Reklama

Niedziela Kielecka

Galeria proboszczów miechowskich

Jak ważna jest rola proboszczów w formacji wspólnot oraz ich wkład w budowanie lokalnej tożsamości, w dzieje regionu – nikogo chyba przekonywać nie trzeba. Ta „proboszczowska spuścizna” jest szczególnie czytelna w parafiach o bogatej proweniencji, takich jak Miechów.

Niedziela kielecka 42/2020, str. IV

[ TEMATY ]

wystawa

proboszczowie

Miechów

Archiwum Muzeum

Fragment galerii proboszczów miechowskich

Fragment galerii proboszczów miechowskich

W Muzeum Ziemi Miechowskiej można oglądać galerię miechowskich księży proboszczów. Wystawa jest dostępna od lutego 2020 r. (17 lutego odbył się jej wernisaż), ale czas pandemii siłą rzeczy ograniczył jej dostępność. Ekspozycja prezentuje jedenaście wizerunków osób duchownych, które podczas ponad dwóch wieków pełniły posługę duszpasterską w Miechowie. Jej znaczenie podnosi walor artystyczny, bowiem zdecydowana większość to obrazy wykonane przez zawodowych artystów malarzy, uzupełnione o reprodukcje fotograficzne wizerunków księży.

Stróżowie Grobu Chrystusa – na początek

Wśród prezentowanych sylwetek dwóch pierwszych proboszczów wywodziło się z zakonu Kanoników Regularnych Stróżów Grobu Chrystusowego zwanych potocznie bożogrobcami. Był to biskup biblijski Tomasz Nowiński, ostatni prepozyt generalny miechowskiego konwentu przed kasatą zakonu w 1819 r. i zarazem pierwszy proboszcz po jego kasacie. Znacznych rozmiarów portret tego dostojnika kościelnego znajduje się w nawie północnej miechowskiej bazyliki. Po jego śmierci w 1830 r. funkcję proboszcza piastował Baltazar Chwalbiński również bożogrobiec – wyobrażony na XIX-wiecznym obrazie nieznanego malarza.

Twórczy duszpasterze

Reklama

W 1852 r. proboszczem w Miechowie został urodzony w 1817 r. w Krakowie Jan Nepomucen Kryszkier, który posługę duszpasterską pełnił do 1879 r. (z przerwą w l. 1860-1867). Był równocześnie dziekanem dekanatu miechowskiego. Z urzędem proboszcza miechowskiego wiązały się dodatkowe funkcje i obowiązki, ks. Kryszkier został m. in. opiekunem miechowskiej szkoły elementarnej, jako członek Rady Szpitalnej, z inicjatywy której w Miechowie zbudowany został nowy budynek szpitalny. 14 listopada 1875 r. ks. Kryszkier poświęcił ten nowy obiekt. Był on także autorem pomysłu umieszczenia figury Zmartwychwstałego Chrystusa na tzw. bani wieńczącej wieżę miechowskiego kościoła. Wykonanie projektu zlecono Teodorowi Unglerowi i powołano komitet organizacyjny, mający zająć się zbiórką ofiar na ten cel. Ostatecznie jednak pomysł ten został zrealizowany dopiero po wielu latach, a dokonał tego inny miechowski proboszcz, ks. infułat Jerzy Gredka.

W 1860 r. przybył do Miechowa dotychczasowy proboszcz parafii Chęciny – ks. Paweł Rakowski, początkowo jako administrator parafii, a od 2 października 1860 r. już oficjalnie mianowany proboszczem. Czasy, w których przyszło ks. Rakowskiemu kierować parafią miechowską, były bardzo trudne. Choć ogólna sytuacja społeczno-gospodarcza nie była najlepsza, ks. Rakowski zainicjował w 1862 r. budowę nowego kościoła na miechowskim cmentarzu. Wybuch powstania styczniowego i tragiczne wydarzenia związane z bitwą miechowską z 17 lutego 1863 r. spowodowały wstrzymanie prac inwestycyjnych na cmentarzu na ok. 130 lat. Ks. Rakowski zmarł w Miechowie w 1867 r. Zarówno ks. Kryszkier, jak i ks. Rakowski przedstawieni są na powiększonych fotografiach.

Upamiętnieni na cennych płótnach

Pokaźnych rozmiarów płótno autorstwa L. Koehlera, wykonane w 1888 r. przedstawia ks. Józefa Kwiatkowskiego, który w 1879 r. został proboszczem i dziekanem w parafii miechowskiej. Był on również kanonikiem honorowym kaliskim i szambelanem papieskim. Zainicjował zakup Stacji Męki Pańskiej ze składek parafian, które obecnie odnajdziemy w krużgankach. Dzięki niemu zakupiono też mały organ (w nawie południowej). Ks. Kwiatkowski kierował parafią miechowską przez 37 lat, aż do swojej śmierci w 1916 r. Spoczywa na cmentarzu miechowskim. Jego następcą został dotychczasowy proboszcz parafii Świętego Krzyża w Kielcach ks. Stanisław Zapałowski, który w Miechowie pracował do 1924 r. Portret ks. Zapałowskiego został wykonany w 1968 r. przez Józefa Furdynę.

Reklama

Cennym zabytkiem Galerii są obrazy autorstwa Jana Molgi (1917-2001), malarza urodzonego w Janikowicach na ziemi miechowskiej. Portrety upamiętniają ks. Bronisława Piaseckiego oraz ks. Jana Widłaka. Pierwszy z nich był proboszczem w Miechowie w l. 1924-1937. Dbał o zabytkowy kompleks poklasztorny. Za jego bytności odrestaurowano krużganki, organy i zakrystię, poprawiono także dach na kościele. 1 marca 1937 r. żegnany przez wiernych ks. Piasecki opuścił miechowską parafię. Zmarł 16 czerwca 1951 r. w Domu Księży Emerytów w Kielcach. W 1937 r. proboszczem w Miechowie został dotychczasowy gospodarz parafii Wiślica, ks. Jan Widłak. – Był on proboszczem na trudne czasy. Podczas niemieckiej okupacji włączył się w działalność konspiracyjną, mocno angażując się w pomoc Żydom. W czasach stalinowskich, szanując dziedzictwo kulturalne i historyczne, podjął działania zmierzające do ocalenia zespołu budynków Zakonu Bożogrobców – mówi Marcin Florek z Muzeum Ziemi Miechowskiej. Na emeryturę przeszedł w 1972 r. po 35 latach posługi duszpasterskiej w Miechowie i zamieszkał jako rezydent na plebanii w Miechowie. Po śmierci w 1974 r. został pochowany podziemiach miechowskiej świątyni.

W minionym półwieczu

W 1972 r. proboszczem w Miechowie został ks. Stanisław Wesołowski. Ten energiczny kapłan jest pamiętany jako osoba ogromnie zaangażowana w budowę wspólnoty parafialnej oraz wielki renowator kościoła i kompleksu poklasztornego. Do dziś miechowianie wspominają ks. Wesołowskiego, gdy wspólnie z wiernymi w trudnych czasach PRL-u uczestniczył w wielu pracach remontowych przy kościele i zabudowaniach poklasztornych. W 1992 r. uchwałą Rady Miasta ks. Stanisław Wesołowski został Honorowym Obywatelem Miechowa. Portret ks. Wesołowskiego wykonał w 1997 r. J. Wójcik.

Ekspozycja prezentuje jedenaście wizerunków osób duchownych, które podczas ponad dwóch wieków pełniły posługę duszpasterską w Miechowie.

Kolejnym kapłanem na probostwie w Miechowie został ks. Jerzy Gredka, budowniczy kościoła w Skroniowie. Portret tego zasłużonego księdza, wręcz zauroczonego miechowską świątynią (mówił o tym z autorką tekstu), wykonał w 2004 r. Marcin Kołpanowicz (ur. 1963 r., znany malarz portrecista, ilustrator oraz pejzażysta). Blisko 20-lenia posługa proboszczowska ks. Gredki zaowocowała m.in. podniesieniem w 1996 r. świątyni miechowskiej do godności bazyliki mniejszej. Na 200. rocznicę konsekracji kościoła (2002 r.) gruntownie odrestaurowano jego wnętrza: zabezpieczono pustki poklasztorne przed całkowitą degradacją, w latach 2010-2011 zrewitalizowano Zamek Generała oraz częściowo klasztor. Wszystkie plany, jakie miał ks. Gredka przerwała ciężka choroba i śmierć w 2013 r. Wówczas probostwo w Miechowie objął dotychczasowy proboszcz Chęcin ks. Mirosław Kaczmarczyk, którego posługę i prace konserwatorskie prowadzone przy kompleksie miechowskiej bazyliki przerwała nagła choroba i śmierć w listopadzie 2018 r.

Ekspozycja jest prezentowana w Domu Generała na parterze i jest elementem wystawy stałej. Do jej zwiedzania gorąco zachęca obecny proboszcz, ks. Franciszek Siarek. A historia pisze wciąż dziejów ciąg dalszy…

Dziękuję Dyrekcji i pracownikom MZM za udostępnienie materiałów.

2020-10-14 10:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzymka do źródeł z Janem Pawłem II

Niedziela kielecka 37/2020, str. IV

[ TEMATY ]

bożogrobcy

Miechów

K.D.

Bożogrobcy podjęli dziedzictwo papieża

Bożogrobcy podjęli dziedzictwo papieża

Parafia Grobu Bożego w Miechowie pokazała związki Jana Pawła IIz Ziemią Świętą i z Miechowem w trakcie specjalnego sympozjum, w ramach Odpustu Jerozolimskiego.

Wydarzenie odbywało się pod honorowym patronatem członków „Rodzinki” – „Środowiska” (1949-1978), grupy duszpasterskiej skupionej wokół „Wujka” – Karola Wojtyły – przyjaciół i wychowanków św. Jana Pawła II: komandora OESSH dr. inż. Stanisława Abrahamowicza, damy OESSH prof. Teresy Maleckiej, damy OESSH prof. Bożeny Turowskiej i komandora OESSH prof. Gabriela Turowskiego. Dla licznie zgromadzonych gości, uczestników, miłośników Ziemi Świętej była to duchowa pielgrzymka z Ojcem Świętym w 100. rocznicę urodzin papieża.

Pielgrzymka do źródeł

Ciekawe i bliżej nieznane fakty związane z pierwszą pielgrzymką biskupa krakowskiego Karola Wojtyły do Ziemi Świętej w dniach 5-15 grudnia 1963 r. w czasie Soboru Watykańskiego II wygłosił Nikodem Gdyk, franciszkanin, wicekomisarz Ziemi Świętej w Polsce i przewodnik pielgrzymek do Ziemi Świętej, członek zakonu bożogrobców. W 2006 r. zaprojektował on mozaikę z wizerunkiem Jana Pawła II jako wotum wdzięczności za pielgrzymkę Ojca Świętego. Znajduje się ona w sanktuarium Prymatu Świętego Piotra nad Jeziorem Galilejskim.

O. Nikodem zaznaczył, że pierwsza pielgrzymka bp. Wojtyły dotychczas nie była przedmiotem żadnych opracowań naukowych, a złożyło się na nią wiele ważnych wydarzeń. Zauważył, że w wielu publikacjach funkcjonują nawet błędne fakty, iż przyszły papież był dwukrotnie w Ziemi Świętej w 1963 i 1964 r. Swoje wystąpienie oparł o źródła archiwalne, wywiady uczestników, niepublikowane szerzej fotografie oraz list Karola Wojtyły do kapłanów, który powstał po pielgrzymce 1963 r.

Inicjatywa pielgrzymki wyszła od samego Pawła VI, który pod koniec drugiej sesji Soboru Watykańskiego II ogłosił, że pragnie udać się do Ziemi Świętej. Było to wydarzenie bez precedensu. Ojciec Święty po raz pierwszy opuścił granice Włoch i udał się samolotem w podróż. Ta wizyta miała ogromne znaczenie religijne, ekumeniczne misyjne i pastoralne – powiedział o. Gdyk. Następnie, z pielgrzymką udali się ojcowie soborowi. Była to pielgrzymka do źródeł – tłumaczył. „Udziału tego nie traktowałem jako osobistej rzeczy czy też prywatnej własności, ale jako łaskę daną mi przez Opatrzność również dla ludu” – napisał biskup krakowski, który bardzo przeżył wizytę w Ziemi Świętej.

Łącznie pielgrzymowało 38 uczestników, w tym 17 biskupów wraz bp. Wojtyłą. Były to czasy komunistyczne i oczywiście, zanim wyruszyli w podróż, musieli pokonać szereg trudności związanych ze zdobyciem paszportów. Owocem pielgrzymki był list do kapłanów napisany przez bp. Wojtyłę i poemat Wędrówka do miejsc świętych. Wtedy również – jak zauważył o. Gdyk – powstawały w zamyśle biskupa Wojtyły – Tajemnice Światła – czwarta część Różańca – modlitwy, którą tak kochał.

Zawsze był poetą

Ziemia Święta była mu bliska na długo przed pierwszą pielgrzymką. Już od czasów młodości nosił w sercu sobie właściwy obraz Ziemi Świętej – przekonywała dr Marta Burghart, zajmująca się rękopiśmienną spuścizną dorobku literackiego Karola Wojtyły, z Komitetu Naukowego Krytycznego Wydania Dzieł Literackich przyszłego papieża i Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie. Dr Marta Burghart poddała analizie literackiej utwór Karola Wojtyły Wędrówka do miejsc świętych, który ukazał się na łamach Znaku. Utwór jest niedatowany, powstał między grudniem 1963 r., a czerwcem 1965 r. Poemat jest zachowany w zasobach Kurii Metropolitarnej w Krakowie w postaci kserokopii rękopisu. Oryginał nie został odnaleziony. – Istnieje analogia zawartych miejsc w liście do kapłanów po pielgrzymce w 1963 r. z tymi, które pojawiają się w poemacie. O ile w liście są to konkretne opisy miejsc świętych, o tyle w poezji pogłębione są przez całą gamę przeżyć, wzruszeń emocji, które płyną z kart poematu – tłumaczyła dr Burghart. To nie jedyny poemat, którego treść nawiązuje do Ziemi Świętej. Innym jest – Matka, poemat, który ukazał się w Tygodniku Powszechnym w 1950 r. pod pseudonimem Andrzej Jawień. Zachował się w formie rękopisu autorskiego. –Twórczość poetycka dla Karola Wojtyły była pewną formą modlitwy i uwielbienia Boga – zauważa Marta Burghart.

Ten wątek duchowego, poetyckiego wędrowania po Ziemi Świętej Karola Wojtyły kontynuował dr Stanisław Dziedzic z Komitetu Naukowego ds. Krytycznego Wydania Dzieł Literackich Karola Wojtyły – Jana Pawła II i Instytutu Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II w Krakowie. Przedmiotem jego analizy był list do kapłanów. Jak podkreślał, Karol Wojtyła był zawsze poetą, a poprzez język metaforyki potrafił przemawiać niezwykłymi treściami.

– List jest utworem synkretycznym. Autorowi zależało na tym, aby pokazać konkretne miejsca z określoną narracją dziennikarską, z drugiej strony – ogromną ilość przeżyć osobistych. Raz po raz pojawią się figury metaforyczne. Jest to zatem również proza poetycka. Wspominał również o dużo wcześniej powstałym poemacie z 1950 r. Pieśń o blasku wody, w którym także pojawia się temat ziemskiej ojczyzny Jezusa.

CZYTAJ DALEJ

Wiarygodność szczepionki ważniejsza od czasu

2020-12-02 18:39

Uniwersytet Jagieloński

Szczepionki RNA nie powodują żadnych zmian w naszym organizmie, a jedynie pokazują naszemu układowi odporności jak wygląda patogen, czyli wirus SARS-COV-2 - mówi prof. Krzysztof Pyrć z Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego

Wielka Brytania zapowiedziała, że w przyszłym tygodniu rozpocznie program szczepień. Czy to oznacza, że mamy już gotową i przebadaną szczepionkę na COVID19?

Prof. Krzysztof Pyrć: - Wielka Brytania nie jest częścią Unii, a nas obowiązuje opinia Europejskiej Agencji Leków (EMA). W mojej ocenie EMA jest instytucją, która nie ulega politycznym wpływom i naciskom, a dla mnie w tym wypadku wiarygodność jest ważniejsza od szybkości.

EMA informuje, że decyzja ws. szczepionki Pfizer zostanie podjęta 29 grudnia, a szczepionką Moderna zajmie się 12 stycznia. Czy dopiero wtedy będzie można powiedzieć, że mamy bezpieczną szczepionkę?

Dokładnie wtedy będziemy mogli powiedzieć, że mamy szczepionkę. Każdy kraj spoza Unii może podejmować samodzielnie swoje decyzje, ale ja uważam, że w tak delikatnym temacie jak szczepionki trzeba opierać swoje decyzje na faktach i ocenie instytucji, która analizuje dane naukowe i kliniczne. Naukowcy z EMA cały czas mają wgląd w badania prowadzone przez firmy pracujące nad szczepionkami. Czekam na ich rzetelną analizę i opinię w tej sprawie.

Czy szczepionki mRNA są mniej inwazyjne od tradycyjnych szczepionek np. z martwym wirusem?

Te szczepionki działają trochę inaczej. Szczepionka RNA dostarcza tylko czystą informację, a cała dodatkowa praca jest przerzucona na nasz organizm. Szczepionka RNA nie potrzebuje też dodatkowych składników tzw. adiuwantów i będzie „czystsza”, bo może być produkowana syntetycznie. Oczywiście po szczepionce możemy mieć poczucie osłabienia, a w niektórych przypadkach objawy grypopodobne. To jest naturalna reakcja naszego organizmu, który spotyka się z czymś co stymuluje jego układ immunologiczny, aby w przyszłości był zdolny do obrony przed wirusem. Jeżeli potwierdzi się skuteczność szczepionek RNA, to prawdopodobnie wiele innych szczepionek zmieni swoją formę, bo można jebędzie szybciej zaprojektować i przygotować, a w razie czego także zmienić, gdy pojawią się nowe szczepy wirusa. Szczepionka RNA nie powoduje żadnych zmian w naszym organizmie, a jedynie pokazuje naszemu układowi odporności jak wygląda patogen, czyli w tym przypadku wirus SARS-COV-2.

Czy wiadomojak długo będzie nas chronić szczepionka przed COVID19?

To się dopiero okaże, bo takich badań siłą rzeczy nie da się zrobić. Ale mam nadzieję, że podanie szczepionki będzie nas chronić jak najdłużej.

Mamy już ponad 20 potwierdzonych przypadków na świecie, gdy ludzie chorują na COVID19 już drugi raz. Czy może to oznaczać, że także szczepionka da nam ochronę tylko na krótki czas?

Nie można wyciągać takich wniosków, bo mamy do czynienia z chorobą, która w dużej mierze rozgrywa się na błonach śluzowych górnych dróg oddechowych. Nasz układ immunologiczny może nie wynieść kompletu informacji z takiej „lekcji”, szczególnie przy łagodnej postaci choroby. Szczepionka natomiast, szczególnie w dawce powtórzonej powinna lepiej sobie z tym radzić i precyzyjniej trenować nasz układ odpornościowy. Tak jak na siłowni - trening powtarzalny ma lepszy efekt niż jednorazowy wysiłek.

Czy można zatem powiedzieć, że szczepionka będzie nas chronić dłużej niż przejście lekkiego COVIDu?

Żeby poznać odpowiedź na to pytanie musimy niestety jeszcze poczekać. Na pewno nie można zakładać, że będzie to okres podobny do obserwowanego po chorobie.

Patrząc na pandemie społecznie, to po szczepionce nie będzie aż tak wielkiej transmisji miedzy ludźmi.

To zależy, jak będzie działała szczepionka – czy zablokuje roznoszenie się wirusa, czy zmniejszy jego efektywność, czy będzie tylko zapobiegać ciężkiej postaci choroby. Należy jednak pamiętać, że w każdym z tych przypadków będzie użyteczna. COVID-19 ma przed nami jeszcze wiele tajemnic. Nie mówię o samej śmiertelności, ale również o skali powikłań jak np. zjawisko LongCOVID, którego się dopiero uczymy. Nie wiemy jakie będą długofalowe skutki pandemii, a szczepionka jest po to, byśmy tych skutków uniknęli.

Ile procent społeczeństwa powinno się zaszczepić, byśmy mogli powiedzieć, że Polacy są odporni?

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, bo ciągle toczą się dyskusje, czy powinno być to 70, czy 90 proc. społeczeństwa. To także zależy jak szczepionka będzie dokładnie działać. Możemy sobie wyobrazić sytuację, że szczepionka chroni przed ciężkim przebiegiem choroby, ale nie chroni przed samym zakażeniem. Niestety wtedy uzyskanie takiej zbiorowiskowej odporności byłoby trudne.Ale nawet w takim przypadku zmieni się obraz pandemii, bo po szczepieniu zakażenie nie będzie groźniejsze, niż każde inne.

Panie Profesorze 90 proc. to się na pewno nie zaszczepić.W Polsce mamy zbyt wielu koronasceptyków i antyszczepionkowców.

Nic na to nie poradzę. Pytał pan ile powinno…

CZYTAJ DALEJ

Znaleźli łaskę u Pana

2020-12-02 22:57

Marzena Cyfert

Modlitwa Przyjaciół Miłości Ukrzyżowanej

Modlitwa Przyjaciół Miłości Ukrzyżowanej

W parafii św. Augustyna we Wrocławiu miało dziś miejsce spotkanie modlitewne przygotowane przez wspólnotę Przyjaciół Miłości Ukrzyżowanej.

Rozpoczęła je katecheza, którą wygłosił opiekun wspólnoty br. Aleksander Piątkowski. Poświęcił ją zagadnieniu, które Biblia określa jako „odnaleziona przez łaskę”. – Chodzi tutaj o łaskę Bożą, czyli niezasłużoną przychylność, jaką Bóg okazuje człowiekowi. Ten zwrot „znaleźć łaskę” używany był często w terminologii dworskiej. To zawsze przełożony był tym, który okazywał łaskę podwładnemu, król – poddanemu. Na kartach Starego Przymierza funkcjonuje też w odniesieniu Boga do człowieka. Tradycja literacka judaizmu zna kilku ludzi, o których mówi się, że znaleźli łaskę u Jahwe – mówił brat kapucyn.

Pierwszą postacią biblijną, na którą zwrócił uwagę, był Noe, przez którego Bóg zawarł przymierze z całą ludzkością. To on znalazł łaskę w oczach Pana a zasadą uzyskania Bożej łaski było jego nienaganne życie. – Również Abraham znalazł łaskę u Boga. Skąd o tym wiemy? Pamiętamy tę scenę, gdy Abraham siedzi przed swoim namiotem i przychodzą do niego tajemniczy goście, 3 osoby. I Abram wtedy rzekł: O Panie, jeśli darzysz mnie życzliwością, (dosłownie łaską) racz nie omijać Twego sługi! I Bóg przyszedł do Abrahama i okazał mu łaskę, czego dowodem jest późniejsza zapowiedź narodzin Izaaka. Wiemy, jak Abram oczekiwał swego syna, tego syna obietnicy, którego urodziła mu jego żona, niepłodna Sara. Zapowiedź tych narodzin przez Boga była dowodem Jego łaski – mówił kaznodzieja. Podkreślił też dwie cechy Abrahama, które określały jego stosunek do Boga: wiarę i posłuszeństwo.

Analizując historię Mojżesza, zauważył, że przez niego łaska Boża objęła cały naród. Następnie nawiązał do historii Dawida i Arki Przymierza. Gdy Dawid uciekał przed swym synem Absalomem, kapłani chcieli iść razem z nim i zabrać Arkę Przymierza. Dawid się na to nie zgodził, ufając, że dzięki Bożej łasce będzie mógł powrócić szczęśliwie. Tak też się stało i świadczy to o tym, że znalazł łaskę u Pana.

– Tak więc łaskę u Boga znaleźli mężowie: Noe, Abram, Mojżesz, Dawid, ci najważniejsi dla historii Izraela. W przypadku Noego i Mojżesza zdanie o znalezieniu łaski wypowiadane jest przez samego Boga. I tak samo dzieje się w przypadku Maryi. Anioł, który pozdrawia Ją w imieniu Boga to właśnie mówi: Znalazłaś łaskę u Boga. Bóg to oznajmia Maryi – mówił brat kapucyn. Podkreślił, że Matka Zbawiciela została postawiona z największymi postaciami w historii. – Nas to nie dziwi, a wręcz jesteśmy przekonani, że jest Ona kimś większym niż postaci ze Starego Przymierza. Z perspektywy Nowego Przymierza i Jej szczególnej misji Matki Zbawiciela wiemy, że jest pierwszą członkinią Kościoła

Po katechezie członkowie wspólnoty poprowadzili adorację Najświętszego Sakramentu.

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję