Reklama

Kościół

Chrześcijaństwo jest wymagające

Bycie chrześcijaninem nigdy nie było i nie jest łatwe. Ono wciąż zobowiązuje i stawia przed nami nowe wyzwania. Dzisiaj, podobnie jak w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, wiara wymaga od nas odwagi w jej wyznawaniu i dzieleniu się nią z innymi.

Trudno być wyznawcą Chrystusa, gdy widzi się przed sobą katowski nóż islamskiego bojownika, ale również niełatwo żyć po chrześcijańsku, gdy ma się przed oczami kolorowe billboardy, perspektywy doczesnych sukcesów i niezmierzone bogactwo rozrywki oddalone o kilka kliknięć myszką. Te dwa światy wydają się bardzo odległe, w rzeczywistości jednak powoduje to, że każdy chrześcijanin staje przed tym samym wyzwaniem: stawiać Boga na pierwszym miejscu. Świadectwo wiary jest zadaniem dla wszystkich chrześcijan.

Własne wyobrażenie wiary

To nie jest tak, że nagle bycie chrześcijaninem stało się dziś trudniejsze; że zaczęło wymagać podjęcia spraw, którymi dawniej chrześcijanie nie musieli się zajmować, czy rozwiązywania dylematów, których nie mieli nasi ojcowie. To raczej kwestia tego, że dzisiaj człowiek z dużą łatwością odrzuca odpowiedzialność za swoje życie przed Bogiem. Współczesny człowiek jest przekonany, że wszystko zależy od jego subiektywnej oceny. Posunięty do skrajnych konsekwencji indywidualizm lansuje ideę, według której każdy staje wobec własnej prawdy, a to prowadzi do zaprzeczenia właściwego obrazu prawdziwego Boga.

Reklama

Wielu chrześcijan deklaruje się jako wierzący, ale żyje na sposób pogański. Tacy chrześcijanie są święcie przekonani, że to jest „właściwe” życie po Bożemu. Dlaczego? Ponieważ mają oni własne wyobrażenie wiary i po swojemu ją przeżywają. Są chrześcijanami, ale zachowują swoje własne nawyki, sposób myślenia, swoje obyczaje. Swoje bycie wierzącymi oceniają tak, jak ocenia je świat, mierzą taką samą miarą, jak mierzy świat. A przecież punkt widzenia świata jest zupełnie przeciwny punktowi widzenia Chrystusa. Miara świata jest zupełnie inna niż miara Chrystusowa.

Nie można być chrześcijaninem i jednocześnie uważać życie za nieszczęśliwy los, a życiowe przeciwności za zły urok. Nie można być chrześcijaninem i jednocześnie uważać chorobę za przekleństwo. Nie można być chrześcijaninem i jednocześnie uważać, że wszystko w moim życiu zależy ode mnie. Nie można być chrześcijaninem, a drugiego człowieka uważać za śmiecia, za środek produkcji lub przyjemności. Nie można być chrześcijaninem, gdy traktuje się przykazania Boże i naukę Kościoła jak kulę u nogi. Bycie chrześcijaninem zobowiązuje, bo chrześcijaństwo jest wymagające!

Świat zniewala, a Chrystus wyzwala

Chrześcijaństwo jest jak nowe, młode wino, które stale fermentuje. „Nikt nie wlewa młodego wina do starych worków skórzanych. (...) Młode wino wlewa się do młodych worków skórzanych!” (Mk 2, 22) – uczy Jezus. Kto zamyka chrześcijaństwo w ciasne ramki ludzkich poglądów czy przyzwyczajeń, wtedy staje się ono dla niego uciążliwe, staje się nieznośne. Bycie chrześcijaninem to nie jest sprawa rodzinnej tradycji, uczuć, ale sprawa przekonania, sprawa traktowania, inaczej niż inni, danego ci w prezencie życia. Postacie świata i chrześcijaństwa są nie do pogodzenia. Świat opiera się na egoizmie, a Chrystus na altruizmie; świat jest zachłanny, natomiast Chrystus wielkoduszny; świat jest naładowany zmysłowością, tymczasem Chrystus jest opromieniony czystością; świat jest przykładem pychy, za to Chrystus jest przykładem pokory; świat jest uzbrojony w przemoc, a Chrystus w cierpliwość; świat zniewala, natomiast Chrystus wyzwala; świat jest robaczywy na skutek dziedzictwa grzechu pierworodnego, tymczasem Chrystus jest wzorem nowego, młodego, pełnego świeżości człowieka.

Reklama

Nie można pogodzić skarlałego życia ze zdrowym wzrostem. Nie można chrześcijaństwa wcisnąć w ramy tego świata, tak jak orła nie można zamknąć w klatce. Orzeł albo ją rozwali, albo zginie. Albo chrześcijaństwo ustrzeże się światowej trucizny, albo świat zagłuszy chrześcijaństwo, bo jak dziś widzimy, taki ma cel. „Świat będzie was nienawidził – mówił już św. Augustyn w V wieku. – Świat niszczy, ale nie zniszczy, walczy, ale nie zwalczy. Przeciw żołnierzom Chrystusa wysyła dwie armie: schlebia, aby zwieść, trwoży, aby załamać”.

Zazdroszczę tym, którzy wierzą

Być chrześcijaninem znaczy przyznawać się do Chrystusa, który powiedział o sobie: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem” (J 14, 6). „Przyznając się do Chrystusa – powiedział św. Jan Paweł II w 1984 r. do młodzieży szwajcarskiej – przekonacie się, że prawda was wyzwala (...). Przyznając się do Chrystusa, macie udział w życiu, które zwyciężyło wszelką beznadziejność i zwątpienie, a nawet śmierć. (...) Chrystus jest jedyną drogą alternatywną wobec licznych błędnych dróg tego naszego świata”.

Oriana Fallaci, włoska dziennikarka i pisarka, deklarująca się jako „chrześcijańska ateistka”, napisała: „Chrześcijaństwo jest doprawdy wyzwaniem nie do odparcia, imponującym zakładem człowieka ze sobą samym, zazdroszczę tym, którzy wierzą”.

Wiara przeżywana, wyznawana i praktykowana pomaga człowiekowi żyć, radować się i cierpieć. Wiara jest podstawą, trwałym gruntem prawdziwej rzeczywistości, na którym można oprzeć całe swoje życie.

2020-08-05 07:20

Ocena: +5 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Polsce coraz bardziej naruszana jest konstytucyjna wolność sumienia i wyznania

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

przemoc

cyberprzemoc

wolność religii

Carlos André Santos /Fotolia.com

"Z roku na rok wzrasta w Polsce liczba aktów naruszania konstytucyjnej wolności sumienia i wyznania. Stają się one coraz bardziej różnorodne i dotkliwe w stosunku do osób wierzących" - mówił Jan Wółkowski z Laboratorium Wolności Religgijnej. W warszawskim Domu Technika odbyła się konferencja prasowa promująca przypadający 22 sierpnia Międzynarodowy Dzień Upamiętniający Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie.

22 sierpnia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Upamiętniający Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie, ustanowiony w 2019 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ. Z tej okazji Laboratorium Wolności Religijnej, jako organizator tegorocznych obchodów Dnia, wraz z Papieskim Stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz Stowarzyszeniem Polskich Mediów zorganizowały dziś konferencję prasową. W spotkaniu udział wzięli ks. dr Mariusz Boguszewski (PKwP), oraz ks. dr Tomasz Huzarek i Jan Wółkowski (Laboratorium Wolności Religijnej). Spotkanie prowadził red. Marek Traczyk, prezes Stowarzyszenia Polskich Mediów.

Ks. Tomasz Huzarek zaprezentował ideę ustanowionego rok temu z inicjatywy polskiego MSZ przez Zgromadzenie Ogólne ONZ Międzynarodowego Dnia Upamiętniającego Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie. Zaznaczył, że Dzień ten ma uwrażliwić społeczność międzynarodową na wszelkie zjawiska naruszania wolności religijnej i prześladowań na świecie, ale również w Europie. Zachęcił do upamiętnienia tego Dnia, np. przed podświetlanie budynków na czerwono, zapalanie świec czy modlitwę za prześladowanych ze względów religijnych.

- Wyznawanie wiary dzisiaj wcale nie jest tak proste i oczywiste. Nam w Europie czy w Polsce może wydaje się, że to nie jest nasza rzeczywistość, jednak w naszej rzeczywistości pewne symptomy i zjawiska naruszania wolności religijnej już mają miejsce – mówił ks. Huzarek. Wskazał, że celem Laboratorium Wolności Religijnej jest właśnie śledzenie tej sytuacji, przede wszystkim w celach prewencyjnych i profilaktycznych. Przypomniał zasadę, że prześladowanie poprzedza akceptacja stereotypów przemieniających się z czasem w dyskryminację.

Ks. Mariusz Boguszewski przypomniał, że chrześcijanie są najbardziej prześladowaną religią na świecie, jeśli chodzi o wyznanie. „Co kilka minut ginie jakiś chrześcijanin tylko dlatego, że wierzy w Chrystusa. Chcemy się o nich upominać, za nich krzyczeć, być ich głosu, bo ci ludzie tego potrzebują” – mówił.

- Kiedyś, gdy szedłem z biskupem Damaszku przez jego miasto, rozpoznała go pewna kobieta i zaczęła głośno płakać, rwąc się za włosy. Biskup ją pocieszał po arabsku. Okazało się, że tej nocy przyszli do niej ludzie, którzy zagrozili, że jeśli nie wyprze się Jezusa, zgwałcą i zabiją jej córkę, bo syna i męża zamordowali już wcześniej - opowiadał ks. Boguszewski.

Wskazał, że największe prześladowania chrześcijan występują na Bliskim Wschodzie (przez Państwo Islamskie), północnej Afryce (np. Boko Haram) i Pakistan, Chiny czy inne kraje azjatyckie, gdzie często prawo szariatu, prawo o bluźnierstwie, wykorzystywane jest przeciw chrześcijanom.

- Czasem może myślimy, że ta rzeczywistość jest bardzo daleko od nas. Jednak w dobie globalizacji, szybkiego przepływu informacji, nie można nie być wrażliwym na ból tych prześladowanych osób na całym świecie – powiedział prelegent, zachęcając do aktywnego wsparcia cierpiących prześladowanie.

Jan Wółkowski zaprezentował raport naruszania wolności religijnej w Polsce, przygotowany przez Laboratorium Wolności Religijnej. Obejmuje on cały rok 2019 oraz pierwsze siedem miesięcy roku 2020 i opisuje przypadki fizycznych ataków, wandalizmu i profanacji miejsc kultu oraz wizerunkówi symboli religijnych, a także przejawy dyskryminacji ze względu na religię lub wyznanie. Podkreślił, że podstawą metodologii badań są przepisy polskiego prawaoraz kładziono nacisk na weryfikację motywacji antyreligijnej sprawców. Zarejestrowano akty naruszające wolność religijną, przede wszystkim uderzające w chrześcijan.

- W 2019 roku zarejestrowaliśmy 61 takich aktów, a do lipca 2020 r. 62. Rok jeszcze się nie skończył. Ponad połowa wszystkich przypadków dotyczy ataków fizycznych i wandalizmu oraz profanacji – mówił J. Wółkowski. Omawiając przykłady zauważył, że uwzględniane są także np. grafiki uderzające w wolność religijną i wartości religijne, publikowane w mediach społecznościowych. – Z roku na rok wzrasta w Polsce liczba aktów naruszania konstytucyjnej wolności sumienia i wyznania. Stają się one coraz bardziej różnorodne i dotkliwe w stosunku do osób wierzących. W ostatnich miesiącach wzrasta tendencja coraz śmielszego manifestowania takich czynów przez sprawców – mówił. Dodał, że wzrasta świadomość osób wierzących w tej kwestii i zgłaszania do odpowiednich organów naruszeń wolności religijnej.

Ks. Huzar, wyjaśniając, dlaczego Laboratorium Wolności Religijnej skupia się na chrześcijaństwie, wskazał, że mniejszościowe religie i wyznania mają ośrodki troszczące się o ich wolność religijną, natomiast grupa większościowa – chrześcijanie i katolicy – do tej pory takiej instytucji nie mieli. – Tymczasem coraz częściej pojawiają się mniej lub bardziej wyrafinowane sposoby dyskryminowania chrześcijan – wskazał, dodając, że przypadki naruszeń wolności religijnej innych religii również są rejestrowane.

CZYTAJ DALEJ

Bydgoszcz: wierni adorowali Najświętszy Sakrament w monstrancji z Medjugorie

2020-09-22 19:34

[ TEMATY ]

Medjugorie

Bydgoszcz

Niedziela

„Jestem ogromnie wdzięczny, że zostaliśmy wyróżnieni i zobowiązani do jeszcze gorliwszej modlitwy o pokój, która trwa na całym świecie” – powiedział proboszcz parafii św. Łukasza Ewangelisty i św. Rity w Bydgoszczy ks. Mirosław Pstrągowski.

Wspólnota stała się kilkudniowym miejscem szczególnej modlitwy, podczas której wierni adorowali Najświętszy Sakrament w monstrancji z Medjugorie.

„Królowa Pokoju” wróciła z Bośni i Hercegowiny i peregrynuje po Polsce. Monstrancja została ofiarowana jako wotum dziękczynne w imieniu pielgrzymów z całego świata, które wpisało się w inicjatywę stowarzyszenia „Comunità Regina della Pace”. Buduje ono na całym świecie dwanaście ołtarzy, gdzie odbywać się będzie wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu z modlitwą o pokój. Dotychczas udało się już stworzyć kilka takich miejsc, m.in. w sanktuarium w Kibeho w Rwandzie, gdzie ćwierć wieku temu doszło do ludobójstwa, oraz w słynnej Grocie Mlecznej w Betlejem. Kolejnym ma być ołtarz w Medjugorje, w który zostanie wkomponowana „Królowa Pokoju”.

Monstrancja powstała w gdańskiej pracowni Mariusza Drapikowskiego. Do jej wykonania użytych zostało dwanaście meteorytów. Ich nieziemskie pochodzenie symbolizuje wieniec z „gwiazd dwunastu”. Monstrancja ma swym wyglądem i konstrukcją nawiązywać do nadprzyrodzonego wizerunku Maryi, która w swym sercu nosi Chrystusa. Osobną symbolikę mają również barwy kamieni, których użyto w monstrancji. Jej wysokość wynosi 1,5 metra, a z tronem do przenoszenia i ustawiania – 185 centymetrów, zaś waga sięga około 50 kilogramów.

Międzynarodowe Centrum Modlitwy o Pokój w Medjugorie jest zlokalizowane w nękanym nieustannymi wojnami i konfliktami kraju położonym na Półwyspie Bałkańskim. To miejsce modlitwy i nawrócenia tysięcy osób. – Znajdujemy się w Diecezjalnym Ośrodkiem Kultu św. Rity, włoskiej augustianki, patronki spraw trudnych i niemożliwych, za której wstawiennictwem również prosimy o ustanie wojen, konfliktów oraz codzienny pokój międzyludzki w naszej ojczyźnie – powiedział proboszcz parafii św. Łukasza Ewangelisty i św. Rity w Bydgoszczy ks. Mirosław Pstrągowski.

Przez siedem dni kapłani, młodzież i wierni uczestniczyli w Mszach Świętych, adoracji, odmawianiu Koronki do Bożego Miłosierdzia oraz Apelach Jasnogórskich.

Szczególny dniem był natomiast 22 września. W Eucharystii wzięli udział czciciele św. Rity, członkowie jej bractwa, przedstawiciele Towarzystwa św. Wojciecha oraz członkowie Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie. Po Mszy św. odbył się koncert muzyki chrześcijańskiej z Bliskiego Wschodu w językach aramejskim i arabskim w wykonaniu Sylwii Hazboun – Polki, katoliczki, która wyszła za mąż za Józefa z Betlejem.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek zachęcił Polaków do obrony życia ludzkiego

2020-09-23 11:30

[ TEMATY ]

Franciszek

PAP

Do wrażliwości sumień i pamiętaniu o wartości życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci zachęcił papież Polaków podczas dzisiejszej audiencji ogólnej.

Oto słowa Ojca Świętego:

Pozdrawiam serdecznie wszystkich Polaków.

Za chwilę pobłogosławię dzwon, noszący imię “Głos Nienarodzonych”, wykonany przez Fundację “Życiu Tak”. Będzie on towarzyszył wydarzeniom mającym na celu przypominanie o wartości życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci. Niech jego głos budzi sumienia stanowiących prawo i wszystkich ludzi dobrej woli w Polsce i na świecie. Niech Bóg, jedyny i prawdziwy Dawca życia błogosławi Wam i Waszym rodzinom. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

Papieską katechezę streścił po polsku O. Marek Viktor Gongalo OFM z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Drodzy bracia i siostry, aby wyjść lepszymi z obecnego kryzysu, będącego zarówno kryzysem społecznym, politycznym i gospodarczym, każdy z nas jest wezwany do podjęcia swojej cząstki odpowiedzialności. Musimy zareagować nie tylko jako poszczególne osoby, ale także jako społeczność.

Aby uzdrowić i odnowić nasze narody, słuszne jest zastosowanie zasady pomocniczości, która posiada podwójną dynamikę: odgórną i oddolną.

Z jednej strony, kiedy poszczególne jednostki nie są w stanie osiągnąć podstawowych celów, wówczas najwyższe szczeble organu społecznego, takie jak państwo, muszą zainterweniować w celu zapewnienia niezbędnych środków.

Z drugiej jednak strony, przywódcy społeczeństwa muszą respektować poziomy niższe, które właściwymi im zasobami kulturowymi, religijnymi, ekonomicznymi, ożywiają i umacniają tkankę społeczną.

Dziś ten brak poszanowania dla zasady pomocniczości rozprzestrzenił się jak wirus. Bardziej słuchamy dużych koncernów finansowych, niż ludzi. Albo pomyślmy też o sposobie leczenia wirusa: bardziej słuchane są wielkie koncerny farmaceutyczne, niż pracownicy służby zdrowia, zaangażowani na pierwszej linii frontu w szpitalach czy obozach dla uchodźców. To nie jest właściwa droga. W jednej z poprzednich katechez widzieliśmy, że solidarność jest drogą wyjścia z kryzysu, ale ona potrzebuje pomocniczości. Jesteśmy wezwani do budowania przyszłości, w której wymiar lokalny i globalny wzajemnie się ubogacają, i gdzie ci, którzy mają więcej angażują się, aby służyć tym, którzy mają mniej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję