Reklama

Franciszek

Kuba: radość po ogłoszeniu wrześniowej wizyty Franciszka

Choć nie wiadomo na razie, jak długo potrwa wizyta Papieża Franciszka na Kubie, to jednak już sama jej zapowiedź wzbudziła entuzjazm i falę komentarzy w tym kraju. Jak poinformował ks. Federico Lombardi, Ojciec Święty odwiedzi wyspę we wrześniu przed pielgrzymką do Stanów Zjednoczonych.

[ TEMATY ]

podróże

Franciszek

Kuba

gabrielmbulla/pixabay.com

Franciszek będzie już trzecim papieżem, który uda się na Kubę. Byli tam już jego poprzednicy: św. Jan Paweł II w 1998 r. i Benedykt XVI w 2012 r. Obydwie te pielgrzymki zaowocowały konkretnymi zmianami wprowadzonymi przez tamtejszy komunistyczny reżim. Tym razem jednak papieskie odwiedziny mogą być odczytane w kluczu ocieplenia stosunków między Kubą i Stanami Zjednoczonymi, do czego wymownie przyczyniła się Stolica Apostolska i osobiście sam papież.

Reklama

„Jego mediacja bez wątpienia była bardzo skuteczna. Wynikała z chrześcijańskiego ducha, który zawsze zabiega o pojednanie, rozwiązanie konfliktów i zbliżenie tych, którzy żyją w nieprzyjaźni” – powiedział rzecznik kubańskiego episkopatu ks. José Félix Pérez.

Wszyscy zgodnie podkreślają, że wizyta Franciszka będzie niezwykle ważna zarówno ze względu na jej wymiar duszpasterski, jak też i potwierdzenie dalszego poparcia Kościoła dla procesu pojednania amerykańsko-kubańskiego.

2015-04-23 17:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pieszo, rowerem i... na nartach biegowych

Niedziela rzeszowska 37/2020, str. IV

[ TEMATY ]

podróże

turystyka

wycieczka

Mirek i Magda Osip-Pokrywka

Dawny pałac biskupów w Kielcach

Dawny pałac biskupów w Kielcach

Świętokrzyski Szlak Papieski upamiętnia pobyt Jana Pawła II na ziemi świętokrzyskiej w czasie IV pielgrzymki do Ojczyzny w czerwcu 1991 r. Trasa łączy dwa szczególne miejsca związane z tą wizytą: Kielce i Masłów, gdzie na lotnisku odbyła się Msza św. polowa.

Mimo że dotychczas nie udało się odnaleźć żadnych zachowanych świadectw, jakoby ks. Karol Wojtyła wędrował po świętokrzyskich szlakach, to trzeba pamiętać, że w Masłowie przyjął godność Honorowego Przewodnika Świętokrzyskiego. Przy tej okazji powiedział: „Dobrze, że dostałem ten tytuł przewodnika, bo czym bowiem ma być papież, jeżeli nie przewodnikiem po tajemnicy Świętego Krzyża. Tylko Krzyż jest mocą Bożą [...]”.

Świętokrzyski szlak papieski z Kielc do Masłowa przez Dyminy, Kaczyn, można pokonać pieszo, rowerem, a zimą na nartach biegowych. Do wielu punktów na szlaku można też dojechać samochodem.

Nasza trasa rozpoczyna się na placu św. Jana Pawła II w Kielcach, gdzie znajduje się jego pomnik oraz duża tablica informacyjna opisująca przebieg szlaku. Plac sąsiaduje z zespołem Wzgórza Zamkowego, w którego obrębie znajduje się Bazylika Katedralna Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i Pałac Biskupów Krakowskich. Pałac od czasu wzniesienia w XVII w. po czasy współczesne jest symbolem miasta, obecnie mieści się tutaj Muzeum Narodowe w Kielcach. W latach 60. i 70. XX wieku, pełniąc funkcje biskupa i kardynała ks. Karol Wojtyła, kilkakrotnie odwiedzał Kielce biorąc udział w różnych uroczystościach diecezjalnych. Pierwszy ważny punkt na dalszej trasie to kościół Matki Bożej Fatimskiej w Dyminach (ok. 8 km na południe od centrum Kielc). W świątyni na prawo od ołtarza znajduje się specjalna gablota z papieskimi pamiątkami, są to m. in. naczynia z prywatnej jadalni papieża w Watykanie.

10 km dalej docieramy do kościoła parafialnego Matki Bożej Częstochowskiej i św. Jana Pawła II w Kaczynie. Kamień węgielny pod tę świątynię pochodzi z grobu św. Piotra w Rzymie i został poświęcony przez Jana Pawła II. Stało się to dzięki staraniom siostry Germany ze Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego, pochodzącej z Kaczyna, która od lat 70. XX wieku prowadziła kardynalski dom ks. Karola Wojtyły w Krakowie, a później została papieską kucharką w Watykanie. Kolejny ważny punkt naszej trasy to Masłów. Latem 1991 r. na lotnisku w Masłowie, podczas IV Pielgrzymki do Ojczyzny, Jan Paweł II odprawił Mszę św., w której wzięło udział ok. pół miliona wiernych. Wydarzenie to upamiętniają: kamienny obelisk usytuowany w pobliżu parafialnego kościoła pw. Przemieniania Pańskiego oraz pomnik papieża stojący przed wjazdem na lotnisko na placu św. Jana Pawła II. Tutaj formalnie kończy się trasa naszego szlaku, jednak już niedaleko stąd znajduje sie, widoczny w oddali, Święty Krzyż. Dlatego warto przy okazji odwiedzić dawne benedyktyńskie sanktuarium na Łysej Górze, gdzie w kaplicy Oleśnickich przechowywane są relikwie Drzewa Krzyża Świętego.

Świętokrzyski szlak papieski z Kielc do Masłowa można pokonać pieszo, rowerem, a zimą na nartach biegowych. Do wielu punktów na szlaku można też dojechać samochodem. Licząca 40 km trasa jest optymalna dla rowerzystów, bo bez problemu da się zrealizować w jeden dzień. Szlak jest oznakowany symbolem żółtego krzyżyka na sygnaturce, umieszczonym na niebieskim tle, nieco rzadziej pojawia się również oznakowanie w formie biało-żółtego kwadratu. Już od kilkunastu lat, co roku w maju na odcinku szlaku Kielce – Kaczyn organizowane są Rodzinne Majówki Rowerowe, którym przewodniczy bp. Marian Florczyk. Za tydzień w kolejnym odcinku naszego cyklu powrócimy na Podkarpacie i wybierzemy się do Rudawki Rymanowskiej i Komańczy.

CZYTAJ DALEJ

„Niedziela” w obronie zwykłych księży

2020-10-30 13:20

[ TEMATY ]

apel

księża

źródło: episkopat.pl

Szanuję wszystkich księży. Najbardziej tych zwykłych, szeregowych, proboszczów i wikariuszy, penitencjarzy i katechetów pracujących wśród wszystkich – bez specjalizacji: wśród starszych i młodszych, zdrowych i chorych, wśród robotników i inteligencji.

To od ich pracy oraz zaangażowania w dużej mierze zależy los Kościoła, ale także społecznej wspólnoty – w sensie ogólnym – polskiej wspólnoty. Mam wrażenie, że zbyt mało, zbyt rzadko się o tym mówi, a za to częściej słychać narzekania na klerykalizm, na fatalny stan duchowieństwa itd. Wyobrażam sobie, że dla kapłana podążającego wiernie drogą odkrytego przed laty powołania to musi być bolesne i kapłan ten musi codziennie odnawiać na nowo swoją więź z Chrystusem, wpatrując się w Tego, który był fałszywie oskarżony i za niepopełnione winy skazany. Musi to czynić, aby nie stracić sensu codziennej, żmudnej posługi: szafowania sakramentów, w tym szczególnie Eucharystii, siadania do konfesjonału, aby dźwigać ludzkie boleści, towarzyszenia swoim parafianom od początku do końca: od chrztu, przez sakrament Komunii św., bierzmowania, małżeństwa, aż po namaszczenie w chorobie i później po złożenie do grobu.

Księża w duszpasterstwie są z ludźmi od początku do końca. Na dobre i na złe z powierzonym sobie ludem. Chciałoby się, żeby ta praca, chociaż w minimalnym stopniu, była doceniona, choć pewnie dziś częściej niż wcześniej zwykli duchowni muszą sobie przypominać, że zostali posłani – być może śpiewali im to na prymicjach – na „pracę bez nagrody”. Jak napisałem, chciałoby się, żeby od czasu do czasu to docenić, żeby dać atakowanym dziś zewsząd księżom (którzy na dodatek w wielu przypadkach kładąc się spać, nie są pewni czy rano zobaczą swój kościół w całości) nieco oddechu.

Dlatego mam żal do sygnatariuszy „Apelu zwykłych księży”, który może sprawiać wrażenie i być odebrany jako kolejny atak na prawdziwie „zwykłych księży” właśnie. Proszę się nie obrażać, ale tak to może być odczytane, a na pewno tak zostało to zinstrumentalizowane przez niechętne Kościołowi media, których – tak się składa – przynajmniej część sygnatariuszy apelu jest ulubieńcami i stałymi bywalcami. Być może ten apel, chciałbym, żeby tak było, wynika ze zwykłej nieznajomości prawdziwego życia parafialnego – takiego zwykłego, przeciętnego, ktoś może powiedzieć – nudnego, w tym sensie, że nie jest materiałem na newsa.

Proszę jednak, Drodzy Księża Sygnatariusze, wierzyć, że nie ma w tej zwykłej duszpasterskiej robocie nic z agresji, nic z przemocy, nic z ksenofobii, nic z szowinizmu, dyskryminacji czy wykluczania. Po prostu to krzywdząca nieprawda i ma prawo zapytać się w pokorze siebie i Pana Jezusa jeden, drugi, trzeci proboszcz, wikariusz, penitencjarz, katecheta: „Czego oni ode mnie u licha chcą?”.

Tym bardziej że znaki z ulicy mogą wskazywać – oby to było tylko fałszywe przekonanie – że są tacy, którzy chcieliby go udusić gołymi rękami. Na ulicy ciężko dostrzec wolę dialogu, choć – mimo wszystko – w imię Ewangelii – powinniśmy próbować. A skoro mowa o Ewangelii, jeśli w apelu powołujecie się właśnie na nią, to bądźcie jej bezgranicznie wierni i nie traktujcie jej instrumentalnie.

Jeżeli zgadzasz się z treścią artykułu, i pragniesz stanąć w obronie naprawdę zwykłych księży, kapłanów towarzyszących nam w codziennym życiu na dobre i na złe, ZŁÓŻ SWÓJ PODPIS

CZYTAJ DALEJ

Krajowy duszpasterz służby zdrowia: modlimy się i wspieramy chorych i lekarzy

2020-10-30 20:31

[ TEMATY ]

duszpasterz

służba zdrowia

chorzy

lekarze

PAP

Modlitwa oraz towarzyszenie cierpiącym ludziom i lekarzom to dziś szczególnie ważna misja kapelanów w szpitalach – powiedział KAI ks. Arkadiusz Zawistowski. Krajowy duszpasterz służby zdrowia zwraca uwagę, że także kapelani zarażają się koronawirusem, ale pomagają im księża-wolontariusze.

„Pracujemy jak pracowaliśmy, służymy jak służyliśmy dotychczas” – mówi duchowny dodając, że kapelani pełniący posługę w szpitalach zawsze są gotowi do pracy. Przyznaje, że obecna sytuacja związana rozprzestrzenianiem się koronawirusa jest wielkim wyzwaniem. „Patrzymy z nadzieją, wierzymy, że Bóg nam pomoże w tym wszystkim. To jest próba, ale wierzę, że sobie poradzimy” – powiedział ks. Zawistowski.

„Myślę, że w tej sytuacji najważniejsze jest modlitwa, wytrwała, tak jak modlił się Mojżesz wznosząc ramiona do nieba” – zaznaczył krajowy duszpasterz służby zdrowia dodając, że o znaczeniu posługi modlitwy szczególnie często mówią mu dziś szpitalni kapelani. Drugim istotnym zadaniem jest wspieranie, towarzyszenie i gotowość niesienia pomocy cierpiącemu człowiekowi. „Czasami wystarczy nawet jedno słowo czy krótkie zdanie” – zaznacza duchowny.

Kapelani szpitalni starają się wpierać także personel medyczny. „Jeśli ich zabraknie na tym polu walki, to któż nam pomoże?” – pyta duchowny zauważając, że część medyków już uległa zakażeniu koronawirusem, stąd coraz głośniej zachęca się do pomocy wolontariuszy.

Jako wolontariusze zgłaszają się także księża, chcący służyć jako szpitalni kapelani. „Są oni naprawdę bardzo potrzebni, ponieważ duszpasterze szpitalni także się zakażają i ‘wypadają’ z codziennej służby, więc ktoś musi ich zastąpić” – podkreśla krajowy duszpasterz służby zdrowia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję