukać sposobu jak się podobać Bogu.

- Drodzy Skauci, bądźcie dla nas dzisiaj znakiem – znakiem Bożej miłości, bądźcie tymi, którzy niosą tę miłość sobie nawzajem i wszystkim, których spotykają na drodze. Nawet, jeśli macie wątpliwości, to rozwiązujcie je w imię Jezusa, a wtedy każda wątpliwość przeżywana w szczerości poszukiwania prawdy doprowadzi was do Niego. Bądźcie tymi, którzy za wszelką cenę starają się Bogu podobać, a wtedy inni, patrząc na was, z pewnością na Niego trafią. I zamieszkają z Nim. Miłosierny Boże, kieruj naszymi sercami, bo bez Twojej pomocy nie możemy się Tobie podobać. - zakończył homilię rektor seminarium.

Po Mszy św. ks. Mariusz Sobkowiak i dwoje przedstawicieli skautów, harcerka i harcerz, odnowili Akt Zawierzenia Maryi:

AKT ZAWIERZENIA

Maryjo, nasza Matko i Królowo, stajemy przed Tobą, my - wilczki, harcerki i harcerze, przewodniczki i wędrownicy oraz szefowie ze Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego Zawisza Federacji Skautingu Europejskiego wraz z naszymi rodzicami, duszpasterzami i przyjaciółmi, ufni w Bogu, zawierzamy Ci nasze Stowarzyszenie. Na honor każdej i każdego z nas, z łaską Boga i Twoim orędownictwem oddajemy się całym życiem w służbę Bogu, Kościołowi Świętemu, naszej Ojczyźnie - Polsce, chrześcijańskiej Europie i bliźnim w każdej potrzebie.

Maryjo, dopomóż nam strzec honoru, abyśmy umieli zasłużyć na zaufanie, dopomóż być lojalnym wobec Ojczyzny, rodziców, przełożonych i podwładnych; wspieraj nasze wysiłki w stawaniu się sługami naszych bliźnich na ich drodze do zbawienia; wspieraj nas w stawaniu się przyjaciółmi wszystkich ludzi, a braćmi i siostrami harcerek i harcerzy; naucz nas uprzejmości, rycerskości i szlachetności; wspomagaj nas w dostrzeganiu przyrody jako dzieła Boga i w okazywaniu szacunku wszystkim Boskim stworzeniom; uproś nam ducha karności, abyśmy umieli powierzone nam zadania wykonywać sumiennie i do końca; wspieraj naszą wolę panowania nad sobą oraz wewnętrzną radość wypływającą z zaufania Bogu; dopomóż być gospodarnym i zatroskanym o dobro bliźnich; wypraszaj nam czystość w myślach, mowie i uczynkach, abyśmy żyli na chwałę Boga Wszechmogącego.

Maryjo Gwiazdo Ewangelizacji, uczyń nasze Stowarzyszenie narzędziem nowej ewangelizacji, do której wzywał nas Ojciec Święty Jan Paweł II.

Maryjo, jesteśmy, pamiętamy i czuwamy na każdy dzień.

Idea Dnia Modlitw za Federację narodziła się po zawierzeniu ruchu Matce Bożej, poniżej krótki rys historyczny tego wydarzenia:

1984 – pierwszy Eurojam – katedra Notre Dame w Paryżu – Przewodniczki i Skauci Europy zawierzyli cały ruch Matce Bożej.

17 marca 1984 – zawierzenie Matce Bożej ruchu przez harcerki i harcerzy z Harcerskiego Ruchu Liturgicznego w Katedrze Lubelskiej.

26 czerwca 1988 – ofiarowanie Matce Bożej lilijki zawiszackiej o nr 1 przez harcerki i harcerzy z Ruchu Zawiszackiego.

23 marca 1996 – zawierzenie całego ruchu Matce Bożej w Katedrze Lubelskiej, po przyjęciu Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego “Zawisza” do Federacji Skautingu Europejskiego.

Od tego czasu Skauci Europy co roku spotykają się 25 marca (w najbliższą tej dacie sobotę lub niedzielę), aby modlić się za Federację Skautingu Europejskiego.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję