Reklama

Jasna Góra

Unikatowa XVIII-wieczna harfa znowu w zbiorach jasnogórskich

Kolejny zabytkowy instrument muzyczny trafił po konserwacji do Muzeum 600-lecia na Jasnej Górze. To unikatowa, pochodząca z końca XVIII w. harfa zbudowana przez jednego z najważniejszych na świecie budowniczych tego typu instrumentów - Sebastiena Erarda.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

muzea

Ania i Artur Nowaccy / photo on flickr

Instrument został poddany gruntownej renowacji w Pracowni Konserwacji Instrumentów Muzycznych Muzeum Narodowego w Poznaniu. Prawie dwa lata jego odnową zajmował się Mirosław Baran. - To ogromna satysfakcja, bo to perfekcyjnie zachowana harfa Erarda – wyraził radość konserwator. – „Instrument jest w stanie zachowania idealnym, sadzę, że to jest najlepiej zachowany instrument w Polsce. Konserwacja przebiegała dwutorowo: cały mechanizm został oczyszczony – są to specjalne cięgna poruszane przez pedały, poprawione też zostały estetyczne walory, uzupełnione ubytki w rzeźbieniach, w ornamentyce a na koniec położona na nich nowa pozłota” – wyjaśniał Mirosław Baran.

Jasnogórska harfa wyszła z warsztatu Sebastiena Erarda (1752-1831), francuskiego budowniczego fortepianów i harf. Był on twórcą tzw. harfy pedałowej. Mechanizm pedałowy prostej akcji pozwalał na podwyższanie dźwięku strun harfy o pół tonu. Na takiej harfie można już praktycznie zagrać każdy utwór.

Harfa Erarda trafiła na ekspozycję do Muzeum 600-lecia. Tym samym rozpoczęta w 2009 r. konserwacja historycznych instrumentów ze zbiorów Jasnej Góry dobiega końca. Zbiór ten jest największą w Polsce kolekcją instrumentów zachowanych po jednolitej kapeli (dawnej Kapeli Jasnogórskiej), której historia sięga przełomu XVI i XVII wieku. Okres największej świetności przeżywała w XVIII stuleciu. Działająca przy częstochowskim sanktuarium orkiestra należała wówczas do najznakomitszych nie tylko w Polsce, ale i w tej części Europy

Reklama

Kapelę Jasnogórską tworzyli paulini, ale angażowano w niej także muzyków świeckich. Pod koniec XVIII stulecia w chórze pojawiły się nawet kobiety (sopranistki), co na owe czasy było ewenementem. W ciągu 300 lat kapela miała w sumie 588 członków. Stworzyli pewnego rodzaju szkołę muzyczną, zapraszali utalentowanych artystów z Polski i zagranicy. Od 2000 r. działa Stowarzyszenie Kapela Jasnogórska. Powstał projekt „Musica Claromontana”, na który składają się: nagrania płytowe jasnogórskiej muzyki dawnej oraz wydawnictwa nutowe czerpiące z klasztornych archiwów zawierających ok. 3 tys. dzieł m.in. takich kompozytorów, jak Gorczycki, Dankowski, Żebrowski, Elsner, Ivancić.

W 2008 r. natrafiono w nich na nieznane zapisy nutowe sygnowane nazwiskiem 'Mozart'. Dokładną analizą utworów i pracą nad stwierdzeniem ich oryginalności zajęli się specjaliści z kraju i z zagranicy przy udziale międzynarodowej komisji muzykologicznej z Salzburga. Zbiór instrumentów liczy natomiast ponad 200 egzemplarzy.

Kompleksową renowację całego zbioru historycznych instrumentów jasnogórskich prowadzą konserwatorzy z Pracowni Konserwacji Instrumentów Muzycznych Muzeum Narodowego w Poznaniu.

Reklama

Oprócz pozostałości po dawnej kapeli, niektóre instrumenty stanowiły wotum. I tak np. gdy zespół konserwatorski natrafił na zapis, w którym była mowa, że w 1736 roku skrzypce Baltazara Dankwarta zostały przekazane jako wotum dla Jasnej Góry, postanowiono wykonać kopię takiego instrumentu. Kopię skrzypiec Dankwarta w ciągu 2 lat wykonali Piotr Cieślak i Mirosław Baran, konserwatorzy Muzeum Instrumentów Muzycznych Oddziału Muzeum Narodowego w Poznaniu pod przewodnictwem prof. Remigiusza Pośpiecha i w 2013 r. jako… wotum instrument trafił do jasnogórskiego muzeum.

Część instrumentów po konserwacji nadaje się wyłącznie do celów ekspozycyjnych z zaleceniem, by były przechowywane w temperaturze 16-18 stopni C, w wilgotności względnej 50-60 proc. - Są i takie, które przy okazji jakiegoś koncertu, mogą zostać użyte - informuje o. Nikodem Kilar, prezes Stowarzyszenia Kapela Jasnogórska, krajowy duszpasterz muzyków kościelnych. – Np. smyczki, wszystkie, mogą być użyte, oczywiście trzeba je byłoby kilka dni przed koncertem przygotować, nastroić, żeby miały odpowiednia sprężystość. Myślę, że w przyszłości możliwy jest taki koncert, w którym zostałyby wykorzystane historyczne skrzypce, kotły czy inne instrumenty zwłaszcza z początku XX w” – wyjaśniał prezes Stowarzyszenia `Kapela Jasnogórska`.

Powrotowi instrumentów do Muzeum 600-lecia z radością przyglądał się Jan Golonka, kustosz Zbiorów Sztuki Wotywnej na Jasnej Górze. „Ja tym żyję, tym się cieszę, i wiem, jaką to ma wartość dla Jasnej Góry, dla dziejów, dla historii życia muzycznego na Jasnej Górze”. Wyraził wdzięczność za zaangażowanie Pracowni Konserwacji Instrumentów Muzycznych Muzeum Narodowego w Poznaniu i o. Nikodemowi Kilarowi, prezesowi Stowarzyszenia Kapela Jasnogórska.

Zabytkowe instrumenty znajdują się w Muzeum 600-lecia. Wśród nich obejrzeć można kotły z XV w. oraz wyjątkową trąbkę clarino wykonaną w 1693 roku przez Heronymusa Starcka. Trąbka Starcka to jedyny zachowany egzemplarz w Polsce. Choć instrument pozostawał na Jasnej Górze od bardzo dawna, dopiero podczas badań w 2007 r. okazało się, jak bardzo jest cenny. Wartość trąbki Heronymusa Starcka dla trębaczy jest tym, czym dla skrzypków skrzypce Stradivariusa. Hieronimus Starck pracował w Norymberdze, która od XVI do połowy XVIII wieku była najważniejszym ośrodkiem budowy instrumentów dętych blaszanych w Europie. Ten muzyczny skarb na Jasnej Górze wypatrzył Tomasz Ślusarczyk, muzyk, zajmujący się też rekonstrukcją starych instrumentów. To jeden z zaledwie pięciu takich instrumentów zachowanych na świecie. Oprócz jasnogórskiej są to dwa instrumenty pozostające w zbiorach Museum für Regionalgeschichte und Volkskunde in Gotha w Niemczech oraz dwie trąbki znajdujące się w Historisches Museum Basel w Szwajcarii.

Ponieważ muzyka na Jasnej Górze, jak i w innych paulińskich klasztorach zawsze była pielęgnowana z największą troską i nigdy nie zamilkła, należy się spodziewać dalszych odkryć.

2015-08-18 15:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gliński: sieć nowych muzeów naszym wianem na stulecie Bitwy Warszawskiej

2020-06-15 15:14

[ TEMATY ]

historia

muzea

muzeum

PAP/Radek Pietruszka

Naszym wianem na stulecie odzyskania niepodległości, a także 100-lecie Bitwy Warszawskiej, jest budowa sieci nowoczesnych muzeów - powiedział wicepremier, minister kultury Piotr Gliński. Zapowiedział otwarcie 14 sierpnia Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w siedzibie MKiDN wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński oraz dyrektor Biura Programu "Niepodległa" Jan Kowalski zaprezentowali plan obchodów 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej. Działania realizowane są pod wspólnym hasłem #Wiktoria1920.

"Ministerstwo Kultury koordynuje w imieniu polskiego rządu obchody ważnych rocznic już od pewnego czasu. Chodzi oczywiście przede wszystkim o obchody stulecia odzyskania niepodległości" - wyjaśnił Gliński.

Wicepremier przypomniał, że proces kształtowania się polskich granic i odzyskiwania niepodległości "trwał aż 6 lat i tyle trwa nasz program".

"Zaczynamy od przedstawienia wydarzenia może kluczowego z punktu widzenia MKiDN (…) naszym podstawowym wianem na 100-lecie odzyskania polskiej niepodległości, w tym także 100-lecie Bitwy Warszawskiej (…) jest budowa sieci nowoczesnych muzeów" - podkreślił.

Poinformował, że obecnie w MKiDN realizowane są 83 projekty inwestycyjne w obszarze muzealnym. "To są 43 projekty z tzw. funduszy europejskich (…) i 40 projektów w różnych fazach budowy, modernizacji, nadawania nowego impulsu poprzez współprowadzenie (przez MKiDN) i tworzenia nowych instytucji muzealnych" - mówił.

Minister kultury przypomniał, że niektóre obiekty są już gotowe jak np. oddane w 2019 r. do użytku w Świątyni Opatrzności Bożej Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Inne inwestycje są kończone, np. Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce, Muzeum Domu Rodziny Pileckich w Ostrowi Mazowieckiej.

Podkreślił, że symboliczny wymiar będzie miało otwarcie 14 sierpnia 2020 r., w przededniu rocznicy Bitwy Warszawskiej, Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku. "To ważny element realizowanej przez MKiDN nowoczesnej sieci muzeów, której zwieńczeniem będzie Muzeum Historii Polski" - ocenił.

Wicepremier poinformował, że na 100-lecie Bitwy Warszawskiej MKiDN wraz z TVP przygotowuje film "Wojna Światów" wykorzystujący relacje uczestników i świadków wydarzeń oraz świadectwa materialne, które przetrwały do naszych czasów: unikalne filmy archiwalne, rozkazy oraz zapisy rozszyfrowanych tajnych raportów oraz świeżo odnalezione materiały archiwalne.

Za scenariusz i reżyserię filmu odpowiadają Mirosław Bork i Krzysztof Talczewski. Jest to duet, który realizował film "Niepodległość", pokazujący fenomen odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 r.. Premiera "Wojny Światów" odbędzie się około 15 sierpnia 2020 r.

"Co pozostanie po nas, po tym 100-leciu? Pozostanie (…) zmiana mentalności, zmiana świadomości społecznej. Pozostaną także instytucje materialne w postaci sieci nowych, nowoczesnych polskich muzeów" - podkreślił szef resortu kultury.

Zaznaczył, że pomimo sytuacji związanej z koronawirusem, obchody 100-lecia Bitwy Warszawskiej są przygotowywane. Wyjaśnił, że rocznicowe obchody będą miały wymiar ogólnopaństwowy, zaplanowano m.in. defiladę wojskową.

Dyrektor Biura Programu Niepodległa Jan Kowalski zapowiedział m.in. organizację wielkiego widowiska multimedialnego na stadionie PGE Narodowy, premierę filmu VR pt. "Wiktoria 1920" oraz akcję ogólnonarodowego dokumentowania i odszukiwania pamiątek Cudu nad Wisłą.

"Celem Programu Niepodległa jest zwiększanie poczucia wspólnoty obywatelskiej Polaków. I ten cel jest realizowany, ten cel jest mierzalny" - powiedział Kowalski. Wyjaśnił, że Narodowe Centrum Kultury prowadzi coroczne badania, "i te statystyki pokazują, że to poczucie wspólnoty jest coraz większe"

"Dla uczczenia obrońców wolności Polski i Europy z 1920 r. zrealizujemy zarówno projekty edukacyjne, jak i widowiska, które przypomną nam, czym była nie tylko Bitwa Warszawska, ale i szerzej, cała wojna z bolszewikami. (…) Nasze działania są przygotowane wielowątkowo i interdyscyplinarnie" - podkreślił.

Kowalski wyjaśnił, że z okazji obchodów 100-lecia Bitwy Warszawskiej już 15 lipca uruchomiony zostanie specjalny serwis www.bitwa1920.gov.pl, zrealizowany wspólnie z Polskim Radiem. Portal będzie posiadał kilka wersji językowych.

"Widowisko multimedialne stworzone wspólnie z PGE Narodowy przypomni nam wszystkim, czym była dla nas Bitwa. Do opowieści o tak ważnej dla Polaków i dla świata historii zaangażujemy również nowe technologie" - zapowiedział.

"Już teraz zapraszam na sierpniową premierę filmu fabularnego +Wiktoria 1920+ w technologii VR 360 stopni 3D" – mówił dyrektor Biura Programu Niepodległa. Wyjaśnił, że akcja 20-minutowego filmu "skupi się na szyfrantach". Premiera zaplanowana jest na 12 sierpnia i odbędzie się jednocześnie w Muzeum Narodowym w Warszawie i w Internecie.

Zaplanowano również przygotowanie wystawy "Fotorelacje. Wojna 1920" w Muzeum Narodowym w Warszawie. Jej wernisaż ma się odbyć 13 sierpnia.

"Chcemy również włączyć całe społeczeństwo w przypomnienie roku 1920. Zapraszamy Polaków do publikowania w mediach społecznościowych zdjęć z pamiątkami z 1920 r. i oznaczania ich hasztagiem #wiktoria1920. Z wybranych zdjęć przygotujemy kolaż układający się w hasło +Wiktoria1920+, który zawiśnie na ogrodzeniu placu budowy pomnika Bitwy Warszawskiej" – mówił Kowalski.

Ogłosił, że można już nadsyłać opowiadania na konkurs literacki "1920". Teksty powinny nawiązywać do wojny polsko-bolszewickiej 1920 r.

Kowalski zapowiedział też uruchomienie od poniedziałku przez Biuro Programu Niepodległa naboru wniosków do programu dotacyjnego "Koalicje dla Niepodległej", czyli na mikrogranty do 40 tys. zł. Wnioski można składać do 15 lipca, a aplikować mogą samorządowe instytucje kultury, fundacje i stowarzyszenia.(PAP)

autorzy: Grzegorz Janikowski, Katarzyna Krzykowska

gj/ ksi/ pat/

CZYTAJ DALEJ

Ze św. Michałem Archaniołem na Jasną Górę - peregrynacja figury największego z aniołów

2020-07-04 16:15

[ TEMATY ]

Jasna Góra

św. Michał Archanioł

BPJG

„Ze św. Michałem Archaniołem na Jasną Górę”. Po raz piąty do sanktuarium przybyła pielgrzymka czcicieli tego największego z aniołów. Towarzyszy jej figura Dowódcy Wojsk Niebieskich z groty w Gargano, gdzie objawił się czterokrotnie.

- Św. Michał to Boży ochroniarz – zauważył ks. Piotr Prusakiewicz, michalita. Przekonuje, że „jest on wyjątkowym aniołem, zaufanym Pana Boga, wtajemniczonym, pierwszym spośród innych posłańców, bo on ze względu na swą wierność Bogu został ustanowiony Księciem Wojska Niebieskiego”. - On nie tylko umacnia nas, ale działa jak dobry Boży ochroniarz, uprzedzająco, na zapleczu, dzięki niemu mamy mniej pokus, on stawia na naszej drodze dobrych ludzi, osłabia siłę działania złego - podkreśla zakonnik.

Michalita dodaje, że św. Michał Archanioł to patron szczególnie na obecne czasy. - On jest patronem dobrego wyboru, on także podczas czwartego swojego objawienia przyniósł uzdrowienie mieszkańcom Monte Sant’Angelo Gargano kiedy trwała epidemia dżumy - podkreśla.

Figura św. Michała Archanioła z Gargano od siedmiu lat peregrynuje po Polsce. Zawsze najważniejszym miejscem pielgrzymkowym dla jego czcicieli jest Jasna Góra.

Któż jak Bóg! - wołają setki osób, które przybyły do Sanktuarium. - Jeżeli szukamy ratunku dla Polski to tutaj i jeżeli szukamy z kim, to ze św. Michałem, największym wojownikiem. Lepszego duetu niż Maryja i św. Michał nie ma - uważa Luiza z Lublina.

W Polsce, i nie tylko, wciąż odżywa kult św. Michała, największego spośród aniołów. Coraz więcej parafii wraca do modlitwy - egzorcyzmu papieża Leona XIII na zakończenie Mszy św. i woła: „św. Michale Archaniele wspomagaj nas w walce ze złem”.

Karol Wojteczek z redakcji dwumiesięcznika „Któż jak Bóg” zauważa, że kult św. Michała obecny jest także na Jasnej Górze. Przypomina, że przed laty działało tu bractwo anielskie, które w różny sposób wspierało pielgrzymów. - Dając im chleb, opatrując nogi - mówi.

Na Jasnej Górze, z jednej i z drugiej strony wejścia, św. Michał Archanioł wita pielgrzymów. Widać go nad bramą główną i w niszy bramy papieskiej, gdzie jest jego mozaika.

Kult aniołów to jeden z ważnych elementów duchowości paulińskiej. Jest to wyraz wdzięczności zakonników za opiekę na pustyni nad św. Pawłem Pustelnikiem – Patriarchą Zakonu Paulinów. W Polsce kult Aniołów Stróżów rozpowszechnił się właśnie dzięki paulinom, którzy w XVII w. założyli na Jasnej Górze pierwsze Bractwo Aniołów Stróżów.

Pielgrzymka zgromadziła wiernych z parafii pw. św. Michała Archanioła w całej Polsce, ruchu Rycerzy św. Michała Archanioła i Czcicieli św. Michała Archanioła, osoby noszące szkaplerz św. Michała Archanioła, czytelników dwumiesięcznika „Któż jak Bóg”, tych, którzy uczestniczyli w Polsce w nawiedzeniu figury oraz tych, którzy biorą udział w pielgrzymkach na Górę Gargano.

W programie całodniowego spotkania na Jasnej Górze znalazły się: Msza św. w Kaplicy Matki Bożej o godz. 13.30 pod przewodnictwem wikariusza generalnego księży michalitów ks. Rafała Kamińskiego, nabożeństwo o uzdrowienie duszy i ciała i uwolnienie z nałogów, spotkanie z egzorcystą ks. Zbigniewem Baranem oraz Apel Jasnogórski.

Rzeźba nawiedzająca Jasną Górę jest kopią figury św. Michała Archanioła z Sanktuarium na Górze Gargano, w mieście Monte Sant’Angelo we Włoszech.

To jedyna świątynia na świecie, która nie została nigdy poświęcona ludzką ręką. Dokonał tego sam Wódz Niebieskich Zastępów wraz ze swoimi aniołami. Od czasu objawień św. Michała Archanioła z 29 września 493 r. miejsce to nazywane jest Niebiańską Bazyliką.

Wielu pielgrzymów nazywa to miejsce również Bramą do Niebios. Wynika to z tego, iż św. Michał zapowiedział w nim: „Tam, gdzie otwiera się skała, będą przebaczone grzechy ludzkie”.

Święty Michał dowodził wojskami anielskimi, które w proch i pył roztrzaskały buntownicze szeregi szatana. Dlatego od początku ludzkości jest niezrównanym sojusznikiem w walce z pokusami. Świętego Michała Archanioła przedstawia się jako wojownika z białymi skrzydłami, w tunice i paliuszu, w szacie władcy, gromiącego smoka-szatana.

CZYTAJ DALEJ

Abp Ryś: człowiek jest ważniejszy niż przepisy prawne czy instytucje

2020-07-05 08:25

[ TEMATY ]

list

abp Grzegorz Ryś

youtube.com/archidiecezjalodzka

Dobro osoby jest najwłaściwszym uzasadnieniem poddania się najpierw Bożym przykazaniom, a potem także wszystkim przepisom i regulacjom ustanowionym przez Kościół - napisał administrator apostolski abp Grzegorz Ryś w liście skierowanym do wiernych diecezji kaliskiej.

Jak podkreślił, człowiek jest ważniejszy niż przepisy prawne czy instytucje. - Najpierw osoba i jej rzeczywiste dobro! Zwłaszcza osoba skrzywdzona i wykorzystana. Zwłaszcza osoba, która nie ma możliwości dochodzenia i ochrony swoich praw - zaznaczył w liście, który zostanie w niedzielę odczytany w kościołach całej diecezji.

W specjalnym słowie do diecezjan abp Grzegorz Ryś odwołał się do Ewangelii św. Mateusza o rozterkach św. Jana Chrzciciela i wskazał na problemy Kościoła we współczesnych czasach.

- Myślę, że w ostatnim czasie wielu z nas znalazło się w podobnej do Jana sytuacji. Konfrontowani raz po raz z czynami ludzi Kościoła, musimy się zmagać z narastającymi w nas wątpliwościami, a na usta ciśnie się Janowe pytanie: „Czy to naprawdę ty? Czy nie innego mamy prawo oczekiwać?!”

Nasze pytanie jest pewnie nawet boleśniejsze: Jan zmagał się z niezrozumieniem jakoś kontrowersyjnych, ale dobrych czynów Jezusa. My zderzamy się z grzechem - ciężkim i skrywanym, dramatycznie uderzającym w dzieci i młodzież, gorszącym i deprawującym Kościół „od środka” – zaznacza administrator apostolski diecezji kaliskiej.

Arcybiskup przekonuje, że wierni mają prawo zadawać pytania dotyczące Kościoła. - Macie więc prawo pytać: „Kościele Święty, czy to naprawdę Ty?”. Macie to prawo zwłaszcza Wy, którzy podobnie jak Jan postawiliście w życiu wszystko na Kościół, utrzymujecie go swoją ofiarnością, budujecie gorliwością i radykalizmem wiary, świadczycie o chrześcijaństwie w świecie, który mu wcale nie sprzyja, a nie rzadko czyni przedmiotem drwin i ataków – czytamy w liście.

Abp Ryś wskazuje na Jezusa, który pokrzepia i daje pokój. - Jezus mówi: przyjdźcie do Mnie! To nie zachęta do zdystansowania się do Kościoła, tylko mocne wskazanie na to, po co jest Kościół! „Żyjąc w Kościele - przyjdźcie do Mnie!” Na nowo odkryjcie Mnie w Kościele, i skupcie się wokół Mnie. Więcej, „weźcie na siebie Moje jarzmo!”, to znaczy uznajcie we Mnie Pana i bądźcie mi posłuszni! To wezwanie do nas wszystkich: przyznać w Kościele pierwszeństwo Jezusowi! Oddać Mu je na nowo! Być może, za dużo w Kościele jest nas, a za mało Jezusa – zaznacza.

Administrator apostolski podkreśla, że człowiek jest ważniejszy niż przepisy prawne czy instytucje. - To drugi klucz, który otrzymujemy w dzisiejszej Ewangelii od Jezusa: skupić się na dobru osoby. Przyznać pierwszeństwo osobie przed przepisem, prawem i instytucją. Najpierw osoba i jej rzeczywiste dobro! Zwłaszcza osoba skrzywdzona i wykorzystana. Zwłaszcza osoba, która nie ma możliwości dochodzenia i ochrony swoich praw. Dobro osoby jest najwłaściwszym uzasadnieniem poddania się najpierw Bożym przykazaniom, a potem także wszystkim przepisom i regulacjom ustanowionym przez Kościół - w szczególności tych także, które są zawarte w motu proprio papieża Franciszka "Vos estis lux mundi" – akcentuje hierarcha.

Arcybiskup wyjaśnia, że 27 czerwca objął w diecezji kaliskiej władzę biskupią jako administrator z nadania Ojca Świętego Franciszka. - Tak długo, jak długo będzie to potrzebne, jestem do waszej dyspozycji. Wyznaczyłem do końca grudnia br. 16 dni, kiedy będę w Kaliszu - tu proszę o zrozumienie: na co dzień muszę pozostawać w archidiecezji łódzkiej, która przygotowuje się właśnie do Jubileuszu 100-lecia powstania. Oczywiście, w ciągu tych 16 dni będę przyjmował wszystkich, którzy potrzebują się ze mną spotkać; w sprawach bardzo pilnych zawsze można także poprosić o takie spotkanie w Łodzi – czytamy w liście.

Abp Ryś informuje także, że w najbliższym czasie wystąpi do Nuncjatury apostolskiej w Polsce o przywrócenie mu kompetencji w sprawach oskarżeń o nadużycia seksualne, wysuwanych wobec duchownych diecezji kaliskiej.
Duchowieństwo diecezji kaliskiej zaprasza na rekolekcje, które wygłosi w dniach 21-23 września w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

- Ufam - jak zapewne Wy wszyscy - iż moja nadzwyczajna posługa w Kaliskim Kościele nie potrwa długo, i że w niedługim czasie Kościół ten na nowo będzie się cieszył swoim diecezjalnym biskupem. Znam swoją rolę z natury przejściową; w tej jednak mierze, jaka jest mi wyznaczona chcę Wam wszystkim posłużyć. I takim mnie przyjmijcie – napisał do wiernych.

List zostanie odczytany w niedzielę 5 lipca we wszystkich kościołach i kaplicach diecezji kaliskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję