Reklama

Kościół

Pogrzeb z COVID-em w tle

Czeka nas trudny czas – zapowiada rząd. Codziennie będą się odbywać setki pogrzebów osób zmarłych na COVID-19. Jakie obowiązują wtedy procedury? O czym powinny wiedzieć rodziny, które znajdą się w tak dramatycznej sytuacji?

Niedziela Ogólnopolska 44/2020, str. 12-14

[ TEMATY ]

pogrzeb

Lech Klimek/Polska Press/East News

Tata zmarł w szpitalu jednoimiennym na Wołoskiej nad ranem we wtorek 19 maja. Główna przyczyna to COVID-19 – napisał dr hab. Maciej Duszczyk, profesor Uniwersytetu Warszawskiego. – Miał kilka chorób współistniejących, ale dawał radę. Pokonał go dopiero wirus z Wuhan”. Profesor postanowił opisać na Facebooku swoje doświadczenia z tego trudnego okresu w przekonaniu, że może to pomóc komuś, kto znajdzie się w podobnej sytuacji.

Alicja pochowała siostrę w październiku. – Marta była wdową, samotnie wychowywała dwoje dorastających dzieci. Była wysportowana, zdrowa, nie miała nawet nadciśnienia. Mieliśmy więc nadzieję, że pozytywny wynik testu o niczym nie przesądza, ale jej stan się pogorszył, zdecydowano więc o hospitalizacji. Wtedy zaczął się dramat. Na zakaźnym nie wolno mieć własnych telefonów, dlatego codziennie wydzwanialiśmy na oddział. Ludzie byli cudowni, cierpliwi i empatyczni. Jak zrobiło się naprawdę źle, błagałam lekarkę – wiem, że to głupie, ale ludzie w rozpaczy proszą czasem o głupie rzeczy – żeby podeszła do Marty i włączyła na chwilę w swoim telefonie opcję głośnomówiącą, bym mogła powiedzieć do siostry choć kilka słów. Po chwili ciszy usłyszałam: Niestety, to jest już niemożliwe. To krótkie „już” miało siłę mocnego ciosu. Moja 16-letnia siostrzenica, która stała obok, zemdlała. Przez następne dni miotaliśmy się po mieszkaniu jak dzikie zwierzęta w klatce. Co robić, co robić? Uspokajała nas wspólna modlitwa. Paliliśmy świece i robiliśmy szturm do nieba. 5 dni później dostaliśmy telefon ze szpitala. Słyszałam spokojny głos lekarza i patrzyłam, jak dwoje dzieci Marty spokojnie je poranną owsiankę. Wtedy pomyślałam, że to najtrudniejsza chwila w moim życiu.

Gdy rzeczywistość przerasta

Reklama

„Problem zaczyna się zaraz po otrzymaniu informacji o zgonie – pisze Maciej Duszczyk. Jak odebrać ciało? Do szpitala przyjechać nie można. Trzeba czekać na telefon z sanepidu, tylko nikt nie dzwoni. Dobra, może jednak szpital. Dzwonię na oddział, gdzie leżał tata. Po kilku rozmowach wiem prawie wszystko. (…) Jadę do urzędu po akt zgonu. (...) Ustalam pogrzeb na sobotę i jadę do księdza, aby omówić szczegóły. W kościele może być dwadzieścia pięć osób, a ja spodziewam się minimum setki. Co robić? Szybko uzgadniamy, że wystawimy krzesła na zewnątrz kościoła i tak zorganizujemy pogrzeb” .

– Szpital prosi o identyfikację ciała. Za chwilę przychodzi MMS ze zdjęciem zmarłej Marty. Ten widok kasuje mnie na resztę dnia. Mąż jedzie po akt zgonu, a najstarszy syn obdzwania zakłady pogrzebowe. Przychodzi mi do głowy, jak w takiej sytuacji radzą sobie starsi, samotni ludzie? Czy ktoś im pomaga? – zastanawia się Alicja. W zakładzie pogrzebowym wyjaśniają nam pokrótce przebieg pogrzebu w reżimie sanitarnym. Na spokojnie, bez paniki, dlatego apeluję: nie czytajcie tych wszystkich bzdur o covidowych pogrzebach, które rozsadzają internet. Zwłaszcza takich, że wystarczy dać ludziom z zakładu pogrzebowego w łapę, a otworzą trumnę. To rodzi niepotrzebne napięcia i lęki. U nas część krewnych odmówiła udziału w pogrzebie z obawy, że mogą się zakazić. Do kościoła weszła garstka ludzi, reszta czekała przy grobie. Pozdrawiali nas z daleka i wysyłali SMS-y z kondolencjami. Straszne czasy...

„Przydałby się jeden numer infolinii, pod którym można byłoby się dowiedzieć, jak postępować i przygotować się na to, co będzie czekać najbliższych zmarłego. To jest ekstremalnie trudny czas i przydałoby się, żeby państwo o tym pomyślało” – przyznaje Duszczyk.

Procedura ułatwia

Reklama

Zasady postępowania w przypadku pogrzebów osób zmarłych na COVID-19 zostały uregulowane w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z kwietnia 2020 r. Obowiązują one zarówno wtedy, gdy chory zmarł w szpitalu czy domu opieki społecznej, jak i wówczas, gdy zgon nastąpił w domu rodzinnym.

– Pogrzeb osoby zmarłej na COVID-19 niczym nie różni się od innych pochówków. Jedyna różnica dotyczy reżimu sanitarnego – wyjaśnia Jarosław Wydmuch, dyrektor Cmentarza Komunalnego w Częstochowie. Co to oznacza? Zmarły w szpitalu jest przygotowywany przez personel kostnicy. Ciało jest odkażane, a następnie wkładane do dwóch worków. Potem umieszcza się je w trumnie lub kapsule – jeśli w grę wchodzi kremacja – i ponownie odkaża. Trumna jest następnie zamykana i zaleca się, by jej potem nie otwierać. Jeśli do zgonu dochodzi w domu prywatnym czy mieszkaniu, to najpierw zgon musi stwierdzić lekarz, potem pojawiają się pracownicy zakładu pogrzebowego – ubrani w odzież ochronną (konieczne jest to tylko wtedy, gdy dochodzi do bezpośredniego kontaktu z ciałem zmarłego na COVID-19). Nie jest też prawdą, że pogrzeb musi się odbyć w ciągu 24 godzin od zgonu, bo COVID-19 w rozporządzeniu Ministerstwa Zdrowia nie został dopisany do wykazu chorób zakaźnych.

Pracownik branży pogrzebowej zna rzeczywistość od praktycznej strony: – Na wiosnę było więcej strachu i narzekań na nieprecyzyjne przepisy. Teraz okrzepliśmy, choć sytuacja ogólnie nie wygląda dobrze. Mamy coraz więcej pochówków zmarłych na COVID-19 i coraz częściej niestety, zleceń na odbieranie ciał z domów. Ludzie są przerażeni, gdy stajemy w progu w tych sanitarnych skafandrach. To jest konieczne, ponieważ wirus na ciele zmarłego utrzymuje się ok. trzech dni, jednak w krwi, płynach ustrojowych itd. – ok. dwunastu, stąd procedura polewania ciała płynem dezynfekcyjnym, owijanie go w folię i wyścielanie dna trumny wkładem chłonnym. Ludzie dają nam ubrania i jakieś drobiazgi, np. różańce, by włożyć je do trumny. Nie mam serca powiedzieć im, że nikt zmarłego nie ubierze w te rzeczy, że nic nie zostanie włożone do trumny...

Urna – tak, trumna – nie?

Informacje zbierane w całej Polsce rysują taki przebieg covidowych pogrzebów: Jeśli rodzina chciała, by modlitwy przy zmarłym były odmawiane w świątyni, doradzano kremację. Trumny nie wnoszono do kościoła. Czekała przed cmentarzem lub na cmentarzu. W tym czasie żałobnicy uczestniczyli we Mszy św. Potem kondukt ruszał do miejsca pochówku. – Nie ma przepisu, który zabrania wprowadzania trumny do kościoła. Powtarzam: trumna jest solidnie odkażona i prędzej żałobnicy zakażą się od siebie, jeśli nie zachowują obostrzeń, niż od trumny – przekonuje Jarosław Wydmuch.

– Kościół stosuje się do zaleceń sanepidu. Przy pierwszej fali było więcej obaw, a mniej wiedzy, więc urna z prochami zmarłego mogła znaleźć się w świątyni, ale trumna już nie – mówi ks. Sławomir Bartoszuk, częstochowski proboszcz.

– Myślę, że w takich trudnych sytuacjach wiedza musi się spotkać z wrażliwością. Pogrzeb w reżimie sanitarnym czy bez to wciąż jest to ostatnie pożegnanie, bardzo trudna sytuacja dla rodziny. Jeśli parafianie mają potem jakieś obawy, to kościół po uroczystości można wywietrzyć, odkazić posadzkę… Myślę, że musimy się przyzwyczaić do rzeczywistości, w której ludzie wokół nas umierają na COVID-19, i przestać panikować. Nie wolno odbierać ludziom możliwości godnego pożegnania swoich bliskich.

2020-10-28 10:37

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pożegnali kapłanów

2020-11-27 11:00

[ TEMATY ]

pogrzeb

Msza św. pogrzebowa

Parafia św. Jana Sarkandra w Górkach Wielkich

Ostatnie pożegnanie o. Janusza Dziedzica OFM.

Ostatnie pożegnanie o. Janusza Dziedzica OFM.

Wierni pożegnali kolejnych kapłanów posługujących na terenie diecezji bielsko-żywieckiej, bądź też pochodzących z niej.

Wspólnota z Międzybrodzia Żywieckiego 5 listopada pożegnała ks. rodaka Bronisława Martyniaka, który odszedł do Pana w 90 roku życia i 64 roku kapłaństwa. Zmarł w Domu Księży Emerytów w Opolu. Bronisław Martyniak wyświęcony na kapłana został 17 czerwca 1956 roku w Opolu. Posługiwał w Zabrzu, Browińcu Nowym koło Głogówka. Tam był dziekanem dekanatu głogóweckiego. Na emeryturę przeszedł w 1996 r. Zamieszkał w domu rodzinnym w Międzybrodziu Żywieckim i pomagał w rodzinnej parafii. Następnie blisko 20 lat pomagał w parafii w Czernichowie. Z powodu kłopotów z chodzeniem ostatnie lata życia spędził w domu, a od maja br. udał się do Domu Księży Emerytów w Opolu.

Z parafii Wszystkich Świętych w Wieprzu k. Andrychowa pochodził śp. ks. kan. Ryszard Gaweł, od 2010 r. proboszcz parafii św. Wojciecha w Zaskalu. Zmarł w 58 roku życia i 33 roku kapłaństwa. Pogrzeb odbył się 7 listopada w Wieprzu. – Ks. Ryszard wiedział, że sensem kapłaństwa jest nie zasłaniać Chrystusa. Nie pragnął urzędów, kościelnych funkcji i wielkich parafii. Wystarczała mu niewielka parafia w sercu Podhala – mówił w kazaniu kolega rocznikowy ks. dr Jan Duraj. Kapłan spoczął na cmentarzu parafialnym w Wieprzu.

Zmarł również ks. kan. Jerzy Leśko – wieloletni Penitencjarz w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Kapłan od 1992-2002 r. posługiwał jako proboszcz w parafii NSPJ w Kętach. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w parafii Matki Bożej Pocieszenia w Budzowie.

Odeszli również kapłani zakonni – franciszkanie.

W 55 roku życia, 37 roku zakonnego i 28 roku kapłaństwa zmarł o. Janusz Andrzej Dziedzic OFM. Ojca żegnali wierni ze wspólnotą zakonną z parafii św. Jana Sarkandra w Górkach Wielkich, gdzie w ostatnich latach życia, od 2003 r. pełnił funkcję Asystenta Regionalnego Franciszkańskiego Zakonu Świeckich, a także sprawował urzędy: gwardiana domu zakonnego (2004-2013), wikarego i ekonoma domu (2013-2020). Natomiast Msza św. pogrzebowa została odprawiona 31 października w kościele MB Nieustającej Pomocy w Paczkowie.

Pochodzący z Radziechów o. Rufin Leon Juraszek OFM zmarł w Zabrzu w wieku 81 lat, w tym 60 lat życia zakonnego i 51 lat kapłaństwa. 9 listopada w parafii św. Marcina w Radziechowach sprawowano Mszę św. w intencji ojca rodaka. Pogrzeb odbył się 6 listopada w Bazylice w Katowicach Panewnikach.

O zmarłych kapłanach piszemy również w najnowszej Niedzieli na Podbeskidziu nr 48 na 29 listopada 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

#NiezbędnikAdwentowy: Nowy początek!

Co gdyby znany z dzieciństwa czekoladkowy #KalendarzAdwentowy przenieść w sferę duchową?
Portal niedziela.pl na czas Adwentu przygotował specjalny internetowy kalendarz adwentowy.
#NiezbędnikAdwentowy to cykl rekolekcyjny, w którym każdego dnia, odkrywając kolejne okienko kalendarza, będziecie odkrywać nowe materiały pomocne w duchowym wzroście.
Oprócz tego każdego dnia będzie czekało na Was duchowe wyzwanie.
Przeżyjmy ten wyjątkowy czas razem.
Niech to będzie nowy początek!

1

29 listopada

2

30 listopada

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

Promuj akcję na swojej stronie internetowej

Wklej kod na swojej stronie internetowej (750px x 200px)

Niezbędnik adwentowy
<a href="https://www.niedziela.pl/adwent"><img src="https://www.niedziela.pl/download/baner-niezbednik-adwentowy-750x200.jpg" alt="niedziela.pl - #NiezbednikAdwentowy" /></a>

Wklej kod na swojej stronie internetowej (300px x 300px)

Niezbędnik adwentowy
<a href="https://www.niedziela.pl/adwent"><img src="https://www.niedziela.pl/download/baner-niezbednik-adwentowy-300x300.jpg" alt="niedziela.pl - #NiezbednikAdwentowy" /></a>

Jeżeli potrzebujesz banera o innym rozmiarze lub umieściłeś baner, napisz do nas: internet@niedziela.pl

CZYTAJ DALEJ

43. Europejskie Spotkanie Młodych Taizé odbędzie się on line

2020-11-30 17:00

[ TEMATY ]

Taize

spotkanie online

Maciej Biłas / photo on flickr

Spotkanie TAIZE we Wrocławiu

Spotkanie TAIZE we Wrocławiu

Z powodu pandemii organizowane przez wspólnotę Taizé 43. Europejskie Spotkanie Młodych - zaplanowane na 27 grudnia - 1 stycznia 2021 roku, nie odbędzie się tak, jak planowano w Turynie. Niektóre wydarzenia będą transmitowane bezpośrednio z Taizé.

Będzie też można włączyć się osobiście, w swojej parafii, czy duszpasterstwie.

"W związku z pandemią Covid-19, w porozumieniu z Kościołami i władzami cywilnymi, Europejskie Spotkanie Młodych w Turynie zostało przełożone o rok: odbędzie się ono od wtorku 28 grudnia 2021 do soboty 1 stycznia 2022 r." - podaje wspólnota Taizé.

W informacji przekazanej PAP przez Krajowe Biuro Organizacyjne Światowych Dni Młodzieży przekazano, że pandemia i związane z nią ograniczenia sanitarne uniemożliwiły zorganizowanie spotkania europejskiego w Turynie. Wspólnota Taizé zachęca młodych do organizowania spotkań we własnych parafiach.

"Tegoroczne, kolejne już Europejskie Spotkanie Młodych będzie można przeżyć w dowolnym miejscu, gdziekolwiek będziecie i odbywać się będzie ono w dniach od 27 grudnia 2020 do 1 stycznia 2021 roku. Niektóre wydarzenia będą transmitowane bezpośrednio z Taizé, w inne będzie można włączyć się osobiście, w swojej parafii, czy duszpasterstwie. Tam, gdzie ograniczenia sanitarne związane z pandemią na to pozwolą" - pisze brat Maciej z Taizé.

Zaprosił do tworzenia grup, mniejszych lub większych, które będą mogły na poziomie lokalnym uczestniczyć w całości tego wydarzenia. Poinformował, że modlitwy południowe i wieczorne będą transmitowane w czasie rzeczywistym za pośrednictwem stronywww.taize.fr/pl_article29446.html

Zapowiedział, że chętnym zostaną przekazane konkretne propozycje przebiegu modlitwy porannej, która będzie organizowana w parafii, duszpasterstwie bądź w domu wraz z innymi osobami. "Udostępnimy Wam także krótkie filmy z rozważaniami na każdy dzień. Będzie je można odtworzyć w dowolnym momencie" - powiedział brat Maciej.

Przygotowane zostaną także pytania, które będą mogły pomóc w wymianie myśli i doświadczeń w małych grupach. "Spotkania tematyczne, czyli tzw. +warsztaty+, będą także transmitowane bezpośrednio z Taizé i każdy będzie mógł w nich wziąć udział. Będzie, więc można włączyć się w pełen program spotkania pozostając jednocześnie na miejscu, tak jakbyście byli na spotkaniu europejskim" - napisał brat Maciej.

Poprosił, żeby osoby zainteresowane uczestnictwem w Europejskim Spotkaniu Młodych skontaktowały się ze wspólnotą Taizé. "Jeżeli planujecie spotkanie nawet tylko dla kilku osób, nie wahajcie się także nas o tym powiadomić. Informacje o takich propozycjach mogą zainspirować także innych do podjęcia własnych inicjatyw. Wszyscy ci, którzy planują wspólnie uczestniczyć w ten sposób w programie, mogą skontaktować się z jednym z wolontariuszy z Taizé za pośrednictwem formularza, do którego link można znaleźć w pierwszym punkcie na stronie www.taize.fr/pl_article29430.html.

Istnieje możliwość (dla osób w wieku od 18 do 35 lat) indywidualnego zgłoszenia udziału w małych, międzynarodowych grupach dzielenia online. "Grupy te spotykać się będą cztery razy o stałych porach - każdego dnia od 28 do 31 grudnia. Dla osób zgłaszających chęć w takiej właśnie formie udziału w spotkaniu byłoby ważne, aby zadeklarować swoje uczestnictwo przez wszystkie dni spotkania. Jeżeli dana osoba nie będzie dysponowała taką dużą ilością czasu ze względu na pracę lub inne powody, mimo to będzie ona miała dostęp do różnych innych wydarzeń programu online bez konieczności osobistej rejestracji" - wyjaśnił brak Maciej.

Bracia z Taizé kilkukrotnie organizowali Europejskie Spotkania Młodych w Polsce. W 1989 i 1995 r. gospodarzem wydarzenia był Wrocław, w 1999 r. – Warszawa, a w 2009 r. – Poznań.

Pomysł organizowania pod koniec roku w jednym z miast Europy dużego międzynarodowego spotkania wyszedł od założyciela wspólnoty z Taizé brata Rogera. Coroczne wydarzenie ma przybliżać do siebie młodych Europejczyków przez wspólne modlitwy, spotkania dyskusyjne w małych grupach, a także warsztaty poświęcone kwestiom religijnym, kulturalnym i społecznym. Impreza stanowi też okazję do poznania realiów życia chrześcijan w różnych częściach Starego Kontynentu i świata, a także do wspólnej modlitwy o pokój. (PAP)

Autor: Magdalena Gronek

mgw/ mhr/

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję