Reklama

Jan Paweł II do Polaków o Ojczyźnie

Ks. Piotr Kornafel
Edycja zamojsko-lubaczowska 18/2003

Podczas swych pielgrzymek do Polski Ojciec Święty Jan Paweł II podejmował wiele ważnych tematów. W swych kazaniach zawarł także głęboką naukę na temat miłości Ojczyzny i wolności narodu. W kontekście niedawno obchodzonego Święta Niepodległości Polski warto przypomnieć wskazania Ojca Świętego, które są ciągle aktualne i powinny być ważne dla każdego Polaka.
Słowo "ojczyzna" posiada, zdaniem Ojca Świętego, dla Polaków takie znaczenie pojęciowe i uczuciowe, którego nie znają inne narody Europy i świata. To słowo jest nam szczególnie drogie, bo wiąże się z nim wiele ofiar, krzywd i zagrożeń, jakich doświadczył naród polski w swych dziejach. Ojczyzna to Matka. Te wzruszające słowa padły z ust Ojca Świętego w 1983 r., podczas powitania na lotnisku w Warszawie. Był stan wojenny, który pognębił cały naród. Ojciec Święty po ucałowaniu ojczystej ziemi wypowiedział wówczas znamienne słowa: "Pocałunek złożony na ziemi polskiej ma (...) dla mnie sens szczególny. Jest to jakby pocałunek złożony na rękach matki - albowiem Ojczyzna jest naszą matką ziemską. Polska jest matką szczególną. Niełatwe są jej dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. Jest matką, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi. Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej".
Ojczyzna, mówi Ojciec Święty, to dobro wspólne całego narodu. Tak jak matka jest wspólna dla wszystkich swoich dzieci - jest dobrem wspólnym dla wszystkich dzieci, tak Ojczyzna jest dobrem wspólnym dla każdego członka narodu. Każdy powinien o nią się troszczyć jak o matkę. Papież przypomina, że winniśmy naszej Ojczyźnie miłość. Sam dawał także wielekroć świadectwo swojej miłości do Ojczyzny. Nie obawia się, że jako głowa Kościoła powszechnego może spotkać się z zarzutem, że ma być ojcem wszystkich narodów. Ojciec Święty, spełniając swą Piotrową posługę naznaczoną miłością do wszystkich ludów i narodów, nie przestał być Polakiem, bardzo mu zależy na losach Ojczyzny i utożsamia się ze wszystkim, co dzieje się w Polsce. Dawał temu niejednokrotnie wyraz, jak chociażby podczas spotkania z władzami państwowymi PRL w 1983 r., gdy stwierdził: "Każde prawdziwe dobro mojej Ojczyzny będę nadal uważał za moje dobro, tak jakbym nadal mieszkał na tej ziemi, a może nawet bardziej jeszcze z racji oddalenia. Z taką samą też siłą będę odczuwał nadal wszystko to, co mogłoby Polsce zagrażać, szkodzić, przynosić jej ujmę, co mogłoby oznaczać zastój czy załamanie". W swoich kazaniach Ojciec Święty często ukazuje świetlane przykłady wielkich Polaków, którzy miłość Boga i Ojczyzny stawiali na pierwszym miejscu i gotowi byli do heroicznych poświęceń. Podczas pierwszej pielgrzymki w homilii wygłoszonej na Placu Zwycięstwa w Warszawie Ojciec Święty wskazał na Grób Nieznanego Żołnierza i oddał hołd wszystkim bohaterom, którzy zginęli za wolność Ojczyzny. W tym samym kazaniu przypomniał także, że służba Ojczyźnie nie zawsze wymaga ofiary krwi, ale żąda także ofiary wytrwałej pracy, nauki, wychowania młodego pokolenia i pielęgnowania kultury. Każdą ofiarę, płynącą z miłości do Ojczyzny, przyrównał Papież do ewangelicznego ziarna, które wpadłszy w ziemię, obumiera i przynosi owoc.
Miłość do Ojczyzny - jak podkreśla Ojciec Święty - wiąże się z odpowiedzialnością za jej losy i często wiele kosztuje. W czasie stanu wojennego w 1983 r. Ojciec Święty stanął na Jasnej Górze i podczas Apelu Jasnogórskiego analizował słowo "czuwam". Wówczas powiedział: "Czuwam - to znaczy także: czuję się odpowiedzialny za to wielkie, wspólne dziedzictwo, któremu na imię Polska. To imię nas wszystkich określa. To imię nas wszystkich zobowiązuje. To imię nas wszystkich kosztuje.
Może czasem zazdrościmy Francuzom, Niemcom czy Amerykanom, że ich imię nie jest związane z takim kosztem historii, że o wiele łatwiej są wolni, podczas gdy nasza polska wolność tak dużo kosztuje. Nie będę, moi drodzy, przeprowadzał analizy porównawczej. Powiem tylko, że to, co kosztuje, właśnie stanowi wartość. Nie można zaś być prawdziwie wolnym bez rzetelnego i głębokiego stosunku do wartości. Nie pragnijmy takiej Polski, która by nas nic nie kosztowała. Natomiast czuwajmy przy wszystkim, co stanowi autentyczne dziedzictwo pokoleń, starając się wzbogacić to dziedzictwo. Naród zaś jest przede wszystkim bogaty ludźmi. Bogaty człowiekiem. Bogaty młodzieżą! Bogaty każdym, który czuwa w imię prawdy, ona bowiem nadaje kształt miłości". Może warto przypomnieć te słowa dzisiaj, gdy tak wielu chciałoby łatwej Polski, która by nic nie kosztowała. Łudzą się niektórzy, że to inni zapewnią nam wolność i dobrobyt. Uwierzyli, bowiem, że możliwa jest "łatwa Polska". Trzeba nam na nowo usłyszeć przestrogę Ojca Świętego i przyjąć jako znak jego troski. Jak prawdziwa miłość do człowieka oznacza często wyrzeczenie, trud, ofiarę, tak i miłość do Ojczyzny wymaga poświęcenia.
Ojciec Święty wzywa również Polaków do troski o wolność Ojczyzny. W jego kazaniach wygłoszonych podczas pielgrzymek do Polski zawarta jest piękna nauka o wolności. W czasie drugiej pielgrzymki w 1983 r. Papież na Jasnej Górze i w Niepokalanowie mówił o trudnym położeniu geopolitycznym Polski. Wspomniał także o naszych narodowych wadach i grzechach, które niejednokrotnie przyczyniały się do tragedii narodowych. W ciągu swych dziejów Polacy byli dręczeni przez sąsiadów, skazywani na rozbiory, zesłania, obozy koncentracyjne, bunkry głodowe (Niepokalanów 1983). Papież, syn tej ziemi, mówił o tym otwarcie. W przemówieniach Ojca Świętego znajdujemy też przestrogę, że wolność narodu jest rzeczywistością dynamiczną, nietrwałą, ulegającą zmianom i związaną z kondycją ducha narodu. Wolność swą naród może umacniać, ugruntowywać albo ją utracić. Nie dzieje się to zazwyczaj z dnia na dzień. To jest proces, który narasta powoli. Albo naród miłuje Ojczyznę, ceni sobie wolność i czyni wszystko, by ją zachować, albo zapomina o Ojczyźnie, lekceważy wolność i marnotrawi wysiłek i ofiary wielu pokoleń.

95-letnia pątniczka z Włoch w rozmowie z "Niedzielą" o swoim pielgrzymowaniu

2019-08-22 21:24

NIEDZIELA TV

95-letnia Emma Morosini, Włoszka, która wybrała się w samotną pieszą pielgrzymkę na Jasną Górą pokonując ok. 1 tys. jest już u celu. - Ostatnie owoce mojego życia: modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i młodych chciałam przynieść tutaj Matce Bożej - powiedziała pątniczka.

NIEDZIELA TV

Obejrzyj film: 95-letnia pątniczka z Włoch w rozmowie z "Niedzielą" o swoim pielgrzymowaniu
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Budzik do młodych: zależność od Boga jest prawdziwą niezależnością człowieka

2019-08-23 20:51

dab / Garbów (KAI)

Nie jest łatwo odróżnić głosu Boga od głosu tego świata. Uda się to jedynie temu, kto w codziennym zabieganiu i stresie znajdzie moment, by w ciszy stanąć sam na sam z Nim - powiedział abp Stanisław Budzik podczas mszy dla uczestników Spotkania Młodych Archidiecezji Lubelskiej w Garbowie. Przez cztery dni lubelska młodzież weźmie udział w spotkaniach, warsztatach, koncertach i wspólnej modlitwie.

episkopat.pl

W homilii abp Budzik mówił o najważniejszym pytaniu, jakie powinien zadawać sobie każdy młody człowiek – o źródło prawdziwej miłości. Zwrócił uwagę, że ten, kto nie otwiera się z miłością na bliźniego, którego widzi, ten nie będzie potrafił rzeczywiście otworzyć się na Boga, który jest niewidzialny. - Bóg jest dawcą wszelkiej miłości. Nie da się zbudować trwałej miłości między ludźmi bez Boga – tłumaczył hierarcha.

Metropolita lubelski zauważył, że wypełnienie powołania do miłowania, musi się odbywać w prawdzie o sobie i wolności. – Zależność od Boga jest jedyną prawdziwą niezależnością człowieka. Kiedy postawimy znak równości pomiędzy tym, co chce ode mnie Bóg, a tym, co ja chcę, wtedy wypełnimy to, do czego zostaliśmy stworzeni – wyjaśniał arcybiskup.

Kończąc swoje kazanie, abp Budzik zachęcił młodych, aby byli otwarci na Boże Słowo, które Bóg kieruje do ludzi na różne sposoby. - Ojciec mówi do nas przez Chrystusa, przez swój Kościół, ale też w codzienności, przez różne wydarzenia i znaki. Nie jest łatwo odróżnić Jego głos od głosu tego świata. Uda się to jedynie temu, kto w codziennym zabieganiu i stresie znajdzie moment, by w ciszy stanąć sam na sam z Bogiem – mówił metropolita.

Spotkanie Młodych Archidiecezji Lubelskiej (SMAL) jest cyklicznym wydarzeniem organizowanym w Garbowie przez Centrum Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej.

Podczas wydarzenia, uczestnicy - jak tłumaczą organizatorzy - mogą doświadczyć radości z wiary przeżywanej we wspólnocie oraz pogłębić swoją relację z Chrystusem. Jest to również okazja do nawiązania nowych znajomości i spotkania dawno niewidzianych przyjaciół.

"Młodzi będą uczestniczyć w konferencjach, spotkaniach w grupach, adoracjach, Eucharystii oraz w radosnej zabawie, których tematyka nawiązywać będzie do hasła głównego, a celem będzie poznanie prawdziwej miłości, jaką oferuje nam Chrystus" - zapowiadają organizatorzy.

Program spotkania dostępny jest w mediach społecznościowych oraz na stronie Archidiecezji Lubelskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem