Reklama

W służbie Bogu i człowiekowi

W Raniżowie odbył się jubileusz Eugeniusza Chorzępy, długoletniego organisty w parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

W duchu wdzięczności Bogu za całokształt życia i działalności pan Eugeniusz obchodził swój potrójny jubileusz (80 lat życia, 60 lat pracy organistowskiej i 30 lat posługi w parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Raniżowie). 23 lutego 2020 r. uroczystą

Reklama

Mszę św. w intencji jubilata sprawował biskup senior Edward Frankowski. W homilii celebrans mocno podkreślał znaczenie muzyki sakralnej, która przeznaczona jest do sprawowania kultu Bożego, a jej głównym zadaniem jest oddawanie czci Bogu i ubogacenie liturgii.

Eugeniusz Chorzępa od najmłodszych lat marzył, aby grać na jakimś instrumencie. W szkole podstawowej najbardziej pociągała go gra na organach i akordeonie.

Po zakończeniu szkoły początkowo w domu ćwiczył grę pod okiem mistrza, a następnie przez cztery lata w szkole organistowskiej w Przemyślu prowadzonej przez księży salezjanów.

Pierwszym kościołem, w jakim grał przez dwa lata, był klasztor Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów w Sędziszowie Małopolskim. Następnie na dwa lata został powołany do służby wojskowej, po której został organistą w Sanktuarium Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Zawadzie na okres ośmiu lat. Po tym czasie przeniósł się do parafii Zaleszany, gdzie pracował przez 20 lat.

Reklama

W związku z tym, że rodzice pana Eugeniusza potrzebowali pomocy z racji swojego wieku, przeniósł się w rodzinne strony, w okolice Raniżowa. Tu szczęście uśmiechnęło się do niego po raz kolejny i dostał pracę w parafii Raniżów, gdzie pracuje już 30 lat. Pan Eugeniusz nie tylko gra na organach, ale prowadzi chór parafialny oraz scholę w Porębach Wolskich.

Na koniec uroczystości jubileuszowych, odbierając życzenia od przedstawicieli parafian oraz rodziny, jubilat podziękował wszystkim obecnym za wspólną modlitwę i pamięć.

2020-03-25 12:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Ręce precz od Jana Pawła II”. Ważne słowa kard. Ruiniego w obronie Papieża

2020-11-20 15:18

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Il Foglio

„Kto kwestionuje świętość Karola Wojtyły, a jest wśród nich również garstka katolików, nie wie co mówi”. Kardynał Ruini nie ma wątpliwości, że poddawanie w wątpliwość świętość papieża nie ma żadnego uzasadnienia, a był jednym z najbliższych współpracowników Jana Pawła II.

Od 1991 do 2008 r. sprawował funkcje wikariusza papieskiego dla diecezji rzymskiej, przez wiele lat przewodniczył Episkopatowi Włoch, przez niemal 30 lat uważany był za jedną z najbardziej wpływowych postaci Kościoła we Włoszech. Mimo, że skończył 89 lat pozostał niezwykle przenikliwym obserwatorem życia kościelnego i politycznego we Włoszech i na świecie. W najnowszym numerze „Il Foglio”, opiniotwórczej, włoskiej gazety, ukazał się wywiad z purpuratem, który ma być odpowiedzią kard. Ruiniego na ataki skierowane przeciwko Janowi Pawłowi II.

Na początku wywiadu Matteo Matzuzzi, watykanista „Il Foglio”, prosił kardynała o skomentowanie artykułu w „New York Times”, w którym utrzymuje się opinię, że Jan Paweł II został świętym zbyt pochopnie. W odpowiedzi kard. Ruini wspomniał moment śmierci Papieża i jego pogrzeb, który według niego był „apogeum Kościoła katolickiego, w którym trudno nie dostrzec ręki Boga”, oraz okrzyki ludzi „Santo Subito” (Święty zaraz).

Wyjawił również, że po pogrzebie kard. Tomko podjął inicjatywę zbierania podpisów kardynałów, którzy zamierzali prosić przyszłego papieża o zwolnienie z pięcioletniego okresu oczekiwania przed rozpoczęciem procesu beatyfikacji. „Podpisy złożyło ponad osiemdziesięciu kardynałów, a Tomko wręczył mi petycję jako kardynałowi wikariuszowi (procesy beatyfikacyjne i kanonizacyjne papieży odbywają się w diecezji rzymskiej, której papieże są biskupami – przyp. W.R.)”. – wspom kard. Ruini i doda: „Na pierwszej audiencji, której udzielił mi Benedykt XVI, przedstawiłem mu ją i nowy papież natychmiast się zgodził. Co do reszty, proces beatyfikacyjny, a następnie kanonizacyjny, przebiegał z absolutną regularnością, z zachowaniem wszelkich norm”.

Kardynał wyjaśnił fakt, że szybkość procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych zależy w dużej mierze od uznania cudów wymaganych przepisami, a w przypadku Jana Pawła II cuda były: „I to jakie cuda!” Poza tym kard. Ruini podkreślił fakt szeroko rozpowszechnionego, światowego kultu św. Jana Pawła II, również przy jego grobie w bazylice św. Piotra.

Dziennikarz poprosił purpurata, by odpowiedział tym wszystkim, którzy kwestionują „świętość” Jana Pawła II. „Będąc w bliskim kontakcie z Janem Pawłem II przez prawie dwadzieścia lat stopniowo nabrałem przekonania, że mam do czynienia z wielkim świętym, ale także z wielkim człowiekiem. Intensywność jego modlitwy uderzyła mnie od samego początku - natychmiast i całkowicie pogrążał się w modlitwie, gdy tylko pozwalały mu na okoliczności, i nic, co się wokół niego działo, nie rozpraszało go”.

Drugim „elementem” świętości papieża, była niezwykła zdolność przebaczania. „Często musiałem sygnalizować mu krytyki, nawet bardzo zdecydowane, linie jego pontyfikatu i jego samego. Papież reagował próbując przede wszystkim zrozumieć je i do pewnego stopnia uzasadniać te sprzeciwy. Nigdy nie brał pod uwagę hipotezy odwetu”. Następnie włoski purpurat wspomniał rys osobowości Papieża, o którym rzadko się mówi: „Jan Paweł II był całkowicie oderwany od dóbr ziemskich, a o jego osobiste rzeczy dbali inni z miłości do niego. Natomiast sam bardzo chętnie pomagał biednym, począwszy od ‘głodnych ludów’, na przykład mieszkańców Sahelu” (Jan Paweł II utworzył 22 lutego 1984 r. Fundację dla Sahelu, której celem było niesienie pomocy mieszkańcom tej części Afryki, szczególnie zagrożonej suszą – przep. W.R.).

W podsumowaniu wypowiedzi o świętości Jana Pawła II kard. Ruini wypowiedział zdecydowane słowa: „Kto kwestionuje jego świętość, jest zaślepiony uprzedzeniami i nie wie, co mówi. Szczególnie przykro, gdy takie stanowisko zajmują katolicy”.

Druga część wywiadu poświęcona jest spekulacjom wokół opublikowanego ostatnio Raportu dotyczącego McCarricka. Dziennikarz zapytał kardynała, czy słuszne są zarzuty, że Papież w sposób zbyt powierzchowny traktował kierowanie Kurią rzymską i nominacje biskupie. W odpowiedzi Ruini wyjaśnił, że „Jan Paweł II starannie wybierał swoich najbliższych współpracowników i darzył ich wielkim zaufaniem, nie był kimś, kto chciał skupiać władzę w swoich rękach. (...) Jednocześnie miał bardzo duże poczucie własnej odpowiedzialności i misji, która obejmowała również wymiar rządów.

Gdy przychodziło do podjęcia ważnych decyzji, jakimi z pewnością są nominacje biskupów, zwłaszcza ważnych diecezji, przeznaczał na to więcej czasu i poświęcał ten czas na modlitwę i refleksję. Nie będę wchodził w kwestię nominacji McCarricka, ponieważ jej nie znam i nie brałem w niej udziału, ponieważ wykraczało to poza moje obowiązki dotyczące diecezji rzymskiej i Kościoła włoskiego.

Mogę jednak powiedzieć, że zarzucanie Janowi Pawłowi II powierzchowności jest fałszywe i głęboko niesprawiedliwe - nic w jego sposobie bycia i działania nie było powierzchowne”.

W wywiadzie poruszono również sprawę roli kard. Stanisława Dziwisza, osobistego sekretarza Jana Pawła II, któremu wiele osób zarzuca, że miał zbyt duży wpływ na decyzje papieża, począwszy od decyzji o mianowaniu McCarricka arcybiskupem Waszyngtonu. Purpurat podkreślił, że „don Stanislao”, bo tak go wszyscy nazywali w Watykanie, który „jest prawdziwym kapłanem, całkowicie oddanym swojej posłudze”, „był całkowicie wierny Janowi Pawłowi II”, dlatego „papież bardzo mu ufał, uważając go nie bez powodu za cenną i zawsze lojalną pomoc”.

Kardynał Ruini przytoczył epizod, który miał miejsce w styczniu 2005 r., w którym papież stanowczo sprzeciwił się „don Stanislao”. „Wpływ ks. Stanisława, nawet w ostatnim okresie pontyfikatu Jana Pawła II, nie był w stanie odwrócić ról - tym, który decydował, był papież, a i sam „don Stanislao” nigdy nie chciał, żeby było inaczej”.

Kardynał Ruini odrzuca też tezę, że Jan Paweł II był „onieśmielony” ekspansywnością i silną pozycją McCarricka. „Myślenie, że McCarrick, a nawet ludzie znacznie ważniejsi od niego, mogliby zastraszyć Jana Pawła II, jest po prostu śmieszne. Jego zdanie wypowiedziane na początku pontyfikatu ‘Nie lękajcie się’ pozostało sławne, a Jan Paweł II osobiście nie bał się nikogo na świecie. W wielu okolicznościach mogłem zobaczyć, że odwaga, zarówno fizyczna, jak i moralna, była w nim czymś naturalnym.

Brak lęku i zastraszenia szedł w parze z wielką uwagą i szacunkiem dla każdego, również dla osób najskromniejszych, a tym bardziej dla biskupów - dlatego Jan Paweł II z wielką roztropnością przyjmował oskarżenia przeciwko ludziom”.

W obecnych dyskusjach o misji Jana Pawła II i jego świętości, w których zabierają głos ludzie, którzy nie znali i nie mieli nic wspólnego z papieżem, warto wsłuchać się w głos prawdziwych świadków jego działalności i życia, a takim jest niewątpliwie kard. Camillo Ruini.

CZYTAJ DALEJ

Dołącz do modlitwy za kapłanów i nie tylko

2020-11-28 10:59

mat. pras

Na czas Adwentu wiele osób podejmuje postanowienia, które mają zmienić danego człowieka. Do wspólnej modlitwy za kapłanów i samych siebie zapraszają twórcy Dzieła Duchowej Adopcji Kapłanów.

W tym roku, ze względu na sytuację pandemiczną, a także ostatnie protesty, które zweryfikowały wiarę, a w zasadzie jej brak wielu ochrzczonych, w ramach DDAK modlitwa obejmuje nie tylko kapłanów, ale także świeckich wiernych.

- Adwentowe postanowienie polega na podjęciu modlitwy w intencji samego siebie oraz dowolnie wybranego kapłana - mówi nam Agnieszka Dankiewicz.

Aby otrzymać więcej informacji należy wejść na fanpage DDAK znajdujący się na Facebooku:

Motywacją do działania modlitewnego jest potrzeba świętych świeckich i kapłanów. Sama inicjatywa zrodziła się 2 lipca 2010 roku. Jej twórczynią jest Sandra Kwiecień z Bytomia.

Jak możemy dowiedzieć się o całym dziele modlitewnym:

“Dzieło Duchowej Adopcji Kapłanów tworzą osoby świeckie, angażujące się w tę inicjatywę poza codziennymi zadaniami i pracą. Chociaż na co dzień mieszkamy w różnych miastach i każdy z nas ma inne obowiązki - to wspólny cel zaangażowania się w akcję na pewno bardzo mocno nas łączy.

Na początku do inicjatywy przyłączały się pojedycze osoby - zgłaszając kapłanów, za których chcieliby się modlić. Z czasem zaczęły przyłączać się kolejne - a dziś, po 10 latach działalności: modlitwą objętych jest 6899 kapłanów (od początku akcji adoptowano łącznie: 13.034 kapłanów i podjęto 21122 adopcji). Wszystkim osobom zaangażowanym w Dzieło zależy na idei, z którą Dzieło funkcjonuje - czyli na modlitwie za kapłanów. Zdanie o tym, że kapłani potrzebują naszej modlitwy, bo Kościół potrzebuje świętych kapłanów to nie tylko puste słowa, które chcielibyśmy umieszczać na plakatach lub materiałach promujących akcję. To słowa, w które naprawdę wierzymy. Dlatego właśnie zachęcamy do modlitwy za wszystkich kapłanów: tych, którym coś zawdzięczamy, tych, którzy po ludzku bywają dla nas trudni i tych, którzy kapłaństwo porzucili.”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję