Reklama

Niech nauczanie św. Jana Pawła II będzie drogowskazem

2015-04-27 16:51

luk / Kraków / KAI

Tadeusz Warczak
ŚDM w Krakowie to będzie błogosławiony czas, aby iskra Bożego Miłosierdzia ponownie rozlała się po całym świecie – podkreśla kard. Stanisław Dziwisz

Z okazji 1. rocznicy kanonizacji Jana Pawła II kard. Stanisław Dziwisz skierował do kapłanów archidiecezji krakowskiej specjalny list. „Niech nauczanie świętego papieża będzie drogowskazem dla nas kapłanów i dla powierzonych nam wiernych, by w jego świetle podejmować nowe wyzwania, przed jakimi stajemy” – napisał metropolita krakowski.

Purpurat podkreślił, że ubiegłoroczna kanonizacja Jana Pawła II jest pieczęcią, stwierdzającą autentyczność świętości człowieka, „którego znaliśmy, który towarzyszył nam z bliska na naszych drogach wiary; którego słuchaliśmy i kochaliśmy”.

Hierarcha wskazał, że wyniesienie papieża Polaka na ołtarze jest niepowtarzalną okazją, by na nowo zgłębiać jego nauczanie, poszukując duchowych inspiracji. „Jest naszym obowiązkiem, aby przyszłym pokoleniom mówić o dziełach jakie prowadził w Kościele, a także o tym, jak wielkim był człowiekiem” – czytamy w liście.

Reklama

Kard. Dziwisz zachęcił, by kapłani, wzorem poprzednich lat, organizowali parafialne pielgrzymki do Sanktuarium św. Jana Pawła II w duchu podziękowania za jego pontyfikat i kanonizację. Wskazał, że sanktuarium jest najważniejszym miejscem kultu świętego papieża w Polsce, zaś działające w Krakowie Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” upowszechnia i rozwija dziedzictwo, które pozostawił po sobie.

„Niech Jego wstawiennictwo w Domu Ojca będzie dla nas źródłem siły w prowadzeniu wiernych na ostateczne spotkanie z Miłosiernym Ojcem” – zaapelował na zakończenie kard. Dziwisz.

Tagi:
kapłan kard. Stanisław Dziwisz

Reklama

Kard. Dziwisz: męczeństwo św. Barbary pokazuje, co najbardziej liczy się w życiu

2019-12-04 11:14

md / Kraków (KAI)

Powracamy do świadectwa św. Barbary, aby pogłębić i umocnić naszą wiarę, a także powierzyć naszą pracę i obowiązki, nasze sprawy i problemy jej wstawiennictwu – mówił kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św., której przewodniczył w Sanktuarium św. Jana Pawła II. Odprawił ją z okazji święta patronki górników i ludzi ciężkiej pracy.

Krzysztof Tadej

W papieskim sanktuarium na Białych Morzach zgromadzili się pracownicy przedsiębiorstwa GAZ-SYSTEM. Przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II i patronki górników modlili się za wszystkich wykonujących pracę w trudnych warunkach, za górników, gazowników i ludzi o niebezpiecznych zawodach.

W homilii kard. Dziwisz podkreślał, że św. Barbara zostawiła tak przejmujące świadectwo wiary, że pamięć o niej przetrwała całe wieki w Kościele. - Dlatego powracamy do jej świadectwa, aby pogłębić i umocnić naszą wiarę, a także powierzyć naszą pracę i obowiązki, nasze sprawy i problemy wstawiennictwu świętej patronki - mówił.

Mówiąc o jej życiu, hierarcha przypomniał, że Barbara przyjęła chrzest wbrew ojcu i pogańskiej rodzinie, w której się urodziła. - Dokonała więc osobistego i świadomego wyboru, za który miała zapłacić najwyższą cenę. Nie uległa bowiem namowom i naciskom, nie odstąpiła od wiary nawet wtedy, gdy własny ojciec, bogaty poganin, zamurował ją w wieży – stwierdził. - Męczeństwo Barbary przemawia do wyobraźni kolejnych pokoleń chrześcijan, przekonując o tym, co w życiu człowieka naprawdę się liczy, co jest i powinno być najważniejsze – podkreślał.

Hierarcha dodał, że św. Barbara naprawdę kochała swoich bliskich, ale nie mogła się wyrzec miłości, którą spotkała w Jezusie Chrystusie, co doprowadziło do konfliktu z rodzonym ojcem i męczeńskiej śmierci młodej chrześcijanki.

- Może zdajemy sobie sprawę, że naszą wiarą, naszym życiem, naszą postawą wobec Boga i bliźnich nie dorastamy jeszcze do takiego ideału chrześcijańskiego życia. Nie powinno nas to zniechęcać, ale zachęcić do podejmowania dzień po dniu postanowień. Do stawiania nawet małych kroków, by wytrwale kroczyć drogą miłości i służby - zauważył kaznodzieja.

Wieloletni sekretarz św. Jana Pawła II przypomniał ponadto, że w latach młodości ciężką, fizyczną pracę wykonywał Karol Wojtyła, który jest wzorem dorastania do świętości. Dodał, że przyszły papież nie miał łatwego życia. - Jeszcze jako dziewięcioletnie dziecko stracił matkę, potem starszego brata lekarza i wreszcie ojca na początku 1941 roku. Został sam – przypominał w sanktuarium, które zostało zbudowane w pobliżu Zakładów Solvay, gdzie pracował jako robotnik i dojrzewał do decyzji o kapłaństwie.

- Za każdym razem ksiądz, biskup, kardynał Karol Wojtyła, a następnie jako papież Jan Paweł II, musiał poszerzać przestrzeń swego serca, aby służyć tym wszystkim, do których był posłany - mówił kard. Dziwisz. Jak dodał, papież stał się dzięki temu "wielkim darem dla Kościoła i świata".

Na zakończenie kard. Dziwisz podziękował gazownikom za to, że podejmując odpowiedzialność za bezpieczeństwo energetyczne Polski angażują się w pracę dla dobra wspólnego ojczyzny. Polecił ich wstawiennictwu św. Barbary i św. Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Szal: orędownicy postępującej laicyzacji chcą usunąć religię ze szkół

2019-12-06 18:39

pab / Przemyśl, Ustrzyki Dolne (KAI)

Jednym z celów, jaki postawili przed sobą „orędownicy postępującej laicyzacji”, jest ograniczenie, a następnie całkowite usunięcie nauczania religii ze szkół – wskazuje abp Adam Szal. Metropolita przemyski wystosował list do wiernych, który w niedzielę 8 grudnia, ma być odczytany we wszystkich kościołach i kaplicach dekanatu Ustrzyki Dolne.

Joanna Trudzik
Abp Adam Szal

Burmistrz miasta i gminy Ustrzyki Dolne wysunął pomysł zmniejszenia liczby lekcji religii w szkołach gminnych, tłumacząc to szukaniem oszczędności. Samorząd miałby zyskać w ten sposób ok. 250 tys. zł rocznie.

Metropolita przemyski przypomina, że każdy chrześcijanin jest wezwany do coraz bardziej świadomego poznawania Słowa Bożego, a od prawie trzydziestu lat dokonuje się to również w szkole, na lekcjach religii. „Katecheza została bezprawnie usunięta stamtąd przez komunistów w 1961 r., powróciła zaś do szkół w 1990 r. Zdecydowana większość Polaków przyjęła ten fakt z radością i zadowoleniem” – zwraca uwagę.

Abp Szal podkreśla, że poznawanie „prawdziwej, Bożej nauki, staje się niezwykle istotne i dzisiaj”. „Jesteśmy świadkami negatywnych działań, których celem są dzieci i młodzież pochodzące z katolickich rodzin, a które mają zmienić myślenie i zburzyć ewangeliczną hierarchię wartości. Dowodem na to są coraz nachalniejsze próby wchodzenia do szkół – zwykle bez zgody rodziców – ludzi, którzy propagują ideologie sprzeczne nie tylko z wiarą katolicką, ale godzące również w ogólnie przyjęte normy społeczne i wartości narodowe. W związku z tym, potrzebne jest zaangażowanie i świadectwo ludzi wierzących, zwłaszcza katolickich rodziców, którzy przynosząc dziecko do chrztu, zobowiązują się przed Bogiem do wychowania go w wierze” – pisze metropolita przemyski.

Zdaniem hierarchy, jednym z celów, jaki postawili przed sobą „orędownicy postępującej laicyzacji”, jest ograniczenie, a następnie całkowite usunięcie nauczania religii ze szkół. „Uzasadniają to rzekomym poszanowaniem demokracji i wolą społeczeństwa. Otóż pragnę przypomnieć, że zgodnie z obowiązującym prawem, szkoły podstawowe organizują naukę religii na życzenie rodziców, a szkoły ponadpodstawowe – na życzenie rodziców lub samych uczniów, po osiągnięciu przez nich pełnoletności” – wskazuje abp Szal.

Metropolita przemyski wylicza zalety nauczania religii w szkołach. Wskazuje, że katecheza „rozwija, a niekiedy w ogóle umożliwia życie wiary i modlitwy; wychowuje do życia sakramentalnego i liturgicznego; kształtuje sumienia dzieci i młodzieży, uczy odróżniania dobra od zła; w niezastąpiony sposób pomaga rodzinie i szkole w procesie wychowania; uczy szacunku do narodowej i kulturowej tożsamości, uczy odpowiedzialności; dopełnia misję szkoły w zakresie rozwoju kulturalnego i społecznego; przywraca i uzdrawia właściwe relacje międzypokoleniowe oraz stwarza pole duszpasterskiego oddziaływania wobec wszystkich osób tworzących środowisko szkolne”.

„Katecheza szkolna stanowi nieocenioną wartość w procesie formacyjnym dzieci i młodzieży, także w całościowym systemie wychowawczym szkoły. Obecność katechety, który przypomina w środowisku szkolnym o wartościach najważniejszych, jest niezwykle potrzebna. Fakt ten próbuje się dziś podważać, manipulując przy tym opinią publiczną” – zaznacza abp Szal.

Metropolita przemyski zauważa, że szkoła jest instytucją formacyjną, a nauczanie religii, jest naturalnym uzupełnieniem procesu wychowawczego. „W czasach oszalałej konsumpcji, trzeba tym głośniej przypominać o tym, że wartości materialne nie są w życiu najważniejsze” – podkreśla.

Hierarcha w swoim liście przywołuje także słowa św. Jana Pawła II, który cieszył się, gdy w 1990 r. religia wracała do polskich szkół i który wskazywał, że „w wychowaniu bowiem chodzi właśnie o to, ażeby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem - o to, ażeby bardziej był, a nie tylko więcej miał”.

Metropolita przemyski dziękuje „wszystkim, którym zależy na chrześcijańskim wychowaniu młodego pokolenia”, szczególnie rodzicom i katechetom. Jednocześnie zaznacza, że „ci którzy rezygnują z katechezy, popełniają grzech zaniedbania, a rodzice wypisujący swoje dzieci z katechezy wyrządzają im poważną krzywdę”. Zachęca także, aby przykład życia rodziców zachęcał dzieci i młodzież do aktywnego udziału w katechezie parafialnej i szkolnej. „Nie ustawajmy w poznawaniu prawdziwej, Bożej nauki w sposób systematyczny i nieskrępowany obłędem ideologii wrogich człowiekowi i chrześcijaństwu” – apeluje abp Szal.

List metropolity przemyskiego ma być odczytany we wszystkich kościołach i kaplicach dekanatu Ustrzyki Dolne w niedzielę 8 grudnia. W pozostałych parafiach archidiecezji przemyskiej księża mają w tym względzie dowolność.

Burmistrz Ustrzyk Dolnych Bartosz Romowicz (PSL) przed kilkoma dniami zwrócił się do metropolity przemyskiego abpa Adama Szala z prośbą o zgodę na zmniejszenie liczby lekcji religii do jednej godziny lekcyjnej w tygodniu oraz połączenia zajęć z religii w oddziałach, gdzie liczba uczniów jest mniejsza niż 13 osób. Argumentuje to szukaniem oszczędności w oświacie. Samorząd miałby zyskać w ten sposób ok. 250 tys. zł rocznie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Wiktor Skworc z wizytą u dzieci w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka

2019-12-07 08:23

asp / Katowice (KAI)

Abp Wiktor Skworc odwiedził dzisiaj małych pacjentów Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka. Metropolita katowicki modlił się i rozmawiał z najmłodszymi m.in. o postaci św. Mikołaja. To już piąta taka wizyta metropolity katowickiego w szpitalu dziecięcym w Katowicach-Ligocie.

Archidiecezja Katowicka
Abp Wiktor Skworc z wizytą u dzieci

Metropolita katowicki wspólnie z dziećmi i ich rodzinami modlił się o zdrowie. Nie zabrakło też rozmowy o świętym biskupie z Miry.

- Cenna pamięć i pouczająca nas, ludzi XXI wieku, kiedy się do postaci św. Mikołaja odwołujemy - mówił hierarcha. - Bo on przede wszystkim dzielił się swoim sercem, a ta miłość pasterska potem także przybierała kształt bardzo konkretnej pomocy materialnej. I to jest takie pouczenie, które dla nas zawsze jest aktualne i za to św. Mikołajowi dziękujemy - dodawał arcybiskup.

Wizycie metropolity katowickiego towarzyszyły podarunki w postaci słodkich upominków. - Bardzo ważna wizyta, modlitwa jest nam wszystkim potrzebna i wsparcie - mówiła jedna z obecnych na spotkaniu mam. Mali pacjenci zapoznali się bardziej z postacią świętego biskupa z Miry. - Najlepszy prezent, jaki dzisiaj dostałam, to to, że kończę leczenie - chwaliła się dziewczynka z onkologii.

- To są takie wizyty, które dodatkowo ocieplają naszą atmosferę - podkreśla Justyna Dubiel, psycholog kliniczny. - Czuje się to ciepło ze wszystkich stron. To były niekończące się rozmowy dzieci z arcybiskupem, było bardzo wesoło - mówiła po spotkaniu, zaznaczając, że dobre samopoczucie dzieci jest drogą do szybszego powrotu do zdrowia. - Takie spotkania są odskocznią od choroby, pojawia się szereg ciepłych, dobrych emocji, które mają dobry wpływ na zdrowienie. Mobilizują się endorfiny, mobilizuje się system odpornościowy - to naprawdę ma obiektywny wpływ na to, że dzieci zdrowieją szybciej - zaznaczała Dubiel.

Była to już piąta wizyta abp Wiktora Skworca w katowickim szpitalu.

Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka im. Jana Pawła II w to jeden z największych szpitali dziecięcych w Polsce, znajdujący się w dzielnicy Katowic Ligocie-Panewnikach. W GCZD znajduje się 18 oddziałów szpitalnych, na bazie których funkcjonuje 6 klinik Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. W szpitalu działa także 29 poradni specjalistycznych. Rocznie w GCZD przyjmuje ok. 16 tysięcy pacjentów na oddziały szpitalne oraz udziela ok. 80 tysięcy specjalistycznych porad ambulatoryjnych. W szpitalu na 1. piętrze znajduje się Kaplica Aniołów Stróżów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem