Reklama

Konferencja SKOK pod hasłem „Ku niezależności finansowej”

2015-06-19 14:11

Mimo zmiany otoczenia prawnego SKOK-ów w sposób, który dla każdej instytucji nie byłby łatwy, wyniki Kas poprawiają się, spółdzielcze kasy mają się coraz lepiej i tak, jak w 101 krajach na świecie służą społeczeństwu, a przede wszystkim są realną alternatywą wobec instytucji komercyjnych.

Na konferencji prasowej związanej z odbywającą się w Gdyni XXIII Krajową Konferencją spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych pod hasłem „Ku niezależności finansowej” wskazano niedociągnięcia obecnego otoczenia prawnego w którym przyszło funkcjonować Kasom oraz przedstawiono najnowsze wyniki finansowe.

By pomóc, potrzebne są narzędzia

Reklama

Misją SKOK-ów jest m.in. walka z tzw. wykluczeniem finansowym, a więc pozostawaniem części społeczeństwa w gronie osób pozbawionych możliwości korzystania z usług finansowych oraz walka z lichwą, która wiele polskich rodzin doprowadza do bardzo trudnej sytuacji. Jednym z głównych elementów, który stoi na przeszkodzie tego, aby Kasy mogły w pełni realizować swoją misję są obecne przepisy prawa.

Sytuację w jakiej znalazły się SKOK-i od października 2012 r. czyli od momentu kiedy weszła w życie nowa ustawa o SKOK, warto porównać z sytuacją, z jaką mieliśmy w Polsce do czynienia w połowie lat 90-tych, kiedy zmieniano ustawę o bankach spółdzielczych. Wtedy tzw. okresy przejściowe którym podlegały banki spółdzielcze (czas na przystosowanie się do nowych przepisów) wynosiły po kilka lat. W jednym ze skrajnych przypadków nawet lat 10. SKOK-i nie miały okresów przejściowych, a jeśli już to w minimalnym zakresie. Dlatego trudno było im sprostać nowym przepisom, a wyniki finansowe nagle zaczęły na papierze wyglądać gorzej. Życie pokazało w jaki sposób Kasy są dyskryminowane.

17 lipca 2014 r. Komisja Nadzoru Finansowego zdecydowała o zawieszeniu działalności SKOK Wspólnota z siedzibą w Gdańsku. Kasa Krajowa złożyła skargę na tę decyzję KNF. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, postanowieniem z 10 czerwca 2015 r. postanowił wstrzymać wykonanie zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu WSA stwierdził m.in. „(…) okoliczności podniesione przez skarżącą (Kasę Krajową) we wniosku o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji Komisji Nadzoru Finansowego, wypełniają ustawowe przesłanki zastosowania ochrony tymczasowej. Niemożność prowadzenia działalności gospodarczej skutkować będzie nie tylko stratami finansowymi, ale spowoduje niewątpliwie odpływ konsumentów do innych instytucji finansowych, a w efekcie utratę pozycji Kasy na rynku usług finansowych, co może wywołać trudne do odwrócenia skutki”.

Z kolei 16 czerwca 2015 r. Trybunał Konstytucyjny rozpoznał wniosek grupy posłów na Sejm dotyczący zbadania konstytucyjności przepisów prawa spółdzielczego m.in. zezwalających na przekształcenie spółdzielni pracy w spółki prawa handlowego. Wniosek wprawdzie nie został rozpatrzony, ale Trybunał umarzając to postępowanie w swoim komunikacie po wyroku zasygnalizował że: „(…) Szereg rozwiązań przyjętych w zaskarżonych łącznie przepisach o przekształceniach budzi poważne zastrzeżenia konstytucyjne”.

- To pokazuje, że apele, które wielokrotnie kierowaliśmy do organów decydujących o tym, jak wygląda prawo w Polsce, znajdują swoje potwierdzenie w decyzjach niezawisłego sądu i Trybunału Konstytucyjnego. Bez wątpienia należy znaleźć czas i energię na to, aby pochylić się ponownie nad przepisami prawa, które regulują funkcjonowanie Kas tak, aby wprowadzić do nich zmiany niezbędne dla zagwarantowania poprawnego i płynnego funkcjonowania spółdzielczych kas w Polsce. Podkreślam, że my nie apelujemy i nie zabiegamy o to, aby Kasy otrzymały jakieś przywileje czy ulgi. Nasze apele dotyczą tego, aby obowiązujące nas przepisy prawa umożliwiały nam prowadzenie działalności na równych zasadach z innymi podmiotami, które działają w sektorze finansowym, dla których SKOK-i powinny być realną konkurencją. Jeżeli funkcjonujemy w ramach gospodarki wolnorynkowej to jednym z jej fundamentów jest właśnie wolna konkurencja.

Dobre wyniki finansowe

Najnowsze wyniki wyraźnie wskazują na stabilizację sytuacji spółdzielczych kas. Z usług Kas korzysta obecnie 2 160 000 Członków i ten poziom utrzymuje się. Wcześniejsza redukcja bazy członkowskiej wynikała z likwidacji Kas decyzją KNF, a nie z fizycznej rezygnacji ludzi z członkostwa w Kasach.

SKOK-i obecnie operują aktywami w wysokości 12 869 000 000 zł - miesiąc do miesiąca nastąpił wzrost o prawie 56 000 000 zł. Nastąpił przyrost depozytów - obecnie wynoszą 11 629 000 000 zł. Pożyczki utrzymują się na stabilnym poziomie 8 156 000 000 zł, choć tu także zanotowano niewielki przyrost.

- Należy przypomnieć, że niedawny spadek wyników Kas był w przeważającej mierze wynikiem kilkakrotnych zmian systemu rachunkowości dla spółdzielczych kas i znaczącego zwiększenia obciążeń z tytułu różnego rodzaju odpisów aktualizujących czyli rezerw, wzrostu kosztów działania bez możliwości wprowadzenia okresów dostosowawczych - przypomina Wiktor Kamiński, zastępca dyrektora generalnego Kasy Krajowej.

Warto również zwrócić uwagę na to, że Kasa Krajowa udzieliła wymagającym tego Kasom pomocy w wysokości prawie 400 milionów zł. Na tej podstawie zostały objęte udziały w Kasach. Zostały również udzielone Kasom pożyczki na zasadach zobowiązania podporządkowanego.

- Te działania doprowadziły do tego, że Kasy które uzyskały tę pomoc osiągnęły wymagane przepisami minimalne poziomy kapitałów własnych z jednym zastrzeżeniem: wciąż jeszcze mamy sporą grupę Kas do których KNF nie podjęła decyzji umożliwiającej im zaliczenie tej udzielonej przez Kasę Krajową pomocy do funduszy własnych - podkreśla Wiktor Kamiński. - Kasy czekają od kilku do już nawet kilkunastu miesięcy na decyzje KNF, które umożliwiłyby im spełnienie wymagań stawianych przez ustawę w odniesieniu do funduszy własnych. W tym momencie mielibyśmy już tylko dwie Kasy które ewentualnie wymagałyby jakichś działań pomocowych. Nie są nam znane powody dla których tak przewlekły jest proces decyzyjny w KNF w tym obszarze, mimo, że wydaje się, że wszystkie warunki do zaliczenia tej pomocy zostały przez Kasy spełnione.

Warto przypomnieć, że depozyty w Kasach są objęte dokładnie takimi samymi gwarancjami jak depozyty składane w bankach komercyjnych czy spółdzielczych, czyli gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Więź członkowska to nie fikcja

- W ostatnim czasie wielu tzw. ekspertów wypowiadało się na temat tego, że SKOK-i są w trudnej sytuacji. Chciałbym zwrócić uwagę na jedną, niezwykle istotną okoliczność. Na przełomie marca i kwietnia br. polskie Kasy przeszły największy stress test w warunkach naturalnych jaki tylko można sobie wyobrazić - mówi prezes Rafał Matusiak. - Przypomnę, że po 9 marca rozpoczął się zakrojony na niespotykaną skalę atak polityczno-medialny na sektor SKOK. Atak który miał spowodować pojawienie się w przestrzeni publicznej informacji stawiających pod znakiem zapytania naszą wydolność i renomę. Chyba nie jest dla nikogo żadną zagadką, że ten atak niestety stał się elementem prezydenckiej kampanii wyborczej. Z całą stanowczością należy odnotować i zaakcentować, że Kasy zdały ten stress test z oceną bardzo dobrą.

Często w wypowiedziach na temat Kas pojawiały się sformułowania podważające istnienie tzw. więzi członkowskiej pomiędzy osobami korzystającymi z usług spółdzielczych kas.

- Dla mnie najlepszym przykładem na to, że więź członkowska nie jest żadną fikcją, był właśnie ten okres marca i kwietnia, kiedy przez kilka długich tygodni praktycznie codziennie spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe były przedmiotem różnego rodzaju doniesień medialnych oraz często bardzo nieodpowiedzialnych wypowiedzi różnych polityków. Jeżeli w wyniku takiego działania nie doszło do upadku tego sektora, to właśnie m.in. dzięki temu, że ta więź członkowska istnieje, że Członkowie mają zaufanie do SKOK-ów i że nadal są gotowi powierzać im swoje oszczędności - podsumowuje prezes Kasy Krajowej.

Tagi:
konferencja SKOK

Konferencja: Polska między mesjanizmem, a pragmatyzmem

2019-10-19 21:00

Ks. Paweł Kłys

„Polska między mesjanizmem, a pragmatyzmem” to tytuł XIII ogólnopolskiej konferencji, która odbyła się w sobotę 19 października w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi. Organizatorem konferencji było Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy – odział w Łodzi.

Ks. Paweł Kłys

– Dzisiejsza konferencja – mówi ks. dr Roman Piwowarczyk - to dwubiegunowe spojrzenie na relacje panujące w przestrzeni publicznej. Spojrzenie na sferę duchową - religijną i na bardziej ziemską – materialną. Zaproszeni prelegenci prezentują temat dzisiejszej konferencji na różny sposób, aby przybliżyć słuchaczom swoje spojrzenie i przekonać ich do swojej tezy. Mam nadzieję, że podczas konferencji dojdziemy do jakiejś postawy optymistycznej niosącej pokój czy jakąś nadzieję w tym świecie, który jest nieco wzburzony zarówno w aspekcie religijnym, kulturowym jak i społecznym.– dodaje organizator.

W tym roku w łódzkiej debacie wzięli udział m.in.: senator Czesław Ryszka, który w swoim wystąpieniu próbował odpowiedzieć na pytanie: „Kto z Bogiem, a kto z diabłem?”. Redaktor naczelny „Do Rzeczy” Paweł Lisicki postawił zebranym pytanie: „Czy wielkość i misja Polski opiera się na wierze?”. Choć dziennikarstwo i mariologia pozornie nie mają zbyt wiele wspólnego, to jednak światowej sławy mariolog Wincenty Łaszewski w swoim wystąpieniu zatrzymał się nad tematem: „Polska maryjność jako pragmatyczne spojrzenie na polski mesjanizm.”. W przedostatnim wykładzie ks. dr Roman Piwowarczyk ukazał: „Kościół katolicki w Polsce i w innych państwach Europy”, a red. Sebastian Karczewski wskazał na: „Pragmatyczny znak sprzeciwu”.

Dopełnieniem dzisiejszej konferencji był raport zaprezentowany przez duńskiego archeologa Henri Nissena, który przedstawi wyniki eksploracji szczytu góry Ararat. Badania specjalistów potwierdzają obecność ogromnych konstrukcji z drewna, ukrytych tam w lodowcu i rumowisku skalnym, które uznaje się za szczątki… biblijnej Arki Noego.

Konferencje organizowane przez Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy – oddział w Łodzi, organizowane są od 2006 roku, a ich inicjatorem jest ksiądz biskup Adam Lepa, biskup senior Archidiecezji Łódzkiej, który w latach 1989-1994 był przewodniczącym Komisji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu i członkiem Europejskiego Komitetu Biskupów ds. Mediów (CEEM).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Senat RP: rok 2020 będzie Rokiem o. Józefa Marii Bocheńskiego

2019-10-21 17:04

lk / Warszawa (KAI)

Senat RP przyjął uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2020 Rokiem Ojca Józefa Marii Bocheńskiego. W dniu 8 lutego przyszłego roku przypadnie 25. rocznica śmierci wybitnego dominikanina-filozofa.

Archiwum autora

W uchwale senatorowie podkreślili, że o. Józef Maria Bocheński OP zajmuje wyjątkowe miejsce wśród polskich uczonych, reprezentując najważniejszą polską szkołę filozoficzną, zwaną lwowsko-warszawską.

O. Bocheński urodził się 30 sierpnia 1902 r. w Czuszowie, a zmarł 8 lutego 1995 r. w szwajcarskim Fryburgu. Studiował prawo na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, ekonomię na Uniwersytecie w Poznaniu, filozofię we Fryburgu, teologię w Rzymie.

W 1926 wstąpił do seminarium, a potem do Zakonu Kaznodziejskiego św. Dominika. W latach 1934–1940 był profesorem logiki w Angelicum w Rzymie. Habilitował się z logiki w 1938 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od 1945 r. był profesorem na Uniwersytecie we Fryburgu, na którym w latach 1964–1966 pełnił urząd rektora.

Walczył podczas wojen w 1920 i 1939 roku. W stopniu podpułkownika służył jako kapelan w II Korpusie gen. Władysława Andersa („De virtute militari. Zarys etyki wojskowej”, Kraków 1993). Brał udział w bitwie o Monte Cassino.

Po wojnie o. Bocheński pozostał na emigracji. Jest znany w świecie jako zwolennik filozofii analitycznej. Podejmował próby modernizacji tomizmu za pomocą logiki formalnej („Logika religii”, Warszawa 1990, „Istota i istnienie Boga”, 1993). Jego prace zostały opublikowane w ponadmilionowym nakładzie w wielu krajach, co jest bardzo rzadkie w przypadku filozofów.

Osobną częścią dorobku o. Bocheńskiego są naukowe analizy marksizmu-leninizmu („Lewica, religia, sowietologia”, Warszawa 1996). Na Zachodzie był uważany za głównego znawcę filozoficznych problemów marksizmu. Był także założycielem Instytutu Europy Wschodniej oraz wydawcą ponad 50 tomów monografii w serii „Sovietica” oraz 35 roczników kwartalnika „Studies in Soviet Thought”.

Bibliografia prac dominikanina obejmuje ponad 100 publikacji książkowych, z których ponad 20 przetłumaczono na język polski.

"Całe życie bronił prawd wiary, praw logiki oraz wspierał Polaków walczących o wolność" - podkreślono w przyjętej uchwale.

Senat RP ustanowił zatem rok 2020 Rokiem Ojca Józefa Marii Bocheńskiego, aby w 25. rocznicę śmierci "oddać hołd temu wybitnemu naukowcowi, kapłanowi i patriocie".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Papieski” Harley sprzedany

2019-10-21 20:16

ts / Stafford (KAI)

Biały motocykl - „papieski” Harley-Davidson został sprzedany 20 października na aukcji w brytyjskim Stafford za 48 300 funtów (niemal 250 tys. zł). Poinformował o tym na swojej stronie internetowej dom aukcyjny Bonhams.

pixabay.com

Pobłogosławiony i sygnowany przez papieża Franciszka w Rzymie motocykl, przygotowany specjalnie dla niego, jest darem grupy motocyklistów „Jesus Biker International” z siedzibą w Schaafheimie w niemieckiej Hesji. Ten wyjątkowy egzemplarz przekazał papieżowi w maju dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Austrii ks. Karl Wallner. Dochód ze sprzedaży Harleya jest przeznaczony na pomoc dla prowadzonego przez austriacką „Missio” domu sierot w Ugandzie.

Wystawiając „papieskiego” Harleya na aukcję „Jesus Biker” oczekiwali, że przyniesie to co najmniej 300 tys. euro – tyle bowiem potrzeba na budowę planowanego domu sierot. Teraz fani Harleya są „bardzo rozczarowani”, napisała lokalna gazeta niemiecka „Main-Post”.

Papież już wcześniej, bo w czerwcu 2013 r., otrzymał innego Harleya - od producenta. Maszyna, opatrzona zdaniem „Niegdyś własność Jego Świątobliwości Papieża Franciszka” z imieniem „Francisco” na baku została sprzedana na aukcji w Paryżu za 241 500 euro, a zysk ze sprzedaży przeznaczono na schronisko Caritas dla bezdomnych na rzymskim dworcu głównym Termini.

Harley od motocyklistów dla Franciszka nawiązuje do Ameryki Południowej – rodzinnych stron papieża. Jest to maszyna w stylu „chicano”, a więc z wysoko ustawioną kierownicą i szerokim błotnikiem na tylnych kołach. Na błotniku jest widoczny krzyż. Motocykl jest utrzymany w kolorze łamanej bieli i – według ofiarodawców – zawiera wiele specyficznych szczegółów. Samo tylko wykonanie siodełka zajęło około miesiąca.

„Jesus Biker” w Würzburgu istnieje od 2014 r., obecnie liczy około 40 kobiet i mężczyzn różnych wyznań chrześcijańskich, którzy regularnie angażują się w akcje pomocowe. Pragną na nowo uwrażliwić ludzi na wiarę w Boga i pokazać, że miłość do jazdy motocyklami oraz do pokojowego przesłania Jezusa nie muszą się wykluczać, podkreślił założyciel grupy „Jesus Biker” Thomas Draxler.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem