Reklama

Polska

XVII Kapituła Generalna Zgromadzenia Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Maryi

[ TEMATY ]

zgorszenie

Archiwum Zgromadzenia

W dniu 11 lipca 2015 r. Mszą św. pod przewodnictwem bp. Wiesława Meringa w kaplicy domu macierzystego Zgromadzenia we Włocławku rozpoczęła się XVII Kapituła Generalna pod hasłem: „Siostry Wspólnej Pracy wierne Bogu, ślubom i Konstytucjom zdolne obudzić świat”.

We wspomnienie Matki Bożej z Góry Karmel - 16 lipca 2015 r. - Kapituła wybrała na sześcioletnią kadencję dotychczasową przełożoną generalną m. Jolantę Gołębiowską. Po wyborze siostry modliły się przy grobie współzałożycielki m. Franciszki Rakowskiej, której 100. rocznica śmierci przypada w bieżącym roku.

Kapituła Generalna zwoływana co sześć lat, reprezentuje całe Zgromadzenie i jest jego najwyższą władzą. W czasie obrad, które będą trwały do 22 lipca 2015 r. delegatki podejmą zadanie aktualizacji Konstytucji Zgromadzenia.

2015-07-16 18:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Salezjanie w 200-lecie urodzin Założyciela

Niedziela szczecińsko-kamieńska 17/2015, str. 3

[ TEMATY ]

kapłaństwo

powołanie

zgorszenie

Bogdan Nowak

40 lat jest salezjaninem – ks. Gwidon Ekert służy młodym w duchu św. Jana Bosko

40 lat jest salezjaninem – ks. Gwidon
Ekert służy młodym w duchu
św. Jana Bosko

Na moje powołanie kapłańskie niewątpliwie mieli wpływ sami rodzice swoją praktyczną pobożnością – mówi ks. Gwidon Ekert, proboszcz ponad 3-tysięcznej parafii pw. św. Michała Archanioła w Szczecinie – a na służbę zakonną w Towarzystwie Salezjańskim niezwykle serdeczna atmosfera, jaką promieniowali moi krewni – księża z tego zgromadzenia: trzej bracia mojej babci i dwaj kuzyni mojej matki. W duchu św. ks. Jana Bosko wychowywałem się i wzrastałem do szczególnego apostołowania wśród młodzieży, na które jest ogromne zapotrzebowanie w naszych czasach.

Młodość

Ksiądz Gwidon urodził się w Żerkowie niedaleko Jarocina (obecnie diecezja kaliska). Ma jeszcze pięcioro braci. Po maturze wstąpił do nowicjatu salezjańskiego w Czerwińsku nad Wisłą. Po roku trafił do Wyższego Seminarium Duchownego Towarzystwa Salezjańskiego w Lądzie nad Wartą, przechodząc wszystkie konieczne szczeble formacji zakonno-filozoficzno-teologicznej. Po siedmiu latach stawania się zakonnikiem złożył śluby wieczyste. 11 czerwca 1983 r. przyjął z rąk biskupa pomocniczego diecezji włocławskiej Czesława Lewandowskiego święcenia kapłańskie. Potem przełożeni salezjańscy wysłali ks. Ekerta do duszpasterskiej posługi w parafiach na Pomorzu: najpierw do Główczyc, a potem do Gdańska-Oruni. Tam będąc prefektem młodzieży, dał się poznać jako oddany duchowy przyjaciel i przewodnik w Oazie, wśród ministrantów i w Oratorium.

Zadania

Inspektor Prowincji Pilskiej, doceniając charyzmat kapłański służącemu Bogu i ludziom salezjanina, mianował ks. Gwidona Ekerta proboszczem parafii w Czaplinku, posiadającej aż sześć kościołów filialnych. Tutaj musiał zadbać nie tylko o swoich parafian, ale również o licznie przybywającą młodzież w to rekreacyjno-modlitewne miejsce.

Z Czaplinka dalsza droga salezjańska zaprowadziła ks. Gwidona do największej parafii tej wspólnoty zakonnej w Szczecinie pw. św. Jana Bosko, której mu było dane przewodzić prawie dziewięć lat. Następnie przez rok był ks. Gwidon katechetą w pilskiej szkole salezjańskiej.

Przełożony Inspektorii Pilskiej mianował go proboszczem największej parafii w tym mieście, bogatej w liczne wspólnoty, ożywiające rozmaitą aktywność religijną miejscowego społeczeństwa.

– W „Świętej Rodzinie” wszyscy czuliśmy klimat rodzinny pod ojcowskim okiem ks. Ekerta – wspomina jedna z parafianek – Nasz proboszcz, niezastąpiony wychowawca salezjański, umiał nawet na agapie akompaniować przy wspólnym śpiewie... na szklankach i talerzach. W ten sposób razem wielbiliśmy Boga i czuliśmy moc moralnie zdrowej rodziny katolickiej.

W Szczecinie-Wielgowie

Po sześciu latach ks. Ekert został skierowany ponownie do Szczecina, gdzie katechizował w szkołach salezjańskich tego portowego miasta. Wreszcie 22 czerwca ubiegłego roku został wprowadzony do niewielkiej parafii, otoczonej lasami i życzliwymi ludźmi w Szczecinie-Wielgowie. Tutaj jest energicznym i pracowitym proboszczem, ciągle wpatrzonym w doskonały wzór św. Jana Bosko. Na terenie tej parafii jest szpital, nad którym od lat opiekę duszpasterską sprawują księża salezjanie.

Oratorium i świetlica

Naprzeciw zadbanego kościoła znajduje się szkoła podstawowa i gimnazjum, współpracujące z duszpasterzami parafii pw. św. Michała Archanioła. Jest tu też Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii, w którym trudni chłopcy przystosowują się do normalnego życia.

– Ikoną tej parafii jest 96-letni ks. Jacek Kochański, który od 1968 r. prowadzi u nas chór pod swoją batutą – twierdzi proboszcz Wielgowa. – Wykształcony muzyk, zakochany w skrzypcach i śpiewie kościelnym, jednoczy już chyba trzecie pokolenie w tej chóralnej, wielogłosowej rodzinie, zawsze ubogacając swoim występem popołudniową niedzielną Mszę św., a także różne inne uroczystości parafialne i wyjeżdżając z nimi poza parafię.

Jak przystało na salezjańską parafię, bardzo aktywne jest w Wielgowie Salezjańskie Stowarzyszenie Wychowania Młodzieży, któremu prezesuje ks. prob. Gwidon Ekert SDB.

– Oratorium jest miejscem nie tylko zabawy i nauki, ale również w nim młodzież pracuje i modli się – wyjaśnia salezjański duszpasterz. – Wielgowo jest odległe 22 km od centrum Szczecina, nie ma w tym osiedlu wielu możliwości pozytywnie spędzenia wolnego czasu. Nasi księża zadbali wraz z parafianami o godziwe wypełnienie najmłodszym pozalekcyjnego czasu. Oratorium mieści się w odremontowanej starej plebanii. W jego ramach działa również świetlica środowiskowa. Obie placówki ściśle ze sobą współpracują w wychowywaniu kilkudziesięciu dzieci i młodzieży.

Oratorium czynne w każde robocze popołudnie jest sercem parafii i zgodnie z życzeniem naszego Twórcy, realizuje dobroczynne cele wychowawcze na szczeblu podwórka, szkoły, parafii i domu.

Wspomniana świetlica środowiskowa działa w ramach Salezjańskiego Stowarzyszenia Wychowania Młodzieży. Jej zadaniem jest zapewnienie młodym parafianom wszechstronny rozwój poprzez odpowiednie zajęcia dydaktyczno-wychowawczo-opiekuńczo. W pomieszczeniach oratorium odrabiają lekcje, twórczo rozwijają swoje zainteresowania pozalekcyjne, poznają okoliczną przyrodę, wyjeżdżają na basen pływacki, na ciekawe seanse kinowe... Działa także internetowa kawiarenka. Z okazji Dnia Dziecka bawią się na festynie parafialnym. Czują się tutaj bezpiecznie i kochani jak w dobrej rodzinie przez świeckich i salezjańskich wychowawców.

Peregrynacja

– Z okazji trwającego jubileuszowego roku 200-lecia urodzin św. ks. Jana Bosko peregrynuje jego obraz po parafiach naszej Inspektorii – informuje wielgowski proboszcz. – W naszym kościele będzie od 22 do 29 kwietnia. Z tego portretu, namalowanego przez lubaczowskiego artystę Janusza Szpytę, patrzy na nas spokojny, zadowolony i wewnętrznie szczęśliwy święty przyjaciel dzieci i młodzieży. Na zakończenie tych jubileuszowych wizyt, które mają jeszcze bardziej przybliżyć, tak bardzo dziś potrzebny ideał nauczyciela, obraz zostanie na stałe umieszczony w kościele św. Jana Bosko w Szczecinie.

CZYTAJ DALEJ

Młodości, ty do Kościoła przychodź!

2020-09-18 10:38

[ TEMATY ]

św. Stanisław Kostka

młodzież

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży

KSM parafii Św. Ap. Piotra i Pawła w Zawierciu

Święty Stanisław Kostka żyje w sercach młodych

Święty Stanisław Kostka żyje w sercach młodych

Jak to jest ze współczesną młodzieżą? Chcą, czy nie chcą się angażować w życie Kościoła? Jest wielu dalekich od tego świata, ale są też tacy, którzy swoją młodość przeżywają „po Bożemu”, z wiarą, mocą i wielkimi chęciami do działania.

Przy okazji dzisiejszego święta św. Stanisława Kostki ożywa dyskusja o tym, jak to jest z tą młodzieżą w Kościele. Stanisław, jako patron dzieciaków i właśnie młodzieży, sprawia, że zaczynamy się zastanawiać… chodzą to ci młodzi na Msze, czy nie chodzą? Po bierzmowaniu uciekają z Kościoła? Nie chce im się wchodzić w kościelne życie, jest to dla nich nudne, mało ciekawe? Czy taka młoda osoba, która jest zaangażowana we wspólnotę, budynek kościoła jest dla niej drugim domem, może zostać określona po młodzieżowemu przez swoich rówieśników „lamusem” i dziwakiem? Oczywiście, może. Nie ma co się czarować, publiczne przyznanie się do wiary jest obarczone ryzykiem wyśmiania, szydzenia i odsunięcia się z życia wielu ludzi.

Są na tym świecie ludzie…

Są jednak na tym świecie młodzi ludzie, zaangażowani w Kościół, którym się chce, którzy idąc za przykładem swojego patrona uważają, że są stworzeni do większych rzeczy. O kim mowa? O Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży, któremu patronuje Kostka, ale i bł. Karolina Kózkówna – kolejna młodziutka postać. KSM to prężnie działająca wspólnota, wcale niemałej liczby młodych, którzy swoją miłością do Jezusa i służbą mogą zawstydzić niejednego dojrzałego człowieka. Działają w całej Polsce na gruncie diecezji i parafii, a ponieważ są stowarzyszeniem, mają także osobowość prawną. Nad wszystkim czuwa Prezydium Krajowej Rady na czele z księdzem asystentem generalnym ks. dr. Andrzejem Lubowickim oraz druhem Patrykiem Czechem – przewodniczącym. W diecezjach władzę sprawuje zarząd diecezjalny, a w parafiach – kierownictwo. Mają swój sztandar, hymn, pozdrowienie: GOTÓW!, w oparciu o które zbudowane jest zawołanie: „Przez cnotę naukę i pracę służyć Bogu i Ojczyźnie – Gotów? „ odzew: „ Gotów!„.Składają przyrzeczenie po odbyciu stażu kandydackiego, potem otrzymują swoją legitymację. Jak możemy dowiedzieć się z historii: KSM zostało powołane podczas krajowego zjazdu Akcji Katolickiej w Krakowie w dniu 5 lutego 1934, na którym postanowiono ujednolicić jednostki wchodzące w jej skład. Decyzją Prezydium Zjazdu powołano na wzór włoski m.in. dwie organizacje młodzieżowe: Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej (KSMM) i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej (KSMŻ), oba z siedzibą w Poznaniu. Obie organizacje prowadząc działalność religijną, kulturalno-oświatową, charytatywną i społeczno-patriotyczną pod hasłem „Budujmy Polskę Chrystusową” szybko przyciągnęły w latach trzydziestych rzesze nowych członków. Tuż przed wybuchem II wojny światowej obie organizacje liczyły ich łącznie ponad 250 tysięcy!

Wspólnota na trudne czasy

KSM zrzesza ludzi między 13. a 30. rokiem życia. Jak czytamy na stronie internetowej stowarzyszenia, podstawowymi cechami duchowości KSM są: katolickość, której źródłem jest Pismo Święte, Liturgia i Tradycja Kościoła; formacja, bowiem „pogubimy ludzi w działaniu, jeśli nie będzie pracy formacyjnej” i integralność: „Cechą naszego stowarzyszenia jest przyjęcie pewnego stylu życia, który polega na uporządkowaniu siebie – harmonii ducha i ciała; umysłu, woli i uczuć; poszukiwaniu prawdy, dobra i piękna”.

Wracając do patrona KSM-u, Staszek Kostka to był gość! Tak pragnął żyć z Jezusem! Był w tym tak odważny, pobożny, a zarazem skromny, że zawstydził by pewnie niejednego dzisiejszego dorosłego. Zmarł młodo, bo mając zaledwie 18 lat, do końca walczył o swoje wartości. „Żyjąc krótko, przeżył czasów wiele”. Warto ciągle przypominać jego osobę, nie tylko z okazji jego święta.

Koniec teorii, czas na praktykę

O tym, czym kieruje się KSM, można mówić bez końca. Ale można też spraktykować. Możesz znaleźć swój oddział KSM-u i spróbować żyć inaczej. Puste słowa nie są zachętą, ale może zachęci Cię krótkie świadectwo? – Jestem w KSM-ie już ponad 4 lata. Zaczynałam jako zahukana dziewczynka, pogubiona, też życiowo niepoukładana i szukająca sensu. W KSM-ie poznałam tak naprawdę Jezusa, zobaczyłam, że Kościół jest piękny i radosny, wiele w sobie zmieniłam i nadal zmieniam dzięki formacji. A ilu wspaniałych ludzi poznałam? Nie sposób zliczyć! Brałam udział w wielu projektach, więc tu rozwijam się nie tylko duchowo, ale i tak po prostu życiowo – mówi "Niedzieli" KSM-owiczka Agata.

– By iść dobrą drogą, młodzi potrzebują przykładu, najlepiej nieodległego ich życiu, patrona, który zrozumiałby ich młodzieńcze rozterki i trudności w wypełnieniu obowiązku, aby być gotowym do służby Bogu i ojczyźnie. Tą osobą jest św. Stanisław. Chociaż dzieli ich kilkaset lat, to pewne wartości nigdy nie przeminą, stąd właśnie on jest głównym patronem KSM

– dodaje zastępca asystenta diecezjalnego KSM-u archidiecezji częstochowskiej ks. Dawid Kowalewski.

Chcesz iść jak szedł Stanisław? Idź!

CZYTAJ DALEJ

By upamiętnić męczeńską śmierć niezłomnego kapłana

2020-09-19 23:56

Archiwum IPN/ oddz. Kraków

Na nadchodzący poniedziałek, 21 września br. zostały zaplanowane uroczystości upamiętniające 71. rocznicę męczeńskiej śmierci ks.. Władysława Gurgacza.

O godz. 11. rozpocznie się Msza św. w kościele pw. Miłosierdzia Bożego na os. Oficerskim w Krakowie. Oprawę muzyczną wykona chór „Jadwiżańskie Echo z Fatimy”. Dalszy ciąg wydarzenia, upamiętniającego niezłomnego jezuitę, odbędzie się w sali widowiskowej przy ww. kościele . O godz. 12. chór „Jadwiżańskie Echo z Fatimy” wykona pieśni patriotyczny dla uczczenia 100 rocznicy Cudu nad Wisłą. Następnie uczestnicy wysłuchają wykładu pt. „Ks. Gurgacz kapelan, nauczyciel mistyk”, który wygłosi przedstawicielka IPN- u, mgr Roksana Szczypta- Szczęch. Na zakończenie zebrani obejrzą wystawę pt. „Ksiądz Władysław Gurgacz- symbol kapłańskiej odwagi, męstwa i patriotyzmu”.

Organizatorem wydarzenia jest krakowski oddz. IPN i parafia pw. Miłosierdzia Bożego na os. Oficerskim w Krakowie. Abp Marek Jędraszewski objął honorowy patronat nad uroczystością.

14 września minęła 71. rocznica wykonania wyroku śmierci na ks. Gurgaczu (1914-1949), kapelanie oddziału „Żandarmeria” PPAN, działającego na Sądecczyźnie w latach 1947-1949. Partyzanci mieli kryjówki w Beskidzie Sądeckim, a jeden z obozów leśnych był pod Halą Łabowską. Za odprawianie polowych mszy i nauczanie partyzantów życia zgodnego z nakazami wiary komuniści skazali ks. Gurgacza na śmierć. Po pokazowym procesie został zamordowany strzałem w tył głowy na podwórzu więzienia przy ul. Montelupich w Krakowie, we wrześniu 1949 r. Jak powiedział w Polskim Radiu 24 historyk z krakowskiego oddz. IPN- u, Dawid Golik, ks. Gurgacz nie zginął od pierwszego wystrzału, dopiero drugi strzał więziennego kata pozbawił go życia. W chwili śmierci ks. Władysław Gurgacz miał 35 lat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję