Reklama

Przed odlotem do Ameryki Papież spotkał się z bezdomnymi

2015-07-05 15:40

pb (KAI/lunico.eu) / Watykan / KAI

Grzegorz Gałązka

Przed odlotem do Ameryki Południowej papież Franciszek spotkał się rano w Watykanie z siedmioma bezdomnymi, którzy koczują w okolicy Placu św. Piotra - poinformowała włoska agencja ANSA.

Spotkanie odbyło się około ósmej rano. Bezdomnym towarzyszył jałmużnik papieski abp Konrad Krajewski.

Trwająca kilka minut rozmowa z papieżem zakończyła się udzieleniem błogosławieństwa przez Franciszka.

Tagi:
bezrobotni

Nowe oblicze bezrobocia

2016-11-30 10:25

Katarzyna Woynarowska
Niedziela Ogólnopolska 49/2016, str. 38-39

Tak niskiego bezrobocia nie było w Polsce od 25 lat, czyli od 1991 r. Oznacza to, że zbliżyliśmy się do modelu bezrobocia naturalnego. Równocześnie niemal 50 proc. Polaków przyznaje, że najbardziej obawia się utraty pracy. Boimy się bezrobocia bardziej niż kiepskiej służby zdrowia, korupcji czy zagrożeń ekologicznych

Production Perig/fotolia.com

W firmach specjalizujących się w doradztwie personalnym mawia się, że im więcej Polaków emigruje za pracą, tym trudniej w Polsce o dobrego pracownika. I rzeczywiście – coraz częściej pracodawcy narzekają na kłopoty ze znalezieniem ludzi do pracy. Czyżbyśmy doczekali czasów, kiedy to pracownik, a nie pracodawca, dyktuje warunki na rynku pracy? – Ten stan oznacza w perspektywie kłopoty dla polskich firm z pozyskiwaniem pracowników. Już dziś problem ten dostrzega co trzeci pracodawca. Ta sytuacja sprzyjać będzie wzrostowi presji płacowej, mocniejszej pozycji pracownika, wreszcie oznacza szanse sięgnięcia po dotychczas „niewykorzystane” osoby. Ze względu na brak rąk do pracy pracodawcy są bardziej skłonni do zatrudniania osób długotrwale bezrobotnych, nawet z niepełnymi kwalifikacjami, są bardziej otwarci na zatrudnianie absolwentów, osób starszych, niepełnosprawnych. To szansa na aktywizację tych grup, którą bezwzględnie trzeba wykorzystać. To nowe zadanie dla urzędów pracy, Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i agencji zatrudnienia – komentuje dla wirtualnemedia.pl prof. Jacek Męcina, wykładowca UW, zajmujący się zagadnieniami prawa pracy i rynku pracy.

Nowe szanse

Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, wyjaśnia: – Naszym celem jest nie tylko zmniejszenie skali bezrobocia i wzrost liczby pracujących, ale także podniesienie jakości pracy. Działania na rzecz większej stabilności zatrudnienia i dochodów osób pracujących są więc priorytetem. Podniesienie wynagrodzeń oraz wzmocnienie ochrony praw pracowniczych powinny korzystnie wpłynąć także na gospodarkę.

Spadek bezrobocia nie jest jeszcze powszechnie odczuwalny. I choć wielu z nas zauważyło zapewne ogłoszenia o pracy wywieszone np. w witrynach sklepów czy restauracji, to spora część szukających zatrudnienia nadal nie może znaleźć satysfakcjonującego zajęcia. Osoby poszukujące twierdzą, że choć ofert jest sporo, to pracy ciągle mało.

Tymczasem w pośredniaku...

W urzędach pracy oferty zatrudnienia zapisane na karteczkach wiesza się na tablicach dawniej nazywanych „ścianami płaczu”. W dużych pośredniakach tych tablic jest dziś kilkanaście i zazwyczaj nie gromadzi się przed nimi tłum bezrobotnych. Pani Ewa rejestruje się w urzędzie pracy regularnie od 3 lat. Nauczycielka z zawodu, pracuje dorywczo i często – jak sama mówi – na własną rękę. Nie interesuje jej jakakolwiek praca, ale tylko ta w zawodzie albo w solidnej firmie z dużym pakietem socjalnym. Nie uważa się za osobę wybredną, chodzi o poczucie własnej wartości. W tej chwili rodzinę utrzymuje mąż.

– Mimo że bezrobocie jest coraz mniejsze, w najtrudniejszej sytuacji nadal są kobiety w wieku 45+, które jakiś czas temu wypadły z rynku pracy, albo gospodynie domowe szukające zajęcia pierwszy raz – mówi Aldona Midek, ekonomistka z wykształcenia. Straciła pracę 5 lat temu na skutek plajty firmy, w której przepracowała prawie 30 lat. – Byłam energiczna, wygadana i pracowita. Chcieli mnie wszyscy, dopóki mnie nie zobaczyli. Wreszcie jakaś wystrojona bizneswoman rzuciła mi w twarz, że dyskwalifikuje mnie wiek. Zdarzyło mi się więc pracować przy rozdawaniu ulotek i targać worki w magazynie. Dziś mówię kobietom 50+ tylko jedno słowo: samozatrudnienie. Musisz wymyślić samą siebie raz jeszcze. Niech nikt ci nie wmawia, że jesteś gorsza, mniej umiesz, boś niemłoda...

– Na rynku jest pełno ofert pracy, ale głównie dla mężczyzn – przyznaje pan po czterdziestce, kierowca po wypadku. Nie może siedzieć za kółkiem, więc szuka czegoś innego. Jak do tej pory bezskutecznie. – Tylko, moim zdaniem, niektórym nie chce się pracować. Bo jeśli ktoś jest pod kreską, bieda zagląda mu w oczy, to bierze, co mu wpadnie. A jeśli ktoś kombinuje, że na bezrobociu i tak wyciśnie jakieś pieniądze z systemu, to będzie tylko udawał, że szuka roboty. Według mnie, lekiem na bezrobocie jest likwidacja składki zdrowotnej. Wtedy okazałoby się, ilu ludzi jest naprawdę bez pracy. Uważam, że większość „klientów” pośredniaków pracuje na czarno lub w ogóle nie jest zainteresowana pracą, a rejestrują się tylko po to, żeby państwo opłaciło im składkę...

O takich ludziach mawia się, że to bezrobotni z zawodu. Często jest to bezrobocie wieloletnie, a nawet pokoleniowe. Żyją z zasiłku, ze wsparcia pomocy społecznej, Kościoła i dorywczych prac w szarej strefie. – Proszę się tak nie oburzać – zwraca mi uwagę pan Stanisław, były pracownik huty. – Niektórzy pracodawcy płacą naprawdę grosze, a wymagają pracy na okrągło, nawet w weekendy. Czasem jak człowiek doliczy koszty dojazdu, to w kieszeni zostaje niewiele.

Specjaliści, którzy werbują pracowników dla dużych azjatyckich firm na Dolnym Śląsku, opowiadają, jak bezskutecznie próbowali namówić bezrobotnych z terenów popegeerowskich do podjęcia pracy. Nakłaniali, tłumaczyli, przekonywali i napotykali mur obojętności. Odsyłano ich z kwitkiem i komentarzem: „Nam się to nie opłaca”.

Dokładnie po przeciwnej stronie rynku pracy lokuje się pokolenie flexi. Oni nie będą biegać za pracą. Nie dla nich wyścig szczurów i mozolne pięcie się po szczebelkach kariery. Praca musi dawać satysfakcję, także tę finansową, ale nie przeszkadzać w dobrym, wygodnym życiu, które wiodą. Sporo podróżują, mają kontakty, pracują dorywczo za granicą, a potem wracają do kraju. Zmuszanie się do pracy traktują jak formę wyzysku człowieka. Kiedy w jednym z pośredniaków spotykam dwie dziewczyny, za chwilę absolwentki miejscowego gastronomika, dowiaduję się, że szukają pracy tylko w centrum miasta. Dłuższe dojazdy nie wchodzą w grę, bo rodzice chcą je widzieć w domu najpóźniej o 18. Usatysfakcjonuje je zarobek od 1500 zł na rękę. Co mogą robić? Praktycznie wszystko, mówią chórem, ale najbardziej kusi je modeling.

Pracuj u nas

Nowa sytuacja na rynku pracy spowodowała, że pracodawcy niemal konkurują ze sobą w zabieganiu o pracownika. Wielkopolska fabryka mebli ze Swarzędza wyprodukowała np. hip-hopowy spot pt. „Era tapicera”. Jeden ze znanych fast foodów regularnie emituje w mediach filmik przedstawiający zalety pracy w tej firmie. Duże zakłady oferują spore dodatki socjalne, coraz częściej opiekę nad dzieckiem, tanie obiady czy darmowe dowozy do pracy.

To, jak zmienia się obraz współczesnego polskiego bezrobotnego, ukazują najcelniej badania, które rok temu przeprowadził CBOS. Ankieterzy pytali bezrobotnych o ich osobistą sytuację – jak długo nie mają zatrudnienia, czy są zarejestrowani w urzędzie pracy, z czego się obecnie utrzymują, czy poszukują pracy, czy gotowi są podjąć ją w najbliższym czasie. Wreszcie – do jakich wyrzeczeń są skłonni, by zdobyć zatrudnienie. Efekty ankiety są chwilami zaskakujące. Dowodzą, jak bardzo w ciągu ostatnich lat zmienił się profil bezrobotnego, jak różnie wygląda sytuacja tych ludzi w zależności od regionu, zawodu, wykształcenia. Jak wiele dzieli wieś od miasta.

Zgodnie z raportem, problem bezrobocia dotyczy obecnie 23 proc. gospodarstw domowych, mianem bezrobotnych określa się 12 proc. dorosłych Polaków. Bardziej znaczące zmiany zaszły w ostatnim czasie w charakterystyce osób bezrobotnych. Obecnie większość z nich deklaruje pozostawanie bez pracy dłużej niż rok; rzadziej niż jeszcze rok temu przyznają, że poszukują pracy oraz że są gotowi do szybkiego jej podjęcia. Postępujący w ostatnim czasie spadek stopy bezrobocia w Polsce wpłynął również w pewnym stopniu, jak się wydaje, na spadek gotowości osób bezrobotnych do niektórych poświęceń w celu podjęcia zatrudnienia. Rzadziej niż przed rokiem skłonne są one m.in. do zmiany miejsca zamieszkania oraz do wyjazdu za granicę w poszukiwaniu pracy – czytamy w dokumencie.

* * *

W jakich zawodach najłatwiej dziś o pracę?

Na czele listy są budowlańcy – na ich brak narzeka się w całej Polsce. Kłopotów ze znalezieniem pracy nie powinni mieć także kierowcy, zwłaszcza ciągników siodłowych, samochodów ciężarowych i dostawczych. W całym kraju brakuje pielęgniarek. Skutecznie jednak odstrasza je poziom zarobków, podobnie jak lekarzy specjalistów, którym nieporównanie lepsze warunki pracy oferuje się za granicą. Mimo że w Polsce jest nadwyżka pracowników biurowo-administracyjnych, to samodzielny księgowy ciągle nie powinien mieć kłopotów ze znalezieniem pracy. Poszukuje się też nieustannie wykwalifikowanych informatyków – to niewątpliwie zawód z przyszłością. W gastronomii ciągle narzeka się na brak szefów kuchni, ale i chętnych do pracy na mniej odpowiedzialnych stanowiskach – kelnerów czy kuchcików. W całym kraju brakuje spawaczy, a w niektórych województwach także mechaników samochodowych. Znów mogą zarobić piekarz, cukiernik, rymarz, kołodziej, zdun, kowal, tkacz, kamieniarz czy dekarz, zwłaszcza taki, który potrafi kłaść strzechę.

* * *

Które zawody przeżywają kryzys?

Niełatwo o pracę dla nauczycieli, ekonomistów, politologów czy filozofów. Występuje też nadwyżka pracowników biur podróży i organizatorów obsługi turystycznej. Podobna sytuacja panuje w rolnictwie i leśnictwie. Za dużo jest też pracowników biurowych – przerost administracji powoduje, że w tej dziedzinie niemal nie ma ofert pracy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cała Polska zapłakała

2012-12-17 13:16

Lidia Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 52/2012, str. 8-9

„Przyjdą takie czasy, że będzie się popierać zepsucie obyczajów. Ze świętej religii uczyni się straszaka, aby obrzydzić ją wszystkim szlachetnym sercom” - przestrzegał proroczo 180 lat temu Zygmunt Krasiński

BOŻENA SZTAJNER

Przeor Jasnej Góry na wieść o profanacji dokonanej w drugą niedzielę Adwentu w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej powiedział: - Cała Polska zapłakała, również w sposób fizyczny. Wielu ludzi zwróciło swoje przerażone serca ku Jasnej Górze. Dziękujemy za tę troskę naszego narodu o klasztor, o sanktuarium, o Jasną Górę. Dziękujemy za modlitwy, za słowa wsparcia, a wszystkim służbom - za ich profesjonalną i sprawną akcję spieszenia z pomocą ochrony Jasnej Góry przed tymi, którzy nie wiedzą, co czynią. Wielu z nas atak na Cudowny Obraz odczytuje jako atak na samą istotę polskości.

Przebieg wydarzeń

Przypomnijmy fakty, które nami wszystkimi wstrząsnęły w niedzielę 9 grudnia 2012 r. Otóż tego dnia o godz. 7.45, tuż po zakończeniu Mszy św. wspólnotowej konwentu jasnogórskiego, miała miejsce próba zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Mężczyzna rzucił w Obraz bańkami w kształcie żarówek, wypełnionymi czarną substancją, która rozprysła się na cały ołtarz, dosięgła nawet róży ofiarowanej Matce Bożej przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Sprawcę natychmiast ujął br. Paweł Bryzek, paulin, a straż porządkowa przekazała go policji. Po incydencie Kaplica została zamknięta. Na miejsce przybyli abp senior Stanisław Nowak oraz bp Jan Wątroba, aby sprawdzić stan ikony i podjąć modlitwę ekspiacyjną. Obraz nie został naruszony, gdyż chroni go kuloodporna szyba. O godz. 11.45 Kaplicę Matki Bożej otwarto i udostępniono pielgrzymom. Pod przewodnictwem o. Sebastiana Mateckiego, podprzeora Jasnej Góry, rozpoczęło się nabożeństwo przebłagalne z udziałem obecnego generała Zakonu Paulinów o. Izydora Matuszewskiego.

Sprawcą zbezczeszczenia Cudownego Obrazu okazał się 58-letni mieszkaniec Świdnicy. Po jego przesłuchaniu do Sądu Rejonowego w Częstochowie został skierowany wniosek o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Prokuratura postawiła mu zarzuty zniszczenia dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury i obrazy uczuć religijnych. Jerzy D. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw, złożył obszerne wyjaśnienia i nie wykazał skruchy. Grozi mu do dziesięciu lat więzienia. Prokurator zlecił opracowanie opinii psychiatrycznej.

Obudź się, Polsko!

W południe o. Józef Płatek przewodniczył Mszy św. ekspiacyjnej. W homilii zauważył, że obecnie w Polsce atakuje się kolejno trzy najświętsze znaki chrześcijaństwa: Krzyż, Biblię oraz Ikonę - te trzy symbole wiary były uroczyście niesione przez młodych ludzi z całego świata na Szczyt Jasnogórski i adorowane na VI Światowym Dniu Młodzieży w 1991 r., podczas modlitwy pod przewodnictwem Jana Pawła II. - Widzimy, jak kolejno dokonuje się w naszej Ojczyźnie profanacja tych świętych dla nas, chrześcijan, znaków - mówił. Zacytował słowa Henryka Sienkiewicza dotyczące potopu szwedzkiego: „Dziwnie szatan jest na to miejsce zawzięty. I dokłada wszelkich starań, aby nabożeństwu tu przeszkodzić i wiernych jak najmniej do udziału w nim dopuścić. Bo nic tak do takiej desperacji piekielnego dworu nie przywodzi, jak widok czci dla Tej, która głowę węża starła”.

O. Płatek sięgnął też do słów poety Zygmunta Krasińskiego, który 180 lat temu przestrzegał w proroczej wizji: „Przyjdą takie czasy, że będzie się popierać zepsucie obyczajów. Ze świętej religii uczyni się straszaka, aby obrzydzić ją wszystkim szlachetnym sercom. Podłość będzie nagradzana orderami lub zaszczytami. Lud ogłupiać będą wódką lub innymi elementami, elity szlifami i stanowiskami, a za głowę tych, co będą stawiać opór, wystawi się watahy, cenę, aby się rozprawić z nimi w stosownej chwili”.

- Trzeba nam wszystkim dużo rozsądku, rozwagi i powagi. Może Pan Bóg dał ten znak nam, stróżom, i wszystkim czcicielom Jasnogórskiej Bogarodzicy, że nadeszła pora i czas przebudzić się w Adwencie. Niedawno wołano: Polsko, obudź się! Jest to kolejny sygnał dla nas, żeby nie zejść na manowce, nie stoczyć się w dół, ale też nie zmarnować swojego życia - mówił o. Płatek.

Modlitwa ekspiacyjna za znieważenie Obrazu trwała na Jasnej Górze przez cały dzień. Na zakończenie każdej Mszy św. śpiewany był błagalny hymn „Święty Boże, Święty Mocny”.

Charakter ekspiacyjny miał także 9 grudnia Apel Jasnogórski w Kaplicy Matki Bożej, któremu przewodniczył przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski. Mieszkańcy Częstochowy i pielgrzymi, przedstawiciele zakonów męskich i żeńskich oraz kapłani z abp. Wacławem Depo bardzo licznie przybyli na tę wieczorną modlitwę Polaków. (Tekst rozważania apelowego, będącego formą przebłagania za dokonaną profanację, wydrukowany jest w całości na stronach 9 i 10 bieżącego numeru „Niedzieli”).

Ekspiacja Częstochowy

Metropolita częstochowski abp Wacław Depo na wiadomość o próbie uszkodzenia Cudownego Obrazu Matki Bożej zwrócił się z prośbą do wszystkich diecezjan, aby wraz ze swoimi duszpasterzami przybywali na Jasną Górę na modlitwę przebłagalną. Zaprosił na comiesięczne jasnogórskie czuwanie nocne z 11 na 12 grudnia - na wielką modlitwę ekspiacyjną całego Kościoła częstochowskiego „za wszystkie profanacje i świętokradztwa, jakie mają miejsce w tych dniach i miesiącach na terenie archidiecezji. Są one skutkiem trwającej od dłuższego czasu antykościelnej i antychrześcijańskiej nagonki niektórych ugrupowań politycznych i mediów” - stwierdził.

Metropolita Częstochowski powiadomił, że modli się także za dopuszczających się wszelkich aktów wandalizmu. Zauważył, iż są oni z jednej strony ich sprawcami, a z drugiej - ofiarami skrzętnie prowadzonej manipulacji antyreligijnej, a czasem ludźmi pogubionymi, którym należy pomóc. „Proszę Boga o łaskę obudzenia sumień wszystkich Polaków, a w sposób szczególny rządzących zarówno naszym miastem, jak i Ojczyzną” - wyznał.

Zgodnie z zapowiedzią abp. Depo, w nocy z 11 na 12 grudnia odbyło się na Jasnej Górze czuwanie modlitewne archidiecezji częstochowskiej, wynagradzające Bogu za próbę zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. W rozważaniu apelowym rozpoczynającym czuwanie Metropolita Częstochowski mówił: - Dzisiaj, przychodzimy do Ciebie, aby obok słów: JESTEM, PAMIĘTAM… wypowiedzieć w Apelowej przysiędze mocne CZUWAM. To słowo wypowiadamy z mocą, aby obudzić uśpione sumienia. Wypowiadamy je nad tymi, którym grozi utrata duchowego słuchu i duchowego wzroku, a tym samym i dziedzictwa dzieci Bożych. Czuwaj nad nami wszystkimi, abyśmy nie zagubili dróg do Twojego Syna, Jedynego Pośrednika między Bogiem a ludźmi.

Abp Depo zwrócił uwagę, że to kolejne zranienie oblicza Matki i Syna, na podobieństwo profanacji Obrazu przez husytów w 1430 r., nie może być odbierane wyłącznie w kategoriach odejścia od rozumu czy aktu niewiary. - Ewangelie i Dzieje Apostolskie dostarczają nam aż nadto dowodów, że ludzie chorzy garnęli się do Jezusa, aby u Niego znaleźć pomoc i obronę - podkreślił. - Oni nigdy nie wystąpili przeciw Niemu! Przychodzimy dzisiaj do Ciebie, Maryjo, aby wsłuchać się w bicie Twojego Serca, które wzięło w siebie ten cios, aby przetworzyć go w siłę i jedność dla Narodu i Kościoła, bo przecież jesteś naszą przedziwną pomocą i obroną - mówił z ufnością.

Metropolita Częstochowski zarządził, aby w niedzielę 16 grudnia w kościołach archidiecezji zorganizowano nabożeństwa ekspiacyjne, z odmówieniem Aktu Wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny i odśpiewaniem suplikacji. Ogłaszając to zarządzenie, przypomniał słowa Ojca Świętego Benedykta XVI z 12 września 2012 r., które wobec profanacji Obrazu stały się bardzo aktualne: „Często w obliczu zła mamy poczucie, że nic nie jesteśmy w stanie zrobić, ale to właśnie nasza modlitwa jest pierwszą i najskuteczniejszą odpowiedzią, jaką możemy dać i która umacnia nasz codzienny wysiłek, by chronić dobro”.

Niemiecki protestant przyczynił się do zabezpieczenia Cudownego Obrazu

Cudowny Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej został uratowany dzięki zabezpieczającej go szybie kuloodpornej. O. Józef Płatek, na prośbę „Niedzieli”, podał ważne szczegóły. Uznał, że chcąc mówić o szybie ochraniającej Obraz, trzeba sięgnąć do dnia 23 lutego 1981 r., kiedy to był on generałem Zakonu Paulinów. Właśnie wtedy członkowie Komisji ds. Konserwacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej podczas spotkania z nim, z o. Konstancjuszem Kunzem - ówczesnym przeorem Jasnej Góry oraz z o. Melchiorem Królikiem - referentem ds. konserwacji Obrazu, przy okazji proponowanych prac remontowo-konserwatorskich przy hebanowym ołtarzu w Kaplicy Matki Bożej, wysunęli propozycję zabezpieczenia Cudownego Obrazu kuloodporną szybą. Miało to zapewnić Obrazowi ochronę, a także przemawiały za tym racje konserwatorskie. O. Józef Płatek nawiązał wtedy kontakt z o. Janem Wiesławem Bochenkiem - przeorem klasztoru paulińskiego w Mainburgu w Niemczech i poprosił o pomoc w realizacji tej inicjatywy.

Do prac konserwatorskich przy ołtarzu Matki Bożej przystąpiono na początku 1984 r. W tym czasie o. Jan Bochenek powiadomił o możliwości zakupienia odpowiedniej szyby w Niemczech, jednak jej cena przerastała możliwości Zakonu Paulinów. Ojciec Generał zobowiązał o. Jana Nalaskowskiego - wikariusza generalnego, władającego doskonale językiem niemieckim, i o. Konstancjusza Kunza oraz ojców pracujących w Niemczech do poszukiwania sponsorów dla tej fundacji. Podjęto różne próby zorganizowania funduszu, a o. Jan Nalaskowski dotarł z prośbą do Caritas Konferencji Episkopatu Niemiec, która przeznaczyła na ten cel dużą, lecz mimo wszystko niewystarczającą kwotę. Znaleźli się wkrótce nowi ofiarodawcy. Ze znaczącą pomocą dołączył prof. Helmut Seling, protestant, dyrektor muzeum w Monachium.

Ostatecznie dzięki trosce ówczesnego zarządu jasnogórskiego: o. Rufina Abramka - przeora Jasnej Góry, o. Jana Golonki - kuratora jasnogórskich zabytków, o. Leona Chałupki - administratora Jasnej Góry, o. Izydora Matuszewskiego - kustosza oraz pomocy prof. Helmuta Selinga udało się doprowadzić do końca konserwację jasnogórskiego ołtarza poświęconego Bogarodzicy i umieścić w nim szybę kuloodporną, ochraniającą Cudowny Obraz. Odrestaurowany ołtarz wraz z wmontowaną szybą został poświęcony 8 grudnia 1986 r. przez kard. Józefa Glempa, prymasa Polski.

O. Józef Płatek podał jeszcze inny ważny fakt. Okazuje się, że w 1981 r., na dwa dni przed swoją śmiercią, kard. Stefan Wyszyński, prymas Polski, na ręce generała Zakonu Paulinów przekazał znaczną ofiarę na odnowę Ołtarza Ojczyzny i Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, jako swój jubileuszowy dar dla Dziewicy Wspomożycielki. On również bardzo zabiegał o bezpieczeństwo Obrazu Jasnogórskiego.

Tak udało się odtworzyć okoliczności, w jakich doszło do wzmocnienia ochrony Obrazu, ze znaczną pomocą niemieckiego protestanta. Dzięki temu 9 grudnia 2012 r. Cudowny Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej został nienaruszony mimo brutalnego ataku.

Modlitwa ekspiacyjna trwa w całej Polsce i poza jej granicami. A w jasnogórskiej zakrystii wyłożono księgi, do których pielgrzymi wpisują słowa żalu i zadośćuczynienia za publiczne znieważenie Najświętszej Ikony Jasnogórskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obywatelski projekt „Stop pedofilii” przeszedł pierwsze czytanie w Sejmie

2019-10-16 19:56

maj, lk / Warszawa (KAI)

Obywatelski projekt nowelizacji Kodeksu karnego przygotowany przez inicjatywę „Stop pedofilii” przeszedł pierwsze czytanie w Sejmie. W wyniku głosowania, które odbyło się dziś, 16 października, skierowany został do Komisji Nadzwyczajnej ds. zmiany w kodyfikacjach (NKK). Podpisy pod projektem złożyło ponad 265 tys. Polaków.

Kancelaria Sejmu/Łukasz Błasikiewicz

Pierwsze czytanie projektu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii” odbyło się we wtorek 15 października. W toku dyskusji złożono wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Wniosek ten odrzucony został podczas dzisiejszego głosowania. Za przyjęciem wniosku głosowało 150 posłów, przeciw – 243, 13 – wstrzymało się. W związku z tym Marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała o skierowaniu projektu do Komisji Nadzwyczajnej ds. zmiany w kodyfikacjach (NKK) w celu rozpatrzenia.

Projekt ustawy zakłada nowelizację art. 200b Kodeksu Karnego. Według proponowanych zmian, karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 będzie podlegał ten, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez dzieci obcowania płciowego, a do lat 3 – jeśli dopuszcza się tego czynu za pomocą środków masowego komunikowania. Karze pozbawienia wolności do lat 3 będzie też podlegał ten, kto „propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej”.

Jak uzasadniali autorzy projektu, art. 200b k.k. we wcześniejszym brzmieniu penalizował jedynie publiczne propagowanie lub pochwalanie zachowań o charakterze pedofilskim. Ograniczał się więc wyłącznie do sytuacji, kiedy osoba dorosła współżyje z osobą małoletnią, całkowicie pomijając fakt, że coraz częściej propaguje oraz pochwala się sytuacje, kiedy to małoletni podejmują współżycie ze sobą. W konsekwencji, obowiązujący stan prawny nie nadąża za przemianami społecznymi, jakie można zaobserwować w dzisiejszych czasach. Skutkują one akceptacją, a w najlepszym razie obojętnością wobec zachowań, których skutki są dla małoletniego negatywne.

W trakcie pierwszego czytania w Sejmie przedstawiciel wnioskodawców Olgierd Pankiewicz przekonywał, że proponowana nowelizacja polega na "zakazie publicznego pochwalania i propagowania seksualnej aktywności osób małoletnich".

Zamiar utworzenia Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii zgłoszony został w Sejmie 28 marca 2019 r. przez Fundację Pro – prawo do życia, w odpowiedzi na podpisanie przez prezydenta warszawy Rafała Trzaskowskiego tzw. „Deklaracji LGBT”.

19 kwietnia br. Marszałek Sejmu poinformował o zarejestrowaniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii”, po czym w całym kraju ruszyła zbiórka podpisów pod projektem. Jak informowali organizatorzy akcji, uliczne zbiórki były wielokrotnie zakłócane przez działaczy LGBT.

Projekt ustawy poparło ponad 265 tys. Polaków. 17 lipca 2019 r. ich podpisy złożone zostały w Sejmie. W ramach akcji „Stop pedofilii” Fundacja wydała również m.in. bezpłatny poradnik dla rodziców i nauczycieli pt. "Jak powstrzymać pedofila?", w którym znalazły się informacje o skali systemowej deprawacji seksualnej dzieci w krajach Europy zachodniej i Ameryki oraz rady, w jaki sposób ustrzec dzieci przed zagrożeniem na terenie swojej szkoły lub przedszkola. Publikację można pobrać za darmo ze strony stoppedofilii.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem