Reklama

Aspekty

Jesteśmy otwarci na wszystkich

Kilkunastu ojców i dużo chęci. Nad wszystkim czuwa Bóg. Czuć też ducha i obecność św. Maksymiliana Marii Kolbego. To dla nich wzór męstwa i działania. Katolickie Stowarzyszenie Ojcostwo Powołaniem zaprasza w swoje szeregi!

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 13/2024, str. V

[ TEMATY ]

Gubin

Andrzej Agopsowicz

W stowarzyszeniu Jakub posługuje muzycznie, pomaga też w organizacji wypraw

W stowarzyszeniu Jakub posługuje muzycznie, pomaga też w organizacji wypraw

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Żeby dołączyć, nie potrzeba wiele. Zadzwoń, napisz i spotkaj się z nami na naszych wyprawach. Przeżyjesz przygodę i będziesz wiedział, co i jak – zachęca tata czwórki synów, Jakub Kujawa. Sam rozpoczął przygodę ze stowarzyszeniem dosyć niedawno.

Wzajemny szacunek

Reklama

– Zaczęło się od Miasteczka Ojcowskiego w Gubinie w 2022 r. Jestem świeżakiem. Tam zagrałem z moim zespołem „Play all Day” pierwszy oficjalny koncert. Poznałem chłopaków – trochę im pomogłem i poczułem to wszystko. Podobało mi się, że miałem do czynienia z dorosłymi facetami, bez zbędnego dywagowania i rozwlekania. Konkret. Jeszcze podczas Miasteczka wraz z kolegami z Gubina wstąpiliśmy do stowarzyszenia i tak działamy do dziś – opowiada Kuba, który od niedawna pełni funkcję prezesa. – Podstawą działania jest inicjacja spotkania się taty z własnym dzieckiem, danie przestrzeni do wspólnej przygody podczas wyprawy i wreszcie budowa relacji poprzez rozmowę, przebywanie razem i modlitwę. Składa się to na 3 filary: Modlitwa – Spotkanie – Wyprawa. Jest to również nasze hasło. Chciałbym również podkreślić naszą katolickość. Bardzo ważnym aspektem jest fundament chrześcijański oraz moralność, o którą walczymy codziennie w rodzinach. Widzimy to bardziej jako drogę. Cel jest wiadomy. Ale, żeby przejść tę drogę, trzeba wybrać się na wyprawę, przeżyć nie jedną przygodę i spotkanie oraz zaufać i modlić. Do czego każdego ojca serdecznie zapraszamy – stowarzyszenie jest otwarte na wszystkich. Na wyprawy może jechać każdy. Warunkiem jest tylko wzajemny szacunek – podkreśla Jakuba Kujawa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wolność i odpowiedzialność

Wyjazdy to przede wszystkim dobra zabawa i aktywny odpoczynek. Nie ma czasu na nudę. – Program jest zawsze bardzo napięty, ale też dobrowolny. Dlaczego? Bo my nie organizujemy! Nasze wyjazdy to nie jest zorganizowana wycieczka. Nie zajmujemy się nie swoimi dziećmi. Każdy tata ma za zadanie zrobić to samemu. Jeśli chce cały dzień leżeć w namiocie i przeglądać telefon z dzieckiem – proszę bardzo. To jest jego odpowiedzialność. Jeśli jednak chce wybrać aktywność – my dajemy mu do tego wiele okazji – zaznacza Jakub. – Wśród nas są specjaliści od bushcraftu, tyrolki i wspinaczki, sportów wodnych oraz majsterki. Mamy wiele do zaoferowania. Tak naprawdę nie mamy takich sytuacji, że ktoś przyjeżdża i nie bierze udziału w wydarzeniach. Poprzez przykład staramy się formować naszych tatusiów i zainicjować postępy w budowaniu relacji. Jednak najważniejszym aspektem jest odpowiedzialność. Podkreślamy to na każdym kroku. Wyprawy to nie jest wykupiona wycieczka w biurze podróży z pełnym pakietem all inclusive. Nie pobieramy żadnych opłat za działalność – jesteśmy non profit. To ojcowie muszą zorganizować sobie miejsce do spania – namiot itd., muszą ugotować posiłki, pilnować pociech podczas całego pobytu oraz wykonywania zadań. Czyli w skrócie: wolność i odpowiedzialność. Podstawa bycia dobrym tatą. Jest jeszcze jeden ważny warunek przebywania z nami: zero alkoholu!

Ciekawe wyprawy

Panowie rozpoczynają w kwietniu. Na chętnych czekają ciekawe wyprawy. To m.in. wydarzenia z serii „Bushcraft z Bogiem”. – To wyprawa z serii krótko i intensywnie. Zwykle jest zorganizowana w weekend w połączeniu z niedzielną Mszą św., a później wycisk. Nadchodzą ciepłe dni, a wraz z nimi wakacje. Chcemy je rozpocząć 21 czerwca wyjazdem nad wodę, pod namiot na wyprawę „Wakacje z tatą”. W tym roku jedziemy do Puszczy Noteckiej nad Jezioro Solecko – mówi Jakub. Zapowiada też lipcowy obóz Misja 47 z ojcem w Gębicach. – To bardzo ciekawe wydarzenie, upamiętniające pobyt św. Maksymiliana Kolbego w obozie jenieckim w Amtitz w dzisiejszych Gębicach. 47 godzin ojców z synami w bardzo trudnych warunkach polowych. Będziemy przygotowywać posiłki tylko na ognisku, spać w namiotach, będzie obozowa musztra oraz nocna warta przy Najświętszym Sakramencie. To nie wszystko. Przed nami także Miasteczko Ojcowskie z okazji 85. rocznicy pobytu o. Maksymiliana w obozie Stalag IIIB Amtitz, 21 września. Tym razem jednodniowe wydarzenie. Wszystkie szczegóły jak zwykle na naszej stronie internetowej: www.ojcostwopowolaniem.pl, w zakładce wydarzenia – informuje Jakub.

2024-03-26 12:47

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Misja 47 wciąż trwa!

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 14/2024, str. IV

[ TEMATY ]

Gubin

Archiwum ks. Piotra Wadowskiego

Trzeba łamać swoje uprzedzenia i schematy. Tego wciąż uczę się od Maksa

Trzeba łamać swoje uprzedzenia i schematy. Tego wciąż uczę się od Maksa

Święty Maksymilian chce pomagać rodzinom, a szczególnie ojcom – mówi ks. Piotr Wadowski.

Ojciec Kolbe przebywał w obozie Stalag III B Amtitz w dzisiejszych Gębicach 85 lat temu. By upamiętnić ten jubileusz na cały rok zaplanowano różne wydarzenia.
CZYTAJ DALEJ

Turcja: Leon XIV na ekumenicznych obchodach 1700. rocznicy Soboru Nicejskiego

2025-11-28 14:42

[ TEMATY ]

Sobór Nicejski

1700. rocznica

Leon XIV w Turcji i Libanie

ekumeniczne obchody

Vatican Media

Ekumeniczne spotkanie przedstawicieli Kościołów chrześcijańskich

Ekumeniczne spotkanie przedstawicieli Kościołów chrześcijańskich

„Wszyscy jesteśmy zaproszeni do przezwyciężenia skandalu podziałów, które niestety nadal istnieją, i do podsycania pragnienia jedności, o którą modlił się Pan Jezus i za którą oddał swoje życie” - powiedział papież Leon XIV podczas ekumenicznej modlitwy z okazji 1700. rocznicy Soboru Nicejskiego. Potępił też wykorzystywanie religii dla usprawiedliwiania wojen. Uroczystość odbyła się przy stanowisku archeologicznym wczesnochrześcijańskiej bazyliki św. Neofita w İzniku - starożytnej Nicei.

Po procesjonalnym wejściu Leona XIV wraz z prawosławnym patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem oraz szefami światowych wspólnot chrześcijańskich i organizacji ekumenicznych ustawiono lampiony przed ikonami Chrystusa Pantokratora i Świętych Ojców Soboru Nicejskiego. W tym czasie śpiewały na przemian chóry: prawosławny (po grecku „Phos hilaron” [Radosna światłości]) i katolicki (po łacinie „Laudate omnes gentes”).
CZYTAJ DALEJ

Betlejemskie relikwie

2025-11-29 08:03

[ TEMATY ]

"Niedziela. Magazyn"

Red

Pierwsze ślady czci związanej z Bożym Narodzeniem dotyczą nie przedmiotów, lecz miejsc. Już w II wieku chrześcijanie pielgrzymowali do Betlejem, by zobaczyć grotę, w której przyszedł na świat Jezus. Ale co tak naprawdę wiemy o tym miejscu i samych relikwiach?

Gdy w 326 r. cesarzowa św. Helena, matka cesarza Konstantyna Wielkiego, odbyła swoją słynną pielgrzymkę do Ziemi Świętej, była na tyle wzruszona widokiem miejsc, po których stąpał Jezus, że zmieniła oblicze Palestyny. W pewnym sensie zmieniła też dzieje pewnego niepozornego miasta, które dzięki potrzebie dotknięcia tajemnicy Wcielenia stało się sercem chrześcijańskiego świata. Z inicjatywy cesarzowej w miejscu, w którym Dziecię Jezus po raz pierwszy nabrało w płuca powietrza, wzniesiono monumentalną bazylikę. Bazylika Narodzenia Pańskiego zbudowana nad grotą, w której schronienie znalazła Święta Rodzina, w której narodził się Zbawiciel, natychmiast stała się jednym z najważniejszych punktów na mapie chrześcijaństwa i centrum pielgrzymek. Betlejem przez kolejne stulecia żyło własnym rytmem mimo burzliwych dziejów. Arabskie najazdy zmieniły strukturę etniczną miasteczka i odcisnęły swoje piętno na architekturze, kulturze i obyczajowości, jednak jedno w Betlejem pozostało niezmienne – nigdy nie utraciło ono pielgrzymkowego charakteru i statusu miejsca, w którym można wsłuchać się w rytm serca chrześcijaństwa, rytm, który przypomina o tajemnicy Wcielenia. O burzliwych dziejach Betlejem, o tym, czy po dwóch tysiącach lat obecności tam chrześcijan – może przyjść dzień, w którym w mieście narodzenia Jezusa nie będzie mieszkała żadna chrześcijańska rodzina, opowiada w najnowszym numerze kwartalnika „Niedziela. Magazyn” (numer 11) prof. Barbara Strzałkowska, uznana biblistka i ekspert do spraw turystyki religijnej, osoba, dla której Betlejem jest drugim domem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję