Reklama

Wanda Półtawska: ignorancja nauki Karola Wojtyły jest w Polsce żenująca

2015-04-15 21:35

am / Warszawa / KAI

Mariusz Książek

Ignorancja nauki Karola Wojtyły jest w Polsce żenująca - mówiła dr Wanda Półtawska w Muzeum Niepodległości w Warszawie. Spotkanie odbyło się w ramach obchodów 70. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Ravensbruck.

Na początku spotkania odczytano listę nazwisk 75 więźniarek poddawanych pseudomedycznym eksperymentom w obozie w Ravensbruck.

W Ravensbruck przebywały więźniarki zabrane z warszawskiego Pawiaka i z lubelskiego więzienia na Zamku. - Były to świadome kobiety - podkreśliła dr Półtawska, głównie nauczycielki i harcerki. Wanda Półtawska była jedną z najmłodszych więźniarek.

Spotykając się z ludźmi chce mówić o tym, że człowiek ma swoją tożsamość, przypominać czym jest ojczyzna i patriotyzm. O tym mówiła także podczas spotkania w Muzeum Niepodległości w Warszawie. Jej zdaniem to wartości dzisiaj zagrożone.

Reklama

- Jednorodność poglądów mojego pokolenia nie znała tego, co obserwuję dzisiaj. Doświadczamy zagubienia wartości najwyższego rzędu. Trzeba je wskrzesić - mówiła dr Półtawska.

Jej zdaniem Polska wraz z Europą wymiera. - Jestem z pokolenia, które kochało Polskę i świadomie podejmowało walkę o ojczyznę. W tej chwili nikt nie wymaga tej walki a ojczyzna umiera - alarmowała.

Dr Półtawska mówiąc o współczesnej młodzieży podkreśliła, że usiłuje jej bronić przed dorosłymi, bowiem to dorośli są odpowiedzialni za to, co dzieje się dzisiaj z młodymi. - Usiłuję bronić młodzież przed dorosłym społeczeństwem. Moje pokolenie uchronione było od telewizji, bo szczęśliwie nie było prądu. Dzisiaj młodzież jest zagrożona. To nie prawda, że młodzi nie potrzebują autorytetów. Każda młodzież uznaje autorytet, gdy go znajdzie. A dzisiaj młodzież nie ma w co wierzyć. Jesteśmy w sytuacji podziału, który jest bolesny. W tej chwili to, co polskie, znika z działalności szkolnictwa, znika wiara w Boga stworzyciela. Najwyższe wartości są zagrożone - mówiła. - Bardzo mi szkoda współczesnej młodzieży. Mają tak nędzne przykłady. Poniżana jest ludzka dusza, intelekt. Co zrobiło się dzisiaj z człowiekiem? - pytała.

Przyjaciółka i przez ponad 65 lat współpracownica Jana Pawła II oceniła, że Polacy nie znają nauczania papieża. - Ignorancja nauki Karola Wojtyły jest w Polsce żenująca - powiedziała. - Jego nauka przeszła nad głowami Polaków. Nie poznali nauczania tego człowieka. A papieżowi zależało na istnieniu i na zbawieniu Polaków. Cierpiał, gdy widział świadomą ateizację - podkreśliła. Zdaniem dr Półtawskiej następuje powolna degradacja moralności polskiego narodu. Przejawia się to w tym, co dzieje się z polską rodziną i z polską opinią publiczną.

- Teraz jest moment na zrozumienie, że Polacy to nie są zwierzęta ale osoby obdarowane wolną wolą i sumieniem. Trzeba odnaleźć swoją tożsamość - apelowała.

Dr Półtawska podkreślała podczas spotkania wielokrotnie, że trzeba odnaleźć ducha narodu. - Naród, który brzydzi się Boga musi zginąć. Karol Wojtyła był optymistą i wierzył w ducha narodu. Wierzył, że zaistnieją ludzie, którzy nabiorą męstwa i odwagi dawania świadectwa swoim najgłębszym poglądom - podkreśliła. Dodała, że "nadal jesteśmy w sytuacji, gdy wartości najwyższe są zagrożone. Od człowieka zależy, co się z nim stanie, bo człowiek ma wolny wybór, decyduje kim chce być i kim jest".

Podstawowa prawda o wartości życia ludzkiego jest dzisiaj zdaniem dr Półtawskiej nie tylko zagrożona ale i zapomniana. A jest to prawda, do której jako ludzie i jako naród powinniśmy wrócić. - Dzisiaj człowiek uzurpuje sobie prawo do decydowania o życiu. Nie wolno zabijać! Nie wolno pozwolić, żeby jakakolwiek grupa pozwalała zabijać dzieci! Ludzie nie używają zdrowego rozsądku. Jan Paweł II mówił, że światu brakuje rozsądku. A ja dodaję, że światu brakuje też piękna. W narodzie zanika wszelkie sacrum. To nie jest prawda, że nie wiadomo, kiedy zaczyna się życie ludzkie. Doskonale wiadomo. Kwestionuje się świętość życia i ciała. Jan Paweł II nie wahał się mówić o sacrum ciała, zwłaszcza kobiety - wyjaśniła. - Gdzie są mężczyźni, którzy powinni bronić życia dziecka? - pytała dodając, że obserwujemy dzisiaj kryzys godności kobiety i mężczyzny.

- Można by wpaść w rozpacz nad tym narodem, który tak się zdegradował. Znika zdrowy rozsądek. Mam pretensję do katolików, którzy są niedowiarkami. To małżeństwa zawarte w kościele się rozwodzą - mówiła.

Zdaniem dr trzeba przywrócić człowieczeństwo. - Nie chodzi o to, czy jesteś wierzący czy nie. To nie jest pytanie o Boga. To jest pytanie o człowieka - co się stało z człowiekiem? Otwórzcie oczy duszy, zobaczcie kim jesteście i kim macie być. Jest problem z używaniem zwykłego ludzkiego rozumu - mówiła. - Głupota jest grzechem. Jest zawiniona. Człowiek ma rozum, wolę i sumienie i one są do rozwijania - podkreśliła dr Półtawska.

Diagnozując dzisiejsze społeczeństwo oceniła, że "ludzie dzisiaj nie mają czasu kochać, cieszyć się, uczyć się, bo gonią za pieniądzem". - A Jan Paweł II mówił, że nie ważne jest to, co masz, ale to kim jesteś. A jesteś taki, jakie są twoje czyny - mówiła.

Dr Półtawska podkreśliła, że każdy człowiek jest odpowiedzialny nie za świat ale przede wszystkim za siebie. - Co od ciebie wymaga Stwórca? Jan Paweł II mówił, "niech każdy z was zwiększa sumę dobra w sobie samym a naród stanie się lepszy". A dzisiaj wszyscy sądzą, jesteśmy narodem prokuratorów, odbywa się polowanie na cudze grzechy. Jan Paweł II nigdy nie wypowiedział żadnego negatywnego sądu o innym. O sytuacji tak, ale nie o człowieku - mówiła. - Trzeba się nauczyć, co to znaczy wierzyć, kochać, być człowiekiem - dodała.

Spotkanie w Warszawie było pierwszym publicznym wystąpieniem dr Półtawskiej po wypadku, do którego doszło w maju 2014 roku.

Odbyło się ono pod patronatem Marszałka Senatu Bogdana Borusewicza. Spotkaniu towarzyszyła wystawa współczesnych zdjęć więźniarek z Ravensbruck.

***

Wanda Półtawska urodziła się w 1921 roku w Lublinie. Podczas wojny była łączniczką. W lutym 1941 r. została aresztowana przez gestapo i przewieziona do obozu koncentracyjnego Ravensbrück, a w marcu 1945 r. do Neustadt-Gleve, gdzie przebywała do końca wojny - 8 maja 1945. Po wojnie skończyła studia medyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, w 1947 roku wyszła za mąż za Andrzeja Półtawskiego. Urodziła czworo dzieci. Pracowała w szpitalu psychiatrycznym, prowadziła badania tzw. dzieci oświęcimskich.

Od 1969 roku zajmowała się poradnictwem małżeńskim i rodzinnym. Przez 42 lata (1955-97) wykładała medycynę pastoralną na Wydziale Teologicznym, a potem w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. W latach 1981-1984 prowadziła te wykłady w Instytucie Jana Pawła II przy Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie.

W 1967 roku zorganizowała Instytut Teologii Rodziny przy Wydziale Teologicznym i kierowała nim przez 33 lata, szkoląc młode małżeństwa i narzeczonych oraz księży. W 1994 roku została członkiem Papieskiej Akademii Życia. Współpracuje z Papieską Radą dla Pracowników Służby Zdrowia. Po stworzeniu Papieskiej Rady Rodziny w 1983 r. została również razem z mężem jej członkiem.

W 1981 roku została odznaczona medalem "Pro Ecclesia et Pontifice", w 1999 r. m.in. Komandorią papieskiego Orderu św. Grzegorza. Otrzymała w 1987 roku honorowy doktorat Notre Dame Pontifical Catechetical Institute w Arlington, Virginia, a w 2008 r. doktorat honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Jest autorką książek "I boję się snów" (wspomnienia z obozu w Ravensbrück), "Stare rachunki", "Przygotowanie do małżeństwa", "Z prądem i pod prąd", "Przed nami miłość" "By rodzina była Bogiem silna" i bestselleru „Beskidzkie rekolekcje” oraz „Jeden pokój” - zapis rozmów na podstawie filmu Pawła Zastrzeżyńskiego.

Tagi:
Jan Paweł I

Jan Paweł II odwiedzał miejsce narodzin swojego poprzednika

2019-08-05 16:44

vaticannews.va / Canale d'Agordo (KAI)

Papież Jan Paweł II podczas letniego wypoczynku w Lorenzago di Cadore kilka razy odwiedzał miejsce urodzin swojego poprzednika w Canale d'Agordo. Były to wizyty o charakterze prywatnym, o których długo nikt nie wiedział.

Biały Kruk/Adam Bujak, Arturo Mari

Potwierdził to w wywiadzie dla Radia Watykańskiego były proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Canale d'Agordo, ks. Andrea Tison. Wspomniał, że Papież Polak odwiedzał dom rodzinny Lucianich oraz spotykał się i rozmawiał z Edoardo Lucianim, bratem Jana Pawła I.

Po raz pierwszy Papież Wojtyła przybył do Canale d’Agordo w czasie swojej pierwszej podróży duszpasterskiej po Włoszech, dokładnie w pierwszą rocznicę wyboru Albino Lucianego na Stolicę Piotrową.

- Widziałem Jana Pawła II, kiedy w 1979 roku pierwszy raz przybył do Canale. Byłem obecny na placu, celebrowano wtedy Mszę, przyjechali także moi rodzice, przyjęliśmy Komunię świętą, zrobiono nam zdjęcia - wspominał ks. Tison. - Niestety tamto spotkanie przebiegło przy intensywnie padającym deszczu. Staliśmy pod parasolami. Było przenikliwie chłodno. Czuliśmy się jak w zimie. Wydarzenie miało miejsce 26 sierpnia. Nie mogliśmy wtedy nawet w pełni ucieszyć się jego obecnością.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Konrad Krajewski: trzeba pamiętać o tym, co nam mówił Jan Paweł II

2019-08-24 17:10

Ks. Mariusz Frukacz

Jan Paweł II jest świętym i myślę, że bardziej niż na rocznice, to trzeba nam zwrócić uwagę na to, co nam mówił – podkreślił 24 sierpnia w rozmowie z „Niedzielą” kard. Konrad Krajewski, papieski jałmużnik, który po raz kolejny uczestniczył w Pieszej Pielgrzymce Łódzkiej na Jasną Górę. Kard. Krajewski odniósł się w ten sposób do zbliżającej się setnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

– Stolica Apostolska nie jest Polską. Żyje swoimi problemami i kiedy przyjdzie czas stulecia urodzin św. Jana Pawła II na pewno będzie ten czas godnie obchodzony. W żadnym kraju Jan Paweł II nie był tyle razy, co w Polsce – zaznaczył kard. Krajewski i dodał: „Św. Jan Paweł II napisał encyklikę o miłosierdziu a papież Franciszek ogłosił Rok Miłosierdzia. Obaj się uzupełniają. Bez jednego nie byłoby drugiego”.

Zobacz zdjęcia: Kard. Konrad Krajewski: trzeba pamiętać o tym, co nam mówił Jan Paweł II

Zapytany o to, jakie znaczenie dla niego ma pielgrzymowanie Papieski Jałmużnik powiedział: – Najpierw byłem pielgrzymem, potem księdzem, biskupem i kardynałem. Papież Franciszek każdego roku mi przypomina o pielgrzymce. Ojciec Święty uważa, że to, co nas stworzyło nigdy nie może nam być obojętne i nigdy nie możemy tego porzucić, co dało nam fundament – podkreślił kardynał i dodał: „Ja się wychowałem na pielgrzymkach. I gdybym przestał to robić, wówczas pokazałbym, że to wszystko było nieważne. Idę na pielgrzymkę, by nie oderwać się od korzeni”.

– Pielgrzymka to ciągłe zmaganie się. To kierunek na pewno jest dobry. Patrzę też na innych. Do nieba nikt nie dostanie się osobiście. Tylko wspólnotowo idzie się do nieba. Jeśli ktoś chce zobaczyć czym jest Kościół, to wystarczy wyruszyć na pielgrzymkę. Ja pielgrzymką oddycham, a tlen jest nam bardzo potrzebny. Dlatego czekam na pielgrzymkę, wspólny różaniec, świadectwa ludzi. Te świadectwa pomagają mi także rozwiązywać różnego rodzaju problemy. Pielgrzymka jest manifestacją wiary. Podczas drogi jest także dużo gestów miłości, kiedy ludzie pomagają sobie wzajemnie – kontynuował kardynał.

Kard. Krajewski wyznał, że niesie ze sobą intencje ludzi bezdomnych – Z naszą grupą idzie 12 osób bezdomnych z ośrodka sióstr św. Matki Teresy z Łodzi. A zatem jestem pośród swoich – podkreślił Papieski Jałmużnik.

Piesza Łódzka Pielgrzymka na Jasną Górę po raz pierwszy wyruszyła w 1926 roku i odtąd zawsze udaje się na Uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kaszak: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli

2019-08-25 22:24

jc / Częstochowa (KAI)

"Niestety, z bólem i trwogą musimy stwierdzić, że Maryja, Matka Boga Najwyższego i nasza ukochana Matka, na naszej polskiej ziemi jest obrażana, i to poprzez profanację cudownego, od wieków świętego dla wielu Polaków Jej wizerunku ‒ obrazu Matki Bożej Częstochowskiej" – mówił biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak w homilii wygłoszonej na Jasnej Górze w przeddzień uroczystości NMP Częstochowskiej.

M. Sztajner/Niedziela

Odnosząc się do niedawnych wydarzeń biskup podkreślał, że "jesteśmy świadkami podejmowania dalszych akcji przeciwko najukochańszej osobie, jaką Jezus miał na ziemi. Są to działania wyjątkowo haniebne i groźne, niosące ze sobą bardzo konkretne konsekwencje ‒ karę Bożą".

Zobacz zdjęcia: Procesja z Obrazem Matki Bożej z Archikatedry Częstochowskiej na Jasną Górę

- W trosce o szacunek dla naszej Królowej i o dobrobyt naszej ukochanej Ojczyzny nie możemy milczeć, tylko na rożne sposoby musimy wyrażać swój sprzeciw przeciwko tym skandalicznym zachowaniom oraz podejmować czyny pokutne, by zadośćuczynić Panu Bogu za bluźnierstwa wobec Maryi i Jego osoby - podkreślał.

"Pytamy autorów i uczestników ataków na Przenajświętszą Panią: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli. Maryja jest Matką Boga i naszą ukochaną Matką, którą bardzo szanujemy. Tymi haniebnymi czynami obrażacie także nasze uczucia religijne. Dlatego nie ma i nigdy nie będzie naszego przyzwolenia na takie niedopuszczalne zachowanie" - pytał bp Kaszak.

Nawiązując do orędzia Matki Bożej z Fatimy, wzywał do praktykowania wynagradzającego nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Podkreślał, że w zaistniałej sytuacji katolikom nie wolno milczeć – muszą stanowczo przeciwstawiać się moralnie złym działaniom oraz brać w obronę tych, którzy w trosce o dobro Polski głoszą prawdę o zagrożeniach ideologii LGBT.

W tym kontekście przypomniał osobę abp. Marka Jędraszewskiego. Zachęcał też rodziców do podpisywania deklaracji sprzeciwiającej się wychowywaniu dzieci zgodnie z ideologią LGBT.

"Jasnogórska Pani, wspieraj nas, abyśmy byli w stanie naszymi modlitwami i ofiarami wynagrodzić Bogu bluźnierstwa, jakich doznaje On od ludzi. Pomóż nam uśmierzyć sprawiedliwy gniew Boży, do którego sami zmuszamy Stwórcę grzechem i nieposłuszeństwem, bo kiedy zapłonie jego ogień, nikt i nic się nie ostoi" – zakończył homilię bp Kaszak.

25 sierpnia w południe na Jasną Górę przybyło ponad tysiąc pielgrzymów z Zagłębia Dąbrowskiego. To druga część diecezjalnej pielgrzymki – 13 sierpnia do Częstochowy weszło prawie 1500 osób z regionu olkuskiego. Obu pielgrzymkom towarzyszył na trasie biskup Grzegorz Kaszak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem