Reklama

Świat

150 biskupów z całego świata w Domus Galilaeae

Od 7 do 12 kwietnia miała w Domus Galilaeae na Górze Błogosławieństw miała miejsce Międzynarodowa Konwiwencja Drogi Neokatechumenalnej z udziałem 150 biskupów z całego świata oraz inicjatorów Drogi Kiko Argüello, Carmen Hernandez i o. Mario Pezzi.

[ TEMATY ]

biskupi

Droga Neokatechumenalna

Bożena Sztajner / Niedziela

Bp Artur Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, który uczestniczył w spotkaniu informuje, że co kilka lat Droga Neokatechumenalna wraz z jej inicjatorami i pierwszymi katechistami zaprasza biskupów z określonego regionu lub z całego świata na Wzgórze Błogosławieństw do Galilei do międzynarodowego domu formacyjnego Domus Galilaeae.

W tym roku wzięło w nim udział 150 biskupów z całego świata, w tym 4 kardynałów, m.in.: kard. Kazimierz Nycz, arcybiskup Warszawy, kard. Schornborn, arcybiskup Wiednia i kard. Telesphore Placidus Toppo, arcybiskup Rańći w Indiach. Przybyli też księża i świeccy katechiści, odpowiedzialni za Drogę w poszczególnych krajach - w sumie ok. 400 osób. Z Polski byli obecni również: abp Wojciech Polak, bp Zbigniew Kiernikowski, bp Andrzej Dziuba i bp Andrzej Siemieniewski oraz odpowiedzialni za Drogę w naszym kraju: Stefano Gennarini, ks. Livio Orsingher i Silvana Venditti, jak też ks. Alojzy Oberstar, rektor seminarium Redemptoris Mater w Warszawie.

- Wśród biskupów byli zaproszeni zarówno ci, którzy maja u siebie Drogę Neokatechumenalną, ci którzy sami są bądź byli na Drodze, albo ci, którzy zastanawiają się nad zaproszeniem Drogi do swych diecezji - dodaje bp Miziński.

Reklama

Spotkanie rozpoczęło się we Wtorek Wielkanocny 7 kwietnia i trwało do Niedzieli Miłosierdzia Bożego 12 kwietnia. Pierwsze dwa dni uczestnicy spotkania spędzili w Domus Galilaeae, a ich celem było przybliżenie powstania, historii, charyzmatu i misji Drogi Neokatechumenalnej. Kiko Argüello podzielił się świadectwem swego życia, mówił m.in. o swoim pobycie w 1964 r. wśród baraków w slumsach Palomeras Altas w Madrycie. Do Kiko wkrótce dołączyła Carmen, absolwentka chemii, wychowanka Instytutu Misjonarek Chrystusa Jezusa (Misioneras de Cristo Jesús). Na prośbę samych ubogich zaczęli - wraz z Kiko - głosić im Ewangelię. W 1968 r. Kiko i Carmen razem z ks. Francesco Cuppinim zapoczątkowali Drogę w pierwszej parafii w Rzymie – parafii pw. Męczenników Kanadyjskich.

Argüello opowiadał też rozprzestrzenieniu się Drogi po całym świecie w kolejnych latach i dziesięcioleciach. Obecnie Droga skupia ponad milion uczestników we wszystkich częściach świata. Inicjator Drogi wiele mówił też o jej charyzmacie i podejmowanej misji, na którą składają się: prekatechumenat, stałe wychowanie wiary, katechumenat (przygotowanie do sakramentu chrztu) oraz służba katechezie.

Tłumaczył dlaczego ta formacja jest długa i tyle czasu i wysiłku trzeba jej poświęcić. Informował też o trudnościach, jakie Droga napotyka w wielu miejscach, także w samym Kościele. Nie wszędzie bowiem jest przyjmowana z otwartymi rękoma. Natomiast w wielu innych miejscach biskupi proszą Drogę o przybycie i podjęcie ewangelizacji.

Reklama

Wyjaśniając charyzmat Drogi - jak relacjonuje bp Miziński - Kiko podkreślił znaczenie przejścia od "Kościoła zachowawczego" do "Kościoła misyjnego". Wskazywał, że Droga Neokatechumenalna nie jest jednym z wielu charyzmatów obecnych w Kościele, lecz "że jest to istota chrześcijaństwa", a jej celem jest formacja "człowieka ewangelicznego", który poznał Chrystusa Zmartwychwstałego i wszedł z nim w osobową relację, a potem nie może żyć inaczej, jak tylko iść i Go głosić swoim życiem. - Do tego stopnia, że wraz z całą swoją rodziną jest w stanie pozostawić miejsce, w którym żył i iść na krańce świata, do Chin czy do Mongolii, aby głoszenie Chrystusa miało tam miejsce - podkreślił sekretarz generalny KEP. Dodał, że jako zasadniczymi cechami działania Drogi jest "pokora, braterstwo, communnio oraz głoszenie dla innych w oparciu o Słowo Boże, Eucharystię i świadectwo wspólnoty życia".

Bp Miziński poinformował, że Kiko mówił ze wzruszeniem o spotkaniu Drogi Neokatechumenalnej z papieżem Franciszkiem 6 marca br. Papież powiedział wówczas, że "Droga Neokatechumenalna jest prawdziwym darem Opatrzności dla Kościoła naszych czasów" i posłał na cały świat 31 „missio ad gentes”, utworzonych z 250 rodzin z Drogi z 600 dziećmi. Ojciec Święty zaznaczył także, że patrząc na dzieło jakie prowadzi Droga Neokatechumenalna "odczuwa pociechę, doświadczając potwierdzenia, że Duch Święty żyje i dokonuje w swoim Kościele wielkich dzieł również dzisiaj, odpowiadając na potrzeby współczesnego świata".

8 kwietnia - jak relacjonuje bp Miziński - biskupi uczestniczący w konwiwencji udali się najpierw nad Jordan w miejsce chrztu Chrystusa, następnie do Jerozolimy, gdzie na Wzgórzu Oliwnym odwiedzili Dom Mamre Drogi, w którym przebywają seminarzyści z całego świata, poznając Ziemię Świętą oraz judaizm. Kiko mówił wówczas o powołaniowych spotkaniach Drogi, jakie mają miejsce zawsze po każdym ze Światowych Dni Młodych. Owocują one bardzo licznymi powołaniami wśród młodych. Biskupi udali się też na Drogę Krzyżową oraz do Bazyliki Grobu Pańskiego. Była też przewidziana wspólna Msza św. w Wieczerniku, ale nie zgodziły się na to władze izraelskie.

Następnego dnia biskupi przybyli do miejsca rozmnożenia chleba na Górze Błogosławieństw oraz odwiedzili Kościół Prymatu, a więc miejsce dialogu Jezusa z Piotrem po zmartwychwstaniu. Odwiedzili też Kafarnaum, Kanę Galilejską i Nazaret, gdzie modlili się m.in. w miejscu Zwiastowania.

Piątek i sobota 10 i 11 kwietnia były czasem dzielenia się uczestników spotkania w Domus Galilaeae doświadczeniem z tejże konwiwencji oraz doświadczeń Drogi Neokatechumenalnej w Kościołach lokalnych. Towarzyszyła temu modlitwa jutrzni i nabożeństwo pokutne. Całe spotkanie zwieńczyła Eucharystia w sobotę wieczorem według liturgii Niedzieli Miłosierdzia Bożego.

W trakcie konwiwencji - jak informuje bp Miziński - Kiko Argüello dzielił się także doświadczeniem współpracy ze Stolicą Apostolską, wspominał przy tym bliskie relacje zarówno ze św. Janem Pawłem II jak i Benedyktem XVI. Mówił o uznaniu Drogi przez Stolicę Apostolską. Prace nad jej statutem rozpoczęły się w 1997 r. Tak jak polecił papież, działania koordynować miała Papieska Rada ds. Świeckich. W prace były też zaangażowane: Kongregacja Nauki Wiary, Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Kongregacja ds. Duchowieństwa oraz Kongregacja ds. Wychowania Katolickiego. Poszczególne watykańskie kongregacje udzieliły Drodze szczegółowych wskazań odnośnie do liturgii jak i katechez. Wiele z nich zostało poprawionych i uzupełnionych. Statut Drogi Neokatechumenalnej został zatwierdzony ad experimentum w 2002 r. na okres 5 lat, a definitywnie z kilkoma niewielkimi zmianami – w 2008 r. Statut precyzuje, że Droga realizowana jest w diecezjach pod jurysdykcją i kierownictwem biskupa diecezjalnego, ale zarazem pod opieką i prowadzeniem Międzynarodowej Ekipy Odpowiedzialnej za Drogę lub delegowanej ekipy odpowiedzialnych.

Jak podkreśla bp Miziński, spotkanie w Domus Galilaeae pozwoliło też na zadanie wielu pytań inicjatorom Drogi, a przede wszystkim pozwoliło na uświadomienie miejsca w Kościele jakie zajmuje Droga Neokatechumenalna po 50 latach od swego powstania. - Jest to wielkie doświadczenie nowej ewangelizacji we współczesnym świecie oraz realizacji misji ad gentes - podkreślił sekretarz generalny KEP. Jego zdaniem, nie do przecenienia jest rola prezbiterów, którzy wraz z kilkoma rodzinami udają się w różne zakątki świata aby głosić tam Chrystusa i dawać świadectwo życia. - Owocem Drogi Neokatechumenalnej jest wielki poryw misyjny, obejmujący nie tylko kapłanów i katechistów-celibatariuszy, ale też inne osoby i całe rodziny - wskazał bp Miziński.

Poinformował, że teraz Kiko oczekuje w Domus Galilaeae na spotkanie z ponad 200 rabinami, głownie z USA, którzy poprosili o spotkanie, gdyż ich zdaniem obecność Drogi Neokatechumenalnej w Ziemi Świętej jest też pięknym i ważnym świadectwem w płaszczyźnie dialogu międzyreligijnego, w szczególności dialogu z judaizmem.

2015-04-13 18:41

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obserwator

Uwaga, nadchodzi

Koronawirus w Europie

To już nie pojedyncze przypadki. Europa przygotowuje się na atak koronawirusa. Słoneczna Italia z dnia na dzień stała się trzecim krajem na świecie pod względem liczby zarażonych – po Chinach i Korei Południowej; największym poza Azją ogniskiem wirusa są północne Włochy – regiony Lombardii i Wenecji Euganejskiej. Odnotowano już ponad 200 potwierdzonych przypadków zarażenia. Cztery osoby zmarły.

Włoski rząd wydał dekret w sprawie zakazu wstępu do jedenastu gmin w tamtym rejonie oraz opuszczania ich, wprowadzono blokady dróg. Odwołane zostały wszystkie imprezy kulturalne, odwołano Msze św. Dwa dni wcześniej zakończył się słynny karnawał w Wenecji. Premier Giuseppe Conte wykluczył jednak możliwość zamknięcia granic kraju w ramach prewencji. Odnosząc się do apeli niektórych polityków, powiedział, że nie chce zrobić z Włoch lazaretu. Włosi szturmują supermarkety: z półek znika żywność, a także artykuły do dezynfekcji. W aptekach nie ma już maseczek ochronnych do twarzy. Można je teraz kupić praktycznie tylko w internecie, w którym osiągają zawrotne ceny.

Zagrożone czują się sąsiednie kraje. We Francji w szpitalu przebywa jedna osoba zakażona wirusem, a jedyną ofiarą śmiertelną w tym kraju pozostaje 80-letni chiński turysta, który był pierwszym zmarłym na tego wirusa w Europie. Paryż uważnie obserwuje sytuację we Włoszech. Stale rośnie liczba laboratoriów wyposażonych w testy diagnozujące koronawirusa, a celem jest osiągnięcie wydajności kilku tysięcy analiz dziennie. We Francji możliwe jest przeprowadzenie 400 takich testów dziennie. Według francuskiego resortu zdrowia, prawdopodobieństwo pojawienia się nowych przypadków zakażenia w tym kraju jest bardzo duże.

W związku z koronawirusem polski Główny Inspektorat Sanitarny odradza podróżowanie nie tylko do Chin czy Korei Południowej, ale także m.in. do Iranu, Japonii, Tajlandii, Wietnamu, Singapuru, Tajwanu. I oczywiście, do pięknych północnych Włoch. >>n

Wojciech Dudkiewicz

Apel kardynałów

Przyjmijcie uchodźców!

Trzech kardynałów zaapelowało do europejskich episkopatów o przyjęcie uchodźców przebywających w obozach na greckiej wyspie Lesbos. W katastrofalnych warunkach przebywa tam ponad 17 tys. osób, w tym tysiąc dzieci bez rodziców. W liście papieski jałmużnik kard. Konrad Krajewski, kard. Michael Czerny i kard. Jean-Claude Hollerich przypominają apele Franciszka, m.in. ten z 2015 r., skierowane do parafii, wspólnot zakonnych, klasztorów i sanktuariów, o przyjęcie przynajmniej jednej rodziny uchodźców, by wyrazić w konkretny sposób przesłanie Ewangelii. Wiosną 2016 r. papież był na Lesbos, odwiedził przepełnione ośrodki dla migrantów i poprosił o otwarcie korytarzy humanitarnych. Kardynałowie Krajewski i Hollerich jeździli kilkakrotnie do greckich ośrodków. Podkreślili, że konferencje episkopatów powinny we współpracy z rządami uzgodnić projekty korytarza humanitarnego dla obozów w Grecji. Z inicjatywy Franciszka grupy uchodźców z Lesbos zostały przyjęte przez Watykan. W grudniu ub.r. z kard. Krajewskim wyjechało z wyspy ponad 30 osób.

j.k.

Kultura

Film o ks. Ziei

W jednym z najstarszych rzymskich kin – Cinema Farnese odbyła się światowa premiera filmu Zieja. Nie zabijaj nigdy nikogo Roberta Glińskiego, który opowiada o życiu ks. Jana Ziei – kapelana Szarych Szeregów, uczestnika Powstania Warszawskiego, współzałożyciela KOR. Tytułową rolę zagrał Andrzej Seweryn.

j.k.

Gibraltar

Ważne referendum

Parlament brytyjskiej enklawy na południu Półwyspu Iberyjskiego zdecydował o przeprowadzeniu referendum w sprawie aborcji. Niewielki Gibraltar (35 tys. mieszkańców, w większości katolicy) jest bastionem obrony życia w Europie – poddanie się tam aborcji i wykonanie jej to przestępstwo, za które grozi nawet dożywocie. Obrońcy życia apelują o modlitwę za ten skrawek ziemi i jego mieszkańców, którzy 19 marca br. zdecydują, czy chcą pozostać w awangardzie antyaborcyjnych społeczności Europy. W lipcu ub.r. parlament Gibraltaru przegłosował nowelizację prawa, która zezwala na aborcję w szczególnych warunkach, ale decyzję o wejściu ustawy w życie pozostawiono obywatelom. Zdecydowano o referendum, przy czym obniżono próg wieku dla głosujących – dopuszczono udział 16-latków. Jeśli większość mieszkańców uzna, że nie chce legalizacji aborcji na tym terenie, będzie to decyzja wiążąca, której nie zmienią ani brytyjski Sąd Najwyższy, ani Europejski Trybunał Praw Człowieka.

w.d.

Papież do Polaków

Błogosławieni cisi

Franciszek podczas audiencji generalnej 19 lutego br. odniósł się do Ewangelii: „Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię” (Mt 5, 5). Podkreślił, że łagodność przejawia się w chwilach konfliktu. – Można wówczas zobaczyć, jak reagujemy pod presją, gdy ktoś jest atakowany, obrażany – dodał. Cichy nie jest tchórzem, który chce się trzymać z dala od problemów. Przeciwnie – zaznaczył papież – jest uczniem Chrystusa, który broni swego pokoju, swojej relacji z Bogiem i Jego darów, strzegąc miłosierdzia, braterstwa, zaufania i nadziei. – Cichość może zapanować w sercu i przezwyciężyć gniew, (...) odbudować relacje wystawione na próbę przez ambicje i ducha rywalizacji – powiedział do Polaków. – Pamiętajcie o zaproszeniu Jezusa: „Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (Mt 11, 29) – zachęcił.

j.k.

Beatyfikacja ks. Machy

Ksiądz wyklęty

Beatyfikacja ks. Jana Franciszka Machy odbędzie się 17 października br. w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach. Mszy św. będzie przewodniczył prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Becciu. Ksiądz Macha urodził się w 1914 r. w Chorzowie Starym. 25 czerwca 1939 r. przyjął święcenia kapłańskie, a już jesienią 1939 r. współzałożył tajną Polską Organizację Zbrojną, która działała wśród młodzieży z Rudy Śląskiej. Jesienią 1941 r. został aresztowany, a potem skazany na karę śmierci przez zgilotynowanie. Ścięto go w końcu 1942 r. w więzieniu w Katowicach. Na cmentarzu w Chorzowie Starym znajduje się jego symboliczny grób. W 2013 r. rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny. Więcej o Księżach Wyklętych piszemy na str. 24.

j.k.

Matka papieża

Dwa nagrobki

Na cmentarzu Rakowickim w Krakowie dr Milena Kindziuk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, która pracuje nad książką o rodzicach Jana Pawła II, odnalazła dwa nagrobki Emilii Wojtyłowej. Jeden z 1929 r., a drugi z 1934 r. – Gdy zmarła, najpierw została pochowana w grobie swoich krewnych na cmentarzu Rakowickim. Pięć lat później została ekshumowana i przeniesiona do nowego grobowca na tym cmentarzu. Oba nagrobki zachowały się do dziś – mówi dr Kindziuk. W 1934 r. ekshumowano szczątki nie tylko matki papieża, ale także jego dziadków – Marii i Feliksa Kaczorowskich oraz brata – Edmunda Wojtyły. Wszyscy spoczywają dziś w grobowcu kupionym przez Karola Wojtyłę (ojca Karola jr i Edmunda) po śmierci starszego syna w 1932 r. Biografia Emilii i Karola Wojtyłów ukaże się za kilka tygodni.

j.k.

Watykan

Papież o edukacji

O edukacji, która jest procesem prowadzącym do wzrostu i pełnego rozwoju człowieka, mówił papież do uczestników sesji plenarnej Kongregacji Edukacji Katolickiej. Zwrócił uwagę na charakterystyczne elementy edukacji, m.in. wychowanie do otwartości i do pokoju. – Chodzi o otwartość kierowaną w stronę wykluczonych – podkreślił. Konkretyzuje się ona w działaniach na rzecz m.in.uchodźców, ofiar handlu ludźmi, bez czynienia różnic ze względu na płeć czy przynależność etniczną.

j.k.

Postęp

Biskupi pod presją

Czy niemieccy biskupi zbytnio ulegają naciskom środowisk LGBT? Tak uważają ukraińscy biskupi i piszą do Episkopatu Niemiec list, w którym proszą o powrót na drogę wierności Pismu Świętemu i Tradycji katolickiej w sprawach moralności chrześcijańskiej. W liście znalazły się konkretne zastrzeżenia wobec wniosków, do których doszła niemiecka Komisja ds. Małżeństwa i Rodziny w czasie konferencji o ludzkiej seksualności w grudniu ub.r. w Berlinie, a powodem wystąpienia ukraińskich hierarchów – jak tłumaczą – jest poczucie odpowiedzialności za Kościół. W liście ukraińscy biskupi stwierdzają, że środowiska LGBT prowadzą zmasowany atak ideologiczny na młodzież i dzieci w celu ich demoralizacji, a swoje działania i swoją propagandę usprawiedliwiają i wspierają m.in. „nowym spojrzeniem” Episkopatu Niemiec. „(...) Propaganda LGBT powołuje się na wasze sformułowania, by walczyć z chrześcijaństwem...” – napisali. Biskup Radosław Zmitrowicz, przewodniczący Komisji ds. Rodziny Rzymskokatolickiego Episkopatu Ukrainy, zaznaczył, że to, co biskupi napisali w liście, wyszło od wiernych. Podkreślił, że postawa niemieckich biskupów utrudnia dialog ekumeniczny, tak ważny na Ukrainie: „prawosławni oskarżają nas o zmianę Tradycji, a protestanci o zdradę Pisma Świętego”.

j.k.

Z Twittera papieża Franciszka

Każdy z nas nosi w sercu coś, co skamieniało. Lekarstwem na zatwardziałość serca jest pamięć i wspominanie łask Pana.

Rosyjska agresja

Wojna trwa

Nie ma spokoju na Wschodzie. Jeden ukraiński żołnierz zginął, a trzech zostało rannych po ataku prorosyjskich separatystów na pozycje ukraińskiej armii w obwodzie ługańskim. Doszło do niego w 5. rocznicę dramatu w Debalcewem w obwodzie donieckim. Siły rządowe wycofały się wtedy z atakowanego przez separatystów rejonu; w ciągu 3 tygodni walk zginęło oficjalnie prawie 140 ukraińskich żołnierzy, a 331 zostało rannych. Ukraiński sztab generalny sił zbrojnych zwrócił uwagę, że podczas najcięższych w ostatnich 2 latach walk separatyści użyli uzbrojenia zabronionego przez tzw. porozumienia mińskie, m.in. moździerzy 120 mm. Do wznowienia walk doszło w czasie przygotowań do kolejnego szczytu w formacie normandzkim, czyli spotkania przywódców Rosji i Ukrainy, a także Francji oraz Niemiec, które miało służyć uzgodnieniu pokojowego planu dla Donbasu. To cyniczna prowokacja i próba zerwania procesu pokojowego – ocenił atak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Atak nie zmieni obranego kursu na zakończenie wojny – zapewnił. W wyniku konfliktu na wschodzie Ukrainy od 2014 r. zginęło ponad 13 tys. osób.

w.d.

Syria

Katastrofa w Idlibie

Bardzo niejasna jest sytuacja w prowincji Idlib – ostatniej enklawie rebeliantów, gdzie trwa, z różnym natężeniem, ofensywa syryjskiej armii. Wspiera ją rosyjskie lotnictwo, a w północnej części prowincji turecka armia wspiera część rebeliantów. O pogorszeniu sytuacji humanitarnej w prowincji, cierpieniach ludności cywilnej, narażonej na ataki i trudne warunki atmosferyczne, mówiono podczas obrad Rady Bezpieczeństwa ONZ. Specjalny wysłannik ONZ do Syrii Geir Pedersen powtórzył w czasie telekonferencji wezwanie sekretarza generalnego ONZ Antónia Guterresa do natychmiastowego zawieszenia broni w prowincji. Ponieważ działania wojenne zbliżają się do gęsto zaludnionych obszarów, takich jak miasto Idlib i przejście graniczne Bab al-Hawa, które jest jednym z największych skupisk wysiedlonych cywilów w północno-zachodniej Syrii, grozi to jeszcze większą katastrofą. Od grudnia ub.r. z rejonu walk uciekło już 900 tys. osób, połowa z nich to dzieci. Dodatkowo 50 tys. osób szuka schronienia na otwartych przestrzeniach.

j.k.

Finlandia

Neutralne znaki

Na fińskich drogach wkrótce mają się pojawić nowe znaki drogowe. Wiele znaków dotychczas istniejących zmieni swój wygląd, co ma poprawić ich widoczność, ale także... neutralność płciową. Chodzi przede wszystkim o kontury osób – np. na znaku wskazującym przejście dla pieszych mężczyznę zastąpi postać nieznanej płci, a na znaku ostrzegającym przed rowerzystami figura człowieka w ogóle zniknie, pozostanie sam rower.

w.d.

Postęp postępu

Programy demoralizacji

Rozpoczął się proces cywilny, który była pełnomocnik w rządzie Donalda Tuska ds. równego traktowania – prof. Małgorzata Fuszara wytoczyła Stowarzyszeniu Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza. Może być ciekawie. Chodzi o list dotyczący firmowanych przez organizacje pozarządowe programów tzw. edukacji antydyskryminacyjnej, realizowanych w części szkół, który stowarzyszenie rozesłało w 2016 r. do szkół. W ocenie stowarzyszenia programy te prowadzą do demoralizacji i deprawacji młodych ludzi. Profesor Fuszara zwróciła w pozwie uwagę, że w kontekście ostrzeżenia przed działaniami organizacji i osób, które mają zagrażać dzieciom, wymienione zostało jej nazwisko i stanowisko. Tymczasem nie brała udziału w przygotowaniu programów, o których pisało stowarzyszenie, bo zajmuje się wyłącznie edukacją na poziomie akademickim. Grzegorz Strzemecki ze Stowarzyszenia Rodzin Wielodzietnych wyjaśnia, że list ten dotyczył kwestii ogólnych, choć odsyłał do konkretnych programów. – Nie naruszyliśmy dobrego imienia prof. Fuszary ani nie było to naszą intencją.

Jej nazwisko podaliśmy jako ilustrację „przechyłu” edukacji antydyskryminacyjnej w kierunku spraw seksualnych – uważa. Poza jednym przykładem list w ogóle o powódce nie mówi – mówi o zjawisku.

j.k.

Z sądu

Zabiłby wszystkich

Przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku rozpoczął się proces odwoławczy dotyczący powództwa Natalii Nitek-Płażyńskiej o ochronę dóbr osobistych przeciwko jej dawnemu szefowi – Hansowi G. Ten niemiecki przedsiębiorca z Pomorza oskarżony jest o stosowanie mowy nienawiści. Miał mówić: „Jestem hitlerowcem! (...)

Zabiłbym wszystkich Polaków”. Dowodem w sprawie były m.in. zarejestrowane z ukrycia nagrania. Przed rokiem Sąd Okręgowy w Gdańsku (na zdjęciu), po kilkuletnim procesie, uznał Hansa G. za winnego mowy nienawiści wobec Polaków. Nakazał mu przeprosiny powódki i wpłatę zadośćuczynienia w wysokości 50 tys. zł na rzecz Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie. Hans G. odwołał się od decyzji sądu. Przeciwko niemu toczyła się także sprawa karna w Sądzie Rejonowym w Wejherowie. W połowie grudnia ub.r. sąd skazał Hansa G. za znieważenie pięciu pracowników na karę 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Wyrok nie jest prawomocny.

j.k.

Języki

Mówią po mańsku

„Polacy nie gęsi...”. Ale niektórzy już swojego języka nie mają. Od 1950 r. do dziś na świecie wymarło ponad 230 języków, a na granicy zaniku znajduje się prawie 2,5 tys. – podaje UNESCO. W ciągu najbliższych 80 lat nikt już nie będzie mówił ponad połową z istniejących dziś przeszło 6 tys. języków. Do najbardziej zagrożonych wyginięciem zalicza się dwa języki celtyckie: mański i kornicki na Wyspach Brytyjskich oraz liwoński na pograniczu litewsko-łotewskim, a także sarcee, używany jeszcze przez niewielką grupę w Kanadzie. Na wyspie Man po mańsku mówią na co dzień 53 osoby, a dla kolejnych ok. stu jest on drugim językiem. Po kornicku mówi jeszcze ok. 500 osób, głównie w Kornwalii (na południowo-zachodnim wybrzeżu Anglii), a ok. 2,5 tys. zna ten język. Językiem sarcee mówi jeszcze 75 osób. Z kolei ostatni Liwończyk zmarł 10 lat temu. Co ciekawe, 80% mieszkańców Ziemi mówi na co dzień jednym z 83 najliczniejszych języków, w tym angielskim, hiszpańskim i hindi, a zaledwie 0,2% ludności świata używa aż ponad 3,5 tys. języków mniejszościowych, zagrożonych wyginięciem.

j.k.

Wybory

Obiad z prezydentem

Polacy wiedzą, co dobre. Ze wszystkich kandydatów startujących w wyborach prezydenckich najchętniej zaprosiliby do domu na obiad urzędującego prezydenta Andrzeja Dudę – wynika z sondażu IBRiS. Drugie miejsce zajął Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), a trzecie – Małgorzata Kidawa-Błońska (PO). O menu, jakie by przygotwali, IBRiS Polaków nie pytało.

Odpowiadając na pytanie, którego z kandydatów najchętniej ugościliby w domu, prezydenta wskazało 35% respondentów, lidera PSL – 17%, a kandydatkę PO-KO 16%, kandydata Konfederacji – ostatniego w zestawieniu – najchętniej ugościłoby jedynie 3,3% respondentów.

j.k.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo do neoprezbiterów: wchodzicie na drogę zmagań o polskie sumienia

2020-05-30 13:54

[ TEMATY ]

Częstochowa

abp Wacław Depo

archikatedra

święcenia kapłańskie

Marian Sztajner/Niedziela

Archidiecezja częstochowska ma siedmiu nowych kapłanów

– Wchodzicie na drogę zmagań o polskie sumienia poprzez wierność łasce, którą otrzymaliście – mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który w sobotę 30 maja podczas uroczystej liturgii w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie udzielił święceń kapłańskich siedmiu diakonom Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej.

Mszę św. z abp. Wacławem Depo koncelebrowali m. in. przełożeni z Wyższego Seminarium Duchownego, na czele z rektorem ks. dr Grzegorzem Szumerą oraz księża proboszczowie z rodzinnych parafii neoprezbiterów. Uroczystość transmitowana była przez Niedzielę TV oraz Radio Fiat.

Zobacz zdjęcia: Archidiecezja Częstochowska ma nowych kapłanów

Abp Depo w homilii nawiązał do trwającej epidemii. – To był i wciąż jest czas pandemii koronawirusa i sanitarnych obostrzeń, które przyniosły nam opustoszałe kościoły i swoiste rekolekcje egzystencjalne jedynie poprzez transmisje telewizyjne Wielkiego Tygodnia i czasu Wielkiej Nocy – mówił abp Depo i dodał: „Przyznajmy, że jest to zarazem czas oczyszczający dla przeżyć wiary i stawiający pytania na ile powrócimy do naszych praktyk i życia sakramentalnego po ustaniu, trudnym do określenia czasie stanu zagrożenia”.

– Stawiamy sobie bardzo otwarte pytania o głębokie poczucie wdzięczności za stulecie urodzin św. Jana Pawła II i nie spełnioną pielgrzymkę narodową do Rzymu, jak również o uroczystość daru beatyfikacji sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego – kontynuował abp Depo.

Metropolita częstochowski zaznaczył, że „ w tym szczególnym czasie pełnym wyzwań społeczno-politycznych i kościelnych przeżywamy czas nabrzmiały modlitwą o dary Ducha Świętego dla nas wszystkich, a dzisiaj zwłaszcza dla siedmiu diakonów, którzy pragną głębiej związać się na czas i na wieczność z Jezusem Chrystusem, Jedynym i Wiecznym Kapłanem i Jedynym Pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi”.

– On nie wybiera nas według naszych kryteriów, ale jak sam mówi: „To ja was wybrałem”. Bardzo mocne i zobowiązujące słowa, bo miłość Jezusa nie zna granic i jest darem, na który nie zasłużyliśmy – podkreślił arcybiskup i zacytował słowa papieża Franciszka, który powiedział 8 marca 2020 r. : „Jezus wybiera niektórych, aby byli blisko Niego, aby mogli dawać świadectwo. Bycie świadkiem Jezusa to dar, na który nie zasłużyliśmy: czujemy się niegodni, ale nie możemy się wycofać pod pretekstem naszej niegodności”.

– Nam zostało przekazane Słowo Zbawienia i została nam dana wiara i radość spotkania z Jezusem, który mówi: „Odwagi. Nie lękajcie się!”. Słowo Boże zawiera w sobie nie tylko mądrość, ale ma w sobie moc Boga –dodał arcybiskup.

Metropolita częstochowski przypomniał również słowa Benedykta XVI wypowiedziane 26 maja 2006 r. na Jasnej Górze: „Jak ważne jest byśmy uwierzyli w moc wiary, w możliwość nawiązania dzięki niej bezpośredniej więzi z żywym Bogiem! Maryja czuwając z apostołami na modlitwie, uczyła ich wytrwałości w wierze. Jej wiara przekonywała, że Duch Święty w swojej mądrości zna dobrze drogę, którą ich prowadzi, że można zaufać Bogu, oddając Mu całkowicie do dyspozycji siebie, swoje talenty i ograniczenia oraz swoją przyszłość” – mówił wówczas Benedykt XVI.

– Potwierdzamy dzisiaj tę maryjną szkołę wiary i zjednoczenia z Chrystusem, choć zdajemy sobie sprawę z faktu, że nosimy ten skarb w naczyniach glinianych, aby to z Boga była przeogromna moc, a nie z nas. Jezus stając się naszym Bratem w człowieczeństwie, nie przystaje być naszym Panem i Zbawicielem. Cała tajemnica łaski wybrania i posłania spoczywa w Jego ręku – zaznaczył abp Depo.

Metropolita częstochowski wskazując na patrona rocznika neoprezbiterów św. Jana Bosko przypomniał, że był on „ewangelicznym świadkiem miłości bezinteresownej dla dzieci i młodzieży”. – To dziś bardzo trudny i nadzwyczaj delikatny temat współodpowiedzialności przed Bogiem za nasze rodziny, dzieci i młodzież. I to jest dzisiaj włożone w wasze ręce – mówił do neoprezbiterów abp Depo.

Arcybiskup przypomniał również, że dzisiaj w kalendarzu liturgicznym w Polsce jest wspomnienie św. Jana Sarkandra, którego św. Jan Paweł II kanonizował 21 maja 1995 r. Metropolita częstochowski zacytował słowa, które św. Jan Paweł II wypowiedział w Skoczowie 22 maja 1995 r. : „Czas próby polskich sumień trwa! Wbrew pozorom, praw sumienia trzeba bronić także dzisiaj. Pod hasłami tolerancji, w życiu publicznym i w środkach masowego przekazu szerzy się nieraz wielka, może coraz większa nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie wierzący. Zauważa się tendencje do spychania ich na margines życia społecznego, ośmiesza się i wyszydza to, co dla nich stanowi nieraz największą świętość. Te formy powracającej dyskryminacji budzą niepokój i muszą dawać wiele do myślenia” – mówił św. Jan Paweł II.

– To, co wówczas mówił papież z rodu Polaków każe nam dzisiaj zrobić dogłębny rachunek sumienia. Dokąd podążają polskie sumienia skoro na ziemi polskiej bezkarnie dziś wyszydza się świętości wiary i osobę św. Jana Pawła II. A my mamy stanowić margines życia społecznego. Wchodzicie na tę drogę zmagań o polskie sumienia poprzez wierność łasce, którą otrzymaliście – zwrócił się do nowych kapłanów abp Depo.

Na zakończenie arcybiskup zacytował słowa, które sługa Boży kard. Stefan Wyszyński powiedział na Skałce w Krakowie 11 maja 1975 r.: „ Obowiązkiem pasterza jest być mocnym w wierze. Nie wolno mu się wdziać ani na prawo ani na lewo. Nie może on ulegać najrozmaitszym pokusom świata. Nie może poddawać się mdłym doktrynom, opiniom, pogłoskom, hipotezom. Musi nauczać z mocą, tak jak Chrystus, który zapewnił swoich słuchaczy: „Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą” – cytował abp Depo.

– Przez ich przykład zawierzenia Bogu na wzór Maryi miejcie wiarę odważną, że w Maryi mamy najlepszą obronę i moc przeciwko wszelkiemu złu i zagrożeniom, które dotykają świat. Odwagi. Nie lękajcie się nikogo i niczego. Chrystus jest z nami – zakończył abp Depo.

Przed święceniami neoprezbiterzy odbyli rekolekcje, które przeprowadził ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie ks. Łukasz Dyktyński. Nowi kapłani archidiecezji częstochowskiej jako patrona swojego rocznika wybrali św. Jana Bosko. Jako motto swoje posługi kapłańskiej przyjęli słowa: „Niechaj Maryja trzyma nas wszystkich w wytrwałości i prowadzi nas w drodze do nieba” (św. Jan Bosko).

W rozmowie z „Niedzielą” ks. Remigiusz Lech powiedział, że w takiej chwili trzeba wypowiedzieć słowo „dziękuję”. – Przede wszystkim dobremu Bogu i rodzicom, ale również wszystkim, którzy towarzyszyli mi na drodze do kapłaństwa – każdemu z osobna i wszystkim razem. Ks. Lech przywołał również słowa przyjaciela, które usłyszał od niego z okazji Wielkiego Czwartku. – Kończę jeden bieg, by rozpocząć drugi, ale ten bieg, tak jak dzisiaj myślałem o tym jeszcze przed święceniami, będzie trwał aż do śmierci – podkreślił.

Natomiast ks. Mateusz Golis powiedział: „Czuję, że nie dorastam do łaski, którą otrzymałem. To jest zadanie na całe życie, ale z drugiej strony czuję wielką wdzięczność za wszystkich, których spotkałem i będę spotykać”. Podkreślił, że dzień święceń kapłańskich to początek nowej drogi. – Dlatego wierzę, że nigdy nie zabraknie mi łaski Bożej i orędownictwa Najświętszej Maryi Panny i że będę mógł cieszyć się pięknym życiem, które jest darem Boga.

Święcenia prezbiteratu otrzymali: ks. Szymon Całus (parafia św. Antoniego z Padwy w Częstochowie), ks. Mateusz Golis (parafia archikatedralna Świętej Rodziny w Częstochowie), ks. Sebastian Kosecki (parafia św. Jacka w Częstochowie), ks. Dominik Kozłowski (parafia św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Wieluniu), ks. Remigiusz Lech (parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Myszkowie), ks. Piotr Sinkiewicz ( parafia św. Aleksego w Przedborzu – diecezja radomska) oraz ks. Zbigniew Wojtysek (parafia Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Łobodnie).

CZYTAJ DALEJ

Franciszek na dzień misyjny: doświadczenie pandemii jest ważne także dla misji Kościoła (dokumentacja)

2020-05-31 15:12

[ TEMATY ]

papież Franciszek

dzień misyjny

Grzegorz Gałązka

Na znaczenie, jakie dla misji Kościoła ma bolesne doświadczenie pandemii Covid-19 wskazał Ojciec Święty w orędziu na obchodzony w trzecią niedzielę października Światowy Dzień Misyjny. Jego hasłem są słowa zaczerpnięte z Księgi proroka Izajasza: „Oto ja, poślij mnie!” (Iz 6,8), a tym roku przypadnie on 18 października.

Oto tekst papieskiego orędzia w tłumaczeniu na język polski.

„Oto ja, poślij mnie!” (Iz 6,8)

Drodzy bracia i siostry,

Pragnę wyrazić wdzięczność Bogu za zaangażowanie, z jakim przeżywany był w całym Kościele, w październiku ubiegłego roku, Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny. Jestem przekonany, że przyczynił się on do pobudzenia nawrócenia misyjnego w wielu wspólnotach, na drodze wskazanej przez temat: „Ochrzczeni i posłani: Kościół Chrystusa w misji na świecie”.

W tym roku, naznaczonym cierpieniami i wyzwaniami spowodowanymi przez pandemię Covid 19, to misyjne pielgrzymowanie całego Kościoła trwa nadal w świetle słowa, które znajdujemy w opisie powołania proroka Izajasza: „Oto ja, poślij mnie!” (Iz 6, 8). Jest to nieustannie nowa odpowiedź na pytanie Pana: „Kogo mam posłać?” (tamże). To powołanie pochodzi z serca Boga, z Jego miłosierdzia, które rzuca wyzwanie zarówno Kościołowi, jak i ludzkości w obecnym kryzysie światowym. „Podobnie, jak uczniów z Ewangelii, ogarnęła nas niespodziewana i gwałtowna burza. Uświadomiliśmy sobie, że jesteśmy w tej samej łodzi, wszyscy słabi i zdezorientowani, ale jednocześnie ważni, wszyscy wezwani do wiosłowania razem, wszyscy potrzebujący, by pocieszać się nawzajem. Na tej łodzi... jesteśmy wszyscy. Tak jak ci uczniowie, którzy mówią jednym głosem i wołają w udręce: „giniemy” (w. 38), tak i my zdaliśmy sobie sprawę, że nie możemy iść naprzód każdy na własną rękę, ale jedynie razem” (Rozważanie na Placu św. Piotra, 27 marca 2020 r.). Jesteśmy naprawdę zaskoczeni, zdezorientowani i przestraszeni. Cierpienie i śmierć sprawiają, że doświadczamy naszej ludzkiej kruchości; ale jednocześnie wszyscy dostrzegamy silne pragnienie życia i wyzwolenia od zła. W tym kontekście, powołanie do misji, zaproszenie do wyjścia ze swoich ograniczeń ze wzglądu na miłość Boga i bliźniego jawi się jako szansa dzielenia się, służby, wstawiennictwa. Misja, którą Bóg powierza każdemu z nas, sprawia, że przechodzimy od bojaźliwego i zamkniętego „ja” do „ja” odnalezionego i odnowionego przez dar z siebie.

W ofierze krzyżowej, w której wypełnia się misja Jezusa (por. J 19, 28-30), Bóg objawia, że Jego miłość jest dla każdego i dla wszystkich (por. J 19, 26-27). I prosi nas o naszą osobistą gotowość do bycia posłanymi, ponieważ On jest Miłością w odwiecznej dynamice misyjnej, zawsze wychodzącej poza siebie samego, aby dać życie. Z miłości do człowieka, Bóg Ojciec posłał swego Syna Jezusa (por. J 3, 16). Jezus jest misjonarzem Ojca: Jego Osoba i Jego dzieło jest całkowitym posłuszeństwem woli Ojca (por. J 4, 34; 6, 38; 8, 12-30; Hbr 10, 5-10). Z kolei Jezus, dla nas ukrzyżowany i zmartwychwstały, pociąga nas w swojej dynamice miłości swoim Duchem, ożywiającym Kościół, który czyni nas uczniami Chrystusa i posyła nas na misje do świata i do narodów.

„Misja, «Kościół wychodzący» nie jest programem, zamiarem, który należy zrealizować wysiłkiem woli. To Chrystus sprawia, że Kościół wychodzi ze swoich ograniczeń. W misji głoszenia Ewangelii wyruszasz, ponieważ Duch cię pobudza i niesie” (Senza di Lui non possiamo far nulla, LEV - San Paolo, 2019, 16-17). Bóg zawsze miłuje jako pierwszy i z tą miłością nas spotyka i nas powołuje. Nasze osobiste powołanie wynika z faktu, że jesteśmy synami i córkami Boga w Kościele, będącym Jego rodziną, braćmi i siostrami w tej miłości, której świadectwo dał nam Jezus. Wszyscy jednak mają ludzką godność opartą na Bożym powołaniu, aby byli dziećmi Bożymi, i by stawali się w sakramencie chrztu i w wolności wiary tym, czym są od zawsze w sercu Boga.

Już fakt, że otrzymaliśmy darmo życie, stanowi domyślne zaproszenie do wejścia w dynamikę daru z siebie: ziarno, które w ochrzczonych nabierze dojrzałej formy jako odpowiedź na miłość w małżeństwie i dziewictwie dla królestwa Bożego. Życie ludzkie rodzi się z miłości Boga, wzrasta w miłości i dąży ku miłości. Nikt nie jest wykluczony z miłości Boga, a w świętej ofierze Jezusa Syna na krzyżu Bóg zwyciężył grzech i śmierć (por. Rz 8, 31-39). Dla Boga zło - a nawet grzech - staje się wyzwaniem, by kochać i to kochać coraz bardziej (por. Mt 5, 38-48; Łk 23, 33-34). Dlatego w tajemnicy paschalnej Boże miłosierdzie leczy pierwotną ranę ludzkości i wylewa się na cały wszechświat. Kościół - powszechny sakrament miłości Boga do świata - kontynuuje w dziejach misję Jezusa i posyła nas wszędzie, aby przez nasze świadectwo wiary i głoszenie Ewangelii Bóg mógł ponownie ukazać swoją miłość oraz dotknąć i przemienić serca, umysły, ciała, społeczeństwa i kultury w każdym miejscu i czasie.

Misja jest wolną i świadomą odpowiedzią na powołanie Boga. Ale to powołanie możemy dostrzec tylko wtedy, gdy przeżywamy osobistą relację miłości z Jezusem żyjącym w swoim Kościele. Zadajmy sobie pytanie: czy jesteśmy gotowi na przyjęcie obecności Ducha Świętego w naszym życiu, do usłyszenia powołania na misję, czy to na drodze małżeństwa, czy też na drodze dziewictwa konsekrowanego lub święceń kapłańskich, a w każdym razie w zwykłym powszednim życiu? Czy jesteśmy gotowi, aby być posłanymi wszędzie, żeby świadczyć o naszej wierze w Boga, Miłosiernego Ojca, aby głosić Ewangelię zbawienia Jezusa Chrystusa, aby mieć udział w Bożym życiu Ducha Świętego budując Kościół? Czy podobnie jak Maryja, Matka Jezusa, jesteśmy gotowi bez zastrzeżeń służyć woli Bożej (por. Łk 1, 38)? Ta wewnętrzna dyspozycyjność jest bardzo ważna, aby móc odpowiedzieć Bogu: „Oto ja, poślij mnie!” (Iz 6, 8). I to nie w sposób abstrakcyjny, ale w dniu dzisiejszym Kościoła i historii.

Zrozumienie tego, co Bóg nam mówi w tych czasach pandemii, staje się wyzwaniem także dla misji Kościoła. Choroba, cierpienie, strach i izolacja wzywają nas do zadawania sobie pytań. Ubóstwo osób umierających samotnie, tych, którzy są pozostawieni sami sobie, tracących pracę i płacę, tych, którzy nie mają domu i pożywienia, każe się nam zastanowić. Zmuszeni do dystansu fizycznego i do pozostawania w domu, jesteśmy zaproszeni do ponownego odkrycia, że potrzebujemy relacji społecznych, a także wspólnotowej relacji z Bogiem. Sytuacja ta, nie powiększając naszej nieufności i obojętności, powinna skłonić nas do zwrócenia większej uwagi na nasz sposób odnoszenia się do innych. A modlitwa, w której Bóg dotyka i porusza nasze serca, otwiera nas na potrzebę miłości, godności i wolności naszych braci, a także na troskę o całe stworzenie. Niemożność gromadzenia się jako Kościół w celu sprawowania Eucharystii sprawia, że mamy udział w sytuacji wielu wspólnot chrześcijańskich, które nie mogą odprawiać Mszy św. w każdą niedzielę. W tym kontekście jest do nas ponownie skierowane pytanie, które zadaje nam Bóg: „Kogo mam posłać?”, i oczekuje On od nas wielkodusznej i stanowczej odpowiedzi: „Oto ja, poślij mnie!” (Iz 6, 8). Bóg wciąż szuka, kogo mógłby posłać na świat i do narodów, aby dawać świadectwo o Jego miłości, o Jego zbawieniu od grzechu i śmierci, Jego wyzwoleniu od zła (por. Mt 9, 35-38; Łk 10, 1-12).

Obchody Światowego Dnia Misyjnego oznaczają również potwierdzenie, że modlitwa, refleksja i pomoc materialna z waszych ofiar są szansą na aktywne uczestnictwo w misji Jezusa w Jego Kościele. Miłość wyrażona w zbiórkach podczas celebracji liturgicznych trzeciej niedzieli października ma na celu wsparcie pracy misyjnej, prowadzonej w moim imieniu przez Papieskie Dzieła Misyjne, aby wyjść naprzeciw duchowym i materialnym potrzebom narodów i Kościołów na całym świecie, dla zbawienia wszystkich.

Niech Najświętsza Maryja Panna, Gwiazda Ewangelizacji i Pocieszycielka strapionych, misyjna uczennica swego Syna Jezusa, nadal wstawia się za nami i niech nas wspiera.

Rzym, u św. Jana na Lateranie, 31 maja 2020, uroczystość Zesłania Ducha Świętego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję