Reklama

Ręczno: pogrzeb gen. brygady Stanisława Burza-Karlińskiego, żołnierza niezłomnego

2015-04-16 20:08

Ks. Mariusz Frukacz

Ks. Mariusz Frukacz

„Generał Stanisław Burza - Karliński to piękny człowiek i wielki bohater Polski” - mówił w homilii abp senior Stanisław Nowak, który 16 kwietnia przewodniczył w parafii pw. św. Stanisława BM w Ręcznie Mszy św. pogrzebowej zmarłego 12 kwietnia 2015 r., w wieku 94 lat, w Piotrkowie Trybunalskim gen. brygady Stanisława Burza-Karlińskiego, żołnierza niezłomnego. „To był wierny obrończa Ojczyzny. Jeden z tych, których nazywamy wyklętymi, ale oni są przez nas błogosławionymi” - mówił abp Nowak.

Mszę św. z abp. Stanisławem Nowakiem koncelebrowali: ks. ppłk Piotr Majka z 25 Brygady Kawalerii Powietrznej z Tomaszowa Mazowieckiego, reprezentujący biskupa polowego Wojska Polskiego Józefa Guzdka, ks. Jerzy Grąbkowski proboszcz parafii pw. św. Stanisława BM w Ręcznie, ks. Dariusz Nowak proboszcz parafii pw. św. Floriana w Częstochowie oraz o. Przemysław Michał Lutyński ISCHP i o. Henryk Szymański ISCHP z Sanktuarium Matki Bożej Bęczkowickiej - Oblubienicy Ducha Świętego Pocieszyciela.

Zobacz zdjęcia: Pogrzeb gen. brygady Stanisława Burza-Karlińskiego

Uroczystości zgromadziły rzeszę wiernych. Przybyły: poczty sztandarowe, kombatanci, żołnierze Polskiego Wojska Konspiracyjnego, harcerze, młodzież szkolna, przedstawiciele władz samorządowych, poseł Robert Telus (PiS), przedstawiciele Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Uroczystości pogrzebowe swoją obecnością uświetniły: Kompania honorowa 7 Dywizji Lotnictwa z 25 Brygady Kawalerii Powietrznej z Nowego Glinnika, Orkiestra Wojskowa z Radomia oraz Gminny Chór Gminy Ręczno.

Reklama

W homilii abp Nowak podkreślił, że „uroczystości pogrzebowe odbywają się w tygodniu katyńskim”. - Bohaterscy żołnierze, ci niezłomni ludzie są znakiem, głosem, a nawet krzykiem i wyrzutem sumienia. Są głosicielami nadziei, że można być pięknym człowiekiem i pełnić czyny z poświęceniem dla Boga i Ojczyzny - mówił abp Nowak.

Przypominał również, że zmarły gen. Burza- Karliński był żołnierzem września 1939 r., pod Lwowem trafił do niewoli sowieckiej, następnie podjął także działalność konspiracyjną. - Hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna” nie było dla niego pustym dźwiękiem, ale było prawdą i dawaniem siebie w ofierze - podkreślił abp Nowak i dodał, że „dla niego Polska nie mogła zginąć”.

„Wykazał ogromną moc moralną. Nigdy nie poszedł na współpracę z reżimem komunistycznym. Wolał cierpieć” - kontynuował abp Nowak.

Arcybiskup odnosząc się do ofiar Katynia i ofiar żołnierzy wyklętych wołał: „Kości poległych prorokujcie. Przemawiajcie do nas głosem prawdy, że są wartości za które warto umierać, poświęcać swoje życie”.

„Nam nie wolno nie widzieć tej ich krwi. Trzeba wiedzieć tę krew”. - dodał abp Nowak i za św. Janem Pawłem II przypomniał, że „każdy ma swoje własne Westerplatte”.

Abp Nowak odniósł się również do współczesnej Polski i podkreślił, że „dziś jesteśmy zagrożeni odchodzeniem od wartości i dóbr pochodzących od Boga”. - Nie możemy odchodzić od wiernego małżeństwa i rodziny, od dobrego wychowania młodzieży, od polskiej kultury. Nie wolno nam od tego wszystkiego odchodzić - zaapelował abp Nowak i przypomniał, że „bohaterzy są po to, by nas zawstydzać i budzić nas z oszołomienia laickiej i bezbożnej kultury naszych czasów”.

Do uczestników pogrzebu i na ręce najbliższej rodziny zmarłego gen. Stanisława Burza-Karlińskiego specjalny list przesłał biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek, w którym przypomniał, że życie zmarłego było oddane Ojczyźnie. Zmarłego gen. Burza - Karlińskiego pożegnali również m. in. przedstawiciele Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i poseł Robert Telus (PiS).

Po Mszy św. ciało zmarłego zostało przeniesione z honorami wojskowymi na cmentarz w Ręcznie.

Generał brygady Stanisław Burza-Karliński urodził się w 1921 r. we wsi Dąbrowa w gminie Ręczno w rodzinie chłopskiej. Ojciec Józef był legionistą i brał udział w wojnie z Rosją bolszewicką. Stanisław uczył się w szkole powszechnej w Ręcznie, a następnie w Szkole Podoficerów Piechoty dla Małoletnich Nr 2 w Śremie. Brał udział w kampanii wrześniowej 1939 r. W okolicach Lwowa dostał się do niewoli sowieckiej, ale po kilku dniach udało mu się uciec. Już w październiku 1939 r. rozpoczął działalność konspiracyjną. Używał pseudonimu „Kruk”, a następnie „Onufry”. Od sierpnia 1941 r. tworzył struktury Związku Odwetu. Oficjalnie pracował jako inspektor pszczelarstwa. Zorganizował sprawnie działającą sieć konspiracyjną. Dowodził zespołem dywersyjnym, likwidował zdrajców i konfidentów, zdobywał uzbrojenie, prowadził szkolenia oraz odbierał zrzuty lotnicze. Nadzorował wyrób fałszywych kenkart. Działał w Kedywie, a następnie od listopada 1943 r. dowodził Oddziałem Partyzanckim „Burza”, który zorganizował. Wtedy przyjął pseudonim „Burza”.

W sierpniu 1944 r. dołączył ze swoim oddziałem do 25 pułku piechoty Armii Krajowej. Oddział Partyzancki „Burza” był największym i najlepiej uzbrojonym w Okręgu Łódź. Poprowadził brawurowy kontratak podczas bitwy pod Stefanowem 26 września 1944 r.

Na początku marca 1945 r. Stanisław Karliński odmówił współpracy z NKWD. Od kwietnia do lipca 1945 r. pełnił obowiązki dowódcy oddziału partyzanckiego Ruchu Samoobrony Armii Krajowej i Narodu. Dnia 2 maja tego samego roku spalono jego dom w Łękach Królewskich pod Ręcznem i aresztowano żonę z dwójką małych dzieci oraz rodzeństwo i teściów. Miesiąc później rozbił więzienie w Piotrkowie Trybunalskim, skąd uwolnił członków rodziny.

Dnia 8 lipca 1945 r. Stanisław Karliński dowodził bitwą z Armią Czerwoną pod Majkowicami. Mimo okrążenia przez przeważające siły wroga, po 7 godzinach walki przebił się zadając Sowietom duże straty. Wkrótce wraz z wieloma swoimi żołnierzami, którym zapewnił fałszywe dokumenty, przeniósł się na Ziemie Odzyskane. Zamieszkał w Trzciance, gdzie wraz z grupą akowców, na czele z mjr. „Leśniakiem” Rudolfem Majewskim, zawiązał konspiracyjny Związek Byłych Partyzantów „Warta” .

Na skutek zdrady 11 listopada 1946 r. został aresztowany i po kilku miesiącach śledztwa skazany przez Wojskowy Sąd w Poznaniu na dwukrotną karę śmierci. W wyniku amnestii zamieniono wyrok na 15 lat więzienia. Po 10 latach, w listopadzie 1956 r. został zwolniony. Wkrótce rozpoczął pracę w spółdzielni Samopomoc Chłopska w Ręcznie, której został wybrany prezesem. Mimo dobrych efektów pracy przez wiele lat był inwigilowany przez bezpiekę. We wrześniu 1967 r. bezpieka po raz kolejny podpaliła jego dom. Zmuszony wyjechać z rodzinnych stron początkowo zamieszkał w Warszawie, a następnie kupił gospodarstwo rolne w Czapielsku koło Gdańska. Pracował tam jako rolnik, a jego gospodarstwo stało się przystanią dla akowców.

We wrześniu 1980 r. Stanisław Karliński skorzystał z zaproszenia kolegów kombatantów i wyjechał do Kanady. Miał tam przebywać 9 tygodni, lecz został na 9 lat. Zamieszkał w Toronto. Pracował jako robotnik oraz włączył się do pracy społecznej w Stowarzyszeniu Polskich Kombatantów oraz w Kongresie Polonii Kanadyjskiej. Z zachowanych akt bezpieki wynika, że był inwigilowany i prześladowany od 1945 do 1987 r. W drugiej połowie lat 90. wrócił do Polski i wówczas oficjalnie zmienił nazwisko na dwuczłonowe: Burza-Karliński. Od tego czasu nieustannie prowadził działalność społeczną, w tym także pełnił obowiązki przewodniczącego Zarządu Okręgu Światowego Związku Żołnierzy AK /ŚZŻAK/ w Piotrkowie Trybunalskim. Często był zapraszany na różne uroczystości patriotyczne oraz na spotkania z młodzieżą. Od 2004 r. regularnie współpracował z czasopismem historycznym „Kurier - Kultura i Rzeczywistość”. W sierpniu 2007 r. Prezydent RP Lech Kaczyński mianował go na stopień generała brygady.

Gen. Stanisław Burza-Karliński otrzymał odznaczenia: Order Virtuti Militari, Krzyż Walecznych (dwukrotnie), Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, Srebrny Krzyż Zasługi z Mieczami, Krzyż Kampanii Wrześniowej, Krzyż Armii Krajowej, Medal Wojska Polskiego i in. Jest Honorowym Obywatelem Piotrkowa Trybunalskiego i Żarnowa. Posiada też tytuł Zasłużony dla Powiatu Opoczyńskiego oraz Zasłużony dla Powiatu Piotrkowskiego.

W 2014 r. ukazało się drugie wydanie jego autobiograficznej książki pt. „W burzy dziejowej”.

Zmarł 12 kwietnia 2015 r., w wieku 94 lat, w Piotrkowie Trybunalskim.

Tagi:
pogrzeb

Reklama

Podążał drogą Jezusową. Pogrzeb ks. Jacka Pietruszki

2019-11-09 20:53

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Kraków (KAI)

– Z miłości jesteśmy tutaj w kościele po to, aby oddać ostatnią przysługę ks. Jackowi. On chciał iść, w imię tej miłości, drogą Jezusową – mówił bp Janusz Mastalski podczas Mszy św. pogrzebowej śp. ks. Jacka Pietruszki w krakowskiej Bazylice św. Floriana.

youtube.com

Mszy św. pogrzebowej śp. ks. Jacka Pietruszki w Bazylice św. Floriana przewodniczył bp Jan Zając. W uroczystościach żałobnych nie mógł uczestniczyć abp Marek Jędraszewski. – Z wielkim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci śp. ks. kanonika dra Jacka Pietruszki. Jego odejście jest dla każdego z nas przypomnieniem wezwania Chrystusa, które kieruje do swoich uczniów: „Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie” – napisał metropolita krakowski w specjalnym liście, który odczytano żałobnikom.

W czasie homilii bp Janusz Mastalski przypomniał słowa Benedykta XVI mówiące o tym, że człowiek istnieje w myślach i miłości Boga. Przywołał również stwierdzenie Jana Pawła II, w którym Ojciec Święty przekonywał, że siłą opierającą się przemijaniu jest miłość. – Właśnie z tej miłości jesteśmy tutaj w kościele po to, aby oddać ostatnią przysługę ks. Jackowi. On chciał iść, w imię tej Miłości, drogą Jezusową jako najpierw gorliwy ministrant, potem oazowy animator, a wreszcie kapłan. Przy tym sumienny w nauce, przyjazny innym i kochany syn – podkreślił krakowski biskup pomocniczy.

Bp Mastalski zwrócił uwagę na cztery ślady pozostawione przez ks. Jacka w drodze do wieczności. Pierwszym z nich jest dobroć i uśmiech. – Wszyscy, którzy go znali, wiedzieli, że był kapłanem uśmiechu pełnego akceptacji i nadziei, płynących z pokoju serca. (…) Nie ma żadnych wątpliwości, że w dobie pomówień i nieżyczliwości, uśmiech wynikający ze spokoju sumienia jest niezwykle potrzebny – przekonywał.

Drugim śladem jest synowska miłość. – Ks. Jacek bardzo kochał swoją mamę. Odczytywał jej potrzeby i pragnienia. (…) W czasach kryzysu rodziny, pamięć o rodzicach w modlitwie jest ważnym wskazaniem – zaznaczył i dodał, że trzecim śladem, jaki zostawił po sobie zmarły, jest wrażliwość na bliźniego. Ostatnim elementem duchowej spuścizny ks. Jacka jest pracowitość i sumienność.

Bp Mastalski przypomniał słowa Chrystusa, które powinny dawać nadzieję każdemu wierzącemu i być zachętą do lepszego życia: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Idę przecież przygotować wam miejsce”. – My z tego pogrzebu musimy wyjść z konkretnymi prawdami, że Pan jest zmartwychwstaniem i daje życie wieczne. Pan oczekuje współpracy z Jego łaską. Pan jest wierny i słowny. Każdy z nas powinien na nowo uwierzyć, że Pan rozprasza wszystkie lęki. Weźmy sobie do serca słowa, które kiedyś napisał Karol de Foucauld: „Miłość nie zważa na wady tego, którego kocha, lecz usiłuje je sobie wytłumaczyć, jeśli nie może ich nie widzieć, modli się, żeby znikły. Gdy nie może ich usprawiedliwić, odwraca od nich oczy, by myśleć o pięknie i zaletach miłowanej osoby oraz o własnych brakach, wyrażając w ten sposób swoją pokorę. Gdy się kocha, jest się tak małym, tak pokornym przed tym, którego się kocha, widzi się samego siebie tak nędznego i tak biednego, a tego, kogo się kocha, doskonałego i pięknego. Jeśli naszego bliźniego uważamy za pełnego wad, a siebie samych za dobrych, to zapłaczmy nad sobą, ponieważ upadliśmy bardzo nisko, jesteśmy pozbawieni miłości, zarozumiali i ślepi, nie ma w nas także ani pokory, ani prawdy”. Dostrzegajmy w drugim człowieku to, co piękne i dobre, bo to jest droga do Pana – zakończył.

W żałobnej Mszy św. uczestniczyli także kard. Stanisław Dziwisz, członkowie kapituły katedralnej, kapituł kolegiackich św. Anny oraz św. Floriana i św. Jana Pawła II. Prezydenta Andrzeja Dudę reprezentował sekretarz stanu Wojciech Kolarski. Zmarłego pożegnała rodzina, księża rodacy, ks. Mirosław Król, kanclerz polonijnego ośrodka w Orchard Lake w USA; w imieniu Marszałka Województwa Małopolskiego Monika Gubała, Dyrektor Departamentu Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Promocji Urzędu Marszałkowskiego; w imieniu parafian i swoich współpracowników proboszcz parafii św. Floriana (z której pochodził śp. ks. Jacek Pietruszka) ks. prałat Grzegorz Szewczyk.

Uroczystościom na Cmentarzu Rakowickim, gdzie odprowadzono ciało zmarłego, przewodniczył bp Jan Szkodoń.

Pierwsza część uroczystości pogrzebowych, pod przewodnictwem bp. Janusza Mastalskiego, miała miejsce dzień wcześniej w Wadowicach. Homilię wygłosił ks. prof. Robert Tyrała. Zwracał w niej uwagę na duchową łączność ks. Jacka ze św. Janem Pawłem II. – Gdy pytałem, czy coś go boli, odpowiadał: „Czuję, że Jan Paweł II siedzi koło mojego łóżka" – mówił, żegnając zmarłego.

Ks. Jacek Pietruszka od 2013 r. związany był z wadowickim Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II, a od 2015 roku pełnił w nim funkcję dyrektora. Święcenia kapłańskie przyjął w 1991 r. z rąk kard. Franciszka Macharskiego. Posługę wikariusz pełnił w parafiach: Wadowice – Ofiarowania NMP, Nowa Huta – św. Brat Albert, Kraków – Dobry Pasterz, Kraków – Wawel, Kraków – św. Anna. W trakcie pracy w parafii katedralnej na Wawelu w minionych latach współpracował m.in. z tamtejszym Muzeum Katedralnym i Archiwum Kapituły Metropolitalnej oraz ukończył międzyuczelniane studia podyplomowe w zakresie muzealnictwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Marek Jurek: ochrona życia jest obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego

2019-11-13 14:20

dg / Warszawa (KAI)

Marek Jurek, zapytany w rozmowie z KAI, czy Kościół w Polsce podczas przez ostatnie cztery lata zrobił wystarczająco dużo, by wywrzeć presję na rząd w sprawie projektu zwalczającego aborcję eugeniczną, podkreślił, że ochrona życia fizycznego jest przede wszystkim obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego.

Artur Stelmasiak

- Oświadczenie abp. Gądeckiego jest oczywistą reakcją w sytuacji, gdy Trybunał Konstytucyjny – mimo oczekiwania Parlamentu i wielkiej dyskusji społecznej – uchylił się od zajęcia stanowiska, na które czekała opinia publiczna. Choć ja sam nie jestem zaskoczony, bo od początku zakładałem, że skierowanie tego wniosku do Trybunału to jedynie pretekst, by nie uchwalić projektu „Zatrzymaj aborcję” – powiedział w rozmowie z KAI Marek Jurek, były marszałek Sejmu.

Przypomniał, że „Zatrzymaj aborcję” powstał w pewnym sensie na zamówienie Prawa i Sprawiedliwości, które uznało wcześniejszy społeczny projekt „Stop aborcji” za „zbyt rozszerzający” prawno-karną ochronę nienarodzonych. „Zatrzymaj aborcję” napisano więc zgodnie z wyraźnymi sugestiami, że dzieciobójstwo prenatalne niepełnosprawnych, tzw. aborcja eugeniczna, to rzecz, na którą władza jest w stanie szybko i zdecydowanie zareagować.

- Mieliśmy niestety do czynienia z serią zwodniczych ruchów, które miały jedynie stworzyć wrażenie, że władza zajmuje się tą sprawą, podczas gdy tak naprawdę nic nie robiła. Głos abp. Gądeckiego wyraża rozgoryczenie i rozczarowanie dużej części opinii publicznej wobec tego, co się działo w tej sprawie w poprzedniej kadencji Sejmu – stwierdził Marek Jurek.

Zapytany, czy Kościół w Polsce podczas przez ostatnie cztery lata zrobił wystarczająco dużo, by wywrzeć presję na rząd, podkreślił, że ochrona życia fizycznego jest przede wszystkim obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego.

- Kościół w tej sprawie powiedział wszystko, choćby w „Evangelium vitae”, wielokrotnie to powtarzał i powtarza. To nauczanie rezonuje w sumieniach ludzi i nawet jeżeli ktoś nie przyjmuje tego stanowiska ze względu na autorytet moralny Kościoła, to argumenty powinien rozważyć, bo to kwestia zwykłej uczciwości intelektualnej - powiedział Marek Jurek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

17 listopada – Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadów Drogowych

2019-11-15 08:46

BP KEP

Krajowy Duszpasterz Kierowców ks. dr Marian Midura zachęca do pamięci o tragicznych ofiarach wypadków oraz troski okazanej osobom poszkodowanym na drogach. Trzecia niedziela listopada to Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych.

PhotoSpirit – stock.adobe.com

Z całego serca zachęcam wszystkich, proszę i o to się modlę: kierujmy się Miłością na drodze, na każdej drodze naszego życia – zaapelował ks. dr Marian Midura przed obchodzonym w tym roku 17 listopada Światowym Dniem Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych. Zachęcił do tego, aby w sposób szczególny pamiętać tego dnia w modlitwie o tych, którzy zginęli lub doznali obrażeń ciała w wypadkach na drogach, ale także o ich rodzinach i bliskich, przeżywających z tego powodu tragedie rodzinne i osobiste.

Obchody Światowego Dnia Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych „niech zawsze będą połączone z modlitwą za tych, którzy zginęli na drogach oraz za tych, którzy zostali poszkodowani – ciężko ranni, tracąc z tego powodu zdrowie i dorobek życia!” – czytamy w apelu.

Główne obchody Światowego Dnia Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych w Polsce będą miały miejsce jak co roku w Zabawie koło Tarnowa, miejscu związanym z bł. Karoliną Kózkówną. Rozpoczną się w piątek, 15 listopada i potrwają do niedzieli, 17 listopada, włącznie. W Bochni w piątek będzie miał miejsce program edukacyjny Road Show dotyczący bezpieczeństwa na drodze, natomiast w Zabawie, o godz. 11.00 zostaną wręczone nagrody w konkursie szkolnym poświęconym bezpieczeństwu. W programie kolejnych dni zaplanowano m.in. spektakl o przeżywaniu żałoby bliskiej osoby, a także spotkanie z rodzinami ofiar. Głównym punktem obchodów będzie niedzielna Eucharystia w intencji ofiar wypadków i ich rodzin. Ponadto od 15 do 17 listopada w Sanktuarium Błogosławionej Karoliny Kózkówny w Zabawie będą trwały rekolekcje z modlitwą o uzdrowienie i warsztaty terapeutyczne. Z okazji Światowego Dnia Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych stowarzyszenie MIVA Polska prowadzi zbiórkę środków na zakup ambulansów do misyjnych szpitali.

Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych (World Day of Remembrance for Road Crash Victims) został zainicjowany przez angielską organizację Road Peace w 1993 roku. Przez wiele lat znany był jako Europejski Dzień Pamięci. 26 października 2005 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ zaprosiło państwa członkowskie i społeczność międzynarodową do obchodzenia trzeciej niedzieli listopada jako corocznego Dnia Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych.

W Polsce po raz pierwszy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków obchodzono 19 listopada 2006 r. w Katedrze Polowej w Warszawie. Obchody zorganizowało Krajowe Duszpasterstwo Kierowców, a przewodniczył im bp Tadeusz Płoski – Biskup Polowy WP. Bp Tadeusz Płoski, Biskup Polowy Wojska Polskiego sam stał się ofiarą tragicznego wypadku. W roku 2006, 4 lata przed katastrofą samolotową pod Smoleńskiem i swoją śmiercią, apelował: „Z całego serca zachęcam więc wszystkich, proszę i o to się modlę: kierujmy się Miłością na każdej drodze i w każdym dniu naszego życia… Bo Śmierć może niespodziewanie spotkać każdego z nas zanim dożyjemy starości”.

Organizatorami obchodów Światowego Dnia Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych są: związane z Sanktuarium w Zabawie Stowarzyszenie Pomocy Ofiarom Wypadków i Katastrof Komunikacyjnych „Przejście”, Instytut Transportu Samochodowego, Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Centrum Inicjatyw na rzecz poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Obchody organizuje także Krajowy Duszpasterz Kierowców i Miva Polska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem