Reklama

Strzępy pamięci...

Dlaczego św. Barbara patronką Krosna-Polanki?

KS. ZBIGNIEW GŁOWACKI
Edycja przemyska 9/2001

Parafia rzymskokatolicka w Krośnie-Polance, zgodnie ze swoją tradycją, obchodziła 4 grudnia 2000 r. swój doroczny odpust ku czci św. Barbary, która obok Matki Bożej Królowej Polski patronuje wspólnocie parafialnej i miejscowej świątyni.

Św. Barbara, męczennica pierwszych wieków chrześcijaństwa jest uważana za szczególną patronkę górników i ludwisarzy, a więc ludzi wyjątkowo ciężkiej pracy, wiążącej się nieraz z zagrożeniem życia ludzkiego; stąd i patronat Świętej nad dobrą śmiercią.

Czym kierował się pierwszy proboszcz Polanki ks. Stanisław Decowski, ze swoimi parafianami, obierając 70 lat temu dla młodej parafii i świeżo wybudowanego kościoła parafialnego patronat w osobach Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski i św. Barbary? Owszem, królowanie Matki Bożej, na tle odzyskania przez Polskę niepodległości, to sprawa zrozumiała, ale skąd tu patronat św. Barbary?

Sprawę wyjaśnia lokalna historia, która korzenie patronatu św. Barbary w Polance wiąże z rokiem 1853, uważając go za datę odkrycia wielkiego skarbu ukrytego w ziemi krośnieńskiej - złóż ropy naftowej. Ks. Władysław Sarna w Opisie Powiatu Krośnieńskiego z 1880 r. tak opisuje to wydarzenie: "W Polance, u Pana Tytusa Trzecieskiego w tym właśnie roku zaczęły nagle owce, którym znakomitym hodowcą był właściciel Polanki, wśród suchego i gorącego lata chorować i padać. Słyszał Pan Trzecieski o skuteczności na ową plagę ropy wydobywającej się w pobliskiej Bóbrce i zaczął jej używać jako środka przeciw tej gospodarskiej klęsce. Gdy jednak coraz więcej mu jej dostarczano, tak że aż się musiał opędzać natarczywości dostawców, nastręczających się ze swoim towarem, zwróciło to jego uwagę na zdumiewającą obfitość tego szczególnego produktu i nasunęło myśl, czyby owego płynu nie dało się obrócić na inny jeszcze użytek, a nie wyłącznie tylko na lekarstwo dla owiec. Tytus Trzecieski, człowiek wysokiej inteligencji, a przytem silnej woli i rzutkości nie zwlekał długo z uskutecznieniem powziętego zamiaru, ale napełniwszy owym tajemniczym płynem parę gąsiorkćw, udał się wprost dc Lwowa. Ludzie uczeni, którym ten płyn przedstawił, badali tenże, ale w końcu orzekli, że to ´jakaś tłustość´ bez żadnej realnej wartości. Przypadek zdarzył, że sekretarz Lwowskiej Izby Handlowej de Lance, któremu Pan Trzecieski przypadkowo się zwierzył ze sprawy, z jaką przybył do Lwowa, poradził mu aby w tej sprawie zwrócił się do Ignacego Łukasiewicza, aptekarza w Gorlicach, jako jedynego rzeczoznawcy, który od dawna robił rozmaite doświadczenia z tym produktem ziemnym i miał podobno dojść do zdumiewających rezultatów. Tytus Trzecieski udał się natychmiast dc Gorlic do Łukasiewicza. Ten mu powiedział, że przywozi ze sobą miliony, gdyż ten płyn to przyszłe bogactwo kraju, to dobrobyt i pomyślność jego mieszkańców, to nowe źródło zarobku dla biednego ludu, nowa gałąź przemysłu, która obfite zrodzi owoce. Dwaj ci ludzie udali się do Karola Klobassa, właściciela Bóbrki i zawiązali spółkę, mocą której i Trzecieski stali się na przeciąg lat dziesięciu współwłaścicielami wydobywającego się płynu, a Ignacy Łukasiewicz objął naczelne kierownictwo tego przedsiębiorstwa...".

Z innych przekazów historycznych wynika, iż Ignacy Łukasiewicz, pionier światowego przemysłu naftowego, zanim zaczął z Trzecieskim i Klobassą wydobywać ropę w Bóbrce, próbował to samo czynić wcześniej na terenie Polanki. W 1854 r. tutaj właśnie wykopał pierwszy szyb naftowy na świecie, nadając mu imię "Wojciech". Na terenie Polanki, też razem z Trzecieskim w 1861 r. wybudował kolejną swoją rafinerię. Skąpe złoża ropy w Polance ukierunkowały Łukasiewicza i jego wspólników na bogatą pod tym względem Bóbrkę, gdzie w tym samym roku 1854 powstał słynny szyb naftowy "Franek", a po nim kolejne na ziemi krośnieńskiej. W 1895 r. wydobywano już ropę naftową w Bóbrce, Chorkówce, Dukli, Iwoniczu, Jaszczwi, Krośnie, Kobylanach, Krościenku, Łękach, Potoku, Ropiance, Równym, Turaszówce, Odrzykoniu, Wietrznie, Węglówce, Wróbliku Kr., Suchodole. Było to już prawdziwe zagłębie naftowe tamtych czasów. Kopalnie ropy prowadzone były przez różne przedsiębiorstwa i firmy, dając upragnioną pracę miejscowej ludności. Zaczęło zmieniać się na lepsze życie ludzi dotychczas biednego regionu krośnieńskiego.

Sytuacja ta dotknęła pozytywnie również i Polankę, podkrośnieńską wioskę, której mieszkańcy jako katolicy należeli do odległej parafii Jedlicze. Rozwój Polanki i jej religijne potrzeby sprawiły, że w 1927 r. biskup przemyski Anatol Nowak erygował parafię na miejscu, wydzielając wieś z parafii Jedlicze. Pierwszy proboszcz Polanki, ks. Stanisław Decowski, w latach 1927-1928 podjął z parafianami trud budowy własnej świątyni. Powstał w bardzo krótkim czasie kościół murowany trzynawowy, w stylu tzw. "gontyny wiślańskiej" projektu prof. Mariana Osińskiego ze Lwowa. Przy całym zaangażowaniu parafian budowa tak szybko zrealizowana być mogła dzięki temu, że dużą część kosztów budowy podjęła naftowa firma "Małopolska", której dyrektorował inż. Wiktor Hłasko. Kościół w Polance został konsekrowany w 1928 r. pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, jednak drugą patronką świątyni i parafii została obrana św. Barbara, patronka górników związanych z ziemią krośnieńską przez Polankę z kopalnictwem naftowym. Św. Barbara ma w polańskiej świątyni swój ołtarz i wizerunek, a także miejsce w sercach parafian, jej czcicieli.

Pod koniec okupacji kościół w Polance został częściowo zniszczony. Po wojnie remontowali go parafianie razem z ks. Decowskim, który w 1949 roku przeszedł na probostwo do Łańcuta.

W latach 1949-1974 proboszczem w Polance był ks. Władysław Kojder, energiczny duszpasterz i wzorowy gospodarz w dobie powojennego zniszczenia i ubóstwa materialnego.

Od 1974 r. w Krośnie-Polance (Polanka została włączona w obręb miasta Krosna) duszpasterzuje ks. Tadeusz Buchowski, od przeszło dwudziestu lat dziekan krośnieński. Śladami swoich poprzedników dba o świątynię (dach miedziany, odnowienie polichromii, estetyka). Przy kościele parafialnym powstał dom zakonny Sióstr Felicjanek z odpowiednim zapleczem dla pracy duszpasterskiej i katechetycznej. W 1982 r. z parafii Krosno-Polanka została wydzielona nowa parafia w Krośnie-Turaszówce, przy utworzonym wcześniej przez ks. Buchowskiego kościele filialnym.

Niech Najświętsza Maryja Panna Królowa Polski i św. Barbara otaczają Krosno-Polankę, jej duszpasterzy i wszystkich parafian swoją duchową opieką.

Reklama

Obdarowanie i wdzięczność

2016-10-05 08:29

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 41/2016, str. 33


Cosimo Rosselli i Piero di Cosimo, sceny z życia Chrystusa – „Uzdrowienie trędowatego” (XV wiek)

Dzisiejsza liturgia słowa w centrum naszej uwagi stawia postawę wdzięczności, która słusznie jest najpierw uświadomieniem sobie i uznaniem daru otrzymanego od Boga, a następnie osobistą odpowiedzią i zaangażowaniem, aby o nim świadczyć wobec innych.

Uzdrowiony z trądu Naaman – dowódca wojsk króla Aramu, nieprzyjaciela Izraela, nie tylko doświadcza cudu oczyszczenia z trądu, ale też staje się wprost wyznawcą wiary w Boga Izraela. Mówi: „Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem!”. Trzeba zaznaczyć, że za tym wyznaniem idzie również pewne działanie, połączone z prośbą, aby mógł wziąć ze sobą trochę izraelskiej ziemi. Pragnie bowiem po powrocie do swojej ojczyzny dać świadectwo, że Bóg Izraela jest jedynym Bogiem, któremu chce dochować wierności...

To opowiadanie – z Drugiej Księgi Królewskiej – zapowiada wyraźnie tajemnicę chrztu świętego, który nie tylko przywraca człowiekowi utraconą łaskę, ale też wprost stawia nas na nowo w podobieństwie i obrazie Boga samego. Poza Bogiem prawdziwym nie ma innego, którego można ukochać całym sercem, umysłem, z całej duszy i ze wszystkich sił.

Z kolei św. Paweł Apostoł, przebywający w więzieniu w Rzymie, jest świadomy własnego obdarowania wiarą w Jezusa Chrystusa, potomka Dawida, który ukrzyżowany powstał z martwych. Zachęca więc swego ucznia Tymoteusza do wytrwania w tej wierze, pomimo cierpienia: „Jeżeli bowiem z Nim współumarliśmy, z Nim także żyć będziemy...”. Należy również zaznaczyć, że św. Paweł jest świadomy, iż w sytuacji, gdy wierzy w Chrystusa jako Mesjasza Bożego i głosi Ewangelię, jest uznawany za „złoczyńcę” przez tych, którzy nie uznają Jezusa i trzymają się własnych praw.

Ewangelia według św. Łukasza, który jedyny spośród Ewangelistów zapisał to zdarzenie na drodze Jezusa do Jerozolimy, ukazuje nam wyznanie wiary ludzi dotkniętych trądem, którzy wołają: „Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!”. Błagają o nowe życie, a gdy je otrzymują i dostrzegają łaskę oczyszczenia w drodze do kapłanów, jedynie Samarytanin powraca, chwaląc Boga donośnym głosem, aby podziękować Jezusowi. On zaś stawia mocne pytanie: „Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu?”. Otóż najważniejszym sposobem uznania Chrystusa za jedynego Pośrednika łaski Boga dla ludzi jest wyrwanie z naszego serca poczucia pychy i samowystarczalności. Jakbyśmy tylko sobie mieli zawdzięczać to, że jesteśmy i kim jesteśmy...

Dlatego jeszcze raz musi powrócić wołanie św. Pawła: abyśmy zawsze mieli w pamięci Jezusa Chrystusa, który za nas umarł i zmartwychwstał, i to jest nauka godna wiary – wobec propozycji różnego typu współczesnych nauczycieli tego przemijającego świata...

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polska wygrywa 2-0 z Macedonią Płn i awansuje do Mistrzostw Europy!

2019-10-13 22:40

DK/niedziela

Polska pokonała w niedzielny wieczór reprezentację Macedonii Płn 2-0, zapewniając tym samym sobie awans na przyszłoroczne Mistrzostwa Europy.

sport.tvp.pl

Bramki dla Polaków strzelali rezerwowi gracze: Przemysław Frankowski oraz Arkadiusz Milik

Polska jest liderem grupy G w eliminacjach do ME 2020. W ostatnim spotkaniu z Macedonią Północną rozgrywanym w Skopje Polacy również wygrali 1:0 po bramce Krzysztofa Piątką.

Dzisiejsze zwycięstwo daje nam awans na przyszłoroczny turniej. W finałach Mistrzostw Europy zagramy poraz czwarty w historii. Do tej pory występowaliśmy na turniejach w 2008, 2012 oraz w 2016r.

Skład Polaków w dzisiejszym meczu:

1. Wojciech Szczęsny - 18. Bartosz Bereszyński, 5. Jan Bednarek, 15. Kamil Glik, 2. Arkadiusz Reca - 6. Jacek Góralski, 10. Grzegorz Krychowiak - 19. Sebastian Szymański, 20. Piotr Zieliński, 11. Kamil Grosicki - 9. Robert Lewandowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem