Reklama

Święci i błogosławieni

Chciał być bratem wszystkich

Przeżył nawrócenie w konfesjonale w wieku 28 lat. Wtedy właśnie odkrył swoje powołanie i wybrał drogę Jezusa z Nazaretu. Dziś w ślady Karola de Foucauld idą siostry i bracia z całego świata.

2022-05-11 07:24

Niedziela Ogólnopolska 20/2022, str. 26-27

[ TEMATY ]

bł. Karol de Foucauld

commons.wikimedia.org

Kanonizacja błogosławionego, która odbędzie się w niedzielę 15 maja, daje nam możliwość głębszego poznania tego heroicznego świadka Ewangelii. Karol de Foucauld, francuski arystokrata, kluczowe lata swojego życia spędził jako misjonarz i eremita na Saharze pośród wyznawców islamu. Zanim radykalnie zwrócił się w stronę Chrystusa, żył duchem swojej epoki. Kwestionował wiarę i nazywał się ateistą... Swoje nawrócenie przeżył podczas spowiedzi w kościele św. Augustyna w Paryżu. Od niewierzącego, przez nawróconego, po księdza – historia bł. Karola pozwala nam uwierzyć, że głęboka przemiana człowieka współpracującego z łaską Bożą jest możliwa.

Wejście w dorosłość

Karol de Foucauld urodził się w 1858 r. w Strasburgu. Osierocony w wieku 6 lat został zaadoptowany przez dziadka, generała armii i szlachcica. Chłopiec, idąc w ślady swojego opiekuna, rozpoczął naukę w szkole wojskowej. Podczas pobytu Karola w Saint-Cyr jego dziadek zmarł; pozostawił 20-latka w głębokiej żałobie. Ten, odziedziczywszy fortunę, zaczął się oddawać przyjemnościom ciała. Jego motto brzmiało: „Śpię długo, jem dużo i myślę mało”. Przebywał z kobietami, z jedną nawet miał zamieszkać. Tak napisał o sobie z tamtych lat: „Trwałem w ciemności. Nie widziałem już Boga ani ludzi: byłem tylko ja”.

Wcielenie do armii wyrwało go z paryskiego próżniaczego życia. Młody oficer został wysłany do Algierii, gdzie trwała kolonizacja i toczyły się walki przeciw marokańskim marabutom. Jednak również tam przebywał w towarzystwie kobiety, którą początkowo przedstawiał jako swoją żonę. W konsekwencji niewłaściwych zachowań został odesłany do Francji. Afryka zdążyła zafascynować go tak bardzo, że gdy tylko nadarzyła się okazja na powrót na ten kontynent – w tym przypadku w związku z wybuchem powstania w Algierze – ponownie wcielił się do armii. Po zakończeniu kampanii wkroczył w nowy etap: podróżnika odkrywcy. Miesiące spędzone w pustynnym namiocie rozbudziły w nim pragnienie eksplorowania nieodkrytych lądów.

Reklama

Człowiek poszukujący

Maroko było wówczas ziemią zakazaną dla Europejczyków. Karol odkrywał ten teren przez blisko rok, jeżdżąc od wioski do wioski przebrany za żydowskiego rabina. Obserwował piękno stworzenia i prostotę tamtejszych ludzi i zaczął zadawać sobie pytania egzystencjalne. „Islam wywołał we mnie wielki wstrząs. Widok wiary tych ludzi, żyjących w ciągłej obecności Bożej, pozwolił mi dojrzeć coś większego, prawdziwszego niż sprawy światowe. Zacząłem studiować islam, a następnie Biblię” – napisał de Foucauld w liście do przyjaciela Henry’ego de Castries.

Po wyczerpującej, ale zakończonej sukcesem podróży powrócił do Paryża. Tam wydał relację z wyprawy. Publikacja szybko stała się bestsellerem. Świat naukowy był pod wrażeniem pracy Karola. Podróżnik przejechał 3 tys. km po prawie nieznanym kraju.

W obliczu pustki, która przyszła wraz z zakończeniem tak wielkiego projektu, Karol przeżył spotkanie z miłosiernym Bogiem. 28-letni mężczyzna spędzał w kościele długie godziny, choć nie był nawet wierzący. Później napisał: „To było jedyne miejsce, w którym czułem pokój”. Rozpoczął układanie pierwszej modlitwy: „Mój Boże, jeśli istniejesz, spraw, abym Cię poznał”. Narzędziem w rękach Boga stał się wikary kościoła św. Augustyna w Paryżu – ks. Huvelin, który doprowadził Karola do wiary. Gdy ten poprosił kapłana o lekcje religii, on zaprosił mężczyznę do konfesjonału. Zagubiony syn w końcu usłyszał wołanie kochającego ojca. To podczas pierwszej w dorosłym życiu spowiedzi zrodziło się powołanie przyszłego świętego.

Nowa duchowość

W liście, w którym opowiadał o swoim nawróceniu, napisał: „Każdy wie, że pierwszym efektem miłości jest naśladowanie”. Poznawszy Chrystusa, Karol starał się odkryć, kim naprawdę był Jezus. Gdy odwiedził Nazaret, uświadomił sobie, że Zbawiciel mieszkał i pracował w zwyczajnym, ustronnym miejscu jako robotnik. Zapragnął dla siebie tego samego.

Reklama

Cztery lata po nawróceniu wstąpił do trapistów – braci znanych z życia w radykalnym ubóstwie. Po posłudze w klasztorach: francuskim, syryjskim i algierskim zrezygnował z kontynuowania tej drogi, uznał bowiem, że pragnie jeszcze bardziej naśladować styl życia swojego Pana. Wrócił do Nazaretu, gdzie przez 3,5 roku pracował jako służący u sióstr klarysek. Całkowita nędza i umiłowanie uniżenia przybliżały go do ideału znalezionego na stronach Ewangelii. Za namową sióstr Karol zdecydował się przyjąć święcenia kapłańskie, które otrzymał we Francji. Postanowił nie wracać do Nazaretu, bo „trzeba iść nie tam, gdzie ziemia najświętsza, lecz tam, gdzie dusze są w największej potrzebie”.

Przyjaciel pustyni

W wieku 42 lat de Foucauld przyjął święcenia kapłańskie i wrócił na umiłowaną Saharę. Osiedlił się w Béni Abbes, mieście położonym na północy Algierii, gdzie zbudował niewielką pustelnię. Wykupił i ochrzcił kilku niewolników, marząc o stworzeniu niewielkiej chrześcijańskiej wspólnoty. Ewangelizował przez modlitwę przed Najświętszym Sakramentem, miłość braterską i powszechną. Dzielił się ostatnim kawałkiem chleba. Ze zdumieniem przyjmował każdego dnia nawet 60-100 gości.

Zachęcony przez swojego biskupa po 4 latach przeniósł się do Tamanrasset – miejsca, w którym nie było ani jednego kapłana. Droga naśladowania Jezusa z Nazaretu stała się jeszcze bardziej radykalna. Karol nie chciał już „wić gniazdka” jak w Béni Abbes. Dla gości zbudował jeden pokój, wyrabiał miski z drewna i oddawał się modlitwie. Sporo czasu poświęcał na pisanie słownika tuaresko-francuskiego. Słuchał wszystkiego, co było związane z kulturą tego narodu. Spisywał pieśni, ogniskowe opowieści, a kilka dni przed śmiercią zakończył tłumaczenie zbioru tuareskiej poezji.

Reklama

Jego apostolstwem stało się apostolstwo przyjaźni. Napisał: „Moje apostolstwo winno być apostolstwem miłości, aby widzący mnie ludzie mogli powiedzieć: «Skoro ten człowiek jest tak dobry, to i jego religia musi być dobra»”. Dzielił się Chrystusem, opowiadał o Bożej miłości, cierpiał jednak, widząc brak owoców swojej pracy – nawróceń. To na tej ziemi przyszły święty pisał regułę Małych Braci Jezusa, wspólnoty, która powstała po jego śmierci.

Przez wiele lat przygotowywał się do ostatniej chwili na ziemi. Prosił Pana o męczeńską śmierć, a On wysłuchał jego prośby. 1 grudnia 1916 r., podczas trwających w Algierii walk, został postrzelony przez młodego chłopca i zmarł.

To nie był koniec jego drogi. Dziś z pozostawionego przez Karola de Foucauld dziedzictwa czerpią tysiące osób. Owocem działalności błogosławionego jest mniej więcej dwadzieścia zgromadzeń, które podążają drogą braterskiej miłości i pokory. Realizując ideał Nazaretu, wskazują, że życie kontemplacyjne, a jednocześnie głęboko zanurzone w świecie, jest możliwe.

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

2 grudnia - liturgiczne wspomnienie bł. Karola de Foucauld

[ TEMATY ]

bł. Karol de Foucauld

youtube.com

bł. Karol de Foucauld

bł. Karol de Foucauld

2 grudnia Kościół wspomina w liturgii błogosławionego Karola de Foucauld (1858-1916), francuskiego zakonnika i misjonarza, pustelnika, który wiele lat spędził wśród muzułmańskich Tuaregów w Afryce Północnej.

Na krętych drogach życia Bóg pisze prostymi liniami. To powiedzenie dotyczy również Karola de Foucauld. W chwili, gdy zginął z rąk członków muzułmańskiej sekty sufickiej sanusijja 1 grudnia 1916 roku w oazie Tamanrasset, miał za sobą długą drogę, która prowadziła go z Francji do Algierii, Maroka, do Ziemi Świętej, Syrii, a wreszcie na algierską Saharę. Natomiast droga wewnętrzna wiodła go od przepełnionego wiarą dzieciństwa przez religijną obojętność do ponownego odkrycia wiary i życia pustelniczego. Dziś na jego dziedzictwo powołuje się ok. 20 różnych stowarzyszeń i zgromadzeń zakonnych.

CZYTAJ DALEJ

Alicja z krainy dobra

Niedziela Ogólnopolska 51/2019, str. 52-54

[ TEMATY ]

miłosierdzie

wolontariat

Klaudia Zielińska

Nie lubi mówić o sobie. Unika udzielania wywiadów. Ratuje ludzi od śmierci, głodu, cierpienia i chorób. Misjonarka w Kenii i Tanzanii. Nazywana przez bliskich „Aniołem Afryki” lub „Matką Teresą z Polski”.

Krzysztof Tadej: Trzy lata temu w wywiadzie dla tygodnika Niedziela powiedziała Siostra m.in.: „Kiedyś pojechałam do jednej z wiosek. Witałam się z ludźmi i nagle usłyszałem dziwny pisk. Spytałam: «Co to takiego?». Wskazano mi jeden z domów. Wczołgałam się, bo nie było drzwi. Zobaczyłam dziecko leżące na liściach od banana. Piszczało z bólu. W jego uchu zagnieździły się robaki i wyjadały błonę bębenkową. Obok leżała matka i nie miała siły wstać. Umierała z głodu. Udało się uratować dziecko i matkę w ostatniej chwili”. Opowiadała Siostra również o innych dramatycznych sytuacjach w kenijskiej miejscowości Laare. Czy od tego czasu sytuacja się poprawiła?

CZYTAJ DALEJ

Bp Szyrokoradiuk: Pan Bóg ma swoje plany, nie tylko Putin

2022-05-27 16:22

[ TEMATY ]

Putin

NKWD

rosyjska agresja na Ukrainę

Wikipedia/Тайна віри

Bp. Stanisław Szyrokoradiuk

Bp. Stanisław Szyrokoradiuk

Biskup odesko-symferopolski Stanisław Szyrokoradiuk wyraził nadzieję na nastanie sprawiedliwego pokoju i na prawdziwe zwycięstwo dobra nad złem, które uosabia Kreml. Dodaje przy tym, że w jego działaniu nic nie zmieniło się od 1917 roku: nadal postępowaniem kieruje kłamstwo i dążenie do wyniszczenia ludzi.

„Niebezpieczeństwo zawsze jest wielkie, bo wiemy, do czego zdolna jest Rosja. Ale Pan Bóg ma jeszcze swoje plany, nie tylko Putin. Organizujemy wsparcie humanitarne i dużo pomagamy również przez Caritas, bo bieda rośnie. Ludzie nie mają pracy. Wiele osób przybyło z bardziej zapalnych regionów. Odczuwamy solidarność Kościoła z całego świata, szczególnie z Polski, Niemiec i Austrii. Sam papież wspiera nas nie tylko modlitwą, ale też pomocą okazywaną Kościołowi w praktyczny sposób. To nas bardzo podtrzymuje” – podkreślił bp Szyrokoradiuk w rozmowie z Radiem Watykańskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję