Reklama

Kościół

Kochał Kościół i jego dzieje

Ksiądz profesor Jan Związek był wybitnym historykiem Kościoła oraz wychowawcą wielu pokoleń kapłanów, osób życia konsekrowanego i świeckich. Zmarł 8 lipca br. w Częstochowie.

2020-07-14 09:42

Niedziela Ogólnopolska 29/2020, str. 20-21

[ TEMATY ]

świadectwo

świadectwo wiary

ks. Jan Związek

BM Sztajner/ Niedziela

Ks. prof. Jan Związek (1937 – 2020)

Postać księdza profesora jest ciągle do odkrycia – powiedział abp Wacław Depo z okazji jubileuszu 50-lecia uzyskania przez ks. prof. dr. hab. Jana Związka tytułu doktora historii Kościoła, 27 lutego 2020 r., w auli Wyższego Instytutu Teologicznego w Częstochowie. Sam zmarły kapłan podkreślał, że dla niego „historia jest przede wszystkim nauką, na której należy budować życie i postępowanie swoje oraz wychowanków”.

Początki

Jan Związek urodził się 6 grudnia 1937 r. we wsi Młynki w rodzinie Szczepana i Anastazji z domu Kiedos. W okresie okupacji niemieckiej mieszkał u dziadków, ponieważ rodzice zostali wywiezieni na roboty przymusowe. Po zakończeniu II wojny światowej uczęszczał do szkół podstawowych w Kabałach, a potem w Załęczu Małym. W 1952 r. rozpoczął naukę w Niższym Seminarium Duchownym w Częstochowie. Po zdaniu matury odbył studia filozoficzno-teologiczne w Częstochowskim Seminarium Duchownym w Krakowie. Święcenia kapłańskie otrzymał 29 czerwca 1961 r. w katedrze Świętej Rodziny w Częstochowie z rąk bp.  Zdzisława Golińskiego.

Kochał historię Kościoła

Jego badania naukowe obejmowały nurt biografistyczny. Opracował blisko 170 biogramów duchownych. Znaczna ich część dotyczy księży prześladowanych w latach funkcjonowania systemów totalitarnych – hitlerowskiego i komunistycznego. Kolejnym nurtem badawczym ks. Związka była historia Kościoła w regionie częstochowskim. Przygotował publikację pt. Dzieje diecezji częstochowskiej w okresie II Rzeczypospolitej (1990). Zdaniem historyków, dużą wartość dla głębszego poznania działalności społecznej skupionej wokół Kościoła ma wydana w 1994 r. książka pt. Katolickie stowarzyszenia społeczne w diecezji częstochowskiej (1925-1939). Na szczególną uwagę zasługują także inne publikacje: Błogosławieni i słudzy Boży w archidiecezji częstochowskiej; Inwentarz łacińskich ksiąg metrykalnych Archiwum Diecezjalnego w Częstochowie; czy Martyrologium kapłanów diecezji częstochowskiej w czasie II wojny światowej.

Reklama

Warsztat historyka zdobywał stopniowo. Po święceniach został skierowany na studia specjalistyczne z zakresu historii Kościoła na Wydziale Teologicznym KUL. Stopień naukowy magistra teologii w zakresie historii Kościoła uzyskał 5 marca 1964 r. na podstawie pracy pt. Kazania niedzielne Mikołaja z Wilkowiecka, napisanej pod kierunkiem ks. prof. dr. hab. Mieczysława Żywczyńskiego. Stopień naukowy doktora historii Kościoła na Wydziale Teologicznym KUL otrzymał 18 czerwca 1969 r. na podstawie rozprawy pt. Katolickie poglądy polityczno-społeczne w Polsce na przełomie XVI i XVII wieku w świetle kazań, przygotowanej pod kierunkiem tego samego promotora. Stopień naukowy doktora habilitowanego teologii w zakresie historii Kościoła zdobył 7 czerwca 1984 r. na podstawie rozprawy pt. Dzieje diecezji częstochowskiej w okresie II Rzeczypospolitej, przedstawionej na Wydziale Teologicznym KUL w Lublinie.

Ksiądz profesor Jan Związek wniósł ogromny wkład w badania nad dziejami Kościoła, szczególnie diecezji (archidiecezji) częstochowskiej. Na jego dorobek naukowy składa się 15 pozycji zwartych i ok. 800 artykułów. Wypromował 13 doktorów i ok. 650 magistrów. Przygotował 6 recenzji profesorskich, 5 habilitacyjnych, 29 doktorskich, 8 wydawniczych. Należał do kilku towarzystw naukowych, m.in.: Polskiej Akademii Nauk – Komisji Historycznej, Towarzystwa Naukowego KUL, Polskiego Towarzystwa Teologicznego, Polskiego Towarzystwa Historycznego, Częstochowskiego Towarzystwa Naukowego, Wieluńskiego Towarzystwa Naukowego.

Na służbie Kościoła

Ksiądz Związek pracował w Niższym Seminarium Duchownym w Częstochowie jako wychowawca i nauczyciel religii oraz propedeutyki filozofii. W latach 1966-70 był zastępcą redaktora naczelnego Częstochowskich Wiadomości Diecezjalnych. Pracował m.in. jako archiwariusz w Archiwum Diecezjalnym w Częstochowie oraz prowadził wykłady z metodologii nauk i patrologii w Częstochowskim Seminarium Duchownym w Krakowie. Powierzono mu także wykłady z zakresu historii Kościoła w tymże seminarium, w Instytucie Teologicznym w Częstochowie oraz w Wyższym Seminarium Duchownym Ojców Franciszkanów w Krakowie. Pełnił funkcję dyrektora Archiwum Diecezjalnego w Częstochowie. Na Wydziale Historii Kościoła Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie pełnił obowiązki prodziekana (przez dwie kadencje) oraz był członkiem Senackiej Komisji Regulaminowej. Prowadził również wykłady z zakresu historii nowożytnej w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Częstochowie. Przez wiele lat był wykładowcą w Wyższym Seminarium Duchownym, Wyższym Instytucie Teologicznym im. Najświętszej Maryi Panny Stolicy Mądrości w Częstochowie, na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie oraz Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym im. Jana Długosza w Częstochowie.

Reklama

– Gdy rozpoczynałem studia historyczne i równocześnie teologiczne, ks. prof. Jan Związek był już postacią legendarną. W odniesieniu do niego to stwierdzenie nie jest użyte na wyrost. Każda z krążących wśród studentów opowieści o nim traktowała jego osobę życzliwie. Chyba nie znalazł się nikt, kto czułby się skrzywdzony przez księdza profesora. Jest to najlepsze świadectwo formatu tego człowieka – przejść przez życie tak, by nikogo nie zdeptać. Ujmował nas spokojem, wewnętrzną harmonią, która uzewnętrzniała się w jego wysokiej kulturze osobistej. W swojej skromności realizował misję naukowca i pedagoga, stale podkreślał wierność Chrystusowi. Ukształtował pokolenia historyków. Cieszę się, że miał wpływ także na moje postrzeganie przeszłości – podkreśla Ireneusz Korpyś, student księdza profesora w Wyższym Instytucie Teologicznym oraz na Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym im. Jana Długosza w Częstochowie.

Na służbie człowiekowi

Swoje oddanie drugiemu człowiekowi ks. Związek okazywał w okresie, kiedy pełnił funkcję rektora (1985-92) Wyższego Częstochowskiego Seminarium Duchownego w Krakowie i Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie. W tym czasie, 15 sierpnia 1991 r., papież Jan Paweł II dokonał poświęcenia nowego gmachu seminarium w Częstochowie. – Był wyjątkowym człowiekiem, a przy tym ogromnie skromnym. Jako rektor seminarium miał ojcowskie podejście do kleryków. Interesował się każdym z nas. Na seminarium naukowym rzetelnie współpracował z klerykami nad każdą pracą magisterską. Znał diecezję, a później archidiecezję jak nikt inny – wspomina ks. Marek Jelonek, proboszcz parafii św. Bartłomieja Apostoła w Czarnożyłach.

– Ksiądz profesor Jan Związek znaczną część swojego życia związał z częstochowskim środowiskiem naukowym. Przez 12 lat pracował w Wyższej Szkole Pedagogicznej, po zmianie jej nazwy – w Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. Na szczególne podkreślenie zasługuje autorski udział ks. prof. Związka w 4-tomowej monografii: Częstochowa. Dzieje miasta i Klasztoru Jasnogórskiego. Wychował ogromne grono historyków, administratywistów, nauczycieli i pedagogów. Wśród nich jest kilkanaście osób ze stopniem doktora oraz setki osób, które uzyskało dyplom magistra. Miał w dorobku liczne recenzje doktorskie, habilitacyjne, profesorskie i wydawnicze. Dla swoich wychowanków – ludzi pracujących w różnych instytucjach, szkołach, uczelniach w całej Polsce, a nawet Europie, stał się wzorem i postacią godną naśladowania. Dla wszystkich był człowiekiem niezwykle życzliwym i zawsze chętnym do niesienia pomocy. I takim zapamięta ks. prof. Jana Związka społeczność naszego uniwersytetu – podkreśla prof. dr hab. Anna Wypych-Gawrońska, rektor Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

27-latek idący z krzyżem przez całą Polskę dotarł na Giewont!

2020-07-22 14:21

[ TEMATY ]

modlitwa

świadectwo

świadectwo wiary

Tomasz Pańszczyk Fotograf /fb.com

Michał Ulewiński od miesiąca przemierzał Polskę z 15-kilogramowym krzyżem na plecach i modlił się o nawrócenie narodu. 21 lipca dotarł na Giewont.

– Na ten krzyż złożyłem wszystkie grzechy narodu polskiego i złączyłem je z ofiarą na krzyżu naszego Pana Jezusa Chrystusa, ofiarując to wszystko kochanemu Ojcu – mówił Michał w pierwszych dniach pielgrzymki na kanale na YouTube „Państwo Boże”.

Na profilu FB prowadzonym przez Michała, możemy przeczytać treść modlitwy jaką odmówił zaraz po dotarciu na Giewont:

„To modlitwa, którą odmówiłem przy krzyżu: Usłysz Boże, wołanie Twojego ludu. Spójrz na krew przelaną w obronie wiary i tradycji w tym narodzie, który powierzył się Matce Twojego Syna. Wspomnij na męczeństwo ofiarę tych, którzy poświęcili się na ołtarzu Ojczyzny, by bronić jej przed czerwonym smokiem. Niech ich modlitwa przyczyni się do oczyszczenia narodu Polskiego. Boże Ojcze nasz błagam Cię, uwolnij nas od grzechu i złych przyzwyczajeń, wypisz w naszych sercach swoje święte prawo i daj nam siłę, abyśmy spełnili przyrzeczenia i śluby, których dokonaliśmy przed gronem naszej Królowej. Zmiłuj się nad nami, Boże w miłosierdziu swoim, w obronie swej litości zgładź nieprawości naszą. Odwróć swe Oblicze od naszych grzechów i zniszcz wszystkie nasze przewinienia. Ojcze, składam Ci tę drogę i trud jak pokutę za grzechy narodu Polskiego. Wejrzyj na moje uniżenie, pokornie błagam Cię, abyś przez Najświętszą ofiarę Syna Swojego, a Pana Naszego Jezusa Chrystusa i wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny pobłogosławił nam w budowaniu wielkiej i świętej Polski.

W naszych sercach - Króluj nam, Chryste!

W naszych rodzinach - Króluj nam, Chryste !

W naszych parafiach - Króluj nam, Chryste!

W naszych szkołach i uczelniach - Króluj nam, Chryste !

W środkach społecznej komunikacji - Króluj nam, Chryste !

W naszych urzędach, miejscach pracy, służby i odpoczynku - Króluj nam, Chryste !

W naszych miastach i wioskach - Króluj nam, Chryste!

W całym Narodzie i Państwie Polskim - Króluj nam,Chryste !!!”

Tomasz Pańszczyk Fotograf /fb.com

Jak informuje z Giewontu chce pójść do Gniezna, a następnie do Sokółki, tak aby jego trasa uczyniła nad Polską znak krzyża."

– Nie możemy być obojętni na to, jak wygląda dzisiejszy świat. Pan kładzie przed nami życie i śmierć. Musimy wybrać: czy odwrócimy się od Boga i zostaniemy ukarani jak inne narody, czy zaufamy Panu. – mówi i zachęca do podejmowania czynów pokutnych za grzechy swoje i najbliższych.

CZYTAJ DALEJ

Odpust Porcjunkuli

Niedziela łowicka 29/2002

[ TEMATY ]

święto

odpust

Ludmiła Pilecka/ pl.wikipedia.org

Porcjunkula

2 sierpnia w kościołach i klasztorach franciszkańskich obchodzone jest patronalne święto Matki Bożej Anielskiej Porcjunkuli. W Kalendarzu Liturgicznym czytamy, iż tego dnia w kościołach parafialnych można uzyskać odpust zupełny Porcjunkuli. Za zgodą biskupa diecezjalnego odpust ten może być przeniesiony na niedzielę, która poprzedza 2 sierpnia lub po nim następuje.

Trochę historii

Dlaczego święto Matki Bożej Anielskiej Porcjunkuli? Otóż ma to związek z kościołem Matki Bożej Anielskiej pod Asyżem. Według podania, była to pierwotnie kapliczka ufundowana w VI w. (2 km na południe od Asyżu) przez pielgrzymów wracających z Ziemi Świętej. Mieli oni przywieźć grudkę ziemi z grobu Matki Bożej. Za czasów św. Franciszka kapliczka ta miała już nazwę Matki Bożej Anielskiej. Była ona wówczas w stanie ruiny, dlatego też św. "Biedaczyna" z Asyżu w zimie 1207/1208 r. odbudował ją i tam zamieszkał. Wkrótce przyłączyli się do niego towarzysze. Nie jest wykluczone, że ona sam nadał jej nazwę Matki Bożej Anielskiej, bo jak głosi legenda, słyszano często nad kapliczką głosy anielskie. W tym czasie kapliczka wraz z przyległą posesją stanowiła jeszcze własność benedyktynów z pobliskiej góry Subasio, jednak wkrótce (1211 r.) odstąpili ją św. Franciszkowi i jego współbraciom, którzy wybudowali sobie tam ubogie szałasy - domy. W kilka lat później, dokładnie 2 sierpnia 1216 r., miało miejsce uroczyste poświęcenie (konsekracja) kapliczki-kościółka.

W tym też czasie funkcjonowała w stosunku do ww. kościółka druga nazwa - Porcjunkula, być może również wprowadzona przez św. Franciszka. Etymologicznie oznacza ona tyle, co kawałeczek, drobna część. Prawdopodobnie nawiązywała ona do bardzo małych rozmiarów kościółka i przyległego terenu. Tak więc Porcjunkula stała się macierzystym domem zakonu św. Franciszka.

Dwieście lat później - w roku 1415 św. Bernardyn ze Sieny osadził tu swoich synów duchowych - obserwantów, którzy wystawili tu spory klasztor wraz z okazałym kościołem. W latach 1569-1678 wybudowano świątynię, w środku której znajduje się w stanie surowym zachowany pierwotny kościółek-kapliczka Porcjunkula. Przy końcu bocznej nazwy jest cela, w której mieszkał i dokonał życia św. Franciszek. 11 kwietnia 1909 r. papież Pius X podniósł kościół Matki Bożej Anielskiej w Asyżu do godności Bazyliki patriarchalnej i papieskiej.

Skąd odpust Porcjunkuli?

Łączy się on z legendą. Głosi ona, że pewnej nocy latem 1216 r. św. Franciszek usłyszał w swojej celi głos: "Franciszku, do kaplicy!" . Kiedy tam się udał, ujrzał Pana Jezusa siedzącego nad ołtarzem, a obok z prawej strony Najświętszą Maryję Pannę w otoczeniu aniołów. Usłyszał głos: "Franciszku, w zamian za gorliwość, z jaką ty i bracia twoi, staracie się o zbawienie dusz, w nagrodę proś mię dla nich i dla czci mego imienia o łaskę, jaką zechcesz. Dam ci ją, gdyż dałem cię światu, abyś był światłością narodów i podporą mojego Kościoła" . Franciszek upadł na twarz i rzekł: "Trzykroć Święty Boże! Ponieważ znalazłem łaskę w Twoich oczach, ja który jestem tylko proch i popiół, i najnędzniejszy z grzeszników, błagam Cię z uszanowaniem, na jakie tylko zdobyć się mogę, abyś raczył dać Twoim wiernym tę wielką łaskę, aby wszyscy, po spowiedzi odbytej ze skruchą i po nawiedzeniu tej kaplicy, mogli otrzymać odpust zupełny i przebaczenie wszystkich grzechów". Następnie św. Franciszek zwrócił się do Najświętszej Maryi Panny: "Proszę błogosławionej Dziewicy, Matki Twojej, Orędowniczki rodzaju ludzkiego, aby poparła sprawę moją przed Tobą". Maryja poparła modlitwę Franciszka. Wtedy Chrystus Pan powiedział: "Franciszku, to, o co prosisz, jest wielkie. Ale otrzymasz jeszcze większe łaski. Daję ci odpust, o który usilnie błagasz, pod warunkiem jednak, że będzie on zatwierdzony przez mego Namiestnika, któremu dałem moc związywania i rozwiązywania tu na ziemi". Podanie głosi, że następnego dnia św. Franciszek udał się do Perugii, gdzie przebywał wówczas papież Honoriusz III, który faktycznie udzielił odpustu zupełnego na dzień przypadający w rocznicę poświęcenia kapliczki Porcjunkuli, tj. 2 sierpnia. Początkowo więc odpust zupełny można było uzyskać jedynie w kościele Matki Bożej Anielskiej w Asyżu i to jedynie 2 sierpnia.

Od XIV w. papieże zaczęli podobny odpust na ten dzień przyznawać poszczególnym kościołom franciszkańskim. Dostępować go mieli wszyscy ci wierni, którzy tego dnia nawiedzą któryś z kościołów franciszkańskich. W 1847 r. Papież Pius IX poszedł jeszcze dalej i przywilej odpustu rozszerzył na wszystkie kościoły parafialne i inne, przy których jest III Zakon św. Franciszka. W 1910 r. papież Pius X udzielił na ten dzień tego odpustu wszystkim kościołom, jeśli tylko biskup uzna to za stosowne. W rok później św. Pius X przywilej ten rozszerzył na wszystkie kościoły.

By uzyskać wspomniany odpust, należy jednak spełnić następujące warunki, a więc:

- pobożnie nawiedzić kościół,

- odmówić w nim Modlitwę Pańską oraz Wyznanie Wiary,

- przystąpić do spowiedzi świętej,

- przyjąć Komunię świętą,

- pomodlić się według intencji Ojca Świętego,

- wykluczyć przywiązanie do jakiegokolwiek grzechu.

Warto więc tego dnia skorzystać ze "skarbca Bożego Miłosierdzia" i uzyskać za przyczyną Matki Bożej Anielskiej i św. Franciszka odpust zupełny, czyli darowanie kary doczesnej za popełnione grzechy.

CZYTAJ DALEJ

Kamerun: 18 ofiar próby ataku terrorystów na kościół

2020-08-03 12:06

[ TEMATY ]

Kamerun

Oleg Zabielin/Fotolia.com

Co najmniej 18 osób straciło życie na skutek ataku na kościół w wiosce Nguetchewe na północy Kamerunu – podaje Journal du Cameroun. Napaści mieli dopuścić się dżihadyści z ugrupowania Boko Haram.

Według lokalnych źródeł, uzbrojeni bojownicy islamscy zaatakowali wioskę około godziny 23.00 w sobotę 1 sierpnia, burząc kilka domów i zabijając ludzi zanim zostali odparci przez interwencję żandarmów. Napastnicy próbowali dokonać ataku na kościół katolicki w Ngwetchewe, gdzie w 2013 r. porwali francuskiego księdza Georgesa Vandenbeuscha i innych duchownych. Większość zabitych podczas ataku została pochowana przez miejscową ludność w niedzielę. Jednak rząd Kamerunu nie wydał jeszcze oświadczenia w sprawie tego wydarzenia.

Dżihadystyczne ugrupowanie Boko Haram, którego nazwa znaczy „zachodnia edukacja jest zakazana” rozpoczęła swoje zbrodnicze działania w Nigerii w 2002 roku, ale rozszerzyła je także na inne kraje tej części Afryki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję