Reklama

Watykan: Msza św. w 100. rocznicę zagłady Ormian - św. Grzegorz z Nareku doktorem Kościoła

2015-04-12 14:45

st, kg (KAI) / Watykan / KAI

Grzegorz Gałązka

W bazylice św. Piotra w Watykanie Franciszek przewodniczył dziś Mszy św. w związku z setną rocznicą ludobójstwa Ormian. Papież ogłosił ormiańskiego teologa, filozofa, poetę i mistyka św. Grzegorza z Nareku doktorem Kościoła. Jednym z koncelebransów był ormiański patriarcha katolicki Nerses Bedros XIX Tarmouni, a gośćmi liturgii byli m.in. dwaj katolikosi Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego Garegin II i Aram oraz prezydent Armenii Serż Sarkisian. Śpiewy liturgiczne wykonywał chór ormiański.

W przemówieniu na początku Mszy św. papież zwrócił uwagę na konieczność pamięci o tragicznych wydarzeniach w dziejach, w tym o ludobójstwie, którego przed stu laty dokonano na Ormianach. Zaznaczył, że tam, gdzie nie ma pamięci, zło nadal sprawia, iż rana jest otwarta. „Ukrywanie lub zaprzeczanie złu jest jakby przyzwalaniem, aby rana nadal krwawiła, nie lecząc jej” - stwierdził mówca.

Zauważył następnie, że obecnie przeżywamy swego rodzaju trzecią wojnę światową „na raty”, gdy codziennie jesteśmy świadkami odrażających zbrodni, krwawych rzezi i szaleństwa zniszczenia. „Niestety, także dziś słyszymy tłumiony i lekceważony krzyk wielu naszych bezbronnych braci i sióstr, którzy z powodu swojej wiary w Chrystusa lub przynależności etnicznej są publicznie i okrutnie zabijani: ścinani, krzyżowani, paleni żywcem lub zmuszani do opuszczenia swojej ziemi” - powiedział Ojciec Święty.

Przypomniał, że w XX wieku ludzkość doświadczyła trzech wielkich, niespotykanych wcześniej tragedii: najpierw to, które uchodzi za pierwsze ludobójstwo XX wieku - Ormian, a także Greków, Asyryjczyków i innych chrześcijan wschodnich, dalej zbrodnie nazizmu i stalinizmu i wreszcie masowe zagłady, takie jak w Kambodży, Rwandzie, Burundi i w Bośni. Papież dodał, że także dzisiaj są ludzie, którzy próbują wyeliminować innych, bo jeszcze się nie nauczyliśmy, że „wojna jest szaleństwem, bezużyteczną rzezią”.

Reklama

Mówiąc o eksterminacji Ormian zaznaczył, że o tych bolesnych wydarzeniach trzeba pamiętać, „ponieważ tam, gdzie brak pamięci, zło nadal sprawia, iż rana jest otwarta. Ukrywanie lub zaprzeczanie złu jest jakby przyzwalaniem, aby rana nadal krwawiła, nie lecząc jej” - stwierdził Franciszek.

Podkreślił przy tym, że zło nigdy nie pochodzi od Boga, że okrucieństwa nigdy nie można przypisać Jego działaniu, a co więcej, nie może ono absolutnie znaleźć jakiegokolwiek usprawiedliwienia w Jego świętym Imieniu.

Następnie prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato SDB poprosił Ojca Świętego o zaliczenie św. Grzegorza z Nareku - wybitnego poety, filozofa i mistyka ormiańskiego, żyjącego na przełomie X i XI wieku - do grona doktorów Kościoła.Zaznaczył, że doktryna tego świętego wyróżniała się poczuciem grzechu i ograniczeń człowieka, który nie jest w stanie mówić o Bogu i z Bogiem bez pośrednictwa Słowa Wcielonego; refleksją nad tajemnicą Trójcy Świętej, której odzwierciedlenie widział on w duszy ludzkiej; obroną nadprzyrodzonej skuteczności sakramentów i ich roli w Kościele, oraz nabożeństwem do Maryi Panny. Grzegorz podkreślał Jej absolutną wolność od grzechu i Jej rolę pośredniczki między Bogiem a człowiekiem.

Papież wygłosił po łacinie formułę zaliczającą św. Grzegorza z Nareku do grona doktorów Kościoła powszechnego. Tym samym ten ormiański święty stał się 36. postacią chrześcijaństwa, obdarzoną przez Kościół powszechny tym tytułem.

Św. Grzegorz z Nareku (ok. 950-1005) był jednym z największych poetów i uczonych ormiańskich. Urodził się w miejscowości Andzewacik jako syn miejscowgo biskupa Chosroesa, który został nim po śmierci żony. Wraz z bratem Janem został oddany do klasztoru w Nareku (Narekavank) na południe od jeziora Wan (dziś we wschodniej Turcji), w którym spędził resztę życia. Gruntownie poznał tam język grecki, uczył się też matematyki, medycyny i architektury. Po przyjęciu święceń kapłańskich był profesorem i wychowawcą mnichów. Uznawano go za mistrza życia kontemplacyjnego (porównywany był z Bernardem z Clairvaux, Eckhartem, Janem Taulerem, Henrykiem Suzo).

Pozostawił po sobie wiele utworów (20 hymnów i ód, Komentarz do "Pieśni nad pieśniami", Historię krzyża z Aparang, Trzy mowy w formie litanii, Panegiryk apostołów i 72 uczniów, Panegiryk Jakuba z Nisibisu), a przede wszystkim arcydzieło literatury ascetycznej i mistycznej - „Księgę pieśni żałobliwych” – perły poezji ormiańskiej. Kościół ormiański czci go 27 lutego. Wspominany jest także w Martyrologium Rzymskim jako wielki mistyk i "Doctor Armenorum". Św. Jan Paweł II określił go mianem jednego z największych piewców Madonny.

Potem rozpoczęła się Msza św., podczas której czytania mszalne i wezwania Modlitwy Wiernych odmawiano w różnych językach, w tym także po ormiańsku. W tym języku diakon odczytał fragment Ewangelii św. Jana, mówiący o Tomasza, któremu trudno było uwierzyć w zmartwychwstanie Pańskie.

Temat ten podjął później Ojciec Święty w kazaniu. Wspomniał w nim zarówno o niedowiarstwie apostoła, jak i o zagładzie Ormian przed stu laty. Nawiązując do czytanej dzisiaj Ewangelii zauważył, że w tę niedzielę Bożego Miłosierdzia Pan ukazuje za pośrednictwem Pisma Świętego swoje rany, które są ranami miłosierdzia.

„Jezus zachęca nas do spojrzenia na nie i do dotknięcia ich, tak jak to zrobił z Tomaszem, aby uzdrowić naszą niewiarę. Zachęca nas przede wszystkim, abyśmy weszli w tajemnicę tych ran, która jest tajemnicą Jego miłości miłosiernej” - mówił dalej kaznodzieja. Zachęcił zarazem, aby przez nie spojrzeć na całą historię zbawienia, wyznając tak jak Maryja w Magnificat, że „Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie” (Łk 1, 50).

Franciszek przypomniał też o tragicznych wydarzeniach z przeszłości i zaznaczył, że „tylko Bóg może wypełnić te puste przestrzenie, jakie zło otwiera w naszych sercach i w naszej historii. To Jezus, który stał się człowiekiem i umarł na krzyżu, wypełnia otchłań grzechu otchłanią swego miłosierdzia”.

Cytując słowa świętego Bernarda wskazał, że „przez otwarte rany objawia się tajemnica serca [Chrystusa], jaśnieje wielki znak dobroci, ukazuje się «serdeczna litość naszego Boga»”. Jest to droga otwarta nam przez Boga, aby wreszcie wyjść z niewoli zła i śmierci i wejść do krainy życia i pokoju. Tą drogą jest On, Jezus, ukrzyżowany i zmartwychwstały oraz są nią szczególnie Jego rany pełne miłosierdzia. Z każdego grzechu i wielkich tragedii świata wyzwala nas śmierć Chrystusa, bo Jego miłosierdzie trwa na wieki – powiedział Ojciec Święty.

Z kolei w Modlitwie Wiernych proszono w różnych językach za Kościół, za rządzących, za osoby chwiejne w wierze, za narody, przeżywające niepokoje, o Boże dary łaski dla ludów Anatolii - kolebki świętych i męczenników oraz kultur i religii. Modlono się także o to, aby Jezus zechciał w swoim miłosierdziu przyjąć ofiary wojen, ludobójstwa i wszystkich konfliktów, a zwłaszcza narodu ormiańskiego.

Na zakończenie liturgii obecni na niej najwyżsi hierarchowie ormiańscy podziękowali Ojcu Świętemu za jego zainteresowanie i bliskość okazane narodowi ormiańskiemu, gdy wspomina on bolesną setną rocznicę swej zagłady.

W długim przemówieniu wygłoszonym w całości po ormiańsku katolikos i najwyższy patriarcha wszystkich Ormian Garegin II w imieniu własnym i całego narodu ormiańskiego podziękował papieżowi za ogłoszenie św. Grzegorza z Nareku doktorem Kościoła, nazywając go "jednym z ojców tego Kościoła". Wspomniał również o rzezi Ormian w państwie tureckim w 1915, wyrażając przy tym wdzięczność tym wszystkim jednostkom i organizacjom, w tym także Stolicy Apostolskiej, które potępiły tę zbrodnię. Wspomniał też o zapowiedzianej na 23 kwietnia zbiorowej kanonizacji wszystkich ofiar ludobójstwa, podkreślając jej wymiar ekumeniczny, gdyż udział w tej uroczystości wezmą także delegacje licznych bratnich Kościołów.

W podobnym duchu wypowiedział się drugi katolikos - Wielkiego Domu Cylicji Aram II, który przemawiał po ormiańsku i angielsku. Podkreślił zwłaszcza rolę Benedykta XV, który w 1915, na wieść o zagładzie Ormian w ostrych słowach potępiał ją i wzywał władze Turcji do jej powstrzymania. Ludobójstwo, dokonane na swych rodaków, katolikos nazwał zbrodnią przeciw ludzkości i przeciw Bogu.

Słowa wdzięczności za ogłoszenie św. Grzegorza doktorem Kościoła i za bliskość z Ormianami w dniach setnej rocznicy ich zagłady wyraził także ormiański patriarcha katolicki Nerses Bedros XIX Tarmouni. Na zakończenie jego wypowiedzi grupa katolików ormiańskich przekazała Ojcu Świętemu duży obraz nowego doktora Kościoła, namalowany specjalnie na tę okazję.

Na zakończenie zabrał głos ponownie Franciszek, który w okolicznościowym przesłaniu wskazał na znaczenie upamiętnienia zagłady Ormian sprzed wieku nie tylko dla Armenii, ale także dla całego świata. Swój dokument papież przekazał na ręce obu katolikosów i patriarchy Nersesa Bedrosa XIX Tarmouniego oraz prezydenta Armenii Serża Sarkisjana.

Przesłanie stwierdza, że rzeź Ormian przed stu laty była prawdziwym męczeństwem tego narodu. Nie ma ormiańskiej rodziny, która nie straciłaby wówczas kogoś ze swych członków. Franciszek zapewnił o swej bliskości z całym narodem ormiańskim. Wyraził wdzięczność zwierzchnikom armeńskich chrześcijan za wspólną modlitwę w dniu, gdy do grona doktorów Kościoła powszechnego zaliczył św. Grzegorza z Nareku. Zaznaczył, że ten żyjący w X wieku mnich potrafił dobrze wyrazić wrażliwość swego narodu.

Papież przypomniał długie dzieje chrześcijaństwa w Armenii, która przyjęła chrzest w 301 roku. Zaznaczył, że fakt ten naznaczył jej kulturę i historię, w której nie brakowało świadków Chrystusa i męczenników. Wiara ta towarzyszyła także Ormianom w obliczu tragedii sprzed stu lat.

„Upamiętnienie tego, co się stało, jest konieczne nie tylko dla narodu ormiańskiego i dla Kościoła powszechnego, ale dla całej rodziny ludzkiej, aby przestroga wypływająca z tej tragedii uwolniła nas od popadania w podobne okrucieństwa, które obrażają Boga i ludzką godność. Również dziś bowiem konflikty te przeradzają się niekiedy w nieuzasadnioną przemoc, podsycaną przez instrumentalizacją różnic etnicznych i religijnych. Wszyscy przywódcy państw i organizacji międzynarodowych są wezwani do przeciwstawiania się takim przestępstwom przez stanowcze poczucie odpowiedzialności, nie popadając w dwuznaczności i kompromisy” - czytamy w przesłaniu Ojca Świętego.

Wyraził on też pragnienie, aby rocznica ta stała się dla wszystkich okazją do pokornej i szczerej refleksji oraz otwarcia serca na przebaczenie, będące źródłem pokoju i odnowionej nadziei. Życzył, aby powrócono na drogę pojednania między narodami ormiańskim a tureckim, a pokój nastał także w Górskim Karabachu. Przypomniał, że w przeszłości narody te, pomimo sporów i napięć, żyły w pokoju, a nawet w wirze przemocy odnotowywano przypadki solidarności i wzajemnej pomocy. „Tylko w tym duchu nowe pokolenia mogą otworzyć się na lepszą przyszłość a ofiara wielu może stać się ziarnem sprawiedliwości i pokoju” - stwierdził papież.

Zachęcił chrześcijan do żarliwej modlitwy, aby przelana krew mocą odkupieńczej ofiary Chrystusa dokonała cudu pełnej jedności wśród Jego uczniów, w szczególności zacieśnienia więzów braterskiej przyjaźni, które już łączą Kościół Katolicki i Ormiański Kościół Apostolski. „Niech świadectwo tak wielu braci i sióstr, którzy bezbronni oddali swoje życie za wiarę, jednoczy różne wyznania: jest to ekumenizm krwi, który skłonił św. Jana Pawła II, by wspólnie oddawać hołd podczas Jubileuszu Roku 2000, wszystkim męczennikom XX wieku. Także dzisiejsza uroczystość włącza się w ten kontekst duchowy i kościelny” - napisał w swym przesłaniu Franciszek.

Zapewnił, że będzie łączył się duchowo z planowaną na 23 kwietnia w katedrze w Eczmiadzynie kanonizacją męczenników Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego oraz z obchodami rocznicowymi w miasteczku Antelias koło Bejrutu, które odbędą się w lipcu bieżącego roku.

Po Mszy Ojciec Święty raz jeszcze spotkał się z wiernymi na Placu św. Piotra, na rozważaniach przed modlitwą Regina Caeli. Wychodząc od czytanego w tym dniu ewangelicznego opisu ukazania się Jezusa Tomaszowi, który nie chciał uwierzyć w Jego zmartwychwstanie, papież mówił o miłosierdziu Boga, który w Zmartwychwstałym daje siebie, aby pokonać nasze niedowiarstwo. Franciszek pozdrowił także wiernych Kościołów wschodnich obchodzących dziś Wielkanoc a także Ormian, z którymi modlił się w czasie tej Mszy św.

Tagi:
ludobójstwo Franciszek

Reklama

Francja: dzień pamięci o ludobójstwie Ormian

2019-02-06 16:48

vaticannews / Paryż (KAI)

24 kwietnia Francja po raz pierwszy będzie obchodzić Narodowy Dzień Pamięci o Ludobójstwie Ormian. Ogłosił to prezydent Emmanuel Macron podczas spotkania z ormiańskimi środowiskami w tym kraju.

fotolia.com

Szacuje się, że w 1915 r. w Turcji zgładzono około 1,5 mln ormiańskich chrześcijan. Jest to drugi po Holokauście największy akt ludobójstwa w czasach nowożytnych. Pomimo protestów Turcji Francja oficjalnie uznała tę zbrodnię za ludobójstwo w 2001 r. Polska uczyniła to cztery lata później.

Ustanowienie dorocznego dnia pamięci było jedną z obietnic, którą prezydent Macron złożył ormiańskiej społeczności we Francji podczas kampanii wyborczej w 2017 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jego kapłaństwo to znak dla Kościoła

2019-05-28 13:07

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 22/2019, str. 7

Ks. Michał Łos FDP otrzymał święcenia diakonatu i prezbiteratu podczas jednej liturgii na sali oddziału onkologicznego. Nie musiał kłaść się krzyżem podczas uroczystości – jego krzyżem jest szpitalne łóżko

Decyzja o święceniach orionisty została podjęta błyskawicznie, bo jest on śmiertelnie chory. Za kilka tygodni jego stan może się tak pogorszyć, że przyjęcie sakramentu święceń mogłoby być niemożliwe. – Jego największym marzeniem było kapłaństwo. Chciał odprawić choć jedną Mszę św. – mówi Mariusz Talarek, przyjaciel ks. Michała.

Święcenia kapłańskie w szpitalu

30-letni kleryk o chorobie nowotworowej dowiedział się ponad miesiąc temu. Gdy jego stan okazał się bardzo ciężki, władze zgromadzenia złożyły do Ojca Świętego Franciszka prośbę o dyspensę z zapisów konstytucji Zgromadzenia Małego Dzieła Boskiej Opatrzności, a także o uchylenie wymaganego odstępu czasu między święceniami diakonatu i prezbiteratu. – To był kościelny ekspres. Dokumenty zostały złożone w Watykanie w poniedziałek 20 maja, a już w środę 22 maja mieliśmy papieski dokument – powiedział ks. Michał Szczypek, sekretarz polskiej prowincji orionistów.

Księża orioniści nie tracili czasu. W środę dostali papieską dyspensę, następnego dnia zorganizowali w szpitalu uroczystość złożenia wieczystych ślubów zakonnych, a w piątek – liturgię, podczas której biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Marek Solarczyk udzielił kl. Michałowi święceń diakonatu i prezbiteratu. – Choć nie ma przepisów, które regulują udzielanie tych święceń podczas jednej liturgii, to powołaliśmy się na bardzo jednoznaczny dokument z Watykanu. Papież Franciszek napisał, że udziela wszelkich koniecznych dyspens, aby Michał Łos przyjął święcenia kapłańskie – wyjaśnił ks. Szczypek.

Sala warszawskiego szpitala przy ul. Szaserów musiała zastąpić prezbiterium świątyni. święcenia odbywały się w obecności księży orionistów, rodziny i znajomych. Michał Łos przyjął sakrament święceń na leżąco. Gdy sprawował swoją upragnioną pierwszą Mszę św., również leżał na szpitalnym łóżku. – Zawierzam Panu Bogu ciebie, Michale, i wszystko, co sakrament święceń w tobie dokona. Proszę Boga, abyś był świadkiem Jego miłości – powiedział bp Solarczyk i dodał: – Największym znakiem miłości Boga jest dar życia. W różny sposób to realizujemy, a ty dzisiaj także niesiesz to orędzie.

Boża determinacja

Ks. Michał Łos w czerwcu br. skończy 31 lat. Jest magistrem teologii. Odbywał właśnie 2-letnie praktyki zakonne w parafii księży orionistów w Kaliszu, które zakończyłby się w przyszłym roku ślubami wieczystymi. Pomagał w parafii i uczył religii w szkole. – Ciężka choroba przerwała jego formację, ale dzięki zaangażowaniu wielu osób i decyzji papieża Franciszka został kapłanem. Jego trudna historia mówi nam, że przepisy są dla ludzi, a nie ludzie dla przepisów – podkreślił ks. Antoni Wita FDP, proboszcz parafii Opatrzności Bożej w Kaliszu. – Michał ze swoimi święceniami, które oglądało tysiące osób, jest jakimś znakiem dla nas wszystkich. Swoim cierpieniem i pragnieniem kapłaństwa dosłownie wszedł w misję Jezusa Chrystusa. Jego postawa ma bardzo mocny wymiar ewangelizacyjny, który może zaowocować w sposób dla nas nieprzewidywalny.

Neoprezbiter jest ciężko chory na raka. Po ludzku jego stan jest tak ciężki, że lekarze praktycznie rozkładają ręce. – W swoim cierpieniu jest bardzo pokorny i ufa Bogu. Z determinacją dziecka Bożego pragnął zostać kapłanem i tak się stało – powiedział Mariusz Talarek. Oby wielu tak bardzo chciało realizować swoje kapłańskie powołanie, jak on tego pragnie.

Ornat z Panamy

Po liturgii święceń i błogosławieństwie bp Solarczyk ukląkł przy łóżku ks. Michała, ucałował ręce kapłana i poprosił go o błogosławieństwo prymicyjne. O błogosławieństwo poprosili neoprezbitera księża orioniści oraz jego rodzina. W prezencie prymicyjnym biskup ofiarował ks. Michałowi swój ornat, w którym odprawiał Mszę św. Posłania na Światowych Dniach Młodzieży w Panamie w 2019 r. – Jest trochę używany – zażartował.

Książa orioniści na całym świecie modlą się o łaskę zdrowia dla ks. Michała. Dziękują wszystkim, którzy towarzyszyli w tej wzruszającej uroczystości za pośrednictwem transmisji w mediach społecznościowych. Śmiertelnie chory neoprezbiter pokazał, że kapłaństwo jest darem i wielkim cudem. – On jest dla nas wszystkich świadkiem wiary. Jest też ważnym symbolem dla polskiego Kościoła w trudnych czasach, gdy nie wszyscy księża z należytym szacunkiem podchodzą do swojego kapłaństwa – podkreślił ks. Szczypek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Dzięga: w Komunii św. doświadczamy cudu zjednoczenia

2019-06-20 14:40

pk / Szczecin (KAI)

Dzisiejszy świat jest bardzo głodny i bardzo spragniony prawdy o Bogu - mówił abp Andrzej Dzięga. Metropolita szczecińsko-kamieński przewodniczył Mszy św. na zakończenie centralnej procesji Bożego Ciała w Szczecinie. Ponad tysiąc osób przeszło z bazyliki mniejszej do bazyliki archikatedralnej.

Redaktor01/pl.wikipedia.org

Abp Dzięga podkreślał w homilii, że w Komunii Świętej, przyjmując Ciało Pana, doświadczamy cudu zjednoczenia.

- Bóg naprawdę jednoczy się z człowiekiem i człowiekowi pozwala, by się z nim zjednoczyć (...) Człowiek w swoim ciele przyjąwszy Ciało Pana staje się umocniony, uświęcony, odbudowany, otrzymuje potężną siłę, nie tylko duchową. Niektórzy święci całymi latami żyli jedynie świętą Komunią - podkreślił abp Dzięga.

Dodał, że dziś też są tacy, o których ciągle mało wiemy, bo Kościół święty to ciągle bada i obserwuje, a jednocześnie mówi: "Tak, to jest możliwe, mamy do czynienia z cudem".

Abp Dzięga dodał, że świat jest bardzo głodny i spragniony świadków cudu zjednoczenia.

- Idź sam w tajemnicy świętego zjednoczenia, rozmodlony i adorujący, zadziwiony i szczęśliwy. Idź i nie bój się ogłaszać, że Bóg, Pan nasz Zmartwychwstały jest ciągle obecny pośród nas, bo kocha, tęskni, bo chce nas mieć ze sobą złączonych i chce, by cały ten świat nie tylko wszyscy ludzie, ale cały świat przez Boga stworzony był po Bożemu zarządzany i prowadzony - mówił hierarcha.

Metropolita szczecińsko-kamieński zakończył zdaniem: "Idź i niech przez ten cud obecny w Twoim życiu świat cały staje się bardziej Boży, to będzie też wtedy bardziej ludzki".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem