Ks. Antoni Czamarski urodził się 12 czerwca 1879 r. w Grabowcu jako syn Adama i Anny z Kluczyków. 29 maja 1899 r. otrzymał świadectwo ukończenia 4 klas męskiego gimnazjum w Hrubieszowie.
W latach 1900-1906 odbywał studia filozoficzno-teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym w Lublinie. Po święceniach kapłańskich w 1906 r. pracował jako wikariusz w następujących
parafiach: Kamionka (1906), Piotrawin (1907) i Potok Górny (1908). Od 1918 r. był tymczasowym rządcą parafii Potok Górny.
W 1920 r. ks. Czamarski został mianowany proboszczem parafii Huta Krzeszowska, gdzie "pozyskał zaufanie, miłość i sympatię parafian". Tu zastał go wybuch II wojny światowej. Parafii jednak
nie opuścił. Niósł pomoc potrzebującym i ostatnią posługę sakramentalną ciężko rannym żołnierzom polskim. Gdy w połowie września 1939 r. do Huty Krzeszowskiej ponownie wkroczyły oddziały
wojsk niemieckich, ks. Czamarski ukrywał się z kilkoma osobami w piwnicy. Jednakże "gdy rozpoczął się bezpośredni atak niemiecki na Hutę Krzeszowską, ksiądz wyszedł, by ratować Najświętszy Sakrament...
i wtedy właśnie niemieccy żołnierze zastrzelili go w bramce prowadzącej na cmentarz kościelny. Głowę miał opartą o słupek lewy bramki, a nogi były skierowane w stronę kościoła...
leżał... w sutannie. Wszystko to się wydarzyło 15 września 1939 r. Niemcy przez pewien czas nie pozwolili zabrać ciała zabitego księdza. Dopiero po paru godzinach, braccy przenieśli ciało do
kościoła. Złożyli je na skrzyni od świec. Księży z sąsiedztwa nie było, gdyż jeszcze w okolicy trwały walki. Pochowano księdza obok kościoła" (18 września tegoż roku - dop. M. L., relacja biskupa
Edmunda Ilcewicza, Lublin 20 II 1975 r.).
Dziekan biłgorajski ks. C. Koziołkiewicz w liście z dnia 6 listopada 1939 r. do kurii biskupiej w Lublinie pisał: "Z wielkim smutkiem donoszę, iż w dniu 15 września br. został
zabity w Hucie Krzeszowskiej w bliskości kościoła przez władze wojskowe niemieckie ks. Antoni Czamarski, proboszcz parafii Huta Krzeszowska za rzekome współdziałanie z walczącymi oddziałami
polskimi". Świadkami tamtych tragicznych wydarzeń byli m.in.: Bronisława Detko, Jan Startek i Andrzej Tryba z Huty Starej, Agnieszka Tochman z Huty Krzeszowskiej i Wojciech Pac z Maziarni,
których relacje spisał 17 stycznia 1975 r., na prośbę bp. Edmunda Ilcewicza, ks. Wiesław Dynek, prefekt parafii Huta Krzeszowska.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
