Reklama

Skarby Jędrzejowa

Pierwotna nazwa Jędrzejowa to Brzeźnica – od nazwy jednego z dopływów Nidy, nad którym jest położony. Obecna nazwa funkcjonuje od 1153 r. i pochodzi być może od imienia jednego z opatów cysterskich lub została nadana na cześć św. Andrzeja Apostoła, patrona planowanej cysterskiej misji na Ruś.

2021-02-17 09:35

Niedziela Ogólnopolska 8/2021, str. 40-41

studio graficzne/niedziela

Kościół i klasztor Cystersów w Jędrzejowie

Kościół i klasztor Cystersów w Jędrzejowie

Południową Kielecczyznę rzeka Nida dzieli na płaskowyże Szydłowiecki i Jędrzejowski. Według znakomitego historyka Karola Potkańskiego, Nida to „najstarszy pień osadnictwa Małopolski”. Tu leży Wiślica – niegdyś jeden z ośrodków państwa Wiślan, nieco dalej znajduje się Zagość, do którego w XII wieku przybyli joannici – rycerze zakonni z czerwonymi krzyżami na białych płaszczach. W Jędrzejowie natomiast osiedlili się cystersi. Ziemia ta od zarania dziejów pełna jest miejsc znaczących w tradycji i kulturze. Niedaleko Jędrzejowa leżą Nagłowice z rodzinnym domem Mikołaja Reja, Raków – stolica arian, czyli braci polskich, i Pińczów – ośrodek kalwinizmu, „sarmackie Ateny” oraz siedziba pierwszego humanistycznego gimnazjum w Rzeczypospolitej. W czasie rekatolicyzacji tego „raju protestantów” powstały liczne sanktuaria maryjne. Cudowne wizerunki Madonny „Pogromczyni kacerstwa” czczone są do dzisiaj w: Kołaczkowicach, Szczaworyżu, Wrocieryżu, Kalinie i kilku innych miejscowościach, które otaczają Jędrzejów jako swoiste duchowe fortalitium Marianum.

Z Burgundii do Jędrzejowa

Cystersów sprowadził do Jędrzejowa w 1140 r. arcybiskup gnieźnieński Jan z możnego rodu Gryfitów. Tu powstało pierwsze w Polsce opactwo tego zakonu, a mnisi nazwali je Morimondus Minor (Morimond Mały) dla pamięci o macierzystym Morimondus Maior (Morimond Wielki) – klasztorze w Burgundii, skąd przybyli.

Reklama

Na potrzeby opactwa wzniesiono romańską trójnawową bazylikę i klasztor. Fundację powiększył i poświęcił w 1210 r. bp Wincenty Kadłubek. Kościół przebudowano w XV wieku w stylu gotyckim. Po wielkim pożarze w 1726 r. odbudowano świątynię w manierze późnego baroku; dodano monumentalną fasadę z dwiema wieżami. Wnętrze zdobią polichromia Andrzeja Radwańskiego i rzeźby Antoniego Frąckiewicza z połowy XVIII wieku.

Zakon cystersów na terenie zaboru rosyjskiego uległ kasacji w 1819 r. Pod koniec XIX wieku częściowo zrujnowany zespół klasztorny objęli księża diecezjalni. Cystersi powrócili do Jędrzejowa w 1946 r. i odnowili dwa zachowane skrzydła klasztorne. Pozostał też fragment wspaniałego dekoracyjnego ogrodu cysterskiego (zachowany w całości znajduje się w Oliwie).

Jędrzejów uzyskał prawa miejskie w 1271 r. od księcia Bolesława Wstydliwego. Znaczenie jako ośrodka kultury umysłowej, agrarnej i rzemieślniczej zapewnili mu początkowo cystersi. Potem był miejscem zjazdów szlachty. Czasowy rozwój gospodarczy miasta nastąpił dzięki ożywieniu przemysłu tkackiego. W XVIII wieku produkowano tu tkaniny jedwabne, a w XIX – grube sukno, znane nie tylko lokalnie, ale również eksportowane na większą skalę.

Reklama

Dzisiejszy Jędrzejów jest niewielkim miastem, liczącym ok. 20 tys. mieszkańców. Pewną sławę zapewnia mu Muzeum im. Przypkowskich z największym w Europie zbiorem zegarów słonecznych i przyrządów astronomicznych.

Jednak największym skarbem Jędrzejowa są relikwie bł. Wincentego Kadłubka, który zmarł jako mnich cysterski in odore sanctitatis (w opinii świętości) w 1223 r., beatyfikowany w 1764 r.

Biskup nowicjuszem

Kadłubek przybył do Jędrzejowa w 1218 r. w niecodzienny sposób. Ten „mąż nauką i cnotą znakomity” – jak głosi akt beatyfikacyjny – szedł 80 km traktem od Krakowa boso i w pokutnym odzieniu. W Miechowie z czcią i szacunkiem witali go bożogrobcy. Potem szedł dalej na północ, do Jędrzejowa. Na pagórku pod miastem oczekiwał go in gremio konwent cystersów z opatem Teodorykiem. Tam Wincenty padł na kolana, a opat zapytał go: czego żądasz? – Miłosierdzia Bożego i waszego – odpowiedział przybysz. Tak rozpoczął nowicjat niedawny biskup i pierwszy polski historyk.

Pagórek, zwany kopcem spotkania, istnieje do dzisiaj. Znajduje się w odległości ok. 800 m od klasztoru przy drodze do Katowic. Stoi na nim figura bł. Wincentego, do której w dni jego wspomnienia i w rocznice odbywają się procesje.

Wincenty Kadłubek był pierwszym polskim biskupem wybranym przez kapitułę, a nie wyznaczonym przez władcę. Długotrwały spór o inwestyturę, który rozwiązał na korzyść Kościoła konkordat w Wormacji w 1122 r., znalazł swoją kontynuację także w Polsce.

Dlaczego Wincenty Kadłubek – wysoki urzędnik kurii krakowskiej, współpracownik Bolesława Kędzierzawego, Kazimierza Sprawiedliwego i Leszka Białego, zaufany przyjaciel biskupa krakowskiego Pełki i arcybiskupa gnieźnieńskiego Kietlicza, a wreszcie ordynariusz pomyślnie zarządzający diecezją – zrezygnował z urzędu? Przyczyn można się z dużym prawdopodobieństwem domyślać. Po prostu przeszedł od elit politycznych i intelektualnych do elit duchowych. Jego zamknięcie się w opactwie w Jędrzejowie wynikało nie tylko z potrzeby głębszego uświęcenia siebie. Zaważyła także atrakcyjność cysterskiego ideału życia chrześcijańskiego, a głównie wpływ Bernarda z Clairvaux, który był dla Kadłubka wzorem mistyka i humanisty. Przekonaniu temu dał wyraz w swojej Kronice. Bardzo ważny dla niego był także fakt, że cystersi odgrywali ówcześnie rolę łącznika między papiestwem i Kościołem w Polsce. Dla Wincentego Kadłubka, który jako biskup angażował się w dzieło reformy kościelnej, klasztor cysterski był idealnym miejscem, w którym prowadząc życie ascetyczne, mógł śledzić nurty odnowy Kościoła.

Patron narzeczonych

Warto przypomnieć także ciepły i bardzo ludzki rys osobowości Wincentego. Ten uczony, mistrz ars dictandi (sztuki dyskusji), miał także zrozumienie dla ars amandi. Zauważywszy rozwijające się uczucie, skojarzył Salomeę – córkę Leszka Białego z węgierskim księciem Kolomanem. Wdzięczny hołd tej pary dla Wincentego Kadłubka przedstawia fresk w kościele Cystersów. Błogosławiony został patronem narzeczonych. Młode pary z Jędrzejowa i okolic udają się do jego relikwii, by w specjalnej modlitwie prosić o pomyślność przyszłego związku małżeńskiego.

Jędrzejów był świadkiem wielkich uroczystości ku czci bł. Wincentego. W 1918 r. uczczono 700. rocznicę jego przybycia do Jędrzejowa, a w 1923 r. – 700. rocznicę śmierci, z udziałem arcybiskupów Sapiehy i Teodorowicza. W 1964 r. obchodzono 200. rocznicę beatyfikacji Wincentego Kadłubka z udziałem całego episkopatu – uroczystość celebrował abp Karol Wojtyła. W 1968 r. świętowano 750. rocznicę przybycia bł. Wincentego do Jędrzejowa, a w 1973 r. – 750. rocznicę jego śmierci; obu tym uroczystościom przewodniczył także, już jako kardynał, Karol Wojtyła.

O sile kultu św. Wincentego świadczą listowne podziękowania za otrzymane łaski, których od 1955 r. napłynęło do klasztoru w Jędrzejowie ponad 500, m.in. od Polonii w USA.

W 1960 r. bp Czesław Kaczmarek ustanowił kościół Cystersów w Jędrzejowie sanktuarium diecezji kieleckiej.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie Dominikanów z Wrocławia

2021-03-07 12:00

powolania.dominikanie.pl

Wrocławscy Dominikanie wydali komunikat, w którym przepraszają za nadużycia, które miały miejsce w ich duszpasterstwie akademickim w latach 1996-2000.

W wystosowanym dokumencie czytamy:

CZYTAJ DALEJ

#NiezbędnikWielkopostny: Ja trzymam różaniec - Maryja mnie

2021-03-07 21:30

[ TEMATY ]

Wielki Post

#NiezbędnikWielkopostny

Red.

Dzień Kobiet to doskonały czas na jeszcze większe zwrócenie się ku Matce Bożej, aby od Niej czerpać wzór i duchowe siły. W kolejnym dniu Wielkiego Postu zastanówmy się nad sensem i znaczeniem Różańca.

Pamiętasz swój pierwszy różaniec? Pewnie z utęsknieniem czekałeś na moment, gdy w czasie przygotowań do I Komunii św. otrzymasz go z książeczką i medalikiem. Być może twój dziecięcy wzrok nie potrafił jeszcze wtedy wznieść się ponad ziemskie piękno koralików i schludnego futerału. I może nawet do dziś po prostu „nie czujesz” Różańca. Nie martw się. Św. Tereskę nużył i nie od razu umiała odkryć jego piękno. Bo z Różańcem jest jak z drzewem. Nie zachwycasz się samym pniem. Mimo że jest najważniejszy, to sam w sobie jest nudny. W podziw wprawia nas dopiero widok owoców. Różaniec również zachwyci cię dopiero wtedy, gdy po czasie zobaczysz jego owoce.

CZYTAJ DALEJ

#17 - Nieuczciwy interes - [Gwoździe w Krzyżu]

2021-03-08 09:00

screen

Zapraszamy przez wszystkie dni Wielkiego Postu na codziennie rozważania pt.: "Gwoździe w Krzyżu"

Jest to cykl rozważań przygotowany przez ks. Piotra Szczypiora i ks. Łukasza Romańczuka. Od poniedziałku do soboty o godz. 9:00 na kanale YouTube "Niedzieli Wrocławskiej" emitowany będzie nowy odcinek, który będzie nawiązywał do tematu pokuty, nawrócenia i autorefleksji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję