Reklama

Wywiady

Sędziowie nie mogą stanowić praw

Na czym polega spór o wymiar sprawiedliwości i jak zażegnać kryzys – wyjaśnia sędzia Wiesław Johann, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa, w rozmowie z Mateuszem Wyrwichem.

Niedziela Ogólnopolska 9/2020, str. 46-47

[ TEMATY ]

wywiad

konstytucja

spór

Trybunał Konstytucyjny

sędziowie

BOŻENA SZTAJNER

Mateusz Wyrwich: Rozpoczęta przed kilku laty reforma wymiaru sprawiedliwości okazała się chyba najtrudniejszą z reform rządu PiS. Jak Pan sądzi, dlaczego?

Wiesław Johann: Kiedy byłem, przez 9 lat, sędzią Trybunału Konstytucyjnego, mieliśmy wstępować do UE. Podczas któregoś ze spotkań z prawnikami UE jeden z nich zapytał, co dla nas będzie ważniejsze: polskie prawo czy prawa europejskie. Bez wahania odpowiedzieliśmy, że polskie. Takiej odpowiedzi udzielił też obecny podczas rozmowy prof. Marek Safjan, dziś sędzia w TSUE. Uważaliśmy, że dla nas najważniejszym prawem jest nasza konstytucja. A prawo europejskie? – zapytał ów człowiek... Oczywiście, prawo europejskie będziemy stosowali, ale w ramach umów. Dlaczego o tym mówię? Bo dziś cały czas istnieje spór między politykami o to, co jest ważniejsze: konstytucja krajowa czy prawo europejskie. Twierdzę, że nie po to nasz parlament zapisał w artykule 8 konstytucji, iż jest ona prawem nadrzędnym, żebyśmy od tego odstępowali.

Opozycja też mówi, że dla nich najważniejsza jest konstytucja, gdzie więc jest sprzeczność?

Tu nie ma żadnej sprzeczności. Sprawa polega na tym, że konstytucji nie można interpretować. Ona jest w swoich zapisach jednoznaczna. Krytykuje się obecną konstytucję, ale ona jest taka, jaka jest. Jeszcze raz podkreślam: to jest ustawa zasadnicza i wszystkie uchwały, ustawy, wszystkie obowiązujące w Polsce normy muszą być zgodne z jej treścią. Jeśli nie są zgodne, to takie prawo nie może się znaleźć w polskim porządku prawnym.

Tak się jednak stało, że konstytucja została naruszona w 2015 r. przez dzisiejszą opozycję – PO-PSL. Ówczesna większość parlamentarna wybrała dwóch „nadprogramowych” przedstawicieli do Trybunału Konstytucyjnego, tuż przed wybraniem nowego parlamentu...

Proszę pamiętać, że to była uchwała Sejmu i po nowych wyborach, w nowym układzie sił w Sejmie została poddana weryfikacji. Sejm miał pełne prawo do tego, by zreasumować poprzednią uchwałę i uznać ją za niebyłą, a następnie dokonać wyboru nowych członków TK. Proszę zauważyć, że wokół tego wyboru nie ma dzisiaj sporu...

Niezupełnie, parlamentarzyści PO, PSL, również lewicy mówią, że TK to „neotrybunał” konstytucyjny albo że w ogóle go nie ma...

To, że opozycja mówi, iż to jest tzw. trybunał czy „neotrybunał”, to takie są prawa opozycji. Ja natomiast patrzę na literę prawa, na obowiązujący porządek prawny, i z tego punktu nie można powiedzieć, że jest tzw. Trybunał Konstytucyjny. Ja mogę się nie zgadzać z jego orzeczeniami, ale to jest TK. I funkcjonuje jako jeden z najważniejszych elementów władzy sądowniczej. Podkreślam: nie wymiaru sprawiedliwości, tylko władzy sądowniczej.

Kolejnym elementem ataku – albo jak niektórzy mówią: sporu – stała się Krajowa Rada Sądownictwa, której jest Pan wiceprzewodniczącym.

Otóż muszę powiedzieć, że Krajowa Rada Sądownictwa jest w polskim porządku konstytucyjnym organem wyjątkowym. Funkcjonuje w naszym systemie prawnym 30 lat. Jej podstawową funkcją jest wnioskowanie kandydatów do sądów powszechnych i Sądu Najwyższego. To jest procedura, którą przewidują Ustawa o KRS i Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych. Istnieje pewien tryb powoływania sędziów, a jego ostatnim akcentem jest decyzja prezydenta.

Dochodzi jednak do takiego absurdu, że KRS jest kontestowana przez opozycję, a jednocześnie dwóch z jej przedstawicieli – senatorowie Krzysztof Kwiatkowski i Bogdan Zdrojewski – zostało do niej wybranych przez Senat. O co więc chodzi opozycji?

No właśnie. Zaprosiłem tych dwóch senatorów do siebie. Interesuje mnie ich głos, bo chcę wiedzieć, co myśli opozycja. Rozmowa była miła. Ja sam zapewniłem, że oczekuję od nich pracy, a nie obstrukcji. I muszę powiedzieć, że w pierwszym posiedzeniu KRS obaj panowie aktywnie uczestniczyli. No, może nie głosowali.

Inna wewnętrzna sprzeczność: prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf zwołuje pierwsze posiedzenie KRS, a jednocześnie nie uznaje KRS. Czyli zwołuje coś, co nie istnieje...

Myślę, że najwięcej w tej kwestii miałaby do powiedzenia pani Gersdorf. Muszę jednak przyznać, że budzi to moje zdziwienie. Powiadam: jesteśmy prawnikami, a prawo jest, jakie jest. Jesteśmy tutaj po to, aby prawo realizować, aby tego prawa przestrzegać. Owszem, jest to paradoks, ale on się zaczął od czegoś innego – od zmiany sposobu powoływania sędziów. KRS liczy 25 członków. W jej składzie jest piętnaścioro sędziów wybranych przez Sejm. I tutaj istnieje spór: przez kogo wybranych? Nikt nie ma pretensji, że zasiada 4 przedstawicieli Sejmu, 2 – Senatu, przedstawiciel prezydenta, czyli ja, oraz minister sprawiedliwości, pierwszy prezes SN i prezes NSA. Razem: 25 osób.

Kontrowersje budzi tych piętnaścioro wybranych przez Sejm. Dlaczego?

Ano właśnie, i tutaj toczy się ten spór. Czy to rozwiązanie, które zostało zaproponowane w 2017 r., jest właściwe? Czyli że nie tylko środowisko sędziowskie będzie wybierać swoich przedstawicieli, ale również będzie ich wybierał Sejm na podstawie rekomendacji środowiska sędziowskiego bądź obywateli. Przyjęto zasadę, że kandydaturę do KRS przedstawia 25 sędziów popierających bądź 2 tys. obywateli. I to się stało u nas problemem, mimo że podobny wybór odbywa się w innych krajach UE. A poza tym nie ma jednolitego systemu w Europie. W każdym razie takie prawo zostało uchwalone i należy je szanować.

Do tego jeszcze pojawia się atak ze strony UE na naszą reformę. To potęguje anarchię w reformowaniu naszego sądownictwa....

Przyznam szczerze, że tego nie jestem w stanie zrozumieć. Chcę wierzyć, że ten atak wynika z braku wiedzy o polskim wymiarze sprawiedliwości, o tym, co się dzieje w Polsce. Bo jakie jest ich źródło wiedzy? Źródłem wiedzy są nasi europarlamentarzyści, liberalno-lewicowi i takież media, które – mówiąc językiem bardzo brzydkim – urabiają nam opinię. Także nasi sędziowie, którzy uczestniczą w życiu politycznym. Rozumiem, że sędzia ma prawo do własnych poglądów, ale kiedy już nakłada togę i ma wymierzać sprawiedliwość w imieniu Rzeczypospolitej, to musi zostawić politykę i swoje poglądy za drzwiami. Nie odmawiam sędziom prawa do własnych poglądów, ale swoje poglądy każdy może wyrazić, kiedy będzie wrzucał kartkę do urny wyborczej. Sędzia natomiast ma być apolityczny. Apolityczność to gwarancja jego niezawisłości.

Przyjęcie uchwały trzech izb Sądu Najwyższego: Izby Cywilnej, Izby Karnej oraz Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 23 stycznia, w której stwierdza się, że sędziowie powołani na stanowiska na podstawie rekomendacji nowej KRS nie są uprawnieni do orzekania – to kompletna anarchia. Sąd Najwyższy nie jest przecież ustawodawcą!

Pan to nazwał anarchią. Ale jeśli zbierają się trzy izby Sądu Najwyższego i podejmują jakąś uchwałę, to nie są to ludzie pozbawieni wiedzy i doświadczenia prawniczego. Wręcz przeciwnie. Można uważać, że jest to elita naszego wymiaru sprawiedliwości. I ta elita podejmuje taką, a nie inną uchwałę, na którą ja, na Boga, zgodzić się nie mogę.

Czy jest szansa na rozwiązanie tego kryzysu?

Kiedy przed 2 laty zaczął się kryzys wokół reformy sądownictwa, podniosły się głosy kontestujące te zmiany. Wówczas zaproponowałem: a może byśmy się spotkali, porozmawiali... Niestety, ze strony opozycji nikt tego pomysłu nie podchwycił. Czy dzisiaj coś z tego, co proponuje Michał Kleiber, czyli „okrągły stół”, wyjdzie – nie wiadomo. Ale rozmawiać trzeba, bo nie należy pozostawać w tym sporze. Wymiar sprawiedliwości musi przejść reformę – bo to jest instrument ochrony naszych praw. Tu nie może być walki politycznej między sędziami. Tu musi być realizacja tego zobowiązania, do którego sędziowie zostali powołani przez konstytucję. Oni mają wymierzać sprawiedliwość w imieniu najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Spory polityczne mogą sobie zostawić na spotkania towarzyskie, a nie mieszać do tego sali sądowej. Aby wymiar sprawiedliwości był ostoją Rzeczypospolitej.

2020-02-25 11:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Spory między sądami

Spór o reformę sądownictwa wszedł w nową fazę. Po uchwale izb Sądu Najwyższego do gry wszedł Trybunał Konstytucyjny.

Trybunał Konstytucyjny wstrzymał stosowanie uchwały trzech izb Sądu Najwyższego. Dzięki temu sędziowie powołani przez prezydenta Andrzeja Dudę mogą dalej wykonywać swoją pracę. TK 25 lutego rozstrzygnie wniosek w sprawie sporu kompetencyjnego między Prezydentem RP i Sejmem a Sądem Najwyższym. Do tego czasu zawieszone jest stosowanie uchwały SN, w której stwierdzono, że sędziowie zaopiniowani przez KRS w obecnym składzie zostali powołani nieprawidłowo. Sędziowie TK wstrzymali też możliwość wydawania przez SN kolejnych uchwał ws. kompetencji sędziów powołanych przez Prezydenta RP na wniosek KRS. – Trybunał jasno określi, jakie kompetencje mają poszczególne organy państwa, czy sądy mogą kwestionować prerogatywę prezydenta, czy nie – wyjaśnił wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

Trybunał Konstytucyjny w polskim systemie prawnym jest najwyższym sądem i jako jedyna instytucja może rozstrzygać spory ustrojowe, bo konstytucja jest najwyższym prawem w Polsce. Mimo to z decyzją TK nie zgadza się rzecznik Sądu Najwyższego. – Postanowienie Trybunału Konstytucyjnego ma na celu uniemożliwienie wykonania uchwały trzech izb SN, a tym samym uniemożliwienie wykonania wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE – powiedział rzecznik SN Michał Laskowski. Dodał, że ani Trybunał, ani sądy nie mogą blokować wykonania orzeczenia TSUE.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski prosi dostojników kościelnych o jałmużnę na walkę z koronawirusem

2020-04-07 13:33

[ TEMATY ]

kard. Krajewski

Grzegorz Gałązka

Jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski poprosił kardynałów, arcybiskupów, biskupów i prałatów towarzyszących papieżowi podczas publicznych liturgii, by złożyli ofiarę pieniężną na rzecz walki z koronawirusem. Duchowni ci tworzą tzw. Cappella Pontificia.

W nocie opublikowanej przez Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej polski hierarcha przypomniał, że „z powodu pandemii COVID-19 celebracje liturgiczne pod przewodnictwem Ojca Świętego będą w Wielkim Tygodniu przeżywane bez obecności tych, którzy na mocy motu proprio «Pontificalis Domus» tworzą Cappella Pontificia”. Dlatego prosi ich, by okazali łączność z Biskupem Rzymu poprzez wspomożenie cierpiących jałmużną - ofiarą pieniężną, o której konkretnym przeznaczeniu zadecyduje papież.

Cappella Pontificia złożona jest z duchownych, którzy uczestniczą w papieskich celebracjach liturgicznych w szatach liturgicznych lub związanych ze swą godnością i urzędem. Są to: kardynałowie, patriarchowie, arcybiskupi stojący na czele dykasterii Kurii Rzymskiej, wicekamerling Kościoła, sekretarze Kongregacji, regens Penitencjarii Apostolskiej, sekretarz Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej, dziekan Trybunału Roty Rzymskiej, szefowie papieskich rad i papieskich komisji, opat z Monte Cassino, opaci generalni kanoników regularnych i zakonów mniszych, przełożeni generalni (lub prokuratorzy) zakonów żebraczych, prałaci audytorzy Trybunału Roty Rzymskiej, członkowie kapituł trzech bazylik papieskich: św. Piotra, św. Jana na Lateranie i Matki Bożej Większej, proboszczowie parafii rzymskich.

CZYTAJ DALEJ

Słowo metropolity krakowskiego do kapłanów na Wielki Czwartek 2020 r.

2020-04-08 07:53

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Arcybiskup Marek Jędraszewski skierował słowo do kapłanów na Wielki Czwartek. 

Drodzy i Czcigodni Bracia w Kapłaństwie,

Jak zwykle mieliśmy się spotkać w poranek Wielkiego Czwartku, u progu Triduum Paschalnego, na uroczystej Mszy świętej Krzyżma, podczas której święci się trzy oleje: olej chorych, olej katechumenów i olej krzyżma. W tym też dniu tradycyjnie obchodzimy „rocznicę dnia, w którym Chrystus dał udział w swoim kapłaństwie Apostołom i nam”. Dlatego podczas Mszy świętej Krzyżma odnawiamy przyrzeczenia kapłańskie, które uroczyście składaliśmy w chwili przyjmowania święceń kapłańskich: pobożnego i z głęboką wiarą odprawiania misteriów Chrystusa „na chwałę Boga i dla uświęcenia ludu chrześcijańskiego”, pilnego i mądrego pełnienia posługi słowa, gorliwego naśladowania przykładu Chrystusa, Dobrego Pasterza oraz coraz ściślejszego jednoczenia się z Chrystusem, Najwyższym Kapłanem, aby „razem z Nim samego siebie poświęcić Bogu za zbawienie ludzi”. Niestety, pandemia koronawirusa sprawiła, że nasze tegoroczne wielkoczwartkowe spotkanie nie jest możliwe. Prawdopodobnie na Mszy świętej Krzyżma spotkamy się dopiero w sobotę 12 września, na dwa dni przed świętem Podwyższenia Krzyża Świętego.

W związku z tymi okolicznościami pozwólcie, że skieruję do Was, Drodzy Bracia, trzy prośby.

Pierwszą z nich jest prośba o przyjęcie z mej strony najlepszych, bardzo serdecznych życzeń na kapłański Wielki Czwartek. Przeżywajcie go zgodnie ze słowami Pana Jezusa, wypowiedzianymi w Wieczerniku do Apostołów: „Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał” (J 15, 15-16). Wraz z tymi życzeniami zechciejcie przyjąć również, załączony do mego Słowa, „List Prezydium Konferencji Episkopatu Polski do Kapłanów na Wielki Czwartek 2020 roku”.

Drugą moją prośbą jest to, aby każdy z Was, Drodzy Bracia, po zakończeniu liturgii Wieczerzy Pańskiej, adorując Pana Jezusa w Ciemnicy, te przyrzeczenia kapłańskiego wobec Niego samego osobiście odnowił.

W trzeciej mojej prośbie pragnę nawiązać do tego, co było przedmiotem mojego Listu do Archidiecezjan z dnia 14 września 2019 roku i co pojawiło się również w tegorocznym Liście na Wielki Post 2020. Chodzi o codzienną półgodzinną adorację Najświętszego Sakramentu, podczas której mamy dziękować Panu Bogu za dar św. Jana Pawła II Wielkiego oraz polecać Bożej Opatrzności w odmawianym wtedy różańcu i w Litanii do św. Jana Pawła II wszystkie ważne sprawy naszej Ojczyzny. Drodzy Bracia Kapłani, doskonale wiemy, jak w obecnym czasie ta modlitwa jest nam wszystkim bardzo potrzebna. Kontynuujcie ją, zapraszając na nią także innych, mając jednak równocześnie na uwadze to, aby nie wchodzić w konflikt z aktualnie obowiązującymi obostrzeniami co do liczby osób uczestniczących w zgromadzeniach religijnych.

Na pełne wiary i nadziei przeżywanie misterium Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego wszystkim Wam, Drodzy i Czcigodni Bracia w Kapłaństwie, z serca błogosławię

† Marek Jędraszewski

Arcybiskup Metropolita Krakowski

Kraków, Wielki Wtorek, 7 kwietnia 2020 roku.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję