Reklama

Niedziela Wrocławska

Najbardziej delikatne rekolekcje

W Głębowicach odbędą się rekolekcje dla rodziców po stracie dziecka. O wydarzeniu opowiadają Iwona Włodarczyk-Grabiec oraz Krzysztof Grabiec.

Niedziela wrocławska 19/2021, str. IV

[ TEMATY ]

rekolekcje

Głębowice

Ks. Łukasz Romańczuk/Niedziela

Rekolekcje odbędą się w „Garnierówce” w Głębowicach

Rekolekcje odbędą się w „Garnierówce” w Głębowicach

Ksiądz Łukasz Romańczuk: Po raz pierwszy odbędą się rekolekcje po stracie dziecka. Dlaczego zdecydowali się Państwo podjąć prowadzenia takich rekolekcji?

Krzysztof Grabiec: Postanowiliśmy zorganizować „Rekolekcje dla rodziców po stracie dziecka” z potrzeby serca. Przed trzema laty straciliśmy syna. Przeszukując internet natrafiliśmy na tego typu rekolekcje. Odbywały się one na terenie diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Skrzatuszu. Początkowo mieliśmy opory. Obawialiśmy się, że będzie to jakaś grupowa terapia czy też warsztaty, podczas których będziemy musieli mówić o swoim bólu. W rzeczywistości było inaczej. To były prawdziwe rekolekcje i to było dla nas, podobnie jak dla innych uczestników, bardzo ważne. Widząc potrzebę działania, chcieliśmy służyć innym rodzicom na terenie naszej archidiecezji. Dlatego też zgłosiliśmy się o pomoc do Wydziału Duszpasterskiego do ks. Arkadiusza Krziżoka i ks. Stanisława Paszkowskiego z Duszpasterstwa Rodzin. Nasza inicjatywa została przyjęta i bardzo się z tego cieszymy.

W jakich miejscach, oprócz Skrzatusza odbywają się takie rekolekcje?

Iwona Włodarczyk-Grabiec: Rekolekcje tego typu odbywają się tylko w dwóch ośrodkach. Jeden z nich znajduje się w Gdańsku, a drugi właśnie w Skrzatuszu. Z racji deficytu miejsc, gdzie rodzice po stracie dziecka mogą odbyć specjalne dla nich rekolekcje, obecni z nami byli także rodzice z Kielc czy Suwałk. Łącznie 15 par.

Osoby widzące zaproszenie na rekolekcje mogą mieć różnego rodzaju obawy. A jak to wyglądało w Państwa przypadku?

I.W-G: Moje obawy były bardzo duże. Bałam się, że ktoś mnie będzie przepytywał: w jakich okolicznościach? A dlaczego? A jak się pani teraz czuje? Kim jesteśmy? – A ja nie chciałam o tego typu rzeczach opowiadać. Było wręcz przeciwnie. Czekano na nas i nie oczekiwano od nas niczego. Wszystko, to co było czyli konferencje, adoracja Najświętszego Sakramentu, Msza św., było zaproponowane. Nikt nie stwarzał presji. Były to najbardziej delikatne rekolekcje jakie przeżyłam.

K.G: Nic nie musieliśmy dawać z siebie. Wszystko było nam dane. Czuliśmy taką delikatność, wolność, niezwykły szacunek i przyjęcie. Od pierwszej rozmowy telefonicznej z organizatorką przez wszystkie inne formalności i pobyt, czuliśmy się jak w domu. Nic nie było narzucane i to był dla nas niezwykły czas refleksji, modlitwy, adoracji.

Jakie mogą być powody, że jest tak mała ilość tego typu rekolekcji?

I.W-G: Niewiele osób potrafi zrozumieć ból, który spotyka rodziców po stracie dziecka. Mała ilość rekolekcji może wynikać ze strachu spotkania z tak wielkim cierpieniem, ale gwarantuję, że kontakt z takimi rodzicami można porównać do relacji z Chrystusem cierpiącym.

Cierpienie, które nas spotkało jest w moim życiu jednym z największych cierpień. Teraz dopiero rozumiem, że nie każdy potrafi zrozumieć ten ból i taka mała ilość rekolekcji może wynikać ze strachu.

Do kogo skierowane są rekolekcje?

I.W-G: Adresowane są one do rodziców, którzy stracili dziecko lub kilkoro dzieci w różnych okolicznościach. Tych, którzy stracili dziecko przed narodzeniem, czy to w wyniku poronienia, martwego urodzenia, ale także w sytuacji wypadku, choroby, samobójstwa czy morderstwa.

K.G: Podczas rekolekcji można pozostać anonimowym. Nie pytamy o wiarę czy przeżycia duchowe. Z tego, co wiemy pojawiają się osoby niewierzące, które poszukują wsparcia w tak trudnej sytuacji.

Czego mogą się spodziewać rodzice uczestnicząc w rekolekcjach?

I.W-G: Wszystkie punkty, które zawiera plan są dobrowolne. Chodzi o to, aby rodzice czuli pełną swobodę. Nawet jeśli ktoś uzna, w którymś momencie rekolekcji, że nie chce tu być, może śmiało wrócić do domu. Nie ma żadnego przymusu. Pary będą spożywały posiłki siedząc we dwoje przy stoliku, żeby zagwarantować spokój. Każdy z uczestników jest na innym etapie przeżywania żałoby, dlatego nie chcemy ingerować w ten czas. Podczas rekolekcji istnieje możliwość osobistego spotkania z organizatorami, osobami głoszącymi konferencje, panią psycholog i wtedy można powiedzieć o swoich osobistych przeżyciach.

K.G: Każdy spotka się z życzliwym przyjęciem. Są to rekolekcje, a nie warsztaty. Jest możliwość adoracji, co daje wyciszenie się przed Bogiem. Będzie Eucharystia i konferencje. Każdy, niezależnie od stanu ducha, odnajdzie się w tej przestrzeni. Nie ma koncentracji na rodzicach, ale jest głoszona Ewangelia. Nie ma to być obrona Pana Boga czy pocieszenie. Podczas rekolekcji przewidziany jest czas, gdy jesteśmy razem ze sobą. Organizatorzy obsługują rekolektantów, ale panuje bardzo spokojna atmosfera. Nie jest to spotkanie animowane. Dbamy o siebie wzajemnie, a podejmowane tematy są spontaniczne.

Reklama

Kto należy do grupy prowadzącej rekolekcje?

I.W-G: Nie jest to tak, że my sami chcieliśmy prowadzić te rekolekcje. Otrzymaliśmy taką propozycję, aby ból którego doświadczamy był źródłem służby. Po dwóch i pół roku obaw, ulegliśmy prośbie. Po dość szczegółowych wytycznych o. Piotra Włodygi, benedyktyna z Tyńca, a obecnie posługującego w Starym Krakowie, zaczęliśmy szukać. Wiele osób nam odmówiło, bojąc się tego zadania. Pozytywnie na naszą prośbę odpowiedzieli: bp Andrzej Siemieniewski, o. Roman Celary, franciszkanin, s. Klara Witkowska ze Wspólnoty Uczennic Krzyża oraz pani psycholog Magdalena Matuszczak.

Jak można zapisać się na rekolekcje?

K.G.: Rekolekcje odbywają się od 28 do 30 maja w Głębowicach. Każda z parafii naszej archidiecezji otrzymała plakat, na którym znajduje się szczegółowa informacja z numerem telefonu (508 098 589), adresem mailowym (rekolekcje.postracie@gmail. com) i zaproszeniem na rekolekcje. Informacje znajdują się także na stronie Wydziału Duszpasterskiego Archidiecezji Wrocławskiej.

Iwona i Krzysztof Grabcowie są małżeństwem od 29 lat. Mają trójkę dzieci (jedno już, jak wierzą, u Pana) i dwoje wnucząt. Ukończyli studia w PWT we Wrocławiu oraz studia licencjackie w szwajcarskim Fryburgu. Od kilkunastu lat posługują jako animatorzy w Stowarzyszeniu Spotkań Małżeńskich w Ośrodku archidiecezji wrocławskiej.

2021-05-05 07:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W męskim gronie

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 43/2017, str. 1

[ TEMATY ]

rekolekcje

Karolina Krasowska

Instruktor objaśniał budowę i działanie broni. Oczywiście, nie zabrakło okazji, żeby postrzelać

Instruktor objaśniał budowę i działanie broni. Oczywiście, nie zabrakło okazji, żeby postrzelać

„24 h dla…” to niezwykły czas poświęcony nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla Pana Boga. To szczególne rekolekcje, w których wraz z 26 mężczyznami w dniach od 13 do 14 października miałem okazję uczestniczyć

CZYTAJ DALEJ

Unia Kapłanów Chrystusa Sługi: o charyzmacie spotkania

W Gorzowie w sanktuarium św. Weroniki Giuliani 26 września odbyło się spotkanie Unii Kapłanów Chrystusa Sługi. Tematem przewodnim był „Charyzmat spotkania”.

Prowadzącym był ks. Arkadiusz Cygański, animator grupy. W spotkaniu uczestniczył nowy moderator diecezjalny ks. Dariusz Korolik oraz bp Adrian Put. Wśród moderatorów oazowych był też m.in. ks. Tomasz Dragańczuk, który kilka miesięcy temu przyjął święcenia kapłańskie: - Było to moje pierwsze takie spotkanie. Muszę przyznać, że po tych kilku miesiącach kapłaństwa faktycznie odkrywam, że tego typu spotkania są mi potrzebne. Do tej pory przecież spotkania we wspólnocie były częścią seminaryjnej codzienności, teraz sam muszę się o to zatroszczyć. Mnie, jako początkującemu księdzu, wiele dała możliwość posłuchania o doświadczeniach tych, którzy już początki mają za sobą. Jednak to, co daje najwięcej i czego - choć może nie do końca było to uświadomione - najbardziej brakowało mi po opuszczeniu „pałacyku” przy 30 stycznia, to wspólna modlitwa Liturgią Godzin.

CZYTAJ DALEJ

Łódź: Obchody Dnia Aptekarza

2022-09-27 16:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Archiwum prywatne

Kosma, Damian i Ignacy Łukasiewicz zainspirowali łódzkich aptekarzy do propagowania postawy bezinteresowności podczas tegorocznych obchodów Dnia Aptekarza.

We wspomnienie Kosmy i Damiana, patronów aptekarzy, dobyła się Msza św. w kościele Zesłania Ducha Świętego w intencji pracowników aptek, którą koncelebrowali ks. Juliusz Lasoń, duszpasterz służby zdrowia, ks. Szymon Kierkiewicz, duszpasterz farmaceutów, ks. Paweł Lisowski, proboszcz parafii oraz ks. Krzysztof Panek, wikariusz parafii. Następnie, odbyło się spotkanie w Muzeum Farmacji znajdującym się przy Placu Wolności w budynku, w którym funkcjonowała najstarsza łódzka apteka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję