Podczas wędrówki Izraelitów do ziemi obiecanej patriarchom Bóg wezwał Mojżesza, żeby oznajmił rodakom wyzwolonym z niewoli egipskiej zobowiązania wynikające z powołania i przymierza z Bogiem. Groźna pokusa polegała na tym, że w nowej sytuacji mylili oni wolność ze swobodą, a nawet ze swawolą. Bóg przypomina to, co dla nich uczynił, a zarazem wskazuje na godność wynikającą z wierności przymierzu. Jego obietnica zawiera istotny warunek: „Jeśli pilnie słuchać będziecie głosu Mego i strzec Mojego przymierza, będziecie szczególną Moją własnością pośród wszystkich narodów, bo do Mnie należy cała ziemia”. Bóg potrzebuje współpracy człowieka i na nią liczy, lecz Jego dary nie mogą trafiać w próżnię ani być przedmiotem pogardy. Lud Pierwszego Przymierza usłyszał niezwykłe zapewnienie: „Lecz wy będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym”. Tak wielkie wyróżnienie oznaczało trwałe zobowiązanie do dawania wiarygodnego świadectwa Bogu. Dzieje biblijnego Izraela dowodzą, że nie zawsze potrafił temu sprostać. Co więcej, gdy nadeszła „pełnia czasu” i Bóg objawił siebie w swoim Synu, jedynie część ludu Bożego wybrania, zapowiadana biblijna Reszta, odpowiedziała z wiarą, dając początek ludowi Nowego Przymierza.
Święty Paweł Apostoł w Liście do Rzymian wyjaśnia, na czym polega istota tego, czego dokonał Jezus Chrystus. Skoro umarł On za nas jako za grzeszników, to jeżeli będziemy prowadzili dobre życie, tym bardziej zostaniemy zachowani od karzącego gniewu Bożego i dostąpimy zbawienia. Nie jest to wyłącznie sprawa przyszłości, lecz to jest dobro, które urzeczywistnia się w teraźniejszości, gdyż dzięki Jezusowi Chrystusowi już zostaliśmy pojednani z Bogiem. Właśnie tym możemy i powinniśmy się chlubić oraz stąd wynika godność chrześcijan jako „nowego Izraela”, a tym samym jako „królestwa kapłanów i ludu świętego”.
Centralna prawda o Bogu zawiera orędzie o zbawieniu jako wyzwoleniu od zła, które nam zagraża, oraz dar nowego życia w Chrystusie, który przez swoją krew pojednał nas z Ojcem. Ta prawda wymaga osób gotowych jej doświadczać i niestrudzenie ją głosić. Ponieważ w każdym pokoleniu są ludzie „znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza”, świat przypomina pole gotowe do żniwa, tak wielkie, że potrzebuje bardzo wielu żniwiarzy. Lecz ich moc i skuteczność głoszenia Ewangelii nie pochodzą od nich samych, bo Ten, który powołuje, uzdalnia, żeby sprostać wzniosłemu powołaniu. Dwunastu Apostołów zostało wezwanych przez Jezusa po imieniu, ponieważ każde powołanie ma charakter indywidualny. Żeby jednak zostało przyjęte oraz mogło się rozwijać i dojrzewać, wymaga solidnego wsparcia ze strony innych. Jego szczególnie owocną formę stanowi modlitwa, której wartość polega na tym, że pozwala poznać wolę Bożą względem naszego życia. Odpowiadając w 2008 r. w Waszyngtonie na pytania biskupów, Benedykt XVI powiedział: „W miarę jak uczymy młodych ludzi modlić się, i to modlić się dobrze, współpracujemy z Bogiem w dziele powołania. Programy, plany i projekty też mają w tym swój udział, ale rozeznanie powołania jest owocem przede wszystkim osobistego i głębokiego dialogu, który Pan prowadzi ze swymi uczniami”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
