Reklama

Wiara

Ludzkie historie

Błogosławiona z piaśnickiego lasu

Kiedy w 1939 r. Niemcy wkroczyli do Wejherowa, mogła opuścić miasto, ale tego nie zrobiła. „Nie zostawię sióstr za cenę ratowania swojego życia” – powiedziała. Siostra Alicja Kotowska znajduje się wśród 108. Błogosławionych Męczenników II wojny światowej.

Niedziela Ogólnopolska 29/2026, str. 72-73

[ TEMATY ]

Bł. s. Alicja Kotowska

Archiwum Sióstr Zmartwychwstanek – Prowincja Warszawska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zanim wstąpiła do zakonu, studiowała medycynę. Zawsze pokorna, pracowita, pełna poświęcenia i wiary. Była znana ze swojej patriotycznej postawy i działalności pedagogicznej. We wszystkim widziała wolę Boga.

Sanitariuszka, zakonnica i nauczycielka

Kamienica przy ul. Freta w Warszawie. To tu 20 listopada 1899 r. przyszła na świat Maria Jadwiga Kotowska – dla rodziny i przyjaciół – Marylka. Była trzecim dzieckiem z siedmiorga rodzeństwa. W domu rodzinnym nauczyła się zgodnego współżycia, wiary, szacunku wobec innych ludzi i pobożności. Każdego wieczoru Kotowscy gromadzili się na wspólnej modlitwie, ojciec czytał dzieciom Biblię oraz żywoty świętych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Marylka była dobrą uczennicą. Ukończyła gimnazjum Pauliny Hewelke, a następnie rozpoczęła studia lekarskie na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Warszawskiego.

Kiedy wojska bolszewickie dotarły pod Warszawę w 1920 r., Maria udała się na front i jako sanitariuszka Czerwonego Krzyża niosła pomoc rannym żołnierzom. Po wielu latach dostrzeżono jej poświęcenie i w 1932 r. została uhonorowana Krzyżem Polonia Restituta.

10 listopada 1918 r. to właśnie ona poprowadziła grupę uczniów na Dworzec Główny w Warszawie, aby powitać powracającego z więzienia w Magdeburgu Józefa Piłsudskiego. Zapamiętany został moment, kiedy Maria wraz z młodymi ludźmi wyprzęgła konie z powozu Marszałka i sama go ciągnęła wśród radosnych okrzyków młodzieży.

Reklama

Będąc na trzecim roku studiów, poznała siostry zmartwychwstanki i postanowiła zostać jedną z nich.

„Pan Bóg zabrał najlepsze moje dziecko, ale czy mógłbym Panu Bogu odmówić?” – wyznał po latach ojciec Marii.

22 lipca 1922 r. Maria przestąpiła próg zakonu w Kętach i przyjęła imię Alicja.

„Pragnę żyć i umierać dla Chrystusa, miłując Go nad wszystko, gdyż jest Miłością Najwyższą, Panem Bogiem i wszystkim moim” – napisała w liście do przełożonej zgromadzenia.

Po odbyciu nowicjatu została skierowana do wspólnoty sióstr w Warszawie. Za zgodą przełożonych podjęła studia, tym razem na Wydziale Matematyczno-Fizycznym Uniwersytetu Warszawskiego, które ukończyła z tytułem magistra biologii. Studiowała również chemię i jednocześnie prowadziła lekcje w seminarium nauczycielskim sióstr zmartwychwstanek przy ul. Sewerynów w Warszawie.

Reklama

Od 1930 r. s. Kotowska pracowała na stołecznym Żoliborzu – została wychowawczynią 32 uczennic, nauczycielką chemii oraz pielęgniarką w zespole szkół prowadzonym przez siostry zmartwychwstanki. Po śmierci dyrektorki szkół przez pewien czas kierowała placówką. Jednak już w 1934 r. objęła stanowisko dyrektorki w Prywatnej Szkole Powszechnej i Żeńskim Gimnazjum Ogólnokształcącym w Wejherowie. Powierzono jej również kierowanie prywatnym przedszkolem oraz internatem dla dziewcząt. Siostra Alicja okazała się wspaniałą organizatorką. W kierowanych przez nią placówkach działały chór oraz drużyna harcerska, organizowane były pielgrzymki, wycieczki, obozy oraz uroczystości patriotyczne. Szkoły te znane były z wysokiego poziomu nauczania oraz prężnej działalności oświatowo-wychowawczej. Zaledwie 2 lata wystarczyły, aby kierowana przez s. Alicję szkoła zyskała miano szkoły państwowej. Siostra Kotowska została odznaczona przez władze oświatowe dyplomem honorowego członka Polskiego Związku Zachodniego – organizacji broniącej Polaków oraz polskości przed propagandą niemiecką, której wpływy na polskim Wybrzeżu, a zwłaszcza w Gdańsku oraz Wejherowie, coraz mocniej dawały o sobie znać.

Zginęła, bo była Polką

W wakacje 1939 r. s. Alicja po raz ostatni odwiedziła rodziców mieszkających wówczas w Cieszynie. W drodze powrotnej zatrzymała się jeszcze w macierzystym domu zakonnym w Kętach oraz na Jasnej Górze, a następnie wróciła na Pomorze.

1 września 1939 r. wybuchła II wojna światowa. Drzwi szkoły na rozpoczęcie nowego roku szkolnego nie zostały tego dnia otwarte. Wejherowo szybko zostało opanowane przez Niemców. Jedną z pierwszych decyzji nazistów była likwidacja szkoły i zakładu sióstr zmartwychwstanek. Siostra Alicja, obawiając się kradzieży i profanacji przedmiotów liturgicznych znajdujących się w kaplicy klasztornej, poleciła woźnemu Franciszkowi Prandze umieszczenie cennych rzeczy w skrzyni i zakopanie ich w przyklasztornym ogrodzie. Niestety, woźny doniósł o tym Niemcom. Okazało się także, że mężczyzna systematycznie obserwował s. Alicję i donosił o wszystkich jej działaniach gestapo.

Kiedy matka jednej z uczennic dowiedziała się, że siostrze grozi aresztowanie, zaproponowała jej pomoc w ucieczce. Zmartwychwstanka odmówiła.

„Nie mogę narażać ich na więzienie lub śmierć za cenę ratowania własnego życia” – powiedziała. Trafiła do więzienia. Gdy niemiecki kapitan Wehrmachtu, mieszkający w zarekwirowanym budynku, zapytał gestapowców, w czym zawiniła, w odpowiedzi usłyszał krótkie i stanowcze zdanie: „Wystarczy, że jest Polką”.

Reklama

W areszcie s. Kotowska spędziła 19 dni. Życzliwi jej ludzie zabiegali o jej uwolnienie, ale bezskutecznie. W więzieniu dużo się modliła – modlitwa różańcowa dodawała jej sił i przynosiła upragniony wewnętrzny spokój.

11 listopada 1939 r. widziano ją po raz ostatni. Tego dnia na dziedziniec więzienia wjechały niemieckie ciężarówki. Zwołano skazanych. W ostatnich słowach, jeszcze przed wyprowadzeniem, s. Alicja przebaczyła Franciszkowi Prandze.

Więźniom kazano opróżnić kieszenie – naziści pozwolili aresztantom zachować jedynie chusteczki do nosa. Na tym dziedzińcu stała także s. Alicja Kotowska. Trzymała za ręce grupę żydowskich dzieci. Pocieszała je i dodawała im otuchy. Wsiadła z nimi również do ciężarówki, która odjechała w stronę piaśnickich lasów. Jeszcze tego samego dnia – w Narodowe Święto Niepodległości – zakonnica została rozstrzelana.

Jej ciała nigdy nie odnaleziono – zgodnie zresztą z jej wolą, jeszcze przed wojną bowiem, będąc na cmentarzu, powiedziała do drugiej siostry: „Czy to nie wszystko jedno, gdzie ciało będzie leżało? Chciałabym, aby nikt o mnie nie wiedział! Przecież chodzi o to, żeby móc połączyć się z Bogiem! A to jest wszędzie możliwe i we wszystkich okolicznościach! W Nim żyć, zatopić się jak kropla w oceanie Jego miłosierdzia – to wielkie moje pragnienie”.

Błogosławiona

W czasie powojennych ekshumacji ciał w jednej z mogił w Piaśnicy (grób nr 7) znaleziono duży, czarny różaniec – taki, jaki przy habicie noszą zmartwychwstanki. Miejsce to uznano za symboliczny grób s. Alicji.

13 czerwca 1999 r. papież Jan Paweł II wyniósł ją na ołtarze w gronie 108. Błogosławionych Męczenników II wojny światowej.

„Błogosławieni męczennicy wołają do naszych serc: uwierzcie, że Bóg jest miłością! Uwierzcie na dobre i na złe! Obudźcie w sobie nadzieję! Niech ta nadzieja wyda w was owoc wierności Bogu we wszelkiej próbie” – podkreślił w wygłoszonej wówczas homilii Ojciec Święty. ?

2026-07-14 10:49

Ocena: +6 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zakonnica i patriotka

Niedziela Ogólnopolska 45/2024, str. 22

[ TEMATY ]

Bł. s. Alicja Kotowska

commons.wikimedia.org

Bł. Alicja Kotowska

Bł. Alicja Kotowska

Zginęła z rąk Niemców. Do końca opiekowała się gromadką przerażonych dzieci.

Maria Kotowska z domu wyniosła solidne patriotyczne i religijne wychowanie. Jeszcze w czasie studiów medycznych wstąpiła do Polskiej Organizacji Wojskowej, wierząc w odrodzenie zniewolonej Polski. W Bitwie Warszawskiej służyła jako sanitariuszka Czerwonego Krzyża. Za tę bohaterską służbę została odznaczona krzyżem Polonia Restituta. W tym samym czasie zrodziło się w niej powołanie do życia zakonnego. Na trzecim roku studiów przerwała naukę, by wstąpić do Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstanek – przyjęła imię Alicja. Po złożeniu pierwszych ślubów zakonnych za radą przełożonych wróciła na studia na kierunku matematyczno-przyrodniczym. Obroniła pracę magisterską z chemii. Po otwarciu gimnazjum Zmartwychwstanek uczyła w nim chemii. W 1934 r. została dyrektorką szkoły podstawowej i gimnazjum prowadzonych przez zmartwychwstanki w Wejherowie. Tu we wrześniu 1939 r. zastał ją wybuch II wojny światowej. Niemcy zamknęli szkołę. 24 października s. Alicja została aresztowana przez gestapo. 11 listopada wraz z grupą innych więźniów, w tym dzieci, wywieziono ją do lasu. Wszyscy zostali rozstrzelani w lasach Piaśnicy Wielkiej (zwanych dziś Kaszubską Golgotą) – 10 km od Wejherowa. W latach 1939-40 w tym miejscu rozstrzelano łącznie 10-12 tys. przedstawicieli polskiej inteligencji pomorskiej.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Sarah w Gdańsku: Polsko, co robisz z wolnością, która została ci darowana?

2026-08-16 09:41

[ TEMATY ]

Polska

wolność

Gdańsk

kard. Robert Sarah

Prosta droga do Boga

Monika Książek

Kard. Robert Sarah

Kard. Robert Sarah

W Gdańsku zakończył się festiwal „Prosta droga do Boga”, a jego centralnym punktem była uroczysta Msza Święta, której przewodniczył kardynał Robert Sarah – jeden z najbardziej znanych i cenionych hierarchów Kościoła katolickiego na świecie. W wygłoszonej homilii połączył teologiczną głębię Apokalipsy z pamięcią o bohaterstwie księdza Ignacego Skorupki. Stawiał także trudne pytania o naszą dzisiejszą wolność, wiarę i postęp techniczny próbujący wyprzeć ze świata sacrum.

Kardynał Robert Sarah pochodzi z Gwinei i jest jedną z najważniejszych postaci współczesnego Kościoła. W wieku 34 lat został mianowany arcybiskupem Konakry przez papieża Jana Pawła II, stając się jednym z najmłodszych biskupów na świecie. Przez lata swojej posługi zasłynął jako odważny świadek wiary w czasach prześladowań oraz jako głęboki teolog.
CZYTAJ DALEJ

Najgorsza profanacja dokonuje się w ludzkim sercu

2026-08-17 13:16

[ TEMATY ]

Medjugorie

Monika Książek

Medjugorie

Medjugorie

Z Przemysławem Janiszewskim — teologiem, pisarzem i autorem kanału «Moc w Słabości» — rozmawia Joanna Popławska o profanacji w Medjugorie, duchowej walce i odpowiedzi chrześcijan na zło.

— W Medjugorie doszło do profanacji figur Matki Bożej i ołtarza zaledwie kilka dni przed rozpoczęciem Mladifestu. Jak Pan odczytuje to wydarzenie? Co ono mówi nam jako ludziom wierzącym?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję