Reklama

Polska

Gdynia: homilia abp. Głódzia w Święto Miłosierdzia Bożego

W kościele pw. św. Mikołaja w Gdyni-Chyloni odbyły się dziś uroczyste obchody Niedzieli Miłosierdzia Bożego, 100-lecia parafii oraz święta patronalnego Caritas. Mszy transmitowanej przez TV Polonia przewodniczył abp Sławoj Leszek Głódź. Metropolita gdański mówił w homilii m.in. o prześladowaniach, jakich Kościół doświadcza w różnych częściach świata. Odniósł się także do 5. rocznicy katastrofy smoleńskiej. - Brak prawdy jest źródłem bolesnych napięć w tkance narodu i kryzysu zaufania do instytucji państwa, podziałów i napięć. I na nic nie pomogą wzajemne oskarżenia - podkreślił hierarcha.

[ TEMATY ]

miłosierdzie

abp Sławoj Leszek Głódź

Bożena Sztajner

Publikujemy treść homilii abp Sławoja Leszka Głódzia:

Pokój Wam, jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (J 20,21)

Czcigodny Księże Infułacie! Księże Prałacie Stefanie, Kanclerzu Kurii Biskupiej, rodaku tutejszej Parafii! Księże Proboszczu Jacku ze swoimi współpracownikami! Księża Goście! Bracia i Siostry, tworzący wspólnotę Parafii św. Mikołaja Biskupa w Gdyni-Chyloni! Rodacy rozsiani po świecie, dzięki Telewizji Polonia, łączący się dziś z nami w modlitwie!

Reklama

1. Światu potrzeba łaski miłosierdzia Dziś Niedziela Miłosierdzia Bożego. Dzień, w którym Kościół w szczególny sposób czci Boga w tajemnicy Jego miłosierdzia. To Pan Jezus w objawieniu Świętej Siostrze Faustynie Kowalskiej, jakie miało miejsce w 1931 roku w Płocku, zażądał, aby pierwsza niedziela po Wielkanocy była Świętem Miłosierdzia. Bowiem Święto to wiąże się z tajemnicą Odkupienia. Z Męką Chrystusa Pana, Jego śmiercią i chwalebnym Zmartwychwstanie. To przecież w Nim, Jezusie Chrystusie, najpełniej wyraziło się Miłosierdzie Boże.

Liturgia dzisiejszej niedzieli w szczególny sposób wielbi Boga w Jego Miłosierdziu. Godziny dzisiejszego świątecznego dnia to także czas uzewnętrznienia się Bożej Łaski. „Kto w tym dniu przystąpi do źródeł życia ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win” – ten szczególny przymiot Niedzieli Miłosierdzia Bożego Pan Jezus powierzył Świętej Siostrze Faustynie.

To dzień, kiedy Jezus „wylewa całe morze łask na dusze, które – jak mówił do Siostry Faustyny – zbliżą się do źródła miłosierdzia mojego”. To dzień wielkiej, ofiarowanej nam szansy skorzystania z daru niezgłębionego Miłosierdzia Bożego. Otworzenia naszych serc na niezmierzoną ufność w dobroć Boga i sprzężoną z nią czynną miłość bliźniego. Tego dnia może nas spotkać łaska zupełnego odpuszczenia win i kar, związana z rzetelną spowiedzią i przyjętą w tym dniu Komunią świętą.

Reklama

Spodobało się Jezusowi, aby przesłanie o swej miłosierniej miłości przekazać światu za pośrednictwem Siostry Faustyny Kowalskiej. Na pozór zwyczajnej, skromnej zakonnicy, kierowanej do najprostszych klasztornych posług, a w rzeczywistości wielkiej mistyczki. Spisywany przez nią Dzienniczek to źródło głębokich studiów dla teologów. Zaś ona sama, święta Siostra Faustyna, swoją postawą religijną, swoim naznaczonym cierpieniem życiem, ukazywała, wtedy przez wielu nierozpoznane, oblicze Bożego Miłosierdzia. Wiemy dobrze, że to Święto, które przez lata torowało sobie drogę do serca Kościoła, proklamował światu i wspólnocie wiernych, święty Papież Jan Paweł II, wielki czciciel i promotor Bożego Miłosierdzia.

Dziś wedle kalendarza liturgicznego przypada pierwsza rocznica jego wyniesienia do chwały świętych przez Ojca Świętego Franciszka. Święty Jan Paweł II podczas swej papieskiej posługi dobitnie wyraził wielkie pragnienie współczesnego świata – potrzebę Bożego Miłosierdzia. Bowiem „na wszystkich kontynentach z głębin ludzkiego cierpienia zdaje się wznosić wołanie o miłosierdzie. Tam, gdzie panuje nienawiść i chęć odwetu, gdzie wojna przynosi ból i śmierć niewinnych, potrzeba łaski miłosierdzia, które koi ludzkie umysły i serca i rodzi pokój”. Tak mówił w krakowskich Łagiewnikach, 17 sierpnia 2002, w dniu dokonania Aktu Zawierzenia Świata Bożemu Miłosierdziu.

Wołanie o Boże Miłosierdzie wciąż trwa. Zmienia się tylko geografia miejsc, w których się rozlega.

Przedwczoraj, 10 kwietnia, z wielu miejsc naszej Ojczyny płynęła żarliwa modlitwa o Boże Miłosierdzie. Piąta rocznica Tragedii Smoleńskiej – największej tragedii, jaka dotknęła nasz naród po II wojnie światowej.

Tamtego dnia, przejęci bólem, próbowaliśmy, w trwodze naszych serc, szukać Bożej miary dla tamtego nagłego nieszczęścia, które jak grom spadło na Polskę. W jej piątą rocznicę znowu popłynęły modlitwy o Boże miłosierdzie, o zwycięstwo ducha prawdy w zdefiniowaniu przyczyn tej tragedii. Wciąż niejasnych, nieprzekonująco wyjaśnianych, na nowo gmatwanych. A to jest źródło bolesnych pęknięć tkanki narodu, kryzysu zaufania do instytucji państwa. Podziałów i napięć. Z tych powodów rodzi się nieustanna modlitwa o Boże miłosierdzie, o ducha prawdy w życiu polskiej wspólnoty.

II. Dziś z naszych serc płynie modlitwa dziękczynienia

Jezu, ufam Tobie! – to słowa: naszej wiary, naszej nadziei, naszej ufności pokładane w Miłosiernej miłości Boga.

Słowa te towarzyszą od lat drodze waszej Parafii. W 1983 roku powierzył ją Jezusowi Miłosiernemu wasz długoletniego proboszcz, ks. prałat Ludwik Grochowina. Pamiątką tego jest krzyż misyjny przed kościołem z napisem: „Jezu, ufam Tobie”, znak waszego zawierzenia Bożemu Miłosierdzia. A Ksiądz Prałat, rezydent w waszej parafii, jest dziś pośród nas. Serdecznie witam i dziękuję za wieloletnią posługę. Niebawem wasza wspólnota będzie obchodzić osiemdziesiąte urodziny Księdza Prałata. Już dziś składam życzenia: Ad multos annos!

Jezu, ufam Tobie. Słowa waszego zawierzenia i waszej nadziei stanowią szczególne motto parafialnego Jubileuszu. Sto lat parafialnej wspólnoty, której patronuje święty Mikołaj. Jej terytorium w czasie Wielkiej Wojny, w marcu 1915 roku, wydzielił z parafii oksywskiej śp. biskup Augustyn Rosentreter, ówczesny pasterz diecezji chełmińskiej.

Dziękuję za zaproszenie, aby być z wami, Aby w ten radosny i święty czas jubileuszu włączyć moją modlitwę. Wyrazić wdzięczność za stuletnią drogę waszej wspólnoty, najpierw w ramach diecezji chełmińskiej, a od 1992 rok Archidiecezji Gdańskiej. Błogosławić was na dalszą drogę. Na wasze dalsze trzymanie z Bogiem.

Ta przyjaźń z Bogiem, z Chrystusem, z jego Matką to odwieczny przymiot ludzi pomorskiej krainy. Szli za Nim drogą skrzętnej pracy, przykazań Dekalogu, ewangelicznych błogosławieństw. Czas zatarł ich imiona, drogi ich życia prowadzące ku wieczności, ku zbawieniu. Mogłyby o nich opowiedzieć te stare mury prezbiterium waszej świątyni, wzniesione w XIV wieku. Otwierali swe serca, szukali wspomożenia, szczególnie podczas udręk życia u Matki Bożej Bolesnej, patrząc na jej piękną gotycką rzeźbę, najstarszy zabytek sakralny na terenie Gdyni, na Jej Syna w cierniowej koronie.

Wasza parafia powstała w czasach wielkiej boleści, jaką dla europejskich ludów i narodów stanowiła Wielka Wojna lat 1914–1918. Pochłonęła tak wiele ofiar. Ale przyniosła także opatrznościowe rozwiązania. To u jej schyłku Polska powstała, by żyć. To wtedy część Pomorza, a wraz z nim Chylonia, została przywrócona Rzeczypospolitej. W Pucku, gen. Józef Haller wrzucił w morską toń platynowy pierścień. Symbol zaślubin wstającej do życia w wolności Polski z morzem, a także włączenia mieszkańców pomorskiej krainy w organizm polskiej państwowości, w drogę Polski Niepodległej.

Na tej drodze rozpoczął się czas Gdyni. Budzącego do dziś podziw i szacunek wielkiego dzieła II Rzeczypospolitej. Budowa miasta i portu. Polskiego okna na świat. Świadectwa twórczej woli tamtego pokolenia, tamtych włodarzy polskiej ojczyny. Dzieło jednoczące naród ponad podziałami i politycznymi różnicami. To wtedy pomorska wieś Chylonia, a wraz z nią wasza Parafia, została włączona do terytoriom Gdyni. Chylonia rosła wraz z miastem, zmieniała swoją strukturę, włączała do waszej parafii – wspólnoty łamania Bożego Chleba – nowych osiedleńców. W życiu waszej wspólnoty odzwierciedlała się zmienna historia Pomorza i Ojczyny. Czas drugiej wojny światowej ze swoimi dramatami. Powojenna nowa rzeczywistość. W trudnych latach ideologicznej i ateistycznej indoktrynacji, dochowaliście wierności temu właściwemu pomorskiej krainie „trzymaniu z Bogiem”, z wiarą ojców, z katolickim, polskim duchem.

W waszej pamięci trwałe miejsce zajmuje wspomnienie wydarzeń Grudnia 1970 roku. Ujęła je ballada o Janku Wiśniewskiemu. Zna ją i pamięta każdy, którego serce bije rytmem ojczyzny. Jest w niej także mowa chłopcach z Chyloni – ofiarach tamtego dramatu.

W czytanej dziś Ewangelii Jezus Zmartwychwstały ukazujący się apostołom, przekazuje im świadectwo pokoju i formułuje zadanie „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (J 20,21).

Wypełniacie tu, od stu lat, to Chrystusowe posłanie skierowane do apostołów, a przez nich, do ich następców, pasterzy Świętego Kościoła. Dziś z naszych serc płynie modlitwa dziękczynienia. Za minione sto lat. Za kapłanów, przewodników parafialnej wspólnoty na drogach ku zbawieniu. Za tych, którzy odeszli do Pana i za tych którzy na Chrystusowej niwie z zapałem apostolskim dalej służą. Za dzisiejszy dzień i za jutro waszej parafii. Aby wypełniała to, o czym mówi dzisiejsze pierwsze czytanie z Dziejów Apostolskich – była źródłem miłości, która zespala Kościół. Gromadziła lud chrześcijański na Eucharystii. Otwierała serca i umysły na Ewangelię i naukę Kościoła. Uczyła praktykowania miłości Chrystusa w braterskich uczynkach, w trosce o biednych. Budowała wspólnotę miłości, tak dziś potrzebną.

Słowa podziękowania kieruję do Waszego Proboszcza, ks. dra Jacka Sochy, do jego współpracowników, do zaangażowanych, do was wiernych wszystkich, którzy się z tą wspólnotą identyfikujecie, w jej życiu uczestniczycie.

Parafia św. Mikołaja to parafia aktywna, z daleka widoczna, wrażliwa na znaki czasu. Oprócz codziennej służby ołtarza, sakramentów, Słowa Bożego, inicjuje i podejmuje różnorodne ewangelizacyjne i pomocowe działania w służbie Chrystusa i Kościoła. Są wśród nich te, które służą pogłębianiu życia duchowego, religijnej wrażliwości: wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu; Grupa Modlitwy Kontemplacyjnej, czciciele Bożego Miłosierdzia, Apostolat Maryjny, Wspólnota Chrystus powróci. Są działania służące rodzinom: Kręgi Domowego Kościoła, Różaniec Rodziców. A także podejmujące dzieła miłosierdzia: Grupy Wsparcia, parafialna Caritas. Słudzy Ewangelii Bożego Miłosierdzia. To przykłady. To formy aktywności, które wnoszą w życie parafialne Bożego ducha, poszerzają religijną wrażliwość, tworzą dynamizm wspólnoty, przyciągają swą duchowa siłą.

Drodzy Parafianie! Niech waszemu Księdzu Proboszczowi, Kapłanom, wam wszystkim błogosławi Chrystus Zmartwychwstały. Niech za wami oręduje w niebie, wasz patron, święty biskup Miry, czczony w kościele Zachodu i Wschodu, wsławiony licznymi cudami, oraz pomocą dla biednych i potrzebujących. Życzę tego serdecznie.

III. Drogi Caritas to drogi spotkania

Umiłowani! Uroczystość Miłosierdzia Bożego to święto patronalne Caritas. „Pierwsza niedziela po Wielkanocy jest świętem Miłosierdzia, ale musi być i czyn…” – zapisała słowa Jezusowe w swym Dzienniczku święta Siostra Faustyna. A ten czyn, płynący z czystości serca, z ufności wobec Miłosierdzia Bożego, to miłosierdzie względem bliźnich.

„Coście uczynili jednemu z tych moich braci najmniejszych Mnieście uczynili” ( Mt 25, 40) To z czynów miłości będziemy sądzeni na Sądzie Ostatecznym. Z czynów miłości nie względem siebie, naszego ja, tylko wobec bliźnich.

Caritas to kościelna struktura, która za swój cel, posłannictwo, charyzmat stawia sobie realizowanie czynów caritas – miłości czynnej, skutecznej, praktycznej. Świadoma, że to Bóg jest źródłem miłości. Przypomina to dziś święty Jan Apostoł w drugim czytaniu: „Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania” (1 J 5, 2).

Instytucjonalna Caritas patrzy szeroko otwartymi oczyma na ludzką biedę. I takiego patrzenia uczy innych. Ta bieda ma różne oblicza: bieda materialna, niezaradność, opuszczenie, bezdomność, wykluczenie, różnego rodzaju życiowe klęski, także dojmująca samotność ducha.

Caritas podejmuje te wyzwania, cała ich paletę. Niesie Chrystusowe prawo miłości i miłosierdzia drogami świata, naszej ojczyzny, także naszej Archidiecezji. Nie czas, aby ich bieg ukazywać, ich obraz odkrywać. Znacie go dobrze. Niektóre z tych dróg – wspomniałem już o tym – biegną przez waszą parafię.

Drogi Caritas to drogi spotkania. Tego, który ofiaruje i tego, który otrzymuje. To swoiste sprzężenie zwrotne. A nie datek charytatywny, bo tak wypada, bo to jest w dobrym tonie, bo to jest modne, bo tak czynią inni. To jest, coś znacznie ważniejszego. To jest wejście w koleiny Bożej drogi. Przylgnięcie do miłości miłosiernej. To odkrywanie w innym, biednym, nędznym upośledzonym oblicza Chrystusa. Brata naszego Boga.

Kościół podąża drogami caritas – od wieków. Zachęca i zaprasza do czynów miłości miłosiernej. Ukazuje wielkich apostołów miłosierdzia: Świętego Brata Alberta, który w krakowskich ogrzewalniach, siedliskach materialnej nędzy i moralnego upadku, odkrywał braci i siostry naszego Boga – Jezusa. Błogosławioną Matkę Teresę z Kalkuty. Mówił o niej św. Jan Paweł II, że „Pragnęła być znakiem Bożej miłości, Bożej obecności i Bożego miłosierdzia i w ten sposób przypominać wszystkim o wartości i godności każdego dziecka Bożego, stworzonego aby kochało i było kochane”.

Jakże mocno potrzebę wyobraźni miłosierdzia, miłości miłosierniej względem ubogich, wykluczonych, spychanych na marginesy życia akcentuje w swym nauczaniu, decyzjach, czynach, Ojciec Święty Franciszek.

To rys Jego duchowości i rozeznania fundamentalnych potrzeb świata. Bo świat bez ducha miłości, bez solidarności umocowanej na trwałym, Bożym fundamencie zginie. Już ginie!

Leje się niewinna krew chrześcijan, w tylu krajach! Deptane i poniewierane jest prawo miłości. Co i raz świat ukazuje krwawe oblicze wojny, siłą rozwiązywanych konfliktów, deptania ustalonych w traktatach praw. Módlmy się dziś za Ukrainę, która doświadczyła napaści, obfitego żniwa i śmierci. Płynie tam pomoc Caritas.

Dziękujmy tym wszystkim, którzy uczestniczą w dziele Caritas, odkrywają w swej posłudze tajemnicę Miłosierdzia Bożego.

Umiłowani!

Uczestniczymy w odkupieńczej ofierze Jezusa Chrystusa, Bożego Syna, który żyje w sercach wiernych. To przecież w Nim chrześcijanie, którymi jesteśmy, „kosztują mocy przyszłego wieku” (Hbr 6,5). Dziś w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, ze świątyni św. Mikołaja w Gdyni, kieruje ku uczestnikom tej Eucharystii, końcowe słowa Aktu zawierzenia świata Miłosierdziu Bożemu:

Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata! Amen.

2015-04-12 20:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Samobójstwo Apostoła

2020-03-18 11:00

Niedziela zamojsko-lubaczowska 12/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

miłosierdzie

Ewangelia

Judasz

Archiwum ks. Krystiana Malca

Ks. Krystian Malec

Czy można w jednej chwili zapomnieć o Osobie, z którą było się bardzo blisko przez 3 lata? Oczywiście, że nie. Judasz, po wydaniu Jezusa, nie zapomniał o Nim. Świadczy o tym Pismo Święte. Dowiedziawszy się, że Chrystusa skazano na śmierć „opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł: «Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną»” (Mt 27, 3-4a).

CZYTAJ DALEJ

Niedziela Palmowa w tradycji Kościoła

Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową, inaczej Niedzielą Męki Pańskiej. Rozpoczyna ona najważniejszy i najbardziej uroczysty okres w roku liturgicznym - Wielki Tydzień.

Początki obchodów

Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści. Uroczyste Msze św. rozpoczynają się od obrzędu poświęcenia palm i procesji do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie starał się bardzo dokładnie powtarzać wydarzenia z życia Pana Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co poświadcza Egeria (chrześcijańska pątniczka pochodzenia galijskiego lub hiszpańskiego). Autorka tekstu znanego jako Itinerarium Egeriae lub Peregrinatio Aetheriae ad loca sancta. Według jej wspomnień w Niedzielę Palmową patriarcha otoczony tłumem ludzi wsiadał na osiołka i wjeżdżał na nim do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go z radością, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy. Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Zmartwychwstania (Anastasis), gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Procesja ta rozpowszechniła się w całym Kościele. W Rzymie szósta niedziela Przygotowania Paschalnego początkowo była obchodzona wyłącznie jako Niedziela Męki Pańskiej, podczas której uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj urządzenia procesji upamiętniającej wjazd Pana Jezusa do Jeruzalem. Z czasem jednak obie te tradycje połączyły się, dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i pasja). Jednak w różnych Kościołach lokalnych procesje te przybierały rozmaite formy, np. biskup szedł pieszo lub jechał na oślęciu, niesiono ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+ 821). Niektóre przekazy podają też, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania więźniów.

Polskie zwyczaje

Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem, gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła. Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją, czyta się opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza - Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych, fioletowych, jak to było w zwyczaju dawniej, ale czerwone. Procesja zaś ma charakter triumfalny. Chrystus wkracza do świętego miasta jako Król i Pan. W Polsce istniał kiedyś zwyczaj, iż kapłan idący na czele procesji wychodził przed kościół i trzykrotnie pukał do zamkniętych drzwi kościoła, wtedy drzwi się otwierały i kapłan z wiernymi wchodził do wnętrza kościoła, aby odprawić uroczystą liturgię. Miało to symbolizować, iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: „Witaj, krzyżu, nadziejo nasza!”.

W polskiej tradycji ludowej Niedzielę Palmową nazywano również Kwietną bądź Wierzbną. W tym dniu święcono palmy, które w tradycji chrześcijańskiej symbolizują odradzające się życie. Wykonywanie palm wielkanocnych ma bogatą tradycję. Tradycyjne palmy wielkanocne przygotowuje się z gałązek wierzby, która w symbolice Kościoła jest znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Obok wierzby używano także gałązek malin i porzeczek. Ścinano je w Środę Popielcową i przechowywano w naczyniu z wodą, aby puściły pąki na Niedzielę Palmową. W trzpień palmy wplatano również bukszpan, barwinek, borówkę i cis. Tradycja wykonywania palm szczególnie zachowała się na Kurpiach oraz na Podkarpaciu, gdzie corocznie odbywają się konkursy na najdłuższą i najpiękniejszą palmę.

W zależności od regionu, palmy różnią się wyglądem i techniką wykonania. Palma góralska wykonana jest z pęku witek wierzbowych, wiklinowych lub leszczynowych. Zakończona jest czubem z bazi, jedliny, bibułkowych kolorowych kwiatów i wstążek. Palma kurpiowska powstaje z pnia ściętego drzewka (jodły lub świerka) oplecionego widłakiem, wrzosem, borówką, zdobionego kwiatami z bibuły i wstążkami. Czub drzewa pozostawia się zielony. Palemka wileńska jest obecnie najczęściej świeconą palmą wielkanocną. Jest niewielkich rozmiarów, upleciona z suszonych kwiatów, mchów i traw.

Z palmami wielkanocnymi wiąże się wiele ludowych zwyczajów i wierzeń: poświęcona palma chroni ludzi, zwierzęta, domy. Od dawna istniał także zwyczaj połykania bazi, które to zapobiegają bólom gardła i głowy. Wierzono, że sproszkowane kotki dodawane do naparów z ziół mają moc uzdrawiającą, bazie z poświęconej palmy zmieszane z ziarnem siewnym podłożone pod pierwszą zaoraną skibę zapewnią urodzaj, krzyżyki z palmowych gałązek zatknięte w ziemię bronią pola przed gradobiciem i burzami, poświęcone palmy wystawiane podczas burzy w oknie chronią dom przed piorunem. Poświęconą palmą należy pokropić rodzinę, co zabezpieczy ją przed chorobami i głodem, uderzenie dzieci witką z palmy zapewnia zdrowie, wysoka palma przyniesie jej twórcy długie i szczęśliwe życie, piękna palma sprawi, że dzieci będą dorodne. Poświęconą palmę zatykano za świętymi obrazami, gdzie pozostawała do następnego roku. Palmy wielkanocnej nie można było wyrzucić. Najczęściej była ona palona, popiół zaś z tych palm wykorzystywano w następnym roku w obrzędzie Środy Popielcowej. Znany też był zwyczaj „palmowania”, który polegał na uderzaniu się palmami. Tu jednak tradycja była różna w różnych częściach Polski. W niektórych regionach zwyczaj ten jest związany dopiero z poniedziałkiem wielkanocnym. W większości regionów jest to jednak zwyczaj Niedzieli Palmowej, gdzie „palmowaniu” towarzyszyły słowa: Palma bije nie zabije - wielki dzień za tydzień, malowane jajko zjem, za sześć noc - Wielkanoc.

Dzisiaj, choć wiele dawnych obyczajów odeszło już w zapomnienie - tworzą się nowe. W wielu kościołach można nadal podziwiać kilkumetrowe plamy. Dzieci w szkołach, schole i grupy parafialne prześcigają się w przygotowaniu najładniejszych palm. Często pracom tym towarzyszą konkursy lub konkretne intencje.

CZYTAJ DALEJ

Ogólnopolskie Rekolekcje Wielkopostne dla Niesłyszących

2020-03-30 21:03

Duszpasterstwo Niesłyszących Archidiecezji Wrocławskiej

Przewodzi im hasło „Nowe życie” nawiązujące do życia, które Łazarz otrzymał ponownie od Jezusa.

Rekolekcje w języku migowym odbywają się online na kanale Youtube Effatha24 com. Prowadzi je ks. Tomasz Filinowicz. Rozpoczęły się w niedzielę 29 marca od transmisji Mszy św. z Duszpasterstwa Niesłyszących we Wrocławiu. Nauki rekolekcyjne są publikowane na kanale Youtube codziennie. Ćwiczenia zakończą się w środę 1 kwietnia.

– Trudno rozpocząć rekolekcje od innego tematu niż koronawirus – zaznaczył na początku ks. Filinowicz i podał najnowsze statystyki zachorowań, wzywając jednocześnie do codziennej modlitwy różańcowej o godz. 20.30 w intencji ustania epidemii.

Rekolekcjonista przywołał biblijną historię burzy na morzu, podczas której przestraszeni Apostołowie prosili Jezusa, by ich ratował przed bliską śmiercią. – Podobnie my dzisiaj się modlimy, aby Pan Bóg wyciszył tego wirusa. Ale wygląda, że Pan Bóg nam nie pomaga. Chociaż coraz więcej osób się modli i prosi: „Uratuj!”, to mamy coraz więcej chorych i coraz więcej osób umiera. Dlaczego? Nie wiem. Na pewno jedno wiem – Pan Bóg nie chce grzechu, Pan Bóg nie chce zła, Pan Bóg nie chce cierpienia (…) Ale czasami zgadza się na śmierć i cierpienie. Podobnie jak w dzisiejszej Ewangelii – pozwolił na śmierć swojego przyjaciela Łazarza. Wiemy, że Jezus uzdrawiał chorych, którzy się z Nim spotykali. A tutaj mamy trochę dziwną sytuację. Ludzie przychodzą zawiadomić Jezusa: „Twój przyjaciel Łazarz jest chory, przyjdź, uratuj go”. Co robi Jezus? Nie idzie. Zostaje jeszcze 2 dni. Nie pobiegł natychmiast, żeby ratować swojego przyjaciela.

Rekolekcjonista przywołał też historię św. Jana Chrzciciela, który został ścięty i historię śmierci Jezusa na krzyżu. – Śmierć była złem, była grzechem, ponieważ ludzie, którzy skazali i zabili Jezusa, dopuścili się grzechu. Ale z tego grzechu Jezus wyprowadza Zmartwychwstanie i życie. Podobnie w przypadku Łazarza – jego śmierć doprowadziła do objawienia chwały Bożej. Czy nie można inaczej, bez śmierci, bez cierpienia? Pewnie Bóg mógłby tak zrobić. Ale dlaczego tego nie robi? Nie wiem. Jedno jest pewne – z każdego cierpienia Bóg może wyprowadzić dobro – mówił ks. Filinowicz.

Tematem kolejnych rozważań będą 3 inne postaci biblijne: Nikodem, Jan Chrzciciel oraz św. Paweł.

Ogólnopolskie Duszpasterstwo Niesłyszących „Effatha24”, poza rekolekcjami, przygotowało także specjalną mobilną aplikację dla osób mających problemy ze słuchem a na facebookowym profilu organizacji na bieżąco publikowane są informacje i tłumaczenia komunikatów Episkopatu na język migowy. Więcej informacji na stronie: www.effatha24.com.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję