Reklama

Historia

Czego uczą epidemie

Nie pierwsza to i nie ostatnia epidemia w dziejach ludzkości mówi prof. Franco Cardini, słynny włoski mediewista, w rozmowie z Włodzimierzem Rędziochem.

Niedziela Ogólnopolska 15‑16/2020, str. 48-49

[ TEMATY ]

koronawirus

Detal z obrazu Triumf śmierci (1562) Pietera Bruegla

Detal z obrazu Triumf śmierci (1562) Pietera Bruegla

Włodzimierz Rędzioch: Rzymski lekarz Galen z II wieku po Chr. opisał straszną zarazę, którą uznano za pierwszą w świecie rzymskim. Ale ludzkość przeżyła też wiele innych...

Prof. Franco Cardini: Pierwszą znaną nam epidemią jest zaraza Peryklesa z V wieku przed Chr., która dotknęła Grecję. W II wieku po Chr. szalała zaraza antonińska, o której Pan wspomniał. Następnie mamy wielką plagę opisaną przez Prokopiusza z Cezarei w VI wieku. Europę dotknęła słynna plaga z lat 1347-52. Wreszcie mamy plagę z 1630 r., znaną z powieści Narzeczeni Alessandra Manzoniego.

Czy epidemia była traktowana jako kara – upomnienie z nieba za grzechy?

Kluczem do zrozumienia każdego nieszczęścia są słowa św. Augustyna: Peccatis nostris exigentibus, co znaczy, że to nasze grzechy sprowadziły na nas całe zło i musimy ponieść tego konsekwencje. I chodzi nie tylko o nasze „codzienne” grzechy, ale także o wielki grzech pierworodny, który wywrócił porządek natury wcześniej przychylnej człowiekowi. Natura została uporządkowana zgodnie z prawami, które Bóg szanuje, dlatego można było nadal myśleć, tak jak w czasach pogańskich, że epidemia zależała również od ruchów gwiazd, które należą do naturalnego porządku ustanowionego przez Boga. Ale chrześcijanin wierzył, że Bóg może interweniować, może czynić rzeczy sprzeczne z prawami natury, czyli czynić cuda.

Ci, którzy traktują dziś średniowiecze z pogardą, mówią o społeczeństwie, które jeszcze nie odkryło nauki. Dziś mamy naukę, więc nie potrzebujemy już wiary. Jak można skomentować tego rodzaju myślenie?

To rozumowanie jest fałszywe, w średniowieczu bowiem istniała nauka, która również przyczyniała się do wyjaśnienia epidemii. Nauka oznacza systematycznie uporządkowaną wiedzę. Arystoteles, podobnie jak Albert Einstein, był naukowcem, który wyjaśniał świat zgodnie z ówczesną wiedzą.

A jak teoria Arystotelesa wyjaśniała świat?

Teoria Arystotelesa mówiła o świecie składającym się z czterech żywiołów: ziemi, powietrza, ognia i wody, które tworzyły zarówno świat, jak i ciało ludzkie. Mówiła także o piątym żywiole – eterze, czyli „kwintesencji”, która nie należy do ziemi, ale jest istotą świata niebieskiego, i która w człowieku pojawia się jako dusza. Świat jest zbudowany jak wielka maszyna z Ziemią w centrum układu gwiazd i planet, które wywierają na nią wpływ. W świetle tej teorii powstało wiele naukowych prób wyjaśnienia świata, które przetrwały aż do XVIII wieku.

Jak w świetle tej teorii wyjaśniano rozprzestrzenianie się epidemii?

Choroba może się rozprzestrzeniać z dwóch powodów. Pierwszy – gdy żywioł powietrza został skażony, a w konsekwencji ludzie wdychający takie powietrze chorowali; drugi natomiast jest skutkiem konfiguracji astralnej, gdy dwie gwiazdy, „zderzając się”, wywołują kosmiczny kryzys.

Na zachowanie ludzi w czasie epidemii niewątpliwie wpływała wiara...

Ludzie, którzy nie wierzyli w Boga Abrahama, nawet jeśli nie wiedzieli nic o mikrobiologii, zdawali sobie sprawę, że przebywanie w pobliżu chorego, zainfekowanego ciała może powodować chorobę, dlatego reagowali ucieczką, separowaniem się i izolowaniem chorych (lazarety).

Chrześcijanie reagowali inaczej, a Kościół ogłaszał świętymi ludzi, którzy nieśli pomoc chorym w czasie zarazy.

Święci to ludzie, którzy w heroiczny sposób praktykują cnoty chrześcijańskie. Udzielanie pomocy potrzebującym, chorym podczas zarazy było czymś heroicznym, godnym świętego.

Ale w społeczeństwach chrześcijańskich stawiano czoła epidemii we wspólnocie...

Zgodnie z ówczesną wiedzą plaga była konsekwencją morowego powietrza lub ustawienia gwiazd, które wywierały zły wpływ na świat, dlatego nie postrzegano niebezpieczeństwa w gromadzeniu się ludzi. W 1630 r. w czasie zarazy w Mediolanie, kard. Federico Borromeo, człowiek bardzo wykształcony, inteligentny i odważny (odwiedzał ofiary zarazy), nawoływał całą wspólnotę do modlitwy, a następnie zorganizował wielką procesję – ulicami miasta niesiono ciało jego świętego wuja kardynała – św. Karola Boromeusza. Ludzie dotykali sarkofagu świętego, w wyniku czego nastąpiła wielka ekspansja epidemii, co interpretowano tak jak św. Augustyn: Peccatis nostris exigentibus, co znaczy, że to nasze grzechy spowodowały to wszystko. Bóg nie chce zła, ale na to zezwala.

W jaki sposób?

Bóg stworzył prawa naturalne, kiedy stworzył świat. Człowiek zaingerował w stworzenie, zdradzając Boga przez grzech pierworodny. A grzech pierworodny będzie elementem niezgody między człowiekiem i naturą. Ale naturalne prawa, którym poddał się Bóg, pozostały nietknięte. Bóg dobrowolnie poddaje się prawom naturalnym. Teologia chrześcijańska, w odróżnieniu od teologii żydowskiej i muzułmańskiej, rozróżnia absolutną moc Boga (Jego wszechmoc: Bóg robi to, co chce, i nieustannie interweniuje zarówno w sprawy ludzkie, jak i w rzeczy naturalne, determinując je) i moc uporządkowaną (potenza ordinata) – wraz ze stworzeniem Bóg dyktuje kosmosowi i przyrodzie swoje prawa, „prawa naturalne”, i dobrowolnie się im poddaje, z wyjątkiem odstępstw od tych praw – mówimy wtedy o cudach, które są „zakłóceniem” praw naturalnych.

Chciałbym nawiązać do obecnej epidemii: czy nie dziwi Pana Profesora, że biskupi proszą o zamknięcie kościołów?

Nie dziwi mnie, że biskupi podjęli decyzję o zamknięciu kościołów, ponieważ dzisiaj wierzący wiedzą, co jest przyczyną epidemii i zdają sobie sprawę, że muszą unikać zatłoczonych miejsc oraz kontaktów międzyludzkich. Nie zdarza się to po raz pierwszy – w historii wiele razy kościoły były zamykane, nie można było organizować pogrzebów religijnych i nie udzielano sakramentów.

Profesor Franco Cardini - jeden z najwybitniejszych włoskich historyków, emerytowany profesor historii średniowiecznej uniwersytetów w Bari i we Florencji.

2020-04-07 14:12

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ministerstwo Zdrowia: w strefie czerwonej 3 powiaty, w żółtej 8 powiatów

2020-09-17 14:42

[ TEMATY ]

koronawirus

COVID‑19

Adobe Stock

Do 11 z 3 wzrosła liczba powiatów objętych dodatkowymi obostrzeniami. W czerwonej strefie znalazły się 3 powiaty: bytowski, kluczborski i milicki, w żółtej 8 powiatów: tatrzański, gostyński, nowotarski, aleksandrowski, głubczycki, myślenicki, kielecki i kartuski – podał w czwartek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Powiatami w strefie czerwonej są: bytowski (woj. pomorskie), milicki (woj. dolnośląskie), kluczborski (woj. opolskie). Tydzień temu żaden z powiatów nie znalazł się w strefie czerwonej.

Natomist w strefie żółtej pojawiło się sześć nowych powiatów: nowotarski, myślenicki (woj. małopolskie), aleksandrowski (woj. kujawsko-pomorskie), głubczycki (woj. opolskie), kielecki (woj. świętokrzyskie), kartuski (woj. pomorskie). Dodatkowo utrzymano w żółtej strefie dwa powiaty: tatrzański (woj. małopolskie) oraz gostyński(woj. wielkopolskim), a jeden z niej zniknął: limanowski (woj. małopolskie).

Resort zdrowia okresowo aktualizuje listę powiatów, w których obowiązują dodatkowe obostrzenia w związku ze wzrostem liczby zakażeń w tych regionach. Lista powstaje na podstawie analiz dynamiki wzrostów zakażeń w ostatnich 14 dniach. Jeśli nowych zachorowań było w tym okresie powyżej 12 na 10 tys. mieszkańców, wtedy powiat trafia do czerwonej strefy, a jeśli między 6 a 12 na 10 tys., to do żółtej.

W strefie czerwonej obowiązuje m.in. zakaz organizowania kongresów i targów, działania sanatoriów, wesołych miasteczek i parków rozrywki. W siłowniach określono limit osób – jedna na 10 m kw. W kinach może być 25 proc. publiczności. W kościołach lub w innych obiektach kultu dopuszczalne jest 50 proc. obłożenia budynku, na zewnątrz limit wyniesie 150 osób. Liczba osób biorących udział uroczystościach rodzinnych i w weselach została ograniczona do 50, z wyłączeniem obsługi. Wszędzie w przestrzeni publicznej konieczne będzie zakrywania nosa i ust.

W strefie żółtej obowiązuje m.in. limit jednej osoby na 4 m kw. w przypadku imprez takich, jak: targi, wystawy, kongresy czy konferencje. W siłowniach jest limit osób – jedna na 7 m kw. W kinach może być 25 proc. publiczności. Liczba osób biorących udział w imprezach rodzinnych nie może przekroczyć 100 osób, z wyłączeniem obsługi. (PAP)

autorka: Klaudia Torchała

tor/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

Pracownik ostatniej godziny

Niedziela Ogólnopolska 39/2017, str. 33

[ TEMATY ]

homilia

Kościół parafialny w Oleszycach – polichromia Eugeniusza Muchy (XX wiek)/fot. Graziako

Przypowieść o pracownikach najemnych, którzy pracowali w różnym wymiarze, a otrzymali tę samą zapłatę, może nas trochę bulwersować. Z jednej strony trudno nie przyznać, że pracodawca nie popełnił niesprawiedliwości, bo przecież każdemu dał tyle, na ile wcześniej się umówił. A że za jedną godzinę pracy płaci tyle samo, co za wiele godzin, to już jego decyzja, dotycząca jego pieniędzy.

Z drugiej jednak strony pojawia się w nas spontanicznie poczucie, że zapłata powinna być proporcjonalna do pracy, a postawa gospodarza to jakieś fanaberie bogatego. Ta myśl bierze się stąd, że stawiamy się po stronie tych, którzy pracowali najdłużej. Ale wobec Bożej miłości wszyscy, nawet wielcy święci, jesteśmy raczej pracownikami ostatniej godziny. Wszak wiele nam brakuje, by uważać się za najlepszych pracowników winnicy Pańskiej.

Święci, którzy trudzili się pełniąc Boże dzieła, wcale nie uważali się za godniejszych większej zapłaty. Co więcej, pragnęli upodobnić się do Chrystusa odrzuconego i ukrzyżowanego. Wiedzieli, że ostatecznie są sługami nieużytecznymi i nie mają się czym chełpić, i że chwała należy się Bogu. Paweł Apostoł stwierdza: „Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy to przez śmierć”. Mistrzowie duchowi, jak Tomasz á Kempis w „O naśladowaniu Chrystusa”, radzą, by nie tracić czasu na porównywanie się z innymi. Lepiej skoncentrować się na tym, by jak najlepiej zrobić to, co mam do zrobienia. Z porównywania rodzi się niepokój serca, szemranie, zawiść. Jeśli już chcemy się porównywać, to porównujmy się do Jezusa Chrystusa. A wtedy poczujemy się mali i słabi. Ale też ucieszmy się, że Bóg także dla nas, choć na to nie zasługujemy, przygotował denara życia wiecznego. Cieszmy się ponadto, że inni też są wezwani do życia wiecznego. Módlmy się za zatwardziałych grzeszników, by zdążyli, choćby w ostatniej sekundzie, otworzyć się na Boże miłosierdzie.

Prorok Izajasz naucza, że Bóg jest hojny w przebaczaniu, że czeka cierpliwie, aby bezbożny porzucił swą drogę. Kościół naucza, że wieczne potępienie jest realną możliwością. Ale jednocześnie o nikim nie wypowiada się, że na pewno został potępiony. Nawet o największych zbrodniarzach. Niekiedy musimy potępić konkretne czyny, postawy i słowa, ale ostateczny sąd nad człowiekiem pozostawmy Bogu. Bo myśli Boże – jak powiada prorok – górują nieskończenie nad naszymi myślami. Nasze widzenie jest ograniczone. A Bóg zna wszystkie aspekty każdej sprawy i dlatego jest dobrym i sprawiedliwym Sędzią.

CZYTAJ DALEJ

Kredkobranie’ 2020

2020-09-19 17:10

plakat

Do końca września trwa można wziąć udział w ogólnopolskiej akcji charytatywnej Kredkobranie.

Jak przypomina Tomasz Konturek, pomysłodawca akcji i jej koordynator, organizatorom zależy na zebraniu przyborów szkolnych oraz materiałów plastycznych, które zostaną przekazane najmłodszemu pokoleniu Polaków mieszkających na Kresach.

Koordynator akcji napisał : „Celem Kredkobrania jest pomoc najmłodszemu pokoleniu Polaków mieszkających na Kresach. Zebrane dary trafią do szkół na Białorusi, Litwie i Ukrainie – głównie szkół polskich oraz placówek, w których uczą się polskie dzieci. Akcja ma pokazać zamieszkującym poza granicami Rzeczypospolitej polskim dzieciom i młodzieży, że ich przyjaciele z „Macierzy” pamiętają o nich i w miarę swoich możliwości chcą im pomóc. Pokazujemy, że dbamy o naszych Przyjaciół, Ambasadorów polskości na Kresach, stróżów polskich miejsc pamięci.”

Zainicjowana trzy lata temu, przez krakowską Fundację Ignatianum oraz Stowarzyszenia „Korzenie”, akcja w tym roku obejmuje swym zasięgiem całą Polskę. Do włączenia organizatorzy zapraszają szkoły, poszczególne klasy, ale także różne środowiska i osoby indywidualne. Z regulaminu akcji, wynika że w bieżącym roku nie zbierają podręczników, lektur szkolnych i innych książek oraz ubrań i przedmiotów. które nie służą do skompletowania wyprawki szkolnej. Zbiórkę można prowadzić przez cały wrzesień, a do 4 października należy zebrane przedmioty dostarczyć osobiście, pocztą lub kurierem do siedziby Fundacji. Zebrane dary, w tym np.: kredki, farby, zeszyty, bloki, piórniki, długopisów , czyli wszelkiego rodzaju przybory szkolne, w październiku zostaną zawiezione za wschodnią granicę Polski.

Organizatorzy przypominają, że: „Zeszłoroczna edycja Kredkobrania skupiła uczniów – dzieci, młodzież i ich rodziców – z ponad 90 szkół w Polsce, z czego prawie 50 z samej Małopolski. Dzięki zebraniu ponad 40 tysięcy sztuk różnych przyborów szkolnych: kredek, farb, zeszytów, bloków, piórników, przyborów piśmienniczych itd., pomogliśmy prawie 1000 dzieciom z Litwy i Ukrainy.”

Akcję można też wesprzeć, dokonując wpłat na konto nr 58 1750 0012 0000 0000 3880 7595 z dopiskiem KREDKOBRANIE. Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na zakup potrzebnych szkolnych pomocy, w tym szczególnie lektur i książek, oraz transport darów na Kresy. Więcej informacji na www.fundacjaignatianum.pl pod adresem kredkobranie@ignatianum.edu.pl lub telefonicznie: 785-042-119

Organizatorzy informują, że "Kredkobranie" jest zbiórką publiczną zarejestrowaną przez MSWiA pod numerem 2019/2919/OR. Patronat honorowy nad akcją objęli m.in.: ks. abp Marek Jędraszewski - metropolita krakowski, Łukasz Kmita - wojewoda małopolski, Witold Kozłowski - marszałek Województwa Małopolskiego oraz ks. prof. dr hab. Józef Bremer SJ - rektor Akademii Ignatianum w Krakowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję