Reklama

Niedziela Przemyska

Pomagającym Ukrainie

W przemyskiej archikatedrze odbył się koncert muzyki poważnej, który był wyrazem wdzięczności dla wszystkich, którzy pomagają uchodźcom z objętej wojną Ukrainy.

Niedziela przemyska 39/2022, str. VI

[ TEMATY ]

pomoc dla Ukrainy

Marek Łabuński

Koncert był wyrazem wdzięczności dla tych, którzy pomagają Ukrainie

Koncert był wyrazem wdzięczności dla tych, którzy pomagają Ukrainie

Koncert „Pomagającym Ukrainie” to inicjatywa Stowarzyszenia Ośrodek Myśli Prymasa Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Komańczy, Filharmonii Podkarpackiej im. Artura Malawskiego w Rzeszowie i Telewizji Polskiej S.A. Oddział w Rzeszowie.

Nowa sytuacja

O idei muzyczno-dziękczynnego wydarzenia w przemyskiej katedrze, artystach, którzy tu wystąpią i wartości wspólnego spotkania opowiedział Adam Pęzioł, prezes Stowarzyszenia Ośrodek Myśli Prymasa Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Komańczy. – Organizatorzy chcieli zaadresować ten koncert do wszystkich tych, którzy od ponad pół roku pomagają uchodźcom, ale także niosą wszelkiego rodzaju pomoc walczącym na Ukrainie przeciwko rosyjskim najeźdźcom – powiedział prezes. – Miejsce jest nieprzypadkowe, bo Przemyśl stał się pewnym symbolem pomocy dla wschodniego sąsiada. Postanowiliśmy zorganizować ten koncert w bazylice archikatedralnej, ponieważ Kościół wraz z Caritas odgrywają tu bardzo ważną rolę – podkreślił Adam Pęzioł. I dodał: – Koncert jest poświęcony też wszystkim parafiom, innym organizacjom pozarządowym i zwykłym ludziom, nie tylko mieszkańcom Podkarpacia, ale całej Polski. To symbol nowej sytuacji między Polakami a Ukraińcami.

Wdzięczność

Koncert to inicjatywa kilku podmiotów, które połączył wspólny cel: wdzięczność. – Zaprosiliśmy zespół wokalny Soul, bo to jest młode pokolenie, młodzież licealna przede wszystkim z Sanoka. Wystąpiła również orkiestra Filharmonii Podkarpackiej, która także odgrywa tutaj ogromną rolę przez nawiązywanie kontaktów muzycznych i artystycznych z Ukrainą nie tylko w ostatnim okresie. Zaprosiliśmy też rzeszowski oddział Telewizji Polskiej, która od lat w rozmaitej formie niesie pomoc Ukraińcom; więc to nie jest przypadkowe. My, jako stowarzyszenie prymasowskie, od strony duchowej także te wątki polsko-ukraińskie podtrzymujemy. Zatem koncert jest przede wszystkim zaadresowany do tych, którzy pomagają, a jest ich bardzo wielu. Tyle jesteśmy w stanie zrobić dla takich osób. Skala pomocy jest tak niezwykła, że wymaga to szczególnej formy podziękowania – podkreślił Adam Pęzioł.

Zło dobrem zwyciężyć

Dobór repertuaru nie był przypadkowy. Miał wprowadzić w nastrój refleksji nad przeszłością i wskazać nowe perspektywy także w relacjach polsko-ukraińskich: – Chcemy przedstawić największy i najpiękniejszy dorobek polskiej muzyki religijnej, patriotycznej w poważnej formie, ponieważ sytuacja jest niezwykle trudna. To czas refleksji nad naszym myśleniem o naszych wspólnych braciach i wspólnej przeszłości. Musimy z tego wszystkiego wyciągnąć to, co służy dobru, ponieważ zło jest widoczne w najbardziej bolesnej postaci. Wszystkie upiorne doświadczenia XX wieku mają dziś swój bardzo bezpośredni wymiar i wiemy, że tylko dobrem można zło zwyciężyć – powiedział organizator koncertu.

2022-09-21 08:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uciekając przed wojną

O zniszczonym mieście oraz podróży do Polski opowiada Irina Brusilcewa, Ukrainka, która przed kilkoma dniami dotarła z bliskimi do Tarnobrzega z ostrzeliwanego i bombardowanego od początku wojny Czernihowa.

Ks. Wojciech Kania: Jak trafiła pani z bliskimi do Tarnobrzega i dlaczego wybraliście to miasto?

Irina Brusilcewa: Gdy dotarliśmy na granicę, bo razem ze mną przybyło wiele kobiet i dzieci, spotkaliśmy się z waszymi wolontariuszami. Trafiliśmy najpierw do Andrychowa, później nawiązaliśmy łączność z Dariuszem Bożkiem, prezydentem Tarnobrzega i wolontariusze przywieźli nas z Andrychowa do Tarnobrzega. Wybraliśmy to miasto, ponieważ już od wielu lat współpracujemy jako miasta partnerskie i byłam pewna, że są tu nasi przyjaciele. Dlatego chciałam znaleźć się w Tarnobrzegu.

CZYTAJ DALEJ

Rzeczpospolita: Wojtyła do księdza pedofila: każde przestępstwo winno być ukarane

2022-12-02 09:31

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

pedofilia

Zdzisław Sowiński

„Zaniechanie wymiaru kary przez trybunał kościelny ani nie przekreśla przestępstwa, ani nie zmazuje winy” - pisał we wrześniu 1971 r. ówczesny metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła do ks. Józefa Loranca skazanego za seksualne wykorzystanie kilku dziewczynek, który opuścił już mury więzienia. List dziennikarze „Rzeczpospolitej” - Tomasz Krzyżak i Piotr Litka – znaleźli w archiwach IPN. Wraz z innymi materiałami do jakich dotarli rzuca on – jak twierdzą w dzisiejszym wydaniu gazety - światło na sposób postępowania przyszłego papieża z przestępcami seksualnymi w czasie, gdy pracował w Krakowie. „W opinii specjalistów od kościelnego prawa karnego – czytamy - działanie to znacząco odbiegało od powszechnych wtedy praktyk pobłażliwości dla sprawców”.

We wcześniejszym tekście - „Kościelne peregrynacje seksualnego drapieżcy” [„Plus Minus” z 26-27 listopada], dziennikarze opisali historię ks. Eugeniusza Surgenta oraz decyzje kilku biskupów, którzy „wiedzieli lub mogli wiedzieć o jego przestępczych działaniach”. „I choć jakieś ograniczenia na niego nakładano, to jednak duchowny wędrował między diecezjami i wciąż krzywdził dzieci […]. Decyzje w sprawie ks. Surgenta podejmował też kard. Karol Wojtyła. Można się zastanawiać, czy były one wystarczające, ale wydaje się, że dość przekonująco udowodniliśmy, że działał w zakresie swoich kompetencji i ostateczne słowo w sprawie ewentualnej kary dla duchownego pozostawił jego ordynariuszowi, którym był biskup lubaczowski. Na to, że Surgent po wyjściu z więzienia pracował jeszcze w dwóch innych diecezjach, ówczesny metropolita krakowski nie miał żadnego wpływu" - przypominali Krzyżak z Litką.

CZYTAJ DALEJ

Zachęcanie do sprzeciwu wobec oddawania organów jest głęboko niemoralne

2022-12-02 13:55

[ TEMATY ]

wywiad

Bioetyka

Adobe.Stock

Dostrzegam bliskie podobieństwo między propagowaniem postaw antyszczepieniowych i zniechęcaniem Polaków do oddawania organów do przeszczepów – stwierdził w rozmowie z KAI bp Józef Wróbel SCJ. Przewodniczący Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych ocenił też jednoznacznie, że zachęcanie do sprzeciwu wobec dawstwa organów jest po prostu głęboko niemoralne.

Tomasz Królak (KAI): Czy apelowanie do Polaków o to, by deklarowali niezgodę na pobieranie od nich po śmierci organów do przeszczepów to dobry pomysł?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję