Reklama

W wolnej chwili

Gdy kapitulacja to akt odwagi

Pułapka obietnicy „do samego końca”. Kiedy odpuszczenie staje się najwyższym aktem miłości?

2026-04-07 14:10

Niedziela Ogólnopolska 15/2026, str. 30-31

[ TEMATY ]

nasze sprawy

Caritas Polska

Olga Poklepa

Olga Poklepa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Obiecałem, że nigdy cię nie oddam” – to przyrzeczenie bywa najcięższą kotwicą, która więzi rodziny w poczuciu winy i skrajnym wycieńczeniu. W polskiej kulturze wciąż wierzymy, że miłość mierzy się stopniem domowego poświęcenia, nawet gdy dom zmienia się w „szpital bez personelu”. Olga Poklepa, psycholog i psychotraumatolog wyjaśnia, dlaczego profesjonalna opieka paliatywna nie jest kapitulacją, lecz jest aktem odwagi. To opowieść o tym, jak przestać być zmęczonym pielęgniarzem, by znów stać się kochającym dzieckiem lub małżonkiem, i dlaczego prośba o pomoc to nie porażka, lecz „mobilizacja posiłków” w walce o godność odchodzenia.

Kinga Łuszczyńska: W polskiej kulturze wciąż silne jest przekonanie, że „kochać to znaczy opiekować się do samego końca w domu”...Kinga Łuszczyńska: W polskiej kulturze wciąż silne jest przekonanie, że „kochać to znaczy opiekować się do samego końca w domu”...

Olga Poklepa: To jest swego rodzaju pułapka miłości. Przekonanie, że miłość jest tożsama z domową opieką „do końca”, ponad siły, jest konstruktem kulturowym, który rzadko uwzględnia dynamikę przewlekłego stresu.

Opiekun wchodzi w proces opieki nad bliskim z wysokim poziomem motywacji – wydaje mu się, że podoła, bo przecież kocha. Ale gdy tzw. rzeczywistość medyczna, czyli realny stan pacjenta, zaczyna przerastać jego kompetencje i możliwości, pojawia się potężny dysonans. Miłość zaczyna konkurować z bezsilnością, a później ze złością na siebie, świat, czasem też na chorego – co jest przecież irracjonalne, bo nikt nie chce chorować i „być dla bliskich ciężarem”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 15/2026 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Ocena: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kto kieruje twoim losem?

Czy jest w tobie zapisany scenariusz życia, którego nie sposób zmienić? Gdzie możesz szukać klucza do swojej wolności i pomocy w powrocie do zdrowia?

Starożytni Grecy uważali, że charakter, zbiór cech psychicznych człowieka, prowadzi go po drodze życia i kształtuje poniekąd sens istnienia. Dzisiaj przyjmujemy greckie intuicje i wiemy, że charakter formuje się w dzieciństwie jako efekt relacji z rodzicami, z otoczeniem i staje się systemem obronnym, który pozwala funkcjonować w świecie. Może działać korzystnie i bronić człowieka przed wyzwaniami życia lub być obciążeniem dla jego osobistego powodzenia. Owa „zbroja” może go bronić przed ciosami losu, ale może też ciążyć i przeszkadzać, jeżeli w czasach dojrzewania została fatalnie wykuta. Obiegowo mówimy o kimś, kto sobie w życiu radzi, że ma charakter. O brak charakteru natomiast posądzamy człowieka, który nie potrafi się uporać ze swoimi problemami.
CZYTAJ DALEJ

Afryka, podróż Papieża: wezwanie do przemiany serca

2026-04-19 20:33

[ TEMATY ]

serca

Podróż Papieża

Leon XIV w Afryce

wezwanie do przemiany

Vatican Media

Podróż papieża Leona XIV do Afryki

Podróż papieża Leona XIV do Afryki

Podróż Papieża do Afryki wzywa nas do otwarcia oczu i zmiany rytmu naszego serca – by je ożywić. Zachęca nas do działania – by oblicze ludzkości stawało się bardziej prawdziwe.

Tysiące ludzi czekają teraz na Ojca Świętego i towarzyszą mu, tłumnie wypełniając zakurzone drogi czerwonej ziemi i ulice miast. Za kordonami często znajdują się domy z blaszanymi dachami, zrujnowane, rozpadające się budynki. Jednak oczy wszystkich są pełne radości, a uśmiechy wybuchają, gdy tylko spojrzenia spotykają się w pozdrowieniu. Czeka się nawet godzinami na przejazd papieskiego samochodu lub towarzyszącego mu konwoju, aby uchwycić obraz, zachować wspomnienie. Śpiewa się i tańczy, powiewają flagi i gałązki, a ręce unoszą się energicznie ku niebu.
CZYTAJ DALEJ

DPS-y dla niepełnosprawnych dzieci pod znakiem zapytania? Siostry alarmują: „Nazywają nas betonem”

2026-04-20 12:42

[ TEMATY ]

dzieci

rozmowa

DPS

S. Karolina

Domy Pomocy Społecznej dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną prowdzone przez różne zgromadzenia zakonne to miejsca, które stały się symbolem bezwarunkowej miłości i najwyższych standardów opieki nad osobami z najcięższymi niepełnosprawnościami. Dziś nad nimi zawisły czarne chmury. Nowe plany Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej budzą przerażenie nie tylko u sióstr zakonnych, ale i u tysięcy Polaków. Czy biurokratyczna wizja „deinstytucjonalizacji” zniszczy to, co budowano przez 75 lat?

Podziel się cytatem „Nie będziemy mogli przyjmować nowych dzieci” Siostry , które od dziesięcioleci prowadzą Dom Pomocy Społecznej, opublikowały w mediach społecznościowych dramatyczny wpis. Wynika z niego, że nowelizacja przepisów forsowana przez wiceminister Katarzynę Nowakowską może w praktyce oznaczać powolne wygaszanie takich placówek.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję