Reklama

Kościół

Oszukał nawet świętych

Raport w sprawie McCarricka nie zadowolił wszystkich, z pewnością jednak pokazał, że jest on wyjątkowo utalentowanym oszustem.

2020-11-18 11:35

Niedziela Ogólnopolska 47/2020, str. 8-9

[ TEMATY ]

George Weigel

Grzegorz Gałązka

Odkąd ogłoszono, że Watykan przeprowadzi śledztwo w sprawie byłego arcybiskupa Waszyngtonu kard. Theodore’a McCarricka wydawało się mało prawdopodobne, by końcowy raport w tej sprawie w pełni wszystkich zadowolił. Przypuszczenie to wzrosło, gdy minęły 2 lata, a raportu nadal nie było widać na horyzoncie. Doszedłem wówczas do wniosku, że niezależnie od tego, co będzie on zawierał, nic nie zmieni podstawowego rysu tej sprawy, mianowicie: że Theodore McCarrick jest narcystycznym, patologicznym kłamcą; że Theodore McCarrick oszukał wiele osób.

Reklama

Jak się okazuje, raport w sprawie McCarricka faktycznie nie zadowolił wszystkich, nawet gdy prasa światowa w dziwny sposób przekształciła go w atak na Jana Pawła II. Z pewnością natomiast uwydatnił, że McCarrick jest wyjątkowo utalentowanym oszustem.

Wśród oszukanych przezeń było wielu bardzo inteligentnych ludzi, co najmniej kilku świętych i mnóstwo amerykańskich progresywnych katolików, upatrujących w nim zarówno bohatera, jak i kwestarza, co przypomina równie haniebny przypadek Marciala Maciela Degollado, który przez dziesiątki lat oszukiwał tradycyjnych katolików. Jak widać, katolicy nie mają pancerza, który chroniłby przed takimi oszustami. Dzieje się tak, ponieważ ich niegodziwość jest przejawem działania „wielkiego zwodziciela” – tego, którego św. Jan nazwał „zwodzicielem całego świata” (por. Ap 12, 9). Byłoby dobrze, gdybyśmy pamiętali o tej powszechnej podatności na oszustwa zarówno teraz, jak i w przyszłości, gdy niektórzy – niestety – próbują użyć raportu ws. McCarricka jako amunicji w bratobójczych, wewnątrz katolickich walkach.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 47/2020 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Ocena: 0 -4

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Weigel: decyzja Jana Pawła II była „wynikiem manipulacji, dokonanej przez mistrza oszustów, który okłamywał ludzi”

2020-11-15 12:23

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

George Weigel

Monika Książek/Niedziela

George Weigel

George Weigel

George Weigel, biograf Jana Pawła II powiedział dziś w „Między Ziemią a Niebem” w TVP1, że święci popełniają błędy i Jan Paweł II popełnił błąd, mianując McCarricka na arcybiskupa Waszyngtonu i czyniąc go kardynałem. „Pamiętajmy jednak”, mówi Weigel, że nikt jeszcze wtedy nie przedstawił osobistego zeznania, „McCarrick mnie wykorzystał. Nikt się nie zgłosił. I nikt nie wystąpił z takim świadectwem, dopóki nie umarł Jan Paweł II”. Błędna decyzja Jana Pawła II była „wynikiem manipulacji, dokonanej przez mistrza oszustów, który okłamywał ludzi”. „Theodore McCarrick okłamał następcę świętego Piotra” i „powinien być wielkim ostrzeżeniem dla wszystkich tych miejsc, w których duchowieństwo jest nadal uważane za rodzaj uprzywilejowanego klubu”.

Paulina Guzik, Między Ziemią a Niebem, TVP1: Jeśli czytać tylko światowe nagłówki ws. raportu można pomyśleć, że to raport o papieżu Janie Pawle, nie o Theodorze McCarricku, jak Pan na to patrzy?

George Weigel, biograf Papieża Jana Pawła II: Raport McCarricka to 449 bardzo szczegółowo udokumentowanych stron o zbrodniach, grzechach, kłamstwach i manipulacjach Theodora McCarricka. Przekształcenie tego raportu w coś przeciwko Janowi Pawłowi II jest po prostu złym dziennikarstwem. Jan Paweł II jest z pewnością częścią tej historii, Jan Paweł II z pewnością został oszukany przez Theodore'a McCarricka, Jan Paweł II popełnił błąd, mianując McCarricka na arcybiskupa Waszyngtonu i czyniąc go kardynałem. Jednak te błędy były wynikiem manipulacji, dokonanej przez mistrza oszustów, który okłamywał ludzi.

Theodore McCarrick okłamał następcę świętego Piotra. Taka jest ta historia. Jest to również historia ogromnych niepowodzeń systemowych w przywództwie kościoła katolickiego sięgająca lat 70. I duża część tego niepowodzenia to kultura klerykalna, system kastowy, jak go nazywam, w którym członkowie klubu nie krytykowali się nawzajem. Powinno w Stanach zostać wszczęte poważne dochodzenie w sprawie tych uporczywych plotek i opowieści o zachowaniu McCarricka, a to się nie stało. Jeśli ktokolwiek wystąpiłby z wiarygodnym zarzutem mówiącym, że ten człowiek, McCarrick zrobił mi to i to, w tym dniu, w tym miejscu, wszystkim oszczędziłoby się wiele smutku, inne ofiary mogłyby zostać ocalone. Faktem jest jednak - nikt się nie zgłosił. Mamy więc do czynienia z bardzo mętnym światem plotek i zarzutów, i twierdzenie, jak to zrobiły niektóre polskie media, że raport mówi, że „Jan Paweł II wiedział o poczynaniach McCarricka i mianował go” jest po prostu fałszywe, raport tego nie mówi.

PG: Ale raport mówi, to że Jan Paweł II kazał rozpocząć śledztwo ws. McCarricka i plotek na jego temat, prosząc o to nuncjusza i biskupów w Stanach Zjednoczonych.

- To była część błędów systemowych, o których właśnie wspomniałem. W raporcie nie ma oskarżenia, że ci trzej amerykańscy biskupi poproszeni o skomentowanie zarzutów celowo kłamali, ale z pewnością nie zbadali sprawy tak dokładnie, jak powinni - i tu znowu zadziałał system kasty klerykalnej. To nie wydarzyłoby się dzisiaj w Stanach Zjednoczonych, jestem tego całkowicie pewien.

PG: Czego Polska i świat mogą nauczyć się od Kościoła w Stanach Zjednoczonych w kwestii walki z nadużyciami?

- W ciągu ostatnich 18 lat w Stanach Zjednoczonych nastąpiła wielka reforma seminariów i częścią tej trwającej reformy musi być zapewnienie, aby ludzie wyświęceni na kapłanów nie myśleli, że wchodzą do uprzywilejowanego systemu kasty lub uprzywilejowanego klubu, ale w istocie przyjmują bardzo trudne powołanie misyjne. To jest jedno - kolejną lekcją, jaką można z tego wyciągnąć, jest to, że biskupi nie robią tego, co często czynili biskupi pierwszego tysiąclecia chrześcijaństwa, a było to braterskie upomnienie. Ten zwyczaj, ta cnota braterskiego upomnienia musi zostać przywrócona w całym kościele na świecie.

Kościół w Stanach Zjednoczonych bardzo dobrze wykorzystał też kompetentnych, profesjonalnych świeckich do oceny zarzutów wykorzystywania seksualnego. Nie każdy zarzut jest prawdziwym zarzutem. Potrzebujesz więc mechanizmu do oceny. A mechanizm ten musi składać się głównie z ludzi świeckich. Świeccy, szczególnie prawnicy, ludzie pracujący w wymiarze sprawiedliwości, psychiatrzy i psycholodzy, którzy znają się na analizowaniu ludzkich zachowań, są w znacznie lepszej pozycji do oceny wiarygodności zarzutów o nadużycia niż duchowni. Więc myślę, że to pierwsza rzecz: spojrzenie na rady diecezjalne i na to, jak one funkcjonują.

Kolejna sprawa to przyjrzenie się sprawie McCarricka. Kiedy nieletnia ofiara, James Grein zgłosił w 2017 roku zarzut, kardynał Dolan w Nowym Jorku natychmiast na to zareagował. Przekazał zarzuty komisji własnej archidiecezji, ale potem poszedł dalej - zatrudnił byłego prokuratora w Nowym Jorku, aby spojrzał na sprawę z zewnątrz. Zarówno archidiecezja, jak i komisja archidiecezjalna i prokurator zgodzili się, że były to wiarygodne zarzuty. Dolan natychmiast wysłał je do Rzymu, a papież Franciszek powiedział - postępujcie z tą sprawą tak, jak ze sprawą każdego innego księdza i oni to zrobili.

Stało się to z niezwykle szybko, jak na Kościół, który często działa bardzo wolno. I sądzę, że powinno się tak dziać w całym kościele światowym. Rozumiem, że inne lokalne kościoły mogą nie mieć środków finansowych, które ma kościół w USA, a niektóre mogą nie mieć personelu. Ale Polska ma je na pewno. I w mojej ocenie polscy biskupi powinni być w bliskim kontakcie z biskupami amerykańskimi - jak to zrobiliście i co teraz robicie, aby upewnić się, że nie będzie drugiego McCarricka w przyszłości.

Theodore McCarrick powinien być wielkim ostrzeżeniem dla wszystkich tych miejsc, w których duchowieństwo jest nadal uważane za rodzaj uprzywilejowanego klubu.

PG: Nazwisko kardynała Dziwisza pojawia się w raporcie 45 razy – jak ocenia Pan jego rolę w sprawie?

- Kardynał Dziwisz lub ówczesny prałat Dziwisz, biskup Dziwisz był niezwykle skutecznym sekretarzem papieskim. Robił to, czego chciał Jan Paweł II. To, że jego nazwisko pojawiło się w raporcie 45 razy nie powinno dziwić, bo był to najbliższy współpracownik Jana Pawła II przez cały jego pontyfikat.

Byłoby dziwne, gdyby raport o nim nie wspomniał. Co do tego, że przekazał list McCarricka Janowi Pawłowi II, po przetłumaczeniu go - oczywiście że to zrobił - McCarrick to był człowiek, którego znali, był to człowiek, który zmanipulował ich, po to by mu zaufali. Tak się składa, że ten list jest kłamstwem od początku do końca. To, że nie dostrzegli tego kłamstwa, było z pewnością bardzo dużym błędem. Ale jeśli spojrzeć na doświadczenia, które Jan Paweł II i Stanisław Dziwisz mieli w Polsce w latach 50, 60 i 70-tych, kiedy nadużycia seksualne były standardową taktyką komunistyczną w próbach pokonania Kościoła, można przynajmniej zrozumieć, dlaczego ich początkowa odpowiedź na nieudokumentowane zarzuty była sceptyczna. Jak powiedziałaś, papież poprosił wobec zarzutów o dalsze śledztwo. A dochodzenie z kolei nie było tak dokładne, jak powinno. Pamiętajmy jednak, że nikt jeszcze wtedy nie przedstawił osobistego zeznania, „McCarrick mnie wykorzystał”. Nikt się nie zgłosił. I nikt nie wystąpił z takim świadectwem, dopóki nie umarł Jan Paweł II. Święci nierzadko popełniają błędy w osądzie. Tak jak w czasach apostolskich popełnił go św. Piotr, a św. Paweł go skorygował.

PG: Czy boi się Pan że Raport położy cień na dziedzictwo Jana Pawła, szczególnie ze względu na pojawiające się w tej sprawie relacje medialne?

- Z pewnością tak będzie dla ludzi, którzy nie poświęcą czasu na czytanie doniesień medialnych krytycznym okiem, a na takie one zasługują.

Myślę, że byłoby dobrze, gdyby ta sytuacja przypomniała całemu Kościołowi, że świętość jest kwestią heroicznych cnót, a nie zawsze trafnych decyzji. Myślę, że możemy pomyśleć o wielu polskich świętych, którzy podejmowali błędne decyzje i o wielu świętych amerykańskich, którzy robili to samo. I zawsze pojawia się oczywiście też pytanie, jaka jest agenda, jeśli chodzi o ocenę Jana Pawła II.

Ja jako biograf Jana Pawła II i jego wielki wielbiciel, jako ktoś, kto uważał go za przyjaciela, dobrowolnie przyznaję, że popełnił tu duży błąd. Nie widzę nic złego w tym, że tak myślę. Sądzę, że oczekiwałby tego ode mnie. Równocześnie elementarna uczciwość polega na zrozumieniu decyzji, które podjął w kontekście, w jakim je podjął, na podstawie posiadanych informacji oraz na podstawie osobistych doświadczeń, jakie wniósł do osądu . Dlatego raport McCarricka cytuje w przypisie drugi tom mojej biografii „Jan Paweł II - koniec i początek”, z odniesieniami do komunistycznych zarzutów o niewłaściwe zachowania seksualne wobec katolickich księży i biskupów.

CZYTAJ DALEJ

PRENUMERATA TYGODNIKA KATOLICKIEGO „NIEDZIELA”

PROMOCJA DO 30 LISTOPADA
Do Twojego domu BEZ OPŁATY POCZTOWEJ
Zamów: na kwartał, na pół roku lub na rok
U listonosza
w placówkach Poczty Polskiej
na stronie prenumerata.poczta-polska.pl

JAK ZAMÓWIĆ PRENUMERATĘ „NIEDZIELI”

PRENUMERATA NA 5!
47,50 zł – prenumerata 5 kolejnych numerów

PRENUMERATA NA 10!
95,00 zł – prenumerata 10 kolejnych numerów

PRENUMERATA W ABONAMENCIE RAZEM TANIEJ!
Od 2 egzemplarzy BEZ OPŁATY POCZTOWEJ!!!
Jeśli kupisz minimum 2 egzemplarze „NIEDZIELI” (np. dla siebie i sąsiada) w Abonamencie RAZEM TANIEJ – koszt opłaty pocztowej ponosi Redakcja.

PRENUMERATA NA 5! RAZEM TANIEJ
Od 60,00 zł – prenumerata 5 kolejnych numerów

PRENUMERATA NA 10! RAZEM TANIEJ
Od 120,00 zł – prenumerata 10 kolejnych numerów

PRENUMERATA KRAJOWA

247,00 zł półroczna
123,50 zł kwartalna

Cena prenumeraty zawiera koszt wysyłki 1 egzemplarza.

Numer konta dla prenumeraty krajowej (złotówkowe):
86 1020 1664 0000 3102 0019 7418

PRENUMERATA ZAGRANICZNA (kwartalna)

237,90 zł pocztą zwykłą do krajów Europy
285,87 zł pocztą lotniczą do krajów Europy
285,87 zł pocztą lotniczą do krajów Ameryki

Przy zamawianiu prenumeraty zagranicznej półrocznej należy kwotę za prenumeratę kwartalną pomnożyć przez 2, a zagranicznej rocznej – przez 4.
Numer konta dla prenumeraty zagranicznej (dla wpłat złotówkowych):
kod BIC (SWIFT) BPKOPLPW PL 86 1020 1664 0000 3102 0019 7418

Zamów

TELEFONICZNIE:
tel. (34) 324-36-45,
centrala: tel. (34) 369-43-00
lub (34) 365-19-17

LISTOWNIE:
Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”
ul. 3 Maja 12,
42-200 Częstochowa

E-MAILEM:
kolportaz.niedziela@niedziela.pl

Wpłaty należy kierować na konto:
PKO BP I/O Częstochowa 86 1020 1664 0000 3102 0019 7418
lub przekazem pocztowym pod adresem Redakcji:
Tygodnik Katolicki „Niedziela”
ul. 3 Maja 12,
42-200 Częstochowa.
W tytule przelewu należy wpisać rodzaj prenumeraty i edycję diecezjalną, którą chcą Państwo zamówić.

CZYTAJ DALEJ

Śp. ks. Eugeniusz Mikita. Służąc bliźnim służył Bogu

2020-11-24 06:22

Agnieszka Marek

Ochotnicza Straż Pożarna zapewniła honorową asystę pogrzebu

Ochotnicza Straż Pożarna zapewniła honorową asystę pogrzebu

Parafia w Żyrzynie pożegnała swojego wieloletniego duszpasterza ks. kan. Eugeniusza Mikitę.

Ksiądz Eugeniusz Mikita urodził się 2 stycznia 1937 r. w Księżomierzy. Święcenia kapłańskie przyjął w kwietniu 1961 r. w Lublinie. Pracował w Garbowie, Krzeszowie, Żółkiewce i Żyrzynie. Pan powołał go do siebie 3 listopada 2020 r., w 84. roku życia i 59. roku kapłaństwa.

W parafii jak w rodzinie

W pierwszą sobotę listopada Mszy św. pogrzebowej w kościele św. Piotra i Pawła w Żyrzynie przewodniczył bp Józef Wróbel. Na wstępie życiorys zmarłego przedstawił obecny proboszcz ks. Mirosław Sypuła, zaś bp Józef przypomniał o chrześcijańskiej nadziei, która powinna wypełniać serca wierzących po śmierci kapłana. Wskazał, że ciało zmarłego, które będzie spoczywać na miejscowym cmentarzu, jest świadectwem jego ziemskiego życia przepełnionego głoszeniem Ewangelii. Podkreślił, że głęboka więź ducha i kapłańska miłość, której parafianie doświadczali przez blisko 40 lat posługi wikariusza i proboszcza w Żyrzynie, pozwalają zaliczyć go do wspólnoty rodzinnej i dostrzec jego wstawiennictwo u Boga w sprawach każdego, kogo znał, ale już w wymiarze życia wiecznego.

W homilii ks. Krzysztof Krakowiak wspominał ks. Eugeniusza jako rodaka z Księżomierzy i kapłana, który w znacznym stopniu wpłynął na jego decyzję o wstąpieniu do seminarium. Opowiadał, że ks. Gienio, idąc do miejscowego kościoła w czasie urlopu, wstępował często do domu rodzinnego młodego wtedy chłopaka i zabierał go ze sobą, aby służył przy ołtarzu. Podkreślał, że często można było dostrzec ks. Eugeniusza z brewiarzem lub spacerującego z różańcem na cmentarzu, pogrążonego w modlitwie za żywych i umarłych.

Dusza człowiek

We wspomnieniach parafian, ale i mieszkańców całego dekanatu puławskiego, w którym posługiwał po przejściu na emeryturę, ks. Eugeniusz Mikita jawi się jako „dusza człowiek”. Rozśpiewany i skromny, z ogromnym poczuciem humoru i nieschodzącym z twarzy uśmiechem. Znał każdego ze swoich parafian po imieniu i pomagał im w wielu sytuacjach, zarówno dobrą radą, jak i wsparciem materialnym. Władze lokalne, dyrekcja Szkoły Podstawowej im Jana Pawła II w Żyrzynie, członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej i wszyscy współpracownicy zgodnie podkreślali, że ks. Eugeniusz był bardzo zaangażowany w życie ich organizacji i chętnie brał udział w ważnych wydarzeniach. Taka postawa zaowocowała nadaniem ks. Eugeniuszowi tytułu Honorowego Obywatela Gminy Żyrzyn.

W pamięci ludzi zapisał się jako kochany proboszcz, który udzielał sakramentów wielu pokoleniom parafian i w zasadzie do końca swojego życia trwał na posterunku, służąc w konfesjonale, aby nikt nie został bez szansy pojednania z Bogiem. Jako człowiek, który łączył a nie dzielił, jako organizator wielu pielgrzymek, w których widział okazję do ewangelizacji oraz wspaniały katecheta i wychowawca dzieci i młodzieży.

Modlitewna pamięć

Mimo trudnego czasu pandemii uroczystości pogrzebowe zgromadziły księży, parafian i tych, których ścieżki skrzyżowały się ze ścieżkami ks. Eugeniusza. Wprawdzie w kościele liczba osób była ograniczona, ale na placu kościelnym znalazło się miejsce dla wszystkich. Jeszcze więcej osób oglądało transmisję internetową. Msze żałobne zostały odprawione także w parafiach Miłosierdzia Bożego i Matki Bożej Różańcowej w Puławach oraz Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Księżomierzy. Chcąc wyrazić swoją wdzięczność i pamięć w modlitwie, grupy parafialne oraz poszczególne osoby i rodziny zamówiły msze św. za duszę śp. ks. Eugeniusza. Będzie on zawsze obecny w modlitewnej pamięci jako ktoś bliski i zasługujący na miłość i szacunek.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję