Reklama

Kościół

Trzeba przekraczać kolejne progi

Najmłodszy biskup w Polsce ma niespełna 46 lat i pochodzi z archidiecezji lubelskiej.

O decyzji papieża Franciszka biskup nominat ks. dr Adam Bab dowiedział się 18 maja br., w dniu 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II, dlatego długo modlił się przed jego portretem o światło Ducha Świętego. Nominacja została podana do publicznej wiadomości 22 maja, dokładnie w dniu 21. rocznicy otrzymania przez ks. Baba święceń kapłańskich. Dar i łaska. Przyjmując decyzję Kościoła, ks. Bab z pokorą wyznał: – Moje serce wypełnia wdzięczność, w której jest też zdumienie. Pan Bóg mnie zna, wie o moich słabościach i grzechach, a jednak mnie wezwał. To zdumienie przywołuje słowa, które św. Piotr wypowiedział po cudownym połowie: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny”, a jednak usłyszał od Jezusa: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił” (Łk 5, 8. 10). Tak i ja doświadczyłem tego daru i łaski. Usłyszałem w sercu pierwsze słowa z pontyfikatu św. Jana Pawła II: „Nie lękaj się”. To dla mnie znak, że na jego orędownictwie mam oprzeć swoją decyzję.

Podróż wiary

Biskup nominat wzrastał w podlubelskiej parafii św. Bartłomieja Apostoła w Niedrzwicy Kościelnej, w przywiązanej do Boga i Kościoła rodzinie. Jego bliskim krewnym był bp Stanisław Stefanek; babcia, Zofia Stefanek, jeszcze przed II wojną światową należała do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Młody Adam, czerpiąc z bogactwa rodzinnej tradycji, na początku lat 90. XX wieku reaktywował w swojej parafii oddział KSM. Gdy został księdzem, w pierwszej parafii, do której został posłany, poświęcił się pracy z młodzieżą. Spośród licznych zadań i obowiązków, które przez dwie dekady były mu powierzane w archidiecezji lubelskiej (był m.in. rektorem i proboszczem), duszpasterstwo młodzieży zawsze było dla niego priorytetem. – Ufam, że liczne dary, które otrzymał od Boga, oraz bogate doświadczenie biskupa nominata pomogą mu dobrze wypełnić zadanie, które postawili przed nim Duch Święty i Kościół – podkreśla abp Stanisław Budzik. – Jeśli spojrzy się na życie nowego biskupa, można zauważyć, że Duch Święty szczególnie go prowadzi. Od 20 lat nie opuścił ani jednego Światowego Dnia Młodzieży, na które zawsze wybierał się z młodymi ludźmi – przypomina metropolita lubelski.

Reklama

Podróż wiary dookoła świata – od spotkania ze św. Janem Pawłem II w Paryżu po ŚDM z papieżem Franciszkiem w Panamie – „wyposażyła” ks. Baba w szczególne doświadczenie pracy z młodzieżą. Doskonale zna serca i rozterki młodych ludzi. Tych, którzy przyjęli Chrystusa i z radością idą za Nim drogą Kościoła, ale i tych, którzy pytają, błądzą, szukają. – Światowe Dni Młodzieży są wielką szansą duszpasterską, by włączyć młodych w tworzenie dobra, którym jest to spotkanie. Doświadczenie wspólnoty wiary i radości dla tych, którzy być może dystansują się od Kościoła, jest okazją do nawrócenia, do otwarcia na relację z Bogiem, na uczestnictwo w życiu Kościoła – powiedział przed ŚDM w Krakowie w 2016 r. Deklaruje, że jako biskup nie dopuści do powstania dystansu, że nic nie stanie na przeszkodzie, żeby spotkać się z drugim człowiekiem i wysłuchać tego, co ma on do powiedzenia.

Prawdziwe szczęście

Przed laty, gdy ks. Bab współpracował z diecezjalnym pismem KSM Spojrzenia, w jednym z artykułów napisał: „Człowiek jest najbardziej szczęśliwy, gdy potrafi dzielić się własnym szczęściem z innymi. Warunek jest jeden: trzeba mieć szczęście prawdziwe, a nie jego podróbkę”. Dziś, wracając do tych słów, biskup nominat wyjaśnia: – Prawdziwe szczęście to taka relacja z Panem Bogiem, która daje poczucie bezpieczeństwa bez względu na kontekst. Przykładem są święci, którzy potrafili wykazać się heroicznym człowieczeństwem, np. św. Maksymilian Maria Kolbe – męczennik z Auschwitz czy kard. François-Xavier Nguy?n Văn Thu?n – więzień reżimu komunistycznego w Wietnamie. Ich życie było uporządkowane przez miłość, chociaż życie miłością w warunkach, w których się znaleźli, nie było opłacalne. W sytuacjach ekstremalnych, gdy można było zapomnieć o sobie jako o człowieku, gdy można było pozwolić dojść do głosu zwierzęcym instynktom, oni do końca byli wierni miłości. To jest wielka tajemnica duszy i serca, ale jeśli człowiek dobrze wybierze, będzie wierny tej miłości do końca. Takie szczęście, prawdziwe, daje tylko wiara, głęboka więź z Bogiem.

Ci, których ścieżki życia splotły się z drogami ks. Baba, wiedzą, że jako człowiek i kapłan najpierw sam stara się sprostać wyzwaniom Ewangelii, a dopiero później stawia wymagania innym. By odpowiadać na wyzwania z odwagą i mądrym entuzjazmem, na pierwszym miejscu zawsze stawia Chrystusa. – Pójście drogą krzyża nie jest łatwe, ale prowadzi do zmartwychwstania – podkreśla.

Pokorna służba

W obliczu nowego zadania w Kościele biskup nominat wraca myślami do dnia swoich święceń kapłańskich. Na prymicyjnym obrazku umieścił słowa z Ewangelii wg św. Jana: „Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło” (J 4, 34). – Te słowa wzywają mnie do większej wiary, do większej dyspozycyjności wobec Pana Boga. Przypominają, że mimo własnych planów czy nieśmiałości trzeba przekraczać kolejne progi. W wypełnianiu woli Bożej potrzebna jest modlitwa, zarówno osobista, jak i wspólnoty, o co bardzo proszę – mówi ks. Bab i zapewnia, że w tych słowach będzie szukał biskupich inspiracji. – Ufam, iż nie zabraknie mi takiego światła i łaski od Pana Boga, że poprowadzę wiernych jak dobry pasterz. To szczególnie ważne zadanie w zsekularyzowanym świecie, skoncentrowanym na wartościach doczesnych. Mam nadzieję, że moja posługa, budowana na osobistej relacji z Panem Jezusem, na Eucharystii i modlitwie, będzie pożyteczna dla innych. Jesteśmy Kościołem, wspólnotą, która wierzy i która się modli. Żyję, służę i będę służył dzięki wierze tego Kościoła, którym jest archidiecezja lubelska – podkreśla.

Biskup nominat Adam Bab
Urodził się 30 grudnia 1974 r. w Lublinie. Po maturze w 1993 r. wstąpił do Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie.
22 maja 1999 r. przyjął święcenia kapłańskie. Był wikariuszem w parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Lublinie, rektorem kościoła Świętego Ducha w Kraśniku oraz proboszczem w parafiach Znalezienia Krzyża Świętego w Końskowoli i św. Józefa w Lublinie.
Ukończył studia specjalistyczne na KUL z katechetyki i uzyskał stopień naukowy doktora.
Szczególnym rysem jego kapłańskiej drogi jest duszpasterstwo młodzieży; był m.in. koordynatorem archidiecezjalnych pielgrzymek na Światowe Dni Młodzieży oraz wikariuszem biskupim ds. młodzieży.
22 maja 2020 r. papież Franciszek mianował go biskupem pomocniczym archidiecezji lubelskiej ze stolicą tytularną Arna. Święcenia biskupie przyjmie 29 czerwca w archikatedrze lubelskiej.

2020-06-24 09:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Biskup też człowiek” - premiera nowej inicjatywy Patrycji Hurlak na YT

Biskup też człowiek. Człowiek z krwi i kości. Ma poczucie humoru, albo i nie, bywa radosny, smutny, czasem choruje – tłumaczy KAI Patrycja Hurlak. Autorka książki „Nawrócona wiedźma”, a także aktorka znana m.in. z takich produkcji jak „Klan” czy „Blondynka”, postanowiła ocieplić wizerunek polskich hierarchów za pomocą serii wywiadów publikowanych na swoim youtoubowym kanale. Jej pierwszym gościem był bp Grzegorz Suchodolski.

Autorka cyklu wyjaśnia Katolickiej Agencji Informacyjnej, że poprzez świadectwa życia i powołania, dawane przez poszczególnych biskupów, pojawia się szansa na zmniejszenie ilości stereotypowych i zafałszowanych osądów na temat hierarchów. Patrycja Hurlak ma również nadzieję, że filmy pomogą w budzeniu nowych powołań do kapłaństwa i umacnianiu już istniejących.

- Teraz, w dobie pandemii, i pogarszającego się wizerunku naszego Episkopatu, wymyśliłam projekt, który ma pomóc ocieplić tenże wizerunek. Seria wywiadów internetowych pod wspólnym tytułem „Biskup też człowiek” ma ukazać, że biskup to człowiek z krwi i kości, mający swoje dobre i złe dni, radości i słabości, pasje i antypatie oraz własną historię życia, wiary i powołania – tłumaczy pisarka. Dodaje, że chce by zwykli ludzie, którzy na co dzień nie spotykają się z hierarchami kościelnymi, mogli poznać ich nieco lepiej, zwłaszcza tę „ludzką”, codzienną stronę, by przestać kojarzyć biskupów wyłącznie ze zdjęciem w zakrystii czy wielkimi uroczystościami.

Rozmowy mają ukazywać się w drugi czwartek miesiąca. Pierwszym gościem Patrycji Hurlak był niedawno wyświęconym biskup pomocniczy diecezji siedleckiej Grzegorz Suchodolski. Jak podkreśla autorka, nagranie zostało przyjęte bardzo pozytywnie, z dużym zaciekawieniem, nawet przez osoby będące poza Kościołem.

Duchowny opowiada w nim o początkach posługi, swojej wyjątkowej sympatii do młodzieży i współpracy podczas przygotowań do Światowych Dni Młodzieży, a także o swoich słabościach i pomyśle by zostać dominikaninem. Bp Suchodolski mówił także o odkrywaniu drogi do kapłaństwa podkreślając, że myśl ta zrodziła się w nim dopiero w klasie maturalnej. - Zaczęło do mnie przychodzić takie myślenie: „Grzegorz może ty pójdziesz do seminarium?” i ja wtedy odpowiadałem: „A w życiu! Nie pójdę do seminarium. Mam już określony kierunek w życiu, który chcę realizować” - wyznaje kapłan przyznając, że starał się uciszyć natarczywe myśli zsyłane przez Pana Boga.

Kapłan opowiedział też o cudzie jaki dokonał w nim Pan Bóg, pokonując ostatnie argumenty „przeciw”. Wyznał co sprawia, że śmieje się na głos, a co go zasmuca. Bp Suchodolski zaapelował, by pamiętać, że „każdy członek Kościoła, także biskup, to rozgrzeszony grzesznik”. W jego ocenie tym, co ma bronić kapłanów przed grzesznością, samotnością i utratą powołania jest otaczanie się ludźmi, zwłaszcza młodzieżą, i „bycie dostępnym” dla wszystkich wiernych.

***

Patrycja Hurlak – aktorka znana z ról m.in. w serialu „Klan” i „Blondynka”, a także prowadząca program „Ukryte skarby” w TVP2. Autorka książek: „Nawrócona wiedźma”, „Zakochani są wśród nas” i „O ważnych Rzeczach”.

CZYTAJ DALEJ

Dla bezpieczeństwa wiernych

2020-09-24 17:49

ks. Łukasz Romańczuk

Kabina dezynfekcyjna w kościele na wrocławskim Brochowie

Kabina dezynfekcyjna w kościele na wrocławskim Brochowie

W parafii pw. św. Jerzego i Podwyższenia Krzyża Świętego we Wrocławiu - Brochowie została zamontowana kabina dezynfekcyjna.

W czasie pandemii wiele osób uważniej troszczy się o swoje bezpieczeństwo.

- Kabina dezynfekcyjna ma pomóc wiernych, przychodzących do kościoła, czuć się bezpiecznie - mówi ks. Jan Kleszcz, proboszcz parafii.

Każda nowość w kościele niesie za sobą różne opinie.

- Nikt nie kontroluje tego, czy ludzie wchodząc do kościoła korzystają z tej kabiny. Jest możliwość skorzystania, a ci, którzy nie chcą, mogą wejść drzwiami obok - zaznacza ks. proboszcz.

Oprócz dezynfekcji, kabina posiada jeszcze inne zastosowania.

- Kabina ta posiada m.in opcję mierzenia temperatury. Gdy ktoś będzie miał więcej niż 38 stopni C, specjalny sygnał dźwiękowy o tym poinformuje - opowiada ks. Jan Kleszcz.

Jak zaznacza ks. proboszcz, kabina ma służyć ludziom i jest bezpieczna.

- Zastosowany płyn jest bezalkoholowy, na bazie jonów srebra, nie niszczy i nie odbarwia odzieży. Jest antygrzybiczny i antywirusowy - uspokaja ks. Jan.

Jak działa kabina dezynfekcyjna, można zobaczyć na krótkim filmiku:

CZYTAJ DALEJ

Prezydent Polski Andrzej Duda odwiedził Wspólnotę Sant’Egidio

2020-09-25 19:23

[ TEMATY ]

prezydent

wspólnota

Rzym

Sant’Egidio

Wspólnota Sant’Egidio

Hołd wobec polskich męczenników w bazylice św. Bartłomieja i rozmowy z przedstawicielami Wspólnoty o ubogich, imigrantach, pokoju i wolności religijnej.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Duda oraz delegacją składającą się m.in. z ministra spraw zagranicznych Zbigniewa Rau, odwiedził dziś bazylikę św. Bartłomieja na wyspie tyberyjskiej w Rzymie, będącą z woli Jana Pawła II sanktuarium Nowych Męczenników. Po oddaniu hołdu relikwiom św. Wojciecha, ewangelizatora Polski i pamiątkom przechowywanym w kaplicach poświęconych męczennikom nazizmu i komunizmu, prezydent Polski spotkał się z założycielem Sant’Egidio, Andreą Riccardim, jej przewodniczącym Marco Impagliazzo i niektórymi przedstawicielami Wspólnoty.

Wspólnota Sant’Egidio

Wspólnota Sant’Egidio

Wspólnota Sant’Egidio

Wspólnota Sant’Egidio

Wśród tematów rozmowy znalazły się wspólne zaangażowanie w obronie najsłabszych, zwłaszcza osób ubogich i starszych w trakcie pandemii, możliwe drogi pomocy imigrantom i uchodźcom, biorące pod uwagę trudną sytuację na Lesbos, takie jak korytarze humanitarne, a także działania na rzecz pokoju i promocji wolności religijnej.

Prezydent Duda podziękował Wspólnocie za pracę na rzecz osób najuboższych

w Warszawie i innych polskich miastach, doceniając bezinteresowne zaangażowanie wielu wolontariuszy i wyrażając nadzieję na bliższą współpracę pomiędzy Polską a Wspólnotą Sant’Egidio.

***

Wspólnota Sant’Egidio powstała w 1968 roku w Rzymie z inicjatywy Andrei Riccardiego i małej grupki licealistów. Dziś obecna jest w 73 krajach na wszystkich kontynentach. Należy do niej ponad 60 tysięcy osób. Wspólnota – gdziekolwiek jest – żyje tym samym duchem, opartym na modlitwie i czytaniu Słowa Bożego, przyjaźni z ubogimi i pracy na rzecz pokoju. Na całym świecie zaangażowana jest na rzecz osób w różny sposób ubogich: bezdomnych, samotnych osób starszych, dzieci ulicy w Afryce i Ameryce Łacińskiej, młodych wzrastających w Szkołach Pokoju, więźniów, migrantów i uchodźców. Prowadzi m.in. projekt korytarzy humanitarnych, pozwalający na bezpieczne przybycie do Włoch i sprawną integrację uchodźców. Wspólnota w Polsce działa w Warszawie, Poznaniu i Chojnie, a zaprzyjaźnione grupy inspirujące się jej duchowością także w innych miastach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję