Reklama

Wiara

Pomagamy skrzywdzonym

Jak pomóc bliskiej osobie, która zaplątała się w sektę? Jak samemu unikać takich sytuacji pytamy o. Emila Smolanę, dominikanina, dyrektora Dominikańskiego Centrum Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach.

2020-07-08 08:39

Niedziela Ogólnopolska 28/2020, str. 14-15

[ TEMATY ]

sekta

O. Zbigniew Pajda, dominikanin

Katarzyna Woynarowska: „Głównym celem naszej pracy jest pomoc konkretnym osobom, a nie spór z określonymi grupami” – czytam w deklaracji ideowej ośrodka. Ile osób rocznie szuka u dominikanów tej konkretnej pomocy?

O. Emil Smolana: Poza tym, że podejmujemy pracę badawczą i edukacyjną, zajmujemy się także pomocą. Nie walczymy z grupami czy ludźmi, którzy myślą inaczej. Czasem zarzuca się nam, że jako organizacja kościelna próbujemy wyeliminować konkurencję. To nieprawda. Każdy człowiek ma prawo wyboru, poszukiwania swojej drogi życiowej. Deklaracja Soboru Watykańskiego II Dignitatis humanae mówi o prawie do wolności religijnej. Uważamy, że każdy z nas ma takie prawo. Prawdziwa i zdrowa religijność zbudowana jest jednak na wolności. W naszej pracy nie wchodzimy w spór i nie walczymy z grupami – pokazujemy te mechanizmy, które ograniczają wolność, i pomagamy tym, którzy zostali skrzywdzeni. Co do liczby zgłoszeń, które w ostatnich latach przyjmowaliśmy – w pięciu ośrodkach co roku było ich ok. 1000.

Z jakimi sprawami ludzie przychodzą najczęściej? O co pytają?


Sprawy są zróżnicowane. Dotyczą grup protestanckich, wspólnot działających w obrębie Kościoła katolickiego, rozmaitych wizjonerów, nauczycieli duchowości. Religia to niejedyny obszar działania grup destrukcyjnych. To także grupy o charakterze ekonomicznym, różnej maści znachorzy, wróżbici i uzdrowiciele oraz modne ostatnio grupy zajmujące się rozwojem osobistym.
Na nasze dyżury trafiają przede wszystkim osoby zaniepokojone zachowaniem kogoś bliskiego, przyjaciela, członka rodziny. Pytają, co zrobić, w jaki sposób pomóc takiej osobie. Przychodzą także ci, którzy chcą zweryfikować swoje obawy w związku z działaniem grup, do których należą, z pytaniami dotyczącymi praktyk medycyny niekonwencjonalnej, różnych szkoleń i warsztatów. Inni pytają o to, w jaki sposób Kościół katolicki odnosi się do nauczania danych wyznań, jaki jest jego stosunek do różnych praktyk i zjawisk obecnych we współczesnej kulturze. Dużą grupę stanowią osoby zaangażowane w życie Kościoła. Zaniepokojone zachowaniami i postawami swoich liderów, manipulacjami pojawiającymi się w grupach – proszą o pomoc. Pytają, czy ich obawy są uzasadnione, czasem proszą o interwencję w kurii u biskupa miejsca. Sporadycznie pojawiają się byli członkowie sekt.

W ostatnim czasie mało się mówi o sektach, bo zajmuje nas przede wszystkim pandemia, widmo kryzysu gospodarczego itd. Czy sekty też „przysnęły”?

Momenty różnych kataklizmów i epidemii zawsze wzbudzały niepokój. Pchały ludzi w kierunku szukania odpowiedzi o przyczyny zła obecnego w świecie. Czarna śmierć, która zebrała żniwo w połowie XIV wieku, doprowadziła do powstania ruchu devotio moderna. Brak dostępu do posługi księży oraz sakramentów przyczynił się do rozwoju pobożności indywidualnej, oderwanej od instytucji Kościoła. Była ona jednym ze źródeł protestantyzmu. Inne reakcje odnajdujemy w późniejszych wiekach. Epidemie i kataklizmy pojawiające się od połowy XV do XVII wieku pchnęły ludzi do szukania przyczyn zła na zewnątrz, w innych ludziach. Doprowadziło to m.in. do polowań na czarownice. Pytania o pochodzenie zła są zadawane cały czas. Jak sobie radzić w danej sytuacji, czy przypadkiem choroba nie jest karą zesłaną na nas za grzechy nasze lub innych...

A obecnie?

Odnoszę wrażenie, że w ostatnim czasie nasiliła się fascynacja wątpliwymi objawieniami i przepowiedniami. Wiele osób czyta i powtarza niezatwierdzone przez Kościół objawienia z Trevignano Romano. Dużo z nich stoi w sprzeczności z nauczaniem Kościoła. Fascynacja proroctwami takich osób, jak Cyprian Polak czy Maria Michalina od Apokalipsy, staje się większa niż umiłowanie słowa Bożego. Również sekty wykorzystują ten kryzysowy dla wielu moment, by przedstawić swoją ofertę, zaproponować odpowiedź na stawiane pytania, dać poczucie przynależności do wspólnoty. Proste odpowiedzi i jasne postawienie granicy między dobrem a złem pomagają się odnaleźć w otaczającej rzeczywistości, a wybranie i uczestnictwo w grupie daje nadzieję na przetrwanie nadchodzącego kataklizmu.

W jednym z wywiadów powiedział Ojciec, że w sektę można się uwikłać wszędzie i przez cały rok, a nie tylko np. w wakacje. Że powinniśmy przestać myśleć stereotypami – w szpony sekt mogą wpaść nie tylko dziecko albo niedoświadczony młody człowiek, lecz także np. ustawiony w życiu pan po czterdziestce. Na co więc powinniśmy zwracać szczególną uwagę?

Gdy zdawałem egzamin na prawo jazdy, mój nauczyciel ze Szczecina mówił mi o zasadzie ograniczonego zaufania wobec innych kierowców. Tę zasadę powinno się zastosować także tutaj. Oczywiście, nie powinniśmy wpadać w panikę, gdy poznajemy nowych ludzi czy wchodzimy do jakiejś grupy, wspólnoty. Jeżeli mamy pewną wiedzę o działaniu mechanizmów grupowych, stosowanych socjotechnikach, dbamy o swój rozwój intelektualny i duchowy – będziemy mogli łatwiej dostrzec to, co w danej grupie, relacjach międzyludzkich jest negatywne. Zawsze powinniśmy mieć czas, by się zastanowić, przypatrzeć funkcjonowaniu danej grupy, przyjrzeć będącym tam ludziom. Nie musimy się zobowiązywać do udziału w danym przedsięwzięciu na całe życie. Możemy w każdej chwili odejść. Mamy prawo zadawać pytania, weryfikować własne obawy w rozmowie z innymi ludźmi spoza danej grupy.

Podpowiedzią może być także internet?

W wielu przypadkach można przeczytać w sieci o kontrowersjach związanych z działaniami niektórych grup. Jeżeli jesteśmy tam zmuszani do podpisania jakichś zobowiązań, korzystania tylko z materiałów tej grupy, w której nie przyjmuje się żadnej krytyki i nie ma możliwości zadawania pytań, a nasze więzi z bliskimi, zewnętrznym światem są ograniczone – to dzieje się coś niedobrego. W przypadku grup w Kościele katolickim tymi wyznacznikami są: posłuszeństwo przełożonym, biskupowi miejsca, wierność sakramentom, Eucharystii, nauczaniu Kościoła, pobożność maryjna.

Podejrzewam, że bliska mi osoba uwikłała się w sektę. Co powinnam zrobić? Dzwonić do Was czy od razu przyjechać z delikwentem?

Na początku warto poznać informacje zamieszczone na naszej stronie: www.sekty.dominikanie.pl . Jest to wiedza w pigułce o tym, co w takich przypadkach robić. Można poczytać o sposobach postępowania z osobą zmanipulowaną, zweryfikować, czy rzeczywiście nasz niepokój wobec danej grupy jest uzasadniony. Warto zadzwonić i porozmawiać. Każdy przypadek jest inny. Najważniejsza i podstawowa zasada to utrzymanie więzi ze zmanipulowaną osobą. W ośrodku dajemy narzędzia do takiej pracy. Dajemy wsparcie członkom rodzin, pomagamy osobom, które odeszły z danej grupy. Prowadzimy zajęcia profilaktyczne. Działamy w zespole. W naszym warszawskim ośrodku podczas dyżuru obecni są teolog, psycholog, religioznawca i socjolog. Próbujemy się przyjrzeć danej sprawie z różnych stron, aby udzielić adekwatnej pomocy.

O. Emil Smolana przed wstąpieniem do zakonu dominikanów studiował historię na Uniwersytecie Warszawskim. Od 2007 r. związany z Dominikańskim Centrum Informacji o NRR i Sektach (DCI). W latach 2014-18 sprawował funkcję prowincjalnego koordynatora tych ośrodków; kierował placówkami w Poznaniu i Krakowie. Od 2016 r. dyrektor DCI w Warszawie. Duszpasterz absolwentów, doktorant PWTW.

Dominikańskie Centrum Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach

Klasztor Dominikanów

ul. Dominikańska 2, 02-741 Warszawa

tel. 22 543 99 99, fax 22 543 99 02

Reklama

kom. 662 180 945

osrodek.warszawa@gmail.com .

Konsultacje telefoniczne: tel. 22 543 99 99

Reklama

wtorek 9.00-12.00, środa 16.00-19.00

Ośrodek jest zamknięty w sierpniu.

Zimowa przerwa świąteczna trwa od 20 grudnia do 7 stycznia.

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Hoser o Medjugorje: po 40 latach kontrowersji sytuacja się poprawiła

2020-08-03 15:48

[ TEMATY ]

abp Henryk Hoser

Medjugorie

Po 40 latach kontrowersji wokół Medziugoria sytuacja się poprawiła. Opinię taką wyraził wizytator apostolski tamtejszej parafii abp Henryk Hoser.

Zaznaczył on, że od 40 lat trwają kontrowersje na temat Medziugoria, związane zarówno z kwestią objawień, jak i działalności duszpasterskiej. Jedni są żarliwymi zwolennikami Medziugoria, inni zaś przeciwnikami. - Mówię im: przyjedźcie i zobaczcie, a będziecie mogli dać świadectwo – wskazał polski hierarcha.

Przypomniał, że od czasu, gdy w maju 2019 roku Stolica Apostolska zniosła zakaz organizowania pielgrzymek do Medziugoria przez księży i biskupów, przyjechało tu wielu kardynałów i biskupów, ale „pandemia przerwała wszystko”. – Nie wiemy, ile osób będzie mogło teraz przyjeżdżać, ile będzie mogło przekroczyć granicę [Bośni i Hercegowiny – KAI] z testem na koronawirusa, który potwierdza dobry stan zdrowia – zaznaczył abp Hoser.

Według niego „podejście Stolicy Apostolskiej wobec Medziugoria jest bardzo dobre i pozytywne, ale Kościół działa spokojnie i powoli”.

Wizytator apostolski zwrócił uwagę, że „Medziugorie faktycznie jest międzynarodowym sanktuarium, choć prawnie jesteśmy tylko parafią i nie mamy tytułu sanktuarium, ani narodowego, ani międzynarodowego”. Jego zdaniem „sytuacja się wciąż poprawia”, co ma także związek z nominacją nowego biskupa diecezji Mostar-Duvno, na której terenie leży Medziugorie.

Medziugorie, położone 20 km od Mostaru w Bośni i Hercegowinie, to – według grupy wizjonerów – miejsce trwających od 1981 r. objawień Matki Bożej. Ich autentyczność nie została, jak na razie, uznana przez Kościół. Negatywie o nich wypowiadali się kolejni biskupi diecezji Mostar-Duvno: Pavao Žanić (1980-1993) i Ratko Perić (1993-2020).

Papież Benedykt XVI utworzył w 2010 roku specjalną komisję ds. zbadania objawień, złożoną z kardynałów, biskupów i teologów, której przewodniczył kard. Camillo Ruini. Prace komisji obejmowały m.in. spotkania z poszczególnymi wizjonerami, którzy, jak twierdzą, od 1981 roku odbierają przesłania Matki Bożej. Poddano ich także badaniom lekarskim. W 2014 roku komisja zakończyła swoje prace. Jej raport papież Franciszek przekazał Kongregacji Nauki Wiary, która ma wydać ostateczne orzeczenie.

W 2017 roku abp Henryk Hoser został mianowany specjalnym wysłannikiem papieża Franciszka w Medziugoriu. Jego misja miała na celu dokładniejsze poznanie tamtejszej sytuacji duszpasterskiej. Po zakończeniu misji abp Hoser został w 2018 roku wizytatorem apostolskim o charakterze specjalnym parafii w Medziugoriu. Jego zadaniem jest wdrożenie rozwiązań duszpasterskich służących temu, by Kościół mógł lepiej wyjść naprzeciw potrzebom przybywających do tego miejsca pielgrzymów z całego świata. Nie ma on natomiast rozstrzygać o autentyczności domniemanych objawień.

CZYTAJ DALEJ

Warszawa: pokaz filmu „Ojciec i Pasterz – Kardynał Stefan Wyszyński”

2020-08-03 21:08

[ TEMATY ]

film

kard. Stefan Wyszyński

kard. Kazimierz Nycz

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Wypowiedzi świadków życia kard. Wyszyńskiego, którzy mówią o nim w kontekście wielkich wydarzeń historycznych, ale i charakteryzują bardziej prywatny portret Prymasa Polski, zawiera film pt. „Ojciec i Pasterz – Kardynał Stefan Wyszyński”. W dniu 119. rocznicy Prymasa Tysiąclecia obraz zaprezentowano w Domu Arcybiskupów Warszawskich, w którym bohater filmu mieszkał przez niemal 30 lat.

„Autorom udało się coś, co jest niezwykle trudne: pokazać świętość człowieka w normalności” – ocenił po projekcji kard. Kazimierz Nycz, chwaląc film w reżyserii Piotra Górskiego. Metropolita warszawski wyraził nadzieję, że w przyszłym roku, w którym przypada 120. rocznica urodzin Stefana Wyszyńskiego i 40. rocznica jego śmierci, będzie możliwa beatyfikacja prymasa.

Film

„Ojciec i Pasterz – Kardynał Stefan Wyszyński” powstawał dwa lata. Twórcy odwiedzili niemal wszystkie miejsca związane z życiem i pracą kardynała i zgromadzili prawie 100 godzin nagrań z dziesiątkami osób, które znały prymasa osobiście bądź z nim pracowały. Swoimi wspomnieniami podzielili się m.in. Anna Rastawicka, kard. Kazimierza Nycz, abp Józef Michalik, o. Leon Knabit, aktor Olgierd Łukasiewicz, historycy Paweł Skibiński, Jan Żaryn i Peter Raina.

Oprócz przybliżenia nauczania prymasa i przełomowych chwil w jego życiu, w tym lat uwięzienia, gdzie tworzył wielkie programy duszpasterskie, obchodów milenijnych czy wyboru kard. Wojtyły na papieża, w filmie pokazano codzienność kard. Wyszyńskiego. Widz dowie się więc m.in., co lubił jeść, jak wypoczywał i jaki był na co dzień.

W filmie można zobaczyć wiele niepublikowanych do tej pory zdjęć archiwalnych oraz fragmenty homilii. Jak podkreślają realizatorzy, celem produkcji jest przede wszystkim przybliżenie nauczania prymasa i jego uniwersalności. Autorzy współpracowali m.in z Archiwum na Jasnej Górze, Instytutem Prymasowskim oraz Archiwum Watykańskim. Film będzie prezentowany w kinach, a po pewnym czasie – także w telewizji.

Jak wspominał podczas prezentacji dokumentu jego autor, pomysł realizacji filmu pojawił się kilka lat temu w mieszkaniu pallotyna ks. Jerzego Andruszewskiego – przyjaciela reżysera, w którym poznał Annę Rastawicką z Instytutu Prymasowskiego kard. Stefana Wyszyńskiego. Tam narodziła się idea, której celem początkowo było zapisanie wspomnień dla przyszłych pokoleń. „Chcieliśmy odpowiedzieć na pytanie, czy pomnikowy «Książę Kościoła» ma także inny wymiar, bardziej ludzki” – mówił Piotr Górski.

Dzisiejszemu wydarzeniu towarzyszyła promocja książki Anny Rastawickiej „Ten zwycięża, kto miłuje”. Wieloletnia współpracowniczka prymasa wyznała podczas spotkania, że otoczenie kardynała bywało zdumione jego spokojem wobec tak wielu trudnych sytuacji, podsłuchów czy rozmów z przedstawicielami komunistycznych władz.

„Żyliśmy wszyscy siłą jego spokoju” – powiedziała pani Anna dodając, że o nikim kardynał nie wypowiadał się źle. „Zapytałam go kiedyś: a czy tego Gomułkę, to Ksiądz Prymas też kocha?. A on na to: «Przecież Bóg go kocha, to co ja mam do powiedzenia?»” – wspominała Anna Rastawicka.

Producentem filmu jest firma Aurel wraz z Instytutem Prymasowskim Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Sponsorami są: KGHM Polska Miedź, PKN Orlen, PZU i PGE, a partnerami: Mt 5,14 | Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego oraz Oficjalna Strona Beatyfikacji Kard. Stefana Wyszyńskiego. Patronat medialny sprawuje „Rzeczpospolita”.

Stefan Wyszyński urodził się w 3 sierpnia 1901 r. w miejscowości Zuzela nad Bugiem. Po ukończeniu gimnazjum w Warszawie i Łomży wstąpił do Seminarium Duchownego we Włocławku, gdzie 3 sierpnia 1924 roku został wyświęcony na kapłana. Po czterech latach studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na Wydziale Prawa Kanonicznego i Nauk Społecznych uzyskał stopień doktora.

Podczas II wojny światowej jako znany profesor był poszukiwany przez Niemców. Ukrywał się m.in. we Wrociszewie i w założonym przez matkę Elżbietę Czacką zakładzie dla ociemniałych w Laskach pod Warszawą. W okresie Powstania Warszawskiego ks. Wyszyński pełnił obowiązki kapelana grupy "Kampinos" AK.

25 marca 1946 r. Pius XII mianował go biskupem lubelskim (sakrę nominat przyjął 12 maja tegoż roku), a 12 listopada 1948 r. powołał go na arcybiskupa Gniezna i Warszawy oraz prymasa Polski. Na konsystorzu 12 maja 1953 r. papież włączył go w skład Kolegium Kardynalskiego, ale ówczesne władze nie zezwoliły nowemu purpuratowi na wyjazd do Rzymu po odbiór insygniów kardynalskich. Przyjął je z rąk Piusa XII dopiero 18 maja 1957 r.

W coraz bardziej narastającej konfrontacji z reżimem komunistycznym, prymas Wyszyński podjął decyzję zawarcia "Porozumienia", które 14 lutego 1950 r. podpisali przedstawiciele episkopatu i władz państwowych. Mimo to sytuacja coraz bardziej się zaostrzała i 25 września 1953 r. prymas został aresztowany i internowany. Przebywał kolejno w Rywałdzie Królewskim koło Grudziądza, w Stoczku Warmińskim, w Prudniku koło Opola i w Komańczy w Bieszczadach.

W ostatnim miejscu internowania napisał tekst odnowionych Ślubów Narodu, wygłoszonych następnie na Jasnej Górze 26 sierpnia 1956 r. jako Jasnogórskie Śluby Narodu. 26 października 1956 r. prymas wrócił do Warszawy z internowania. W latach 1957-65 prowadził Wielką Nowennę przed Jubileuszem Tysiąclecia Chrztu Polski. W drugiej połowie lat sześćdziesiątych czynnie uczestniczył w pracach Soboru Watykańskiego II. W okresie rodzącej się Solidarności pozostawał ośrodkiem równowagi i spokoju społecznego.

Zmarł 28 maja 1981 r. w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Na pogrzeb kardynała w Warszawie 31 maja przybyły dziesiątki tysięcy ludzi.

Proces beatyfikacyjny Prymasa Tysiąclecia na etapie diecezjalnym rozpoczął się 20 maja 1989 r., a zakończył 6 lutego 2001 r. Watykańska część procesu beatyfikacyjnego rozpoczęła się 7 czerwca 2001 r. oficjalnym otwarciem akt beatyfikacyjnych. Kongregacja wyznaczyła relatora, tym samym rozpoczął się etap studium i udowadniania heroiczności cnót sługi Bożego. Dekret o heroiczności cnót Prymasa Tysiąclecia został wydany 18 grudnia 2017 r.

Diecezjalny etap procesu ws. cudu za wstawiennictwem sługi Bożego toczył się w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, ponieważ to tam, w 1988 r., nastąpiło domniemane uzdrowienie młodej osoby za przyczyną kard. Wyszyńskiego. Chodzi o niewytłumaczalne medycznie zdarzenie, dotyczące 19-latki, która zachorowała na nowotwór tarczycy i nie dawano jej szans na przeżycie. Proces diecezjalny w sprawie cudu zakończył się 28 maja 2013 r. Licząca 300 stron kompletna dokumentacja medyczna oraz zeznania świadków zostały przekazane do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. 29 listopada 2018 r. konsylium lekarskie uznało to zdarzenie za niewytłumaczalne z medycznego punktu widzenia. 24 września 2019 r. zebrała się komisja kardynałów i biskupów, która potwierdziła autentyczność uzdrowienia za wstawiennictwem sługi Bożego i zaopiniowała pozytywnie papieżowi. 2 października 2019 r., podczas audiencji dla prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Giovanniego Angelo Becciu, papież Franciszek upoważnił Kongregację do ogłoszenia dekretu o cudzie.

Planowana na 7 czerwca br. beatyfikacja kard. Wyszyńskiego został przełożona z powodu pandemii koronawirusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję