Reklama

Katolickie szkoły w Drobnicach i Czernicach

Małe szkoły tętnią życiem

Anna Przybylska
Edycja częstochowska 13/2001

Fakt, że jesteśmy, może dla wielu jest czymś oczywistym, jednak dla nas to nie jest takie jednoznaczne. Dwie maleńkie szkoły . Czernice ( 41 uczniów) i Drobnice (54 uczniów) w gminie Osjaków mogły już dziś nie istnieć. Decyzją Rady Gminy w pierwszych miesiącach 2000 r. zostały zlikwidowane. Dzieci miały dojeżdżać kilka kilometrów do Szkoły Podstawowej w Osjakowie . jedynej w gminie.

Wieść o likwidacji szkół poruszyła lokalną społeczność. Rodzice rozpoczęli działania na rzecz obrony tych placówek oświatowych. Najpierw drobniczanie, a w ślad za nimi

czerniczanie znaleźli możliwość ratunku. Rozwijające się w środowisku Wielunia szkoły katolickie otworzyły nowe perspektywy.

Zdesperowani rodzice zwrócili się do prezesa Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich w Częstochowie . ks. Stanisława Gancarka z prośbą o poprowadzenie w Drobnicach i Czernicach szkół katolickich. I stało się...

Nadzieja

Budynki szkół nie straszą pustką, wręcz przeciwnie . rozbrzmiewają radością dzieci, rodziców, nauczycieli. Niektórzy mówią, że istniejemy wbrew logice, że mała szkoła jest nieopłacalna. Pewnie, że trudności finansowe dają się nam we znaki, ale świadomość, że działamy dla dobra dzieci i wsi, rekompensuje trudności.

W tych małych, oddalonych o 20 km od miasta środowiskach, szkoła to jedyna ostoja kultury, miejsce, gdzie .coś. się dzieje. A dzieje się wiele...

Mimo krótkiej, kilkumiesięcznej historii, mamy na swoim koncie liczne ciekawe imprezy jednoczące i mobilizujące do działania różnych przedstawicieli środowiska lokalnego.

Praca

Zaczęło się już w czerwcu 2000 r., kiedy otrzymaliśmy do użytku budynki od Urzędu Gminy . budynki zaniedbane, wymagające wielu remontów. Rodzice stanęli na wysokości zadania. Sami zaangażowali się w zdobycie funduszy na farby. W Czernicach zorganizowali dwa wiejskie festyny ze sprzedażą ciast pieczonych przez mamy, zabawami i konkursami dla dzieci i dorosłych, zaś w Drobnicach przeprowadzono zbiórkę pieniędzy wśród wszystkich mieszkańców wsi. Rodzice sami wykonali wszystkie prace remontowe. Pracowali w szkołach wiele dni, aby 1 września mógł w nich zabrzmieć dzwonek . pierwszy dzwonek w szkołach katolickich.

Reklama

Poświęcenie

Wraz z pierwszym dzwonkiem odbyły się wzruszające inauguracje nowego roku szkolnego 2000/2001, w których uczestniczyli zacni goście, a wśród nich abp Stanisław Nowak, który sprawował uroczyste Msze św. w kościołach parafialnych, dokonał poświęcenia szkół oraz udzielił pasterskiego błogosławieństwa i zapewnił o modlitwie w naszej intencji. Modlitwie, która jest nam tak potrzebna, bo często dzięki niej nie zniechęcamy się, idziemy dalej. I powtarzając sobie słowa Chrystusa: .Beze mnie nic nie możecie uczynić.... . zdajemy się na Opatrzność Bożą, a wiara w nią pomaga nam przenosić góry.

Miłość

Bardzo zależy nam, aby dzieci w naszych szkołach wychowywać w atmosferze miłości . miłości do Boga, drugiego człowieka i samego siebie. Mając to na uwadze, tak staramy się organizować proces wychowawczy, aby pogłębiały się relacje domu rodzinnego ze szkołą. Często gościmy u siebie rodziców, babcie, dziadków, przedstawicieli władz samorządowych. Wiele wzruszeń i radości przyniosły wspólnie przeżywane święta szkolne: święto Komisji Edukacji Narodowej, pasowanie na ucznia klasy pierwszej, św. Mikołaj, rekolekcje adwentowe, szkolna Wigilia, Dzień Babci i Dziadka, Bal Przebierańców (na który nawet wychowawcy przebrali się na wesoło) i inne uroczystości.

Poprzez różnego rodzaju działania staramy się rozwijać wrażliwość uczniów na potrzeby innych. W czasie Adwentu dzieci ze szkoły w Drobnicach odwiedziły wraz z panią, która prowadzi kółko teatralne, pensjonariuszy Domu Pomocy Społecznej w Skrzynnie, aby złożyć życzenia świąteczne, podzielić się opłatkiem, przedstawić jasełka, wręczyć noworoczne upominki wykonane przez siebie.

Uspołecznienie

Z radością wychodzimy do społeczności wsi, w których działamy. Przygotowujemy dzieci do aktywnego udziału we Mszach Świętych. Nasi uczniowie biorą udział w liturgii Słowa, prowadzą śpiewy. Dzieci Katolickiej Szkoły Podstawowej w Czernicach pięknie prezentowały się podczas Dożynek zorganizowanych przy kościele pw. Matki Kościoła w Czernicach. Rozprowadzaliśmy z pomocą rodziców oraz księży z wszystkich okolicznych parafii kartki świąteczne, a także znicze nagrobkowe. Mogliśmy dzięki temu zdobyć pieniądze na potrzeby szkół. Wiele wzruszenia, a nawet łez wywołały jasełka przedstawione w kościołach dla wszystkich mieszkańców parafii w Czernicach i Drobnicach.

Szkolenia

Ostatnio zaangażowaliśmy się nawet w kształcenie dorosłych mieszkańców wsi. Przy pomocy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Warszawie zorganizowaliśmy szkolenia dla rolników, dzięki którym zdobyli wiadomości o funkcjonowaniu rolnictwa w Unii Europejskiej, rachunkowości rolnej, nauczyli się pracować z komputerem. Wiele osób z okolicznych wsi skorzystało z ciekawych wykładów i ćwiczeń. Już myślimy o kolejnych szkoleniach.

* * *

Praca w naszych katolickich szkołach daje nam wiele zadowolenia. Wierzymy, że jesteśmy tu potrzebni. Mamy w sobie dużo zapału i chęci do działania. Krocząc u boku Chrystusa, staramy się uświęcać siebie oraz tych, do których kierujemy wszystkie nasze poczynania.

Reklama

Sezon pieszych pielgrzymek na Jasną Górę rozpoczęty

2019-06-26 13:37

mir, Radio Jasna Góra / Częstochowa (KAI)

Wraz z latem rozpoczyna się sezon pieszych pielgrzymek na Jasną Górę. W czerwcu przybywają przede wszystkim grupy, głównie parafialne, ze Śląska. Największe natężenie pieszego pielgrzymowania do Jasnogórskiej Maryi przypada na lipiec i sierpień. 15 i 26 sierpnia obchodzone są główne uroczystości ku czci Matki Bożej.

Ks. Piotr Nowosielski

Parafia w drodze – tak najkrócej można streścić czas wspólnego podążania na Jasną Górę wiernych ze śląskich wspólnot. Jak przyznają pątnicy rekolekcje w drodze dają „bliskość Boga, podźwignięcie i wsparcie Tej, do Której przyszli”. Wiele grup także wraca pieszo.

Duszpasterską posługę podczas rekolekcji w drodze sprawują kapłani, często poświęcający na pielgrzymowanie swój urlop. - Moim powołaniem jest po prostu być z wiernymi w każdych warunkach - wyjaśnia ks. Maciej Soluch, duszpasterz pieszej pielgrzymki z parafii św. Józefa w Rudzie Śląskiej.

Z kolei ks. Mateusz Pałys z parafii św. Michała Archanioła podkreśla, że decyzję zarówno pieszej wędrówki jak i kwaterowania razem z wiernymi podjął pod wpływem Papieża Franciszka. – Jest na pewno „efekt Franciszka”, jesteśmy tym pokoleniem młodych księży, którzy chcą „robić raban”, służyć z radością. Papież mówił, ze pasterz powinien pachnieć swoimi owcami, to mamy być cały czas z wiernymi”.

Poświęcenie czasu na kilkudniową wędrówkę wymaga często zastępstwa w obowiązkach parafialnych, dlatego aby kapłan mógł służyć na pielgrzymce, potrzeba zaangażowania i współpracy innych prezbiterów. - Wierni przyjmują naszą obecność z wdzięcznością - podsumowują księża.

- Rekolekcje w drodze prowokują do zastanowienia się nad wiarą. To też okazja, aby dać innym świadectwo swojej relacji z Bogiem – podkreśliła Danuta Magiera z Czarnego Lasu, pątniczka z jedenastoletnim stażem.

Jak zauważa ks. Krzysztof Tabath, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Knurowie pielgrzymka to także wyznanie wiary. - Byliśmy świadkami wiary dla tych wszystkich, przez których miejscowości przechodziliśmy. Tym bardziej w sytuacji, kiedy coraz więcej ludzi od wiary odchodzi, kiedy tyle jest zgorszenia. My chcemy pokazać, że jedyna droga to droga wierności Chrystusowi, wierności Ewangelii” – podkreślał kapłan.

Cecha charakterystyczną „pielgrzymowania po śląsku” jest liczny udział całych rodzin. Ks. Grzegorz Uszok, proboszcz parafii Ducha Świętego w Wodzisławiu Śląskim przypomniał, że kiedy przed 20 laty rodziła się ta pielgrzymka, „to była myśl, że jest to pielgrzymka parafialna, więc żeby mogły w niej też iść dzieci, całe rodziny, osoby starsze i taki jest przekrój tej pielgrzymki”.

Pielgrzymka piesza, która od 16 lat jako pierwsza staje na mecie to Nocna Pielgrzymka „Na przekór” z Piekar Śląskich, w tym roku dotarła 12 maja na Jasną Górę. 160 osób, 60 kilometrów, 14 godzin i 30 minut oraz niepoliczalna moc modlitwy - tak wyglądała tegoroczna nocna piesza pielgrzymka. Co roku piekarscy pątnicy prosili za współbraci prześladowanych za Chrystusa w różnych zakątkach świata.

Pielgrzymowanie Ślązaków na Jasną Górę ma długą tradycję. Już Jan Długosz (1460) i Grzegorz z Sambora (zm. 1587) pisali o pielgrzymach ze Śląska. Zaborcy, okupanci, komuniści zakazywali tej formy kultu lub uporczywie przeszkadzali, jednak z każdym stuleciem liczba pątników rosła. Obecność górnośląskich pielgrzymek na Jasnej Górze jest udokumentowana stosunkowo bogato.

W XVIII w., w latach panowania pruskiego, król Fryderyk II, zdając sobie sprawę ze znaczenia Częstochowy dla ludu Górnego Śląska, zabronił poddanym urządzania pielgrzymek do Częstochowy. Ludność nie przestrzegała jednak ściśle tych zakazów. W pierwszej połowie XVIII w. zachowały się w „Liber Miraculorum" dowody obecności pielgrzymów z terenu Górnego Śląska. Jednym z cudownie uzdrowionych był Jan Emanuel Slovik z Bytomia, który przybył na Jasną Górę, by podziękować za cudowne wyleczenie z choroby.

Na Śląsku w pierwszych latach XX w. nastąpiło wyraźne ożywienie ruchu narodowego w wyniku działalności Wojciecha Korfantego i innych polskich działaczy. Jednym z elementów wchodzących w skład przeobrażeń politycznych i narodowych były pielgrzymki do miejsc o szczególnym znaczeniu dla polskiej sprawy.

Jak podaje ks. prof. Jerzy Myszor badacz historii Górnego Śląska to właśnie w Częstochowie pielgrzymi znajdowali sprzyjający klimat dla uzewnętrznienia swych uczuć narodowych, także wśród paulinów znalazło się wielu, którzy jawnie manifestowali łączność Śląska z resztą ziem polskich, którzy angażowali się w działalność społeczną przed i w czasie akcji plebiscytowej. Właśnie po plebiscycie w 1921 r. na Górnym Śląsku w sprawie przynależności państwowej tych terenów wiele pielgrzymek parafialnych datuje swoje początki.

Jednak grupy pątnicze ze Śląska przybywające licznie pod koniec czerwca to nie pierwsze pielgrzymki w tym roku na Jasną Górę.

36 godzin wysiłku dla Maryi podjęli z kolei po raz czwarty uczestnicy Pieszej Pielgrzymki „non stop” z parafii pw. Matki Bożej Bolesnej w Jawiszowicach-Osiedle Brzeszcze zorganizowanej przez Grupę JG24 „Jasna Góra bez kompromisów”. Pątnikom w tak krótkim czasie udało się pokonać 126 km. Na trasę wyruszyło 32 uczestników oraz 5 osób obsługi – pilot, ratownik, techniczny – transport, dwóch fizjoterapeutów. Najmłodszy pielgrzym miał 20 lat, najstarszy – 54.

Wierni tradycji pątnicy z Łowicza przybywają na Jasną Górę zawsze w wigilię Zielonych Świątek w tym roku było to 8 czerwca. To jedna z najstarszych i najbarwniejszych pieszych pielgrzymek. Pątnicy łowiccy zawsze wchodzą do sanktuarium w kolorowych, księżackich strojach tzw. pasiakach, tańcząc oberki i polki. Wejściu towarzyszy także kapela, wspomagająca śpiew pątników, którzy witają Jasnogórską Panią starymi, niektórymi jeszcze z XVI w., łowickimi pieśniami.

Tradycyjny „szczyt pielgrzymkowy” przypada jednak na sierpień. Jego kulminacja obejmuje dni poprzedzające uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia) oraz uroczystość odpustową Matki Bożej Częstochowskiej (26 sierpnia). Wówczas na Jasną Górę każdego dnia docierają tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy wiernych. Sezon pieszych wędrówek do Częstochowy kończy się 8 września.

Zdaniem historyków, początki ruchu pielgrzymkowego sięgają początków istnienia klasztoru. Zorganizowane grupy przybywają od XV w. Pierwsza pielgrzymka piesza miała dotrzeć do sanktuarium w 1434 r. Wtedy to, po odrestaurowaniu Obrazu Matki Bożej zniszczonego po rabunkowym napadzie na klasztor, w uroczystej procesji przeniesiono Obraz Jasnogórskiej Bogurodzicy z Krakowa do Częstochowy.

Po raz 408. dotrą w tym roku wierni z Żywca. W 1608 r. powstało w Żywcu Bractwo Różańca Świętego. Trzy lata później wspólnota zorganizowała pierwszą pielgrzymkę do Częstochowy. O początkach Pielgrzymki Żywieckiej wspomniano po raz pierwszy w „Dziejopisie Żywieckim” Andrzeja Komonieckiego. Autor dzieła, który od 1686 był kolejno burmistrzem i wójtem Żywca, sam organizował kolejne pielgrzymki na Jasną Górę.

Do najstarszych, udokumentowanych w kronikach, należy też ślubowana pielgrzymka z Gliwic. Mieszkańcy tego miasta wyruszyli na Jasną Górę w 1626 r. Podczas wojny trzydziestoletniej, gdy Gliwice były oblegane przez wojska duńskie, mieszkańcy nie potrafili obronić miasta. Wtedy powierzyli swój los Maryi. Złożyli uroczyste ślubowanie, że odtąd corocznie będą pielgrzymować na Jasną Górę. Miasto nie zostało zdobyte, a śluby z krótkimi przerwami, spowodowanymi historycznymi uwarunkowaniami, wypełniane są do dziś.

Z XVII w. datowana jest także Praska Pielgrzymka Piesza, która po raz pierwszy wyszła w 1657 roku. Ostatnia - w roku 1917, lecz nie dotarła na Jasną Górę z powodu działań wojennych na froncie w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego. W 1983 r. została wznowiona przez Pomocników Maryi Matki Kościoła.

Od 381 lat nieprzerwanie na Jasną Górę pielgrzymują mieszkańcy Kalisza. Początki tej pielgrzymki związane są z kaliskimi księżmi jezuitami. To właśnie z ich domu wyruszyła na Jasną Górę grupa kleryków. Z czasem w wielu kaliskich parafiach tworzyły się grupy pątnicze, udające się do Częstochowy. Pielgrzymowania kaliskiego nie przerwały nawet lata okupacji hitlerowskiej i stalinowskiego reżimu. Podobnie pielgrzymka warszawska wychodząca z paulińskiego kościoła w Warszawie od 307 lat nieprzerwanie notuje swoje dzieje.

Zainicjował ją w 1711 r. paulin, o. Innocenty Pokorski, który złożył ślub Matce Bożej, że zorganizuje pielgrzymkę ze stolicy, jeśli Maryja wstawi się za Warszawą i panująca wówczas zaraza ustanie. Raz pielgrzymka warszawska nie dotarła do celu - w 1792 r. Wszyscy jej uczestnicy wraz z księdzem zostali wymordowani i do dziś nie wiadomo, czy zabójcami byli Prusacy czy Kozacy. Tragedia rozegrała się na drodze z Woli Mokrzyckiej do Krasic.

Wciąż nie brakuje pątników na najdłuższych trasach, a te wiodą z Pomorza Zachodniego, z Warmii i z Helu – to 500-600 kilometrów.

W pielgrzymce kaszubskiej z Helu uczestnicy mają do pokonania aż 640 km. Podobny dystans podejmują pątnicy pielgrzymki szczecińsko-kamieńskiej, szczególnie ci, którzy wychodzą sprzed krzyża w nadmorskim Pustkowie. Wierni z Łukęcina idą aż 20 dni. Również długą trasę do pokonania ma Piesza Pielgrzymka Diec. Koszalińsko-Kołobrzeskiej. Grupa z Ustki 600 km pokonuje w 19 dni.

Kaszubską pielgrzymkę wyróżnia nie tylko to, że jest najdłuższą w Polsce, ale również to, że kultywuje regionalne tradycje i dba, aby na flagach czy koszulkach znalazły się motywy z kaszubskim haftem.

Od lat do najliczniejszych grup pielgrzymkowych należą kompanie z Krakowa (8,1 tys.), Tarnowa (7,1 tys.) i Radomia (5 tys. 800) oraz paulińska Warszawska Pielgrzymka Piesza (6 tys.).

Na Jasną Górę prowadzi ponad 55 pieszych szlaków pielgrzymkowych. W sumie liczą one ponad 15 tys. kilometrów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zaproszenie na pielgrzymkę

2019-06-26 23:44

Anna Majowicz

W ostatnią sobotę sierpnia odbędzie się jubileuszowa, 10. Pielgrzymka Osób Niepełnosprawnych, ich Rodzin i Przyjaciół do Henrykowa.

mat. prasowe

Każdego roku do Opactwa Cystersów przybywa ok. tysiąca pątników. Pielgrzymka umożliwia integrację osób starszych i niepełnosprawnych, zwłaszcza tych przebywających na co dzień w Warsztatach Terapii Zajęciowej, Domach Pomocy Społecznej, ośrodkach Caritas i szkołach integracyjnych. Podobnie jak w latach ubiegłych w trakcie pikniku po Mszy św. na scenie wystąpią niepełnosprawni artyści oraz zespoły muzyczne i teatralne. Występy przed licznym gronem uczestników są zawsze dla artystów powodem do dumy oraz okazją do wspólnej zabawy, jednocześnie przypominając wszystkim, jak produktywne może być życie mimo choroby. Podobne wydarzenia są organizowane również w innych diecezjach, ale jedynie w Archidiecezji Wrocławskiej chęć udział zgłasza ponad setka wolontariuszy z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, która dzieli się uśmiechem i radością z uczestnikami pielgrzymki. 

Serdecznie zachęcamy do uczestnictwa w jubileuszowej 10. Pielgrzymce Osób Niepełnosprawnych, ich Rodzin i Przyjaciół do Henrykowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem