Reklama

Porady

Seniorze, bądź bezpieczny zimą

Zima to pora roku szczególnie uciążliwa dla osób starszych. Śliskie nawierzchnie, oblodzone schody i chodniki, łatwiej o przeziębienie... Co zrobić, by uniknąć kłopotu?

Przypominamy podstawowe zasady bezpieczeństwa, które pozwolą seniorom lepiej funkcjonować w tym trudnym czasie.

Pamiętajmy, że bezpieczeństwo w wielu sytuacjach zależy od nas samych.

W domu

Dom to przestrzeń, w której każdy powinien się czuć bezpiecznie, a to zależy od mądrego dbania o miejsce, w którym się mieszka. Czas zimy wymaga największej ostrożności. Trzeba zadbać o prawidłowe działanie urządzeń domowych i instalacji grzewczych, ponieważ w okresie jesienno-zimowym najczęściej dochodzi do zatruć tlenkiem węgla. To gaz wyjątkowo groźny – bezbarwny, bezzapachowy i silnie toksyczny nie jest wyczuwalny przez zmysły człowieka. Podstawowe objawy zatrucia czadem to: zaburzenia koncentracji, ból i zawroty głowy, osłabienie, nudności, wymioty, zwolniony oddech. Gdy zauważysz u siebie któryś z tych objawów, otwórz okno i natychmiast zadzwoń po pomoc – pod numery 999 lub 112.

Aby uniknąć zagrożenia zatruciem tlenkiem węgla, należy przestrzegać podstawowych zasad bezpieczeństwa: zainstaluj czujnik czadu (to małe urządzenie naprawdę może uratować życie), zadbaj o szczelność oraz drożność przewodów kominowych, sprawdzaj wentylację pomieszczeń, zwłaszcza łazienek, wietrz pomieszczenia, w których korzysta się z piecyków, kuchenek czy term gazowych, nie zaklejaj kratek wentylacyjnych.

Reklama

Na drodze

Zima to czas trudnych warunków atmosferycznych, dlatego poruszanie się po drogach wymaga większej ostrożności. Lód na chodniku ukryty pod cienką warstwą śniegu może być przyczyną poważnych obrażeń, m.in. potłuczeń, złamań lub wstrząśnień mózgu. Szczególnie dotyczy to osób starszych, u których nawet lekki upadek może spowodować poważny uraz ciała. Dlatego ważne jest, by seniorzy kierowali się rozwagą przy wychodzeniu z domu, a przy bardzo złej pogodzie rezygnowali z wyjścia, jeśli nie jest ono konieczne. Ważne jest także, by reagować na zaniedbania. Jeśli zauważysz, że na twoim osiedlu śnieg i lód nie są usuwane, należy bez wahania zaalarmować administrację budynku i zażądać podjęcia właściwych działań.

Dla zachowania bezpieczeństwa na drodze: poruszaj się zawsze bez pośpiechu, najlepiej odśnieżonymi i posypanymi solą czy piaskiem chodnikami. Przechodź przez jezdnię na pasach, a zanim ruszysz, upewnij się, że wszystkie samochody się zatrzymały. Bądź widoczny na drodze po zmroku – noś na sobie elementy odblaskowe. Pamiętaj, w żadnej sytuacji drogowej nie warto się spieszyć.

Dla zdrowia

Zima to nie tylko czas częstszych przeziębień i różnych infekcji. W tym okresie jesteśmy również narażeni na wychłodzenie organizmu i odmrożenia (szczególnie uszu, nosa, policzków, palców rąk i nóg). Zimno może być groźne zarówno w czasie mrozów, jak i wtedy, gdy wieje silny wiatr i panuje duża wilgotność powietrza. Te dwa czynniki powodują bowiem, że odczuwalna temperatura jest niższa i marzniemy znacznie bardziej. Dlatego osoby starsze powinny zadbać o właściwy strój, gdy planują dłużej przebywać na dworze.

Dla zachowania zdrowia ubieraj się warstwowo w odzież wełnianą, bawełnianą lub z tkaniny typu polar. Ubranie nie powinno być ciasne, aby nie utrudniało krążenia krwi. Wkładaj ciepłe obuwie, nieograniczające swobody poruszania palcami, noś ciepłe skarpety, a także czapkę, szalik i rękawice. >>n

Sfinansowano z Funduszu Prewencyjnego PZU

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Farrell: seniorzy mają wiele do zaoferowania Kościołowi

2020-01-21 19:43

[ TEMATY ]

senior

seniorzy

Włodzimierz Rędzioch

W Watykanie od 29 do 31 stycznia odbędzie się pierwszy światowy kongres poświęcony duszpasterstwu starszych. Przeznaczony będzie dla osób, które w episkopatach, wspólnotach, ruchach i innych strukturach Kościoła zajmują się seniorami.

Kongres zatytułowany: „Bogactwo wielu lat” jest odpowiedzią na wyzwania Kościoła wobec starzejących się społeczeństw oraz podejmowany przez papieża Franciszka temat dialogu międzypokoleniowego. „Obecnie twarzą Kościoła są osoby młode, ale należy pamiętać, że starsi, którzy całe życie w nim spędzili, mają bardzo wiele do zaoferowania” – powiedział kard. Kevin Farrell, prefekt Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia, a także organizator spotkania.

„Każdy, kto pracuje w parafiach, szczególnie w krajach rozwiniętych, wie jak samotne życie wiodą osoby starsze. Papież Franciszek nazywa «kulturą odrzucenia» sytuacje, gdy seniorzy są marginalizowani z powodu swojej rzekomej bezproduktywności.

To zdarza się niestety także w naszych parafiach i diecezjach. Starsi czują się wyłączeni z rodzin, ze społeczeństwa, ale niestety także i z Kościoła. Młodzi zmieniają dziś często miejsca pracy i zamieszkania, pozostają z dala od swoich rodzin. Dla starszych to może być bardzo trudna próba i wielkie cierpienie. Warto czasem pomyśleć, jak my byśmy się czuli odrzuceni, żyjąc samotnie, z rodziną na końcu świata? Dlatego w każdej parafii powinien być wprowadzony program opieki i wsparcia dla osób w podeszłym wieku – powiedział kard. Farrell.

- Obecnie twarzą Kościoła są młodzi. To dobrze, ale trzeba pamiętać o starszych, którzy żyjąc całe dziesięciolecia w katolickich wspólnotach mają bardzo wiele do zaoferowania!

Powinniśmy ich uczynić współodpowiedzialnymi za Kościół, nie jako tych, którzy rządzą i decydują, ale jako tych, którzy potrafią wskazać drogę do odkrycia sensu życia w rzeczywistości współczesnego świata. Dla Kościoła jest niezwykle ważne, aby wykorzystać wiele lat doświadczenia, jakie mają starsze osoby”.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent o Holokauście: Prawda, która nie może umrzeć

2020-01-27 11:07

[ TEMATY ]

prezydent

Auschwitz

prezydent Andrzej Duda

prezydent.pl

Prezydent Polski o 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady KL Auschwitz

Prezentujemy treść przesłania prezydenta Andrzeja Dudy:

Dwudziestego siódmego stycznia 1945 roku sowieccy żołnierze wyzwolili niemiecki nazistowski obóz zagłady KL Auschwitz. To, co tam zastali do dziś budzi najwyższą grozę i odruch absolutnego moralnego potępienia.

Wolność odzyskało wtedy blisko 7 tysięcy uwięzionych. Wcześniej, w dniach 17-21 stycznia, z KL Auschwitz i jego podobozów wyprowadzono około 56 tysięcy więźniów, którzy w wyniszczających marszach śmierci poszli w głąb terytorium III Rzeszy. W obozie pozostali ludzie-cienie, trwale okaleczeni niewyobrażalnymi torturami fizycznymi i psychicznymi. Cudem przeżyli nieludzkie warunki życia, głód, mróz, choroby, pracę ponad siły, bezlitosne bicie i szczucie psami, wrzask i wyzwiska oprawców.

Niektórzy byli ofiarami zbrodniczych eksperymentów medycznych. Codziennie patrzyli na śmierć swoich towarzyszy niedoli: mężczyzn, kobiet, osób starszych i niepełnosprawnych oraz dzieci. Byli świadkami licznych egzekucji – również takich, których esesmani dokonywali dla okrutnej rozrywki. Część więźniów zmuszona była do przenoszenia zwłok osób zamordowanych w komorach gazowych oraz do palenia ich w krematoriach. Ze świadomością, że czekał ich ten sam los...

To jedynie skrótowy opis piekła na ziemi, którym był Konzentrationslager Auschwitz – miejsce, w którym zgładzono ponad milion Żydów oraz tysiące ofiar innych narodowości, w tym Polaków, Romów, Sinti oraz jeńców wojennych z Armii Czerwonej.

Ten sam los spotkał miliony Żydów zamordowanych w innych niemieckich nazistowskich obozach śmierci: w Treblince, Sobiborze, Bełżcu, Kulmhofie, Stutthofie oraz dziesiątkach innych.

Władze III Rzeszy zaplanowały i realizowały całkowitą eksterminację narodu żydowskiego. Dlatego stworzyły sieć obozów działających jak prawdziwe fabryki śmierci. Mordów dokonywano tam na wzór działalności przemysłowej – setkami i tysiącami, efektywnie, z uwzględnieniem czasu i kosztów transportu, prowadząc drobiazgową dokumentację. Tak skrajnej dehumanizacji i poniżenia milionów niewinnych ofiar nigdy wcześniej nie było.

Trudno o tym pisać, czytać, rozmawiać... W biblijnej Księdze Koheleta odnajdujemy słowa: W wielkiej mądrości – wiele utrapienia, a kto przysparza wiedzy – przysparza i cierpień. Jednak trzeba ów trud podejmować. Trzeba przysparzać tej wiedzy nowym pokoleniom. Nawet za cenę cierpienia, jaką ona ze sobą niesie. Przyszłość świata musimy kształtować w oparciu o głębokie zrozumienie tego, co ponad 75 lat temu wydarzyło się w sercu Europy i o czym wciąż mówią naoczni świadkowie.

Niech wieczną przestrogą będzie także to, co stało się z narodem potomków Leibniza, Goethego, Schillera i Bacha – gdy został zainfekowany wirusem imperialnej pychy i rasistowskiej pogardy. Nie możemy też zapominać, że ostatni, decydujący krok ku II wojnie światowej – bez której nie byłoby tragedii Holokaustu – to tajne porozumienie Hitlera i Stalina z 23 sierpnia 1939 roku. Zakładało ono odebranie wolności i suwerenności państwom Europy Środkowej i Wschodniej, a zainicjowana wówczas bliska współpraca obu totalitarnych reżimów trwała do ostatnich godzin przed atakiem, którym nazistowskie Niemcy zaskoczyły ZSRR 22 czerwca 1941 roku.

Prawda o Holokauście nie może umrzeć. Nie wolno jej zniekształcać ani instrumentalizować dla jakichkolwiek celów.

W imię świętej pamięci o zagładzie Żydów oraz przez szacunek dla pozostałych ofiar dwudziestowiecznych totalitaryzmów – nie możemy i nie będziemy tego tolerować. Nie ustaniemy w wysiłkach, aby świat pamiętał o tej zbrodni. Oraz by nic podobnego już się nie powtórzyło.

Misji ujawnienia prawdy o Holokauście oraz wspierania zagrożonych eksterminacją Żydów podjął się bardzo wcześnie polski ruch oporu. Utworzone na naszych okupowanych ziemiach Polskie Państwo Podziemne starało się chronić wszystkich, którzy jeszcze do niedawna byli obywatelami Polski niepodległej.

We wrześniu 1940 roku działający w porozumieniu z władzami konspiracyjnymi oficer Wojska Polskiego Witold Pilecki świadomie pozwolił się uwięzić w KL Auschwitz. Uciekł w kwietniu 1943 roku, a następnie przekazał raport o tym, co się tam działo. Oto jego fragment: „Chorzy [na tyfus], nieprzytomni i prawie już zdrowi (...) zostali wpakowani na auta i wywiezieni (...) do komór gazowych. (...) Jeden ośmioletni chłopczyk prosił esesmana, by go zostawił. Ukląkł przed nim na ziemi. Esesman kopnął go w żołądek i wrzucił do auta jak szczenię”.

Także Jan Karski, emisariusz emigracyjnych władz polskich, własnymi oczyma oglądał potworności, do jakich dochodziło w warszawskim gettcie oraz w niemieckim obozie przejściowym w Izbicy. Przygotował memorandum o niemieckim systemowym ludobójstwie Żydów. Od grudnia 1942 roku prezentował je środowiskom opiniotwórczym oraz najwyższym władzom państw sprzymierzonych. Wcześniej jeszcze generał Władysław Sikorski, premier rządu polskiego w Londynie, skierował do aliantów notę przyjętą na posiedzeniu Rady Ministrów 6 czerwca 1942 roku.

Raportował w niej: „...wyniszczenie ludności żydowskiej ma miejsce w niewiarogodnych rozmiarach. W miastach jak Wilno, Lwów, Kołomyja, Stanisławów, Lublin, Rzeszów, Miechów, przeprowadza się rzezie dziesiątków tysięcy Żydów. W ghettach Warszawy i Krakowa gestapo wykonuje codziennie egzekucje masowe. (...) Żydzi w Polsce cierpią najstraszliwsze prześladowania w ciągu swych dziejów”.

Równocześnie Polskie Państwo Podziemne utworzyło Radę Pomocy Żydom przy Delegaturze Rządu RP na Kraj. Dzięki niej blisko 50 tysięcy osób zdobyło dokumenty, schronienie, pieniądze i opiekę lekarską. Polscy dyplomaci organizowali ucieczki Żydów na terytoria niekontrolowane przez nazistowskie Niemcy.

Znaczny odsetek ocalonych z Holokaustu zawdzięczał życie tysiącom polskich Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. W naszych opowieściach rodzinnych, w dokumentach historycznych i literackich trwa pamięć o wielu osobach pochodzenia żydowskiego ukrywanych na strychach, w piwnicach i stodołach. O użyczaniu żydowskim uciekinierom skromnego posiłku lub wskazywaniu im bezpiecznej drogi ucieczki.

A trzeba wiedzieć, że w Polsce za każdy taki gest niemiecki okupant karał śmiercią. Zdarzyło się to setki razy. Wśród milionów Polaków były też osoby, które mogły udzielić pomocy ukrywającym się Żydom, ale nie potrafiły pokonać lęku o życie własne i swoich najbliższych. Zdarzali się też tacy, którzy z niskich pobudek wydawali Żydów w ręce niemieckich władz okupacyjnych lub sami dopuszczali się wobec nich czynów haniebnych. W dramatycznych okolicznościach tamtego czasu wymiar sprawiedliwości Polskiego Państwa Podziemnego orzekał i wykonywał wobec tych przestępców karę śmierci.

Wybudowane w okupowanej Polsce niemieckie nazistowskie obozy koncentracyjne były i do dzisiaj są dla nas nieznośnym upokorzeniem. Stanowią one drastyczne zaprzeczenie naszej tysiącletniej kultury i historii, polskiego ducha wolności, tolerancji i solidarności.

Ludobójstwo Żydów, choć dokonywane na obszarze niemal całej Europy, było szczególnie dotkliwym ciosem w państwo polskie, od wieków wielowyznaniowe i wielonarodowe.

Społeczność żydowska w przedwojennej Polsce należała do najliczniejszych w całej historii tego narodu. Spośród 6 milionów obywateli Rzeczypospolitej, którzy zginęli w wyniku II wojny światowej (to ponad jedna piąta całej populacji), aż 3 miliony stanowili polscy Żydzi. I to oni byli największą grupą ofiar Holokaustu. Wspólnota żydowska, żyjąca i rozwijająca się na naszych ziemiach przez blisko dziesięć wieków, w ciągu kilku lat zniknęła niemal całkowicie. Polska straciła nagle tysiące żydowskich twórców kultury, badaczy, lekarzy, prawników i urzędników, przedsiębiorców, rzemieślników, kupców i innych cenionych specjalistów.

Wśród mordowanych byli małżonkowie, przyjaciele, sąsiedzi i współpracownicy osób o korzeniach nieżydowskich. W naszych miastach trwa pamięć o męczeństwie Żydów gromadzonych przez niemieckiego okupanta w dzielnicach-więzieniach, jakim były getta. Tylko pojedyncze przedwojenne synagogi służą dziś za domy modlitwy.

W ocalałych budynkach żydowskich szkół religijnych czy rytualnych łaźni nie rozbrzmiewają już języki jidysz i hebrajski. W obecnych granicach Polski jest blisko 1200 zidentyfikowanych cmentarzy żydowskich, ale znajdujących się tam grobów nie ma już komu odwiedzać. Bezpowrotnie zniszczono żydowskie dzieła sztuki i rzemiosła artystycznego, zabytkowe księgi, druki oraz rękopisy uczonych, literatów i kompozytorów.

Historię Żydów w Polsce oraz ich unicestwionego świata opowiadamy dzisiaj poprzez publikacje i konferencje naukowe, festiwale, wystawy, koncerty i pomniki, w ramach działalności państwowych instytucji naukowych i placówek kultury takich jak muzea, teatry, archiwa czy biblioteki.

Stopniowo odradzają się żydowskie gminy wyznaniowe, organizacje społeczne, wydawnictwa i czasopisma. Wspieramy te działania, bo w opowieści o polskich Żydach i ich męczeństwie niemiecki nazizm nie może mieć ostatniego słowa.

Upamiętnienie tragedii, jaką była zagłada Żydów, powinno być ważnym i trwałym elementem edukacji dla pokoju. Opowieścią, która przenika ludzkie serca, kruszy bariery uprzedzeń, podziałów i nienawiści. Lekcją tego, jak okazywać zrozumienie i pomoc osobom najciężej doświadczonym przez los.

Właśnie w tym duchu będziemy obchodzić Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Decyzją Zgromadzenia Ogólnego ONZ od 15 lat przypada on w rocznicę wyzwolenia KL Auschwitz. Dlatego za cztery dni, na terenie polskiego Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau – w miejscu, gdzie rozsypane są prochy ponad miliona ofiar Holokaustu – spotkamy się w gronie przywódców i wysokich przedstawicieli państw z całego świata. Będą nam towarzyszyć sędziwi ocaleni. W 75. rocznicę symbolicznego zakończenia zagłady damy świadectwo prawdzie. Wspólnie zaapelujemy o pokój, sprawiedliwość i szacunek między narodami.

Wieczna pamięć i cześć zgładzonym w KL Auschwitz!

Wieczna pamięć i cześć ofiarom Holokaustu!

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Andrzej Duda

________________________________________________

Przesłanie opublikowane na łamach „Le Figaro”, „Die Welt” i „Washington Post” w ramach kampanii edukacji historycznej „The Truth That Must Not Die”.

CZYTAJ DALEJ

Portugalia: kult Matki Bożej z Nazaré kandydaturą UNESCO

2020-01-27 18:28

[ TEMATY ]

Portugalia

UNESCO

Nazare

wikipedia.org

Portugalia przedstawi kandydaturę kultu Matki Bożej z Nazaré jako niematerialnego dziedzictwa ludzkości UNESCO. Kwestie związane z tą inicjatywą były przedmiotem trzydniowej debaty w portugalskim mieście Nazaré, na wschodnim wybrzeżu tego kraju.

W wydarzeniu, które zgromadziło wspólnoty wiernych oraz instytucje związane z kultem Matki Bożej z Nazaré, wzięli udział m.in. przedstawiciele zgromadzeń maryjnych, a także portugalscy biskupi oraz biskupi z Brazylii oraz kilku byłych portugalskich kolonii w Afryce. Jak poinformował kardynał patriarcha Lizbony Manuel Clemente, spotkanie odbywające się pod hasłem „Dzieląc się dziedzictwem. Wiara na świecie” służyło omówieniu kwestii złożenia kandydatury kultu Matki Bożej z Nazaré do władz UNESCO.

Spotkanie w Nazaré zbiegło się z peregrynacją uważanej za cudowną figurki Matki Bożej z Nazaré z bazyliki w brazylijskim mieście Belém, w stanie Pará, do Portugalii. Pochodząca z przełomu XVII i XVIII w. figurka Maryi odwiedziła m.in. klasztor Hieronimitów w Lizbonie.

Świątynia ku czci Matki Bożej w Nazaré jest najstarszym sanktuarium maryjnym Portugalii. Według legendy, do tej miejscowości w IV w. trafiła drewniana figurka Maryi, przyniesiona przez jednego z mnichów z Ziemi Świętej. Pierwszy kościół powstał w tej portugalskiej miejscowości w XII wieku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję