Reklama

Niezwykły prezent dla Jana Pawła II

W niedzielę 4 października w Bolesławcu w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa odbyło się widowisko muzyczno-taneczne dedykowane Janowi Pawłowi II, z okazji 100 rocznicy urodzin i 15 rocznicy śmierci.

Niedziela legnicka 42/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

widowisko

Bolesławiec

100 lecie urodzin JP II

Ks. Waldemar Wesołowski

Wspólne zdjęcie wykonawców

Wspólne zdjęcie wykonawców

Niezwykle wydarzenie, niezwykłe przeżycia, wiele wzruszeń. Ponad 70 wykonawców pod kierownictwem Haliny Bałackiej-Kłak, przez długi czas przygotowywało się do występu. – To nasz hołd oddany wielkiemu człowiekowi, wielkiemu świętemu – mówi pomysłodawczyni widowiska.

W spektaklu wzięło udział kilka pokoleń wykonawców, od 6 do ponad 70 lat. Wielu pamięta Jana Pawła II z licznych pielgrzymek i spotkań, inni tylko z opowiadań starszych. Wszyscy jednak widzą w nim wielkiego świętego Polaka.

O papieżu artystycznie

Reklama

To właśnie w muzyczno-taneczną podróż przez życie papieża ku świętości, zabrała widzów p. Halina. Dokonało się to przez niezwykle trafne połączenie muzyki, śpiewu, fragmentów przemówień papieskich i tańca. Ta podróż rozpoczęła się od znamiennych słów wygłoszonych w Watykanie, obwieszczających wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Dalej, podczas jednej z pielgrzymek, papież wzywał Polaków do szacunku wobec dziedzictwa wiary, do ufności wbrew słabościom ludzkim, do szukania duchowej mocy w Bogu. Przypominał też, że Bóg jest z nami.

Posyła nam Ducha Świętego, który zmienia oblicze ziemi. Jan Paweł II zwrócił uwagę na bogactwo, jakie kryje się w słowie Bożym, które tak wiele mówi, również o współczesnym człowieku.

Słowa, muzyka i taniec

Bardzo mocno zabrzmiały słowa o miłości, która jest pełnią Dekalogu, na której opiera się przymierze Boga z człowiekiem. Słowo Boga skierowane do człowieka, przyjmuje ludzką postać w Jezusie. To Słowo jest z nami przez 30 lat, dzieli nasze życie, smutki, radości. Bóg daje się nam jako prawda, dzieli się z nami sobą. Z tego rodzi się wspólnota, rodzi się Kościół. – Musicie być mocni mocą wiary, musicie być wierni. Dziś tej mocy potrzeba bardziej niż kiedykolwiek – apelował Ojciec Święty. Przypomniał też, że Bóg jest Ojcem, a my jego dziećmi.

Reklama

Kiedy zbliżał się schyłek jego życia, papież pożegnał się z rodakami. – Wiele zawdzięczam tej ziemi. Zabieram w pamięci widoki ojczystej ziemi, zachowuję w sercu to, co dane było mi doświadczyć pośród rodaków. Wzruszającym momentem spektaklu był głos dzwonu obwieszczającego przejście do Domu Ojca i wiersz Jana Pawła II z Tryptyku Rzymskiego, o nadziei, która sięga po kres. Nadziei, która staje się paschą – przejściem do prawdziwego życia.

Na zakończenie wykonawcy i uczestnicy zaśpiewali Barkę, a w niebo poszybowały balony wraz z modlitwą za wstawiennictwem świętego Jana Pawła II.

Żyć słowem papieża

Spektakl obejrzało wielu mieszkańców miasta i okolic. Wiele osób nie kryło wzruszenia. Wykonawcy okazywali wielkie emocje. Podkreślali, że ten projekt sprawił, że stworzyli wielką rodzinę, która zgromadziła się wokół Jana Pawła II. Słowa uznania dla wszystkich, którzy poświęcili swój czas i trud, dla wszystkich, którzy wsparli w jakikolwiek sposób to dzieło.

Fotogaleria na stronie: www.legnica.niedziela.pl oraz Radia Plus Legnica: www.legnica.fm.

2020-10-14 10:49

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niezwykły prezent dla Jana Pawła II w Bolesławcu

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

spektakl

Bolesławiec

ks. Waldemar Wesołowski

Niezwykle wydarzenie, niezwykle przeżycia, wiele wzruszeń.

W Bolesławcu w niedzielę w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa odbyło się widowisko muzyczno taneczne dedykowane Janowi Pawłowi II z okazji 100 rocznicy jego urodzin i 15 rocznicy śmierci.

Ponad 70 wykonawców pod kierownictwem Haliny Bałackiej-Kłak przez długi czas przygotowywało się do występu. Spektakl obejrzało wielu mieszkańców miasta i okolic. – To nasz hołd oddany wielkiemu człowiekowi, wielkiemu świętemu, mówi pomysłodawczyni widowiska.

W spektaklu wzięło udział kilka pokoleń wykonawców. Wielu pamięta Jana Pawła II, inni tylko z opowiadań starszych. Wszyscy jednak widzą w nim wielkiego świętego Polaka.

Więcej w kolejnym wydaniu Niedzieli legnickiej oraz na stronie Radia Plus Legnica

Galeria zdjęć

CZYTAJ DALEJ

Niemcy: kard. Marx z majątku prywatnego utworzył fundację na rzecz ofiar pedofilii

2020-12-05 15:42

[ TEMATY ]

kard. Marx

nadużycia seksualne

ofiary pedofilii

Episkopat

Kard. Reinhard Marx założył fundację, która będzie wspierać ofiary nadużyć seksualnych i wniósł do niej znaczną część swojego prywatnego majątku. "Daję 500 000 euro na jej utworzenie", oświadczył arcybiskup Monachium i Fryzyngi w piątek w Monachium.

"Wykorzystywanie seksualne w kościele jest przestępstwem, które niszczy życie osób, które są nią dotknięte, a także stanowi duże obciążenie dla osób wokół nich. Winny stał się tutaj cały system kościelny. Molestowanie ma systemowe przyczyny i konsekwencje. Kościołowi i mnie osobiście zajęło dużo czasu, aby to zrozumieć i jeszcze to się nie zakończyło. Dlatego ważne jest, aby ustanowić fundację dla ofiar wykorzystywania seksualnego przez duchownych", oświadczył kard. Marx.

„Oczywiście wiem, że pieniądze nie mogą leczyć ran, ale środki finansowe są niezbędne, aby stworzyć przestrzeń, w której możemy kroczyć drogą nadziei i zbawienia, taka też jest nazwa fundacji fundacja Spes et Salus” - powiedział kardynał w wideoprzesłaniu zamieszczonym na portalu archidiecezji Monachium i Fryzyngi. Jak wyznał ujawnienie nadużyć zmieniło jego wiarę i sposób widzenia Kościół, przede wszystkim, jego postrzeganie w odniesieniu do osób poszkodowanych. Oprócz kościelnego mandatu do zajmowania się nadużyciami, zapewnienia prewencji i uznania cierpienia ofiar, nowa fundacja ma szczególny cel, jakim jest "duchowa reakcja na osoby dotknięte nadużyciami".

„W rozmowach z ofiarami stało się dla mnie również jasne coś, co mnie głęboko porusza, że ludzie ci mówią, że stracili wiarę w przestrzeni Kościoła. W przestrzeni Kościoła, w spotkaniu z ludźmi, z ludźmi Kościoła, ich wiara została zniszczona" - powiedział kard. Marx. Wyznał, że od tamtej pory to doświadczenie stale mu towarzyszy. "Pytanie brzmi, jak ma wyglądać nasza misja: czy możemy coś zrobić, aby pomóc ludziom ponownie odnaleźć wiarę? Czy możemy pracować z osobami, których to dotyczy, czy możemy otworzyć przed nimi drogę? To były względy, które doprowadziły do założenia fundacji ” - powiedział kardynał.

Kardynał wyjaśnił, że do fundacji wniósł większość swojego majątku prywatnego, który zgromadził się przez dziesięciolecia jego pracy jako rektora, profesora i biskupa. Kard. Marx wyraził nadzieję, że fundację wspomogą darowizny od innych. „To jest początek, praca dopiero się zaczyna, ale mam nadzieję, że inni się przyłączą, zarówno swoimi środkami finansowymi, jak i pomysłami” - powiedział.

Fundacja "Spes et Salus" (Nadzieja i Zbawienie) jest częścią Fundacji św. Korbiniana Archidiecezji Monachium i Fryzyngi i zamierza między innymi współpracować z Centrum Ochrony Dzieci Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego.

Kard. Marx był przewodniczącym Konferencji Episkopatu Niemiec od 2014 do marca 2020 roku. Przypadki nadużyć w kościele wstrząsają Niemcami od 2010 roku. W międzyczasie rozpoczął się długi proces wykrywania i wyjaśniania. We wrześniu 2018 roku, jako przewodniczący Konferencji Episkopatu, kardynał przedstawił szczegółowe studium naukowe dotyczące nadużyć w Kościele katolickim w Niemczech. Udokumentowano około 3700 przypadków nadużyć seksualnych popełnionych przez 1670 księży i zakonników w okresie od 1946 do 2014 roku.

CZYTAJ DALEJ

Wierzyła, że dla Boga nie ma nic niemożliwego

2020-12-05 20:16

[ TEMATY ]

Maria Okońska

archikatedra warszawska

Instytut Prymasa Wyszyńskiego

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

W archikatedrze warszawskiej dziękowano Bogu za życie i dzieło Marii Okońskiej, założycielki Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, z okazji setnej rocznicy jej urodzin.

Koncelebrowanej Eucharystii, w czasie które proszono Boga także o rychłe ogłoszenie daty beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia, przewodniczył kard. Kazimierz Nycz. - Pragniemy podziękować Bogu za życie Marii Okońskiej, za jej wkład w dzieło w Kościoła w Polsce i Kościoła powszechnego, w życie i dzieło kard. Wyszyńskiego, ale równocześnie modlić się, jak modlimy się za wszystkich, którzy od nas odeszli do Domu Ojca, o miłosierdzie Boga i otwarte niebo – powiedział rozpoczynając liturgię metropolita warszawski.

Homilię wygłosił abp Edmund Piszcz, emerytowany metropolita warmiński. Hierarcha zwrócił uwagę, że Bóg do budowania Królestwa Bożego na ziemi potrzebuje współpracowników. Dlatego powołuje ludzi, których znamionuje głęboka wiara i ofiarna miłość. - Taki był właśnie Jezus. On mówił wyraźnie, że nie szuka własnej woli, ale pełni wolę Tego, Który Go posłał – Ojca. A gdy chodzi o miłość, to wyjaśnił nam to św. Jan Apostoł w swoim pierwszym Liście, gdy napisał, że Bóg jest Miłością, a kto trwa w Miłości, w Bogu trwa, a Bóg trwa w nim – powiedział abp Piszcz.

Nawiązując do osoby Prymasa Tysiąclecia, kaznodzieja przypomniał, że budował on Królestwo Boże w naszej Ojczyźnie w czasie bardzo trudnym, w którym bardzo potrzebował współpracowników. Znalazł ich w grupie dziewcząt z Marią Okońską na czele i we wspólnocie, która potem przerodziła się w Instytut Prymasowski Kard. Stefana Wyszyńskiego. - Stała się bardzo piękna rzecz – dziewczęta zyskały ojca duchownego, który je prowadził, którego myśli i słowa były dla nich wskazówkami w życiu, a Ksiądz Prymas zyskał bardzo wartościowe grono współpracowniczek. A więc tych, które w imię Boga i Matki Bożej budowały razem z nim Królestwo Boże na ziemi – podkreślił hierarcha i dodał, że członkinie Instytutu stały się apostołkami, które postanowiły swoje życie w szczególny sposób związać z Jezusem i z Jego Matką Maryją

Abp Piszcz wskazał, że Maria Okońska w szczególny sposób uczyniła to poprzez wiarę i miłość. Była człowiekiem głębokiej wiary, która polegała na zaufaniu i zawierzeniu, ale przede wszystkim na prawdzie, że u Boga wszystko jest możliwe. - Ta cecha swoistego męstwa znamionowała Marię Okońską do ostatnich chwil życia. Miała świadomość, która płynęła z pokory: nie ja, ale Bóg przez mnie. Miała również głębokie przeświadczenie, że ważne są w życiu słowa, gdy chodzi o budowanie Królestwa Bożego na ziemi, ale ważniejsze od słów są czyny – przypomniał arcybiskup i wskazał, że świadectwo życia jest najbardziej korzystnym i realnym odblaskiem Ewangelii.

- Maria umiała spojrzeć na siebie w świetle prawdy. Była wobec niej bardzo krytyczna. Ta prawda uczyła ją pokory, a z prawdy rodziła się miłość. Przede wszystkim była to miłość, która dawała zadanie do spełnienia, bo miłość jest tą wartością, w wyniku której człowiek najbardziej zbliża się do Boga, nawet z Nim utożsamia – powiedział hierarcha z Olsztyna.

Akcentując fakt, że istotą miłości jest wierność, abp Piszcz zaznaczył, że Maria Okońska była wierna Bogu, Matce Bożej i również swojemu duchowemu ojcu, jakim był Prymas Tysiąclecia. Jej wierność Matce Bożej związana była szczególnie z Jasną Górą. - Maria Okońska naśladowała Ją w tym, co jest może najkrótszą, ale realną definicją miłości – że miłość to po prostu obecność. Miała świadomość, że Matka Boża, ogarniając ją miłością, jest Tą, która jest zawsze przy niej – zauważył kaznodzieja i dodał, że jednocześnie poprzez Matkę ku Bogu prowadził cały swój program Ksiądz Prymas Wyszyński.

Maria Okońska nawet w bardzo trudnych sytuacjach, w których realizację nie wierzono, nie traciła wiary. Ufała, że Matka Boża, prosząca swego Syna o łaski, nigdy jej nie zawiedzie. - Była również nacechowana wiernością do ojca duchowego, jakim był Prymas Tysiąclecia, który wiedział bardzo dobrze, że w chwilach trudnych może na zespół liczyć, zyskać gwarancję, że będzie szturm do Boga, aby udzielił łask – powiedział abp Piszcz i przypomniał, że modlitwa Instytutu wyrażała się nie tylko poprzez słowa. Były to także adoracje na Jasnej Górze, piesze, indywidualne pielgrzymowanie poszczególnych dziewcząt na Jasną Górę i ofiarowanie swoich cierpień, ale przede wszystkim życia za Prymasa Tysiąclecia.

- Droga Marysiu, dziękujemy ci za świadectwo Twojego życia, za Twoją wierność Bogu, Matce Bożej i Prymasowi Tysiąclecia. Jesteś, ufamy, u Boga i dlatego prosimy - wypraszaj nam łaskę, byśmy przez Maryję wielbili każdego dnia swoim życiem Boga – podkreślił metropolita-senior warmiński.

Po Mszy św. swoimi wspomnieniami o Marii Okońskiej podzielili się ci, którzy dobrze ją znali – m.in. Zbigniew Okoński, którego ojciec był stryjecznym bratem Marii Okońskiej, Anna Rastawicka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego i ks. prof. Dominik Zamiatała z UKSW.

Maria Okońska urodziła się 16 grudnia 1920 r. w Warszawie. Ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim i psychologię na Uniwersytecie Ziem Zachodnich. Była uczestniczką Powstania Warszawskiego ps. “Emmanuela”. Współpracowała z kard. Stefanem Wyszyńskim od 1942 r. W roku 1948 została aresztowana przez UB za działalność duszpasterską i organizowanie obozów wakacyjnych dla dziewcząt z całej Polski. Była jedynym świadkiem składania przez kard. Wyszyńskiego w odosobnieniu Jasnogórskich Ślubów Narodu. Zmarła 6 maja 2013 r.

Więcej o Marii Okońskiej piszemy w najnowszym (49. - z datą 6.12.2020 r.) numerze „Niedzieli w Warszawie”.

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję