Reklama

Porady

Czas na palmę wielkanocną

W Niedzielę Palmową, zwaną też Niedzielą Wierzbną, wierni przynoszą do kościoła palmy, aby je poświęcić.

Niedziela Ogólnopolska 13/2020, str. 29

[ TEMATY ]

Niedziela Palmowa

palma wielkanocna

Adam Łazar

Nie wiadomo, czy w tym roku będziemy mogli iść z palmami do kościoła, ale warto zrobić je w domu, by mieć choćby namiastkę tego pięknego święta. Palma symbolizuje gałązki, którymi ludzie tłumnie witali Jezusa wjeżdżającego do Jerozolimy.

Do wykonania palmy wielkanocnej używa się różnych dodatków, w zależności od regionu, najważniejszym jednak elementem są gałązki wierzbowe z baziami. W symbolice Kościoła wierzba jest znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy, życia oraz corocznego odradzania się natury i radości. Innymi nieodłącznymi elementami palmy są: bukszpan, borówka, żywotnik, wielobarwne kwiaty – żywe, suszone, sztuczne czy bibułowe oraz trawy, cis, mech, również kolorowe wstążki.

Reklama

Do wykonania palmy wielkanocnej potrzebne są prosty patyk lub kijek bambusowy – będzie stanowił konstrukcję, rdzeń, a także nić lub sznurek, a najlepiej cienki drut florystyczny, którym przymocowuje się elementy dekoracyjne.

Palmę wykonuje się techniką owijania. Polega ona na owijaniu materiałem technicznym (sznurek, drut) umieszczanych dookoła patyka elementów dekoracyjnych i zieleni – warstwami.

Wicie palmy zaczyna się od przymocowania gałązek wierzbowych do szczytu patyka, a następnie przymocowuje się warstwowo przygotowane elementy – kwiaty żywe, suszone, bibułowe oraz zieleń. Należy delikatnie dociągać drut, pamiętając o tym, że żywe elementy są w pełni turgoru, po wyschnięciu zmniejszą swoją objętość i mogłyby wypaść z dekoracji. Poszczególne poziomy mogą być wykonane z tego samego lub mieszanego materiału – to zależy od twórcy. Dolną część patyka pozostawiamy jako rączkę do trzymania i ozdabiamy kolorowymi wstążkami.

Palma wielkanocna powinna być kolorowa jak wiosna, kiedy to przyroda budzi się do życia, a w ludziach rodzi się nadzieja. Poświęconej palmie wielkanocnej w wierzeniach ludowych przypisywano moc ochrony ludzi, zwierząt i domostw przed nieczystymi mocami, wierzono, że ludziom daje zdrowie i spokój. Wielkanocna palma wetknięta w glebę miała chronić plony przed niepogodą, gradobiciem, powodzią, pożarem, burzą i wichurą, wierzono, że bazie zmieszane z ziarnem sprzyjają plonom. Po Świętach Wielkanocnych palmy zwykle nie wyrzuca się na śmietnik. W Wielką Sobotę są one palone, a popiół z nich jest używany w następnym roku do obrzędów Środy Popielcowej.

2020-03-25 12:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rzecznik KEP: akcja #Palma - stwórzmy wirtualną procesję

Rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik zaprasza do publikowania w mediach społecznościowych zdjęć naszych palm wielkanocnych z hasztagiem #Palma. W tym roku epidemia uniemożliwia nam udział w procesjach, które w Niedzielę Palmową odbywały się w parafiach, ale możemy stworzyć ich wirtualną formę.

W informacji przekazanej PAP, rzecznik Episkopatu Polski podkreślił, że w obecnej trudnej sytuacji rola mediów społecznościowych w komunikacji nabiera jeszcze większego znaczenia.

"Rygory sanitarne znacznie ograniczają możliwość udziału w mszach św. i nabożeństwach w kościołach. Natomiast można powiedzieć, że dzięki nowym technologiom, to Kościół przychodzi do naszych domów. Oczywiście nic nie zastąpi bezpośredniego udziału w liturgii i korzystania z sakramentów, ale w sytuacji epidemii musimy szukać dostępnych rozwiązań. Dlatego zachęcam do udziału w akcji z hasztagiem #Palma” – zaapelował ks. Rytel-Andrianik.

Dodał, że zamieszczając zdjęcia palm wielkanocnych w mediach społecznościowych, dzielimy się z innymi tym, jak przeżywamy Niedzielę Palmową. "Stwórzmy wirtualną procesję z palmami i pewien rodzaj wspólnoty internetowej, wspierając się wzajemnie w tym czasie, a szczególnie osoby starsze, samotne, w kwarantannie i izolacji. Niech palma będzie w naszych domach znakiem modlitwy i nadziei” – powiedział rzecznik KEP.

Poinformował, że w Wielkim Tygodniu zaplanowane są kolejne akcje w mediach społecznościowych: #MojKrzyz i #Swieconka. "W Wielki Piątek będziemy publikowali zdjęcia krzyży z hasztagiem #MojKrzyz, które mamy w domach, tak, by także w ten sposób oddawać im cześć i adorować. W Wielką Sobotę i Niedzielę Wielkanocną zachęcamy do umieszczania zdjęć koszyczków wielkanocnych, które przygotujemy z hasztagiem #Swieconka” – podkreśli ks. Rytel-Andrianik. (PAP)

Autor: Stanisław Karnacewicz

skz/ dki/

CZYTAJ DALEJ

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Niedziela łowicka 49/2004

[ TEMATY ]

święty

pl.wikipedia.org

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Premier: Nie rezygnujemy z planów wobec polskiego górnictwa. Chcemy, by było coraz bardziej nowoczesne, czystsze i bezpieczniejsze

2020-12-04 11:54

[ TEMATY ]

barbórka

Mateusz Morawiecki

facebook.com/MorawieckiPL

Nie rezygnujemy z planów wobec polskiego górnictwa, chcemy, by było coraz bardziej nowoczesne, czystsze i bezpieczniejsze - podkreślił szef rządu Mateusz Morawiecki, składając górnikom życzenia z okazji Barbórki.

Tegoroczna Barbórka jest wyjątkowa, bo pada na nią długi cień pandemii. Przyszłość gospodarki zależy od tego, jak szybko uda nam się wygrać z wirusem. Pomimo tego nie rezygnujemy ze swoich planów wobec polskiego górnictwa. Chcemy, by było coraz bardziej nowoczesne, czystsze i bezpieczniejsze

- napisał w piątek Morawiecki na Facebooku.

Premier złożył życzenia górnikom i zwrócił się do nich z prośbą: „W dniu Świętej Barbary wszystkim górnikom chciałbym przekazać nie tylko życzenia i tradycyjne pozdrowienia, ale mam do nich ważną prośbę. Oddawajcie osocze!”

To coś więcej, niż szlachetny gest. To dar życia! Nikt tak jak Wy nie zna jego ceny, gdy codziennie narażacie się podczas ciężkiej pracy pod ziemią. Wasza postawa może poprowadzić nas do zwycięstwa nad pandemią - podkreślił.

Niech tegoroczna Barbórka będzie prawdziwym świętem górniczej solidarności! Szczęść Boże! - zakończył premier.

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję