Najczęściej krzyż jest dla wielu z nas jedynie znakiem boleści, cierpienia, a może nawet porażki i niepowodzenia. Kojarzy się z ciężarem, który nas przygniata. Ze względu jednak na Chrystusa, który został wywyższony na krzyżu dla naszego zbawienia, ukazuje on ostateczny tryumf miłości Boga nad wszelkim złem świata. „Krzyż jest więc czymś znacznie większym i bardziej tajemniczym, niż to się wydaje na pozór. Jest to niewątpliwie narzędzie tortur, cierpienia i klęski, ale jednocześnie wyraża on pełną przemianę, ostateczne odwrócenie tego zła: staje się tym samym najwymowniejszym symbolem nadziei, jaki kiedykolwiek widział świat. Przemawia do wszystkich, którzy cierpią – uciśnionych, chorych, biednych, zepchniętych na margines, ofiar przemocy – dając im nadzieję, że Bóg może przemienić ich cierpienie w radość, ich izolację w komunię, ich śmierć w życie. Daje on nieograniczoną nadzieję naszemu upadłemu światu” – nauczał Benedykt XVI.
I kontynuował: „Mówi on o nadziei, o miłości, mówi o zwycięstwie niestosowania przemocy nad uciskiem, mówi o Bogu, który wynosi pokornych, daje siłę słabym, pozwala pokonywać podziały i zwyciężać nienawiść miłością. Świat bez Krzyża byłby światem bez nadziei, światem, w którym trwałyby nadal nieposkromione tortury i brutalność, słaby byłby wykorzystywany, a ostatnie słowo należałoby do chciwości”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Chrześcijańska duchowość krzyża, która ma swoje korzenie w Biblii, wskazuje na konkretne owoce duchowe, które przynosi nasze codzienne dźwiganie krzyża, to jest miłość i naśladowanie Jezusa w niesieniu krzyża. Warto przypomnieć, że w znanym i do dziś śpiewanym w naszych kościołach w okresie Wielkiego Postu hymnie Krzyżu święty, nade wszystko jest mowa o owocu, z którego wypłynął winny sok – krew Baranka Bożego. Śpiewamy bowiem: „Słodkie drzewo, słodkie gwoździe rozkoszny owoc nosiło”.
Chrześcijaństwo uczy nas, że krzyż rodzi, m.in.: pokój, prawdziwą radość, opanowanie, cierpliwość, pokorę, posłuszeństwo oraz miłosierną i przebaczającą miłość. „Krzyż jest wzorem każdej bez wyjątku cnoty. Szukasz przykładu miłości: «Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich». Tak właśnie Chrystus uczynił na krzyżu. (...) Szukasz cierpliwości? Największą znajdziesz na krzyżu. (...) Szukasz przykładu pokory? Popatrz na Ukrzyżowanego. (...) Szukasz przykładu posłuszeństwa, naśladuj Tego, który stał się posłuszny Ojcu aż do śmierci. (...) Szukasz przykładu wzgardzenia rzeczami świata? Idź za Tym, który jest «Królem królów i Panem panujących, w którym są ukryte wszystkie skarby mądrości i wiedzy», który na krzyżu został ogołocony, wyszydzony, przebity, cierniem ukoronowany i w końcu napojony octem i żółcią” – napisał św. Tomasz z Akwinu (Rozprawa 6 o „Wierzę w Boga”).
To prawda, że krzyż jest bolesnym doświadczeniem, ale jak powiedział abp Stanisław Nowak w jednej z homilii w pokartuskim Kościele Najświętszej Maryi Panny Bolesnej w Gidlach: „Krzyż ma dwie strony. Jedna to cierpienie, bóle i trudy, a druga strona to światłość i piękno. Przez krzyż idziemy do światłości”.
