Rok temu w monumentalnej Loggii Błogosławieństw Bazyliki św. Piotra ukazał się dyskretnie uśmiechnięty i wyraźnie przejęty sytuacją nowy papież – Leon XIV. Dziesiątki tysięcy ludzi stojących na placu krzyczało, ile sił w płucach: „Viva il papa! Leone, Leone!”. Owacja trwała naprawdę długo, a papież czekał cierpliwie, z wielką pokorą i wyraźnym wzruszeniem. Potem powiedział: „Pokój z wami wszystkimi! (...) Pokój z wami!”.
Papież zza wielkiej wody, 267. następca św. Piotra, mówił głosem lekko drżącym: „Bóg nas miłuje, Bóg kocha nas wszystkich, a zło nie zwycięży! Wszyscy jesteśmy w ręku Boga. Dlatego bez lęku, zjednoczeni, ręka w rękę z Bogiem i ze sobą nawzajem, idźmy naprzód”. I choć słowa te wydają się oczywiste, to kryją w sobie niemałe wyzwanie. Motywują, inspirują, zachęcają do działania i podejmowania odważnych kroków, a wszystko to w postawie zaufania Bogu. Leon XIV już na starcie wysłał światu jasny sygnał – zabieganie o zakończenie wojen, o pokój będzie motywem przewodnim jego pontyfikatu. Ciepło zrobiło mi się na sercu, gdy podczas pierwszego Regina Caeli papież z Ameryki zacytował papieża z Polski: „Nigdy więcej wojny!”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Jaki więc był ten pierwszy rok pontyfikatu Leona XIV? Czy po zaledwie 12 miesiącach warto kusić się o komentarz? Zastanawiać się, czy stanowi kontynuację poprzednich pontyfikatów, a może wręcz przeciwnie? Naszym zdaniem – warto, dlatego zapytaliśmy, co myślą o młodym jeszcze pontyfikacie papieża z Chicago dwaj publicyści i znawcy nauczania poprzednich papieży: ks. Paweł Bortkiewicz i Grzegorz Polak. I choć pytanie brzmiało tak samo, odpowiedzi są zaskakująco różne (s. 10-15).
Na 1. rocznicę wyboru nowego papieża polecam także Alfabet Leona XIV (s. 11-15). Krótkie myśli wybrane z licznych kazań i przemówień są dowodem niezwykłej spójności jego przemyśleń. A spójność zawsze pomaga w byciu liderem, w kierowaniu ludźmi, w służbie innym. Życiowa zasada, która mówi: jeśli chcesz przewodzić, stań się najpierw przykładem, jest punktem wyjścia do kolejnych: jeśli chcesz zainspirować do wiary, sam wierz; jeśli chcesz inspirować do poświęceń, sam się poświęcaj. Daj przykład, pokaż, że to, o czym mówisz, jest możliwe, bo sam tą drogą szedłeś...
Leon XIV w pierwszym przemówieniu zacytował słynne słowa św. Augustyna: „Z wami jestem chrześcijaninem, a dla was biskupem!”. Z wami i dla was... Papież także łączy te dwie role, bo choć jest głową Kościoła Katolickiego, to najpierw jest jego pierwszym świadkiem. Podstawowa misja papieża polega nie na rządzeniu, ale na służbie wspólnocie Kościoła oraz na świadczeniu swoim życiem o prawdziwości wiary w Chrystusa. Papieża nie interesują władza ani aplauz tłumów czy mamona. Jego wzorem jest Dobry Pasterz, który oddaje życie za swoje owce. „Zostałem wybrany, nie mając żadnych zasług. Z bojaźnią i drżeniem przychodzę do was jako brat, który pragnie stać się sługą waszej wiary i waszej radości, podążając z wami drogą miłości Boga, który pragnie, abyśmy wszyscy byli zjednoczeni w jedną rodzinę” – powiedział Leon XIV.
Ciągle dużo się mówi o Ojcu Świętym. Często się go cytuje, relacjonuje jego spotkania z głowami państw i rzeszami wiernych zgromadzonych na Placu św. Piotra czy podczas pielgrzymek, jak ta niedawna do Afryki. Świat, szczególnie ten katolicki, wciąż ekscytuje się jego osobą. Jedni chcieliby widzieć w nim reformatora, inni – tradycjonalistę. Jednych i drugich – niezależnie od tego, po której stronie barykady stoją, a tych barykad nie brakuje, niestety, także w Kościele – powinna studzić świadomość tego, że papież jest przede wszystkim zastępcą Chrystusa na ziemi. A Jezus do Apostołów powiedział: „Kto was słucha, Mnie słucha” (Łk 10, 16). Słuchając więc Leona XIV, mamy pewność, że nie zboczymy z właściwej ścieżki, że pozostaniemy w pełnej jedności z Kościołem, na którego czele stoi Ojciec Święty. On doskonale zdaje sobie sprawę z tego, w jak trudnym momencie dziejów przyszło mu prowadzić łódź Kościoła. A my, widząc jego opanowanie, spokój i mądrość, dziękujmy Bogu, że dał nam na te trudne czasy kogoś takiego jak Leon XIV.

