Reklama

Prymas Polski: wszyscy są wezwani do przyjęcia apelu miłosierdzia

2015-10-18 13:46

jm / Bydgoszcz / KAI

Grzegorz Gałązka
Abp Wojciech Polak

„Wszyscy są wezwani do przyjęcia apelu miłosierdzia” - powiedział abp Wojciech Polak. Prymas Polski przewodniczył Mszy św. z okazji uroczystości odpustowych w parafii św. Łukasza Ewangelisty w Bydgoszczy.

Na początku homilii prymas zauważył, że w papieskiej bulli Misericordiae vultus, zapowiadającej Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia, Ojciec Święty przypomina wiernym o świętych i błogosławionych, którzy uczynili z miłosierdzia swoją misję życia. I choć sam papież wymienia tylko wielką apostołkę miłosierdzia, św. Faustynę, to niewątpliwie u jej boku - jak podkreślił abp Wojciech Polak - trzeba wspomnieć zaraz św. Jana Pawła II, szczególnego głosiciela miłosierdzia. - Dziś, w uroczystym dniu odpustu w waszej parafii, wnieśliśmy relikwie tych właśnie Apostołów Miłosierdzia Bożego, rozpoczynając w ten sposób kolejny rok nowenny przygotowującej do obchodów 25-lecia powołania waszej wspólnoty - powiedział.

Prymas przypomniał, że parafii od samego początku patronuje św. Łukasz - szczególny apostoł miłosierdzia oraz autor Ewangelii miłosierdzia. - Nikt inny, jak właśnie patron waszej wspólnoty, w swojej Ewangelii ukazał miłosierną naturę Boga. W słynnych Łukaszowych przypowieściach o miłosierdziu, a więc w przypowieści o zaginionej owcy, o zagubionej monecie i o synu marnotrawnym, znajdujemy - jak napisał w swej bulli jubileuszowej papież Franciszek - istotę Ewangelii oraz naszej wiary, ponieważ miłosierdzie jest ukazane jako siła, która zwycięża wszystko, która napełnia serce miłością i pociesza przebaczeniem - podkreślił.

Arcybiskup Polak wskazał także na wciąż obecne we wspomnianej Ewangelii miłosierdzia przypomnienie z ewangelicznego Kazania na Górze: bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. - To program na życie - komentuje ten fragment papież Franciszek - trudny, ale zarazem bogaty w radość i pokój. Nakaz Jezusa jest zwrócony do tych, którzy słuchają Jego głosu - dodaje papież i zachęca: aby być zdolnymi do miłosierdzia, powinniśmy najpierw nastawić się na słuchanie słowa Bożego - dodał.

Reklama

Prymas, nawiązując do odczytanego wcześniej słowa Bożego, zauważył, że odsłoniło się w nim oblicze Tego, który głosi dobrą nowinę ubogim, opatruje rany serc złamanych, obwieszcza jeńcom wolność i więźniom swobodę, pociesza zasmuconych, rozwesela płaczących i namaszcza olejkiem radości, byśmy nie byli przygnębieni i nie przeżywali załamania na duchu. - Dzieje się tak dlatego, że to Bóg naprawdę bliski człowiekowi. On jest bliski zwłaszcza tym, którzy - jak Apostoł Paweł - doświadczają właśnie rożnych życiowych trudności: opuszczenia i samotności, przewrotności i zła, braku wsparcia innych i towarzyszenia w trudnościach - dodał.

Arcybiskup Polak podkreślił mocno, że z bliskości Boga do człowieka w ludzkim sercu rodzi się nadzieja. Rodzi się też wezwanie oraz misja. We wspomnianej już wcześniej bulli papież Franciszek zauważa, że ten Rok Święty niesie ze sobą bogactwo misji Jezusa, która odbija się echem w słowach Proroka: zanieść słowo i gest pocieszenia biednym, ogłosić wolność tym, którzy są więźniami nowych form niewolnictwa nowoczesnego społeczeństwa, przywrócić godność tym, którzy zostali jej pozbawieni. Taka była misja Jezusa. Taka jest też nasza misja. Taka jest misja Kościoła i każdego chrześcijanina. Taka jest wasza misja. Taka jest misja każdej parafialnej wspólnoty - powiedział.

Celebrans zauważył, że na tej drodze miłosierdzia człowiek niejednokrotnie napotyka na trudności i pokusy. Jedną z nich jest poczucie, że jest zbyt mało osób dla tak wielu ludzkich potrzeb. - Prawda, że i w tym wypadku żniwo rzeczywiście jest wielkie, ale nie możemy się usprawiedliwiać, że w takim razie nic się nie da zrobić, że przecież wszystkim potrzebującym nie przyjdziemy i tak z pomocą, wszystkich nie nakarmimy, nie ocalimy, nie pomożemy. Mówił kiedyś papież Franciszek, że obojętność nie jest często tylko wynikiem lenistwa czy wygodnictwa, ale też i strachu, jakiegoś odrętwienia, martwoty, które ogrania, gdy przed sobą widzi się ogrom zadań do podjęcia. Rodzi się wówczas rezygnacja, pesymizm, zwątpienie we własne siły i możliwości - powiedział.

Stąd, według prymasa, siły do czynienia miłosierdzia trzeba poszukiwać w wołaniu o pomoc samego Boga, a także we wspólnocie, jaką jest Kościół. Należy również iść ze świadomością, że „tak naprawdę zaledwie przeciera się szlak”. Drugą pokusą w realizacji apelu miłosierdzia jest - według abp. Wojciecha Polaka - lęk i strach. - I nie chodzi tu tylko nawet o to, co inni o nas powiedzą, widząc nas na tej drodze miłosierdzia, ale że i samemu trudno będzie przyjąć - a to budzi właśnie lęk i opór - tych, którym trzeba będzie okazać miłosierdzie. Zbyt wiele na horyzoncie jawi się osobistych strat. Coś z naszego życia zabiorą nam inni. Uparcie powtarzam: strach nie jest najlepszym doradcą - dodał.

Trzecia pokusa na drodze miłosierdzia wskazana w odczytanej Ewangelii to trzosy, torby, sandały, ludzie. - Wiele w tym życiu tak ważnych i istotnych spraw. Troska o współczesny trzos, to znaczy, by nie przekroczyć daty spłaty kolejnej raty kolejnego kredytu. Worek codziennych zmartwień. A któż ich nie ma dużo? Wiele dróg, na których nasza obecność wydaje się niezbędna. Jak w tym wszystkim znaleźć choć chwilę, by się zatrzymać i okazać miłosierdzie? Trzeba uspokoić najpierw rozdygotane własne serce. Zatrzymać się i doświadczyć uzdrawiającej mocy Bożej łaski. A wtedy wszystko okaże się jasne: z szukającym pokrzepienia siądziemy do stołu i dostrzeżemy, jak wielką wartość w logice miłosierdzia ma sam czas darowany innym. Czyż bowiem tak często lekarstwem w tym względzie nie jest znów sama nasza obecność?- pytał prymas.

Uroczystości odpustowe rozpoczęły się przed budowaną świątynią od poświęcenia w Ogrodzie Modlitwy figury Matki Bożej Niepokalanej, którą ufundowali Ewa i Czesław Abramczykowie. - Dokładnie dzisiaj nasza parafia obchodzi 23. rocznicę swego powstania. Dokładnie od 18 października 2008 roku przygotowujemy się do jubileuszu 25-lecia, trwając na 9-letniej nowennie. W każdym roku naszej modlitwie patronuje konkretny święty. Tym razem są to św. Faustyna i św. Jan Paweł II - patroni Jubileuszowego Roku Miłosierdzia oraz przyszłorocznych Światowych Dni Młodzieży - powiedział proboszcz parafii ks. Mirosław Pstrągowski.

Na zakończenie uroczystości, po raz trzeci w historii wspólnoty, zostały przyznane tytuły „Świeckich Apostołów”. Dyplomy oraz specjalne obrazy witrażowe przedstawiające patrona parafii św. Łukasza Ewangelistę otrzymali: rodzina Kingi, Marcina, Marceliny i Szymona Słomińskich oraz Małgorzata Szala i Jagoda Gotowska. - Są to parafianie, którzy życie wiarą i Ewangelią przekładają na konkretne działanie oraz zaangażowanie w życie parafii i Kościoła - zakończył ks. Pstrągowski.

Tagi:
prymas Polski

Prymas Polski: Nie mamy uszu i oczu dla Boga

2019-08-14 07:14

pab / Kalwaria Pacławska (KAI)

Prymas Polski abp Wojciech Polak przewodniczył we wtorek centralnej Mszy św. w czasie Wielkiego Odpustu ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla. – Na pozór wszystko toczy się normalnie, chociaż nie mamy uszu i oczu dla Boga i żyjemy tak, jakby Go nie było – mówił metropolita gnieźnieński, diagnozując współczesne problemy ludzi wierzących.

KEP

Abp Wojciech Polak za papieżem Benedyktem XVI stwierdził, że współczesnych ludzi wierzących dopada swego rodzaju zaburzenie słuchu w stosunku do Boga. – Tak, uznają wprawdzie, że jest Bóg. Powtarzają jakieś gesty religijne, dokonują takich czy innych wyborów, ale często jakby On już nie istniał. Na pozór wszystko toczy się normalnie, chociaż nie mamy uszu i oczu dla Boga i żyjemy tak, jakby Go nie było. Czy jednak rzeczywiście wszystko toczy się normalnie i zwyczajnie? Czy także dzisiaj we wspólnocie Kościoła nie trzeba nam odnowy, jakiegoś zasadniczego zwrotu ku Bogu, ku Słowu Bożemu? Czy nie powinniśmy raz jeszcze przypomnieć sobie i z wiarą usłyszeć: błogosławieni, a więc prawdziwie szczęśliwi ci, którzy słuchają Boga i zachowują Jego słowo – mówił metropolita gnieźnieński.

Prymas Polski wskazywał, że wniebowzięcie Maryi zachęca, „byśmy się nie zniechęcali, nie ustali w drodze, abyśmy z niej nie zawrócili”. – Abyśmy się nie dali uwieść mirażom tego świata, abyśmy się nie dali odwieść czy zastraszyć. Abyśmy nie zbłądzili, nie ulegali naszym ludzkim słabościom, abyśmy z tej Bożej drogi do nieba nie schodzili, bo to jest droga wiary i zawierzenia Bogu – zaznaczył.

Kaznodzieja podkreślił, że Słowo Boże „nie dzieli, nie stawia nas po stronach takiej czy innej barykady”. – Nie jest narzędziem walki ani oręża przeciw komuś. My jesteśmy rodziną, rodziną Jezusa nie przez więzy krwi, ale przez Jego słowo, które daje nam życie. Ono rodzi w nas światło i uzdalnia do pójścia za Jezusem – mówił.

Abp Polak wskazywał, że Maryja „towarzysząc nam, na nowo daje nam odwagę, ponieważ największym Jej pragnieniem jest doprowadzić nas wszystkich do Ojca”. – Tak więc choć nadal często jesteśmy tak podzieleni, możemy stać się naprawdę jedną rodziną w Jezusie, Jej Synu i naszym Panu, królu miłosierdzia i głowie ciała, którym jest Kościół. Stać się jedno w słuchaniu Boga. Błogosławieni ci, którzy słuchają Jego słowa i żyją nim na co dzień – powiedział.

Wraz z prymasem Polski Mszę św. koncelebrował metropolita przemyski abp Adam Szal, prowincjał krakowskiej prowincji franciszkanów o. Marian Gołąb oraz kilkudziesięciu księży, którzy przybyli do Kalwarii Pacławskiej z pielgrzymami. Trwający od 11 do 15 sierpnia odpust zgromadził kilkadziesiąt tysięcy osób. W tym roku przypada 340. rocznica przybycia cudownego obrazu Matki Bożej do Kalwarii Pacławskiej. Z tej okazji ufundowano dzwon, który upamiętnia zarówno tę rocznicę, jak i 340. rocznicę śmierci założyciela Kalwarii Andrzeja Maksymiliana Fredry. Dzwon na początku Mszy św. poświęcił abp Wojciech Polak. pab /

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Premier Morawiecki modlił się w Piekarach Śląskich

2019-08-19 16:33

ks. sk / Piekary Śląskie (KAI)

Premier Mateusz Morawiecki odwiedził w poniedziałek sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. Po modlitwie złożył kwiaty na grobie ks. Jana Ficka, apostoła trzeźwości oraz pod tablicą upamiętniającą ofiary komunizmu.

ks. S. Kreczmański/archidiecezja Katowicka

Podczas wizyty premier RP wyraził nadzieję, że Matka Boża Piekarska będzie czuwała nad naszą Ojczyzną. – Niech ogień niesiony przez naszych przodków, także w ciemnych czasach Kulturkampfu i najczarniejszej nocy Drugiej Apokalipsy, a potem „czerwonej zarazy” – niech ten ogień rozświetla naszą drogę w przyszłość – ku sprawiedliwej, dobrej, wielkiej Polsce – Polsce wiernej wierze naszych ojców – napisał Mateusz Morawiecki w piekarskiej księdze pamiątkowej.

Podczas wizyty premier modlił się przy grobie wielkiego śląskiego apostoła trzeźwości ks. Jana Ficka, który rozpoczął swoją działalność propagującą trzeźwość w 1844.

Premier wraz z księżmi posługującymi w sanktuarium udał się także na Rajski Plac, gdzie złożył kwiaty pod tablicą upamiętniającą ofiary komunizmu.

Sanktuarium piekarskie jest jednym z najważniejszych ośrodków kultu maryjnego w archidiecezji katowickiej. Czczona w Piekarach Matka Boża nosi tytuł Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. Do najsłynniejszych pielgrzymek należą pielgrzymki stanowe: mężczyzn i młodzieńców w ostatnią niedzielę maja, kobiet i dziewcząt w niedzielę po 15 sierpnia.

Do szczególnych piekarskich pielgrzymów należał św. Jan Paweł II, który jako metropolita krakowski przez wiele lat głosił kazania podczas stanowej pielgrzymki mężczyzn a po wyborze na Stolicę Piotrową co roku przesyłał swoje słowo pozdrowienia do pielgrzymów zgromadzonych na piekarskim wzgórzu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kielce: pół tysiąca osób wyruszyło rowerami na Jasną Górę

2019-08-20 11:19

dziar / Kielce (KAI)

500 osób – tyle, ile maksymalnie jest to możliwe, wyruszyło dzisiaj z Kielc rowerami w VII Rowerowej Pielgrzymce Diecezji Kieleckiej na Jasną Górę, która odbywa się pod hasłem „W mocy Bożego Ducha”. Jest to prawdopodobnie największa pielgrzymka rowerowa w Polsce. Potrwa do piątku 23 sierpnia.

Hans/pixabay.com

Pielgrzymów błogosławił i wyprawił w trasę bp Marian Florczyk.

- Jasna Góra i Cudowny Obraz Matki Bożej są pierwszym i głównym celem pielgrzymki, który nie jest łatwo osiągnąć. Potrzebna jest pomoc drugiego człowieka (…). Myślę, że z Bożą pomocą i motywacją wewnętrzną spotkamy się na Jasnej Górze – powiedział bp Florczyk, który będzie tam sprawował Mszę św. dla pielgrzymów.

Pielgrzymka rowerowa wyruszyła sprzed kościoła św. Maksymiliana w Kielcach. - W tradycji było tak, że ludzie szli pieszo. Ta pielgrzymka na rowerach to jednak znak czasu, bo widzimy codziennie, że dużo ludzi jeździ na jednośladach. Stąd też pomysł, aby zorganizować taką modlitewną wędrówkę – dodał biskup.

Pielgrzymi mają przed sobą cztery dni i ponad 250 kilometrów. Jeszcze dziś pielgrzymi dotrą do Kaczyna, żeby przez Pierzchnicę i Chmielnik udać się do Wiślicy. W tamtejszym sanktuarium o godzinie 20.30 wezmą udział w uroczystej Mszy św. Dzisiaj pokonają ponad 70 kilometrów.

Pięciuset pielgrzymom towarzyszy ośmiu księży i pięć sióstr zakonnych, jadą całe rodziny, np. małżeństwo z Buska – Zdroju, z 4-letnim Kubą i 7- letnią Hanią. Z mamą jedzie także zaledwie 3-letnia Ania. Uczestniczą pielgrzymi m.in. z Krakowa i Warszawy.

Popularność wydarzenia jest z każdym rokiem większa – już z ostatnim dniem lipca zamknięto zapisy. Liczba pielgrzymów musi być ograniczona ze względów bezpieczeństwa i logistyki.

Pielgrzymi codziennie pokonują od 50 do 70 km. Trasa jest podzielona na 15-kilometrowe odcinki, pomiędzy którymi są postoje z czasem na modlitwę, gorący posiłek i odpoczynek. Tempo jest dostosowane do możliwości osób w różnym wieku.

Tradycyjnie pielgrzymka odbywa się z wątkiem dobrych uczynków. Na trasie pielgrzymi zaangażują się w pomoc dla podopiecznych Domu Pomocy Społecznej w Mnichowie. Na postoju w Węgleszynie odbędzie się kiermasz, podczas którego będzie można kupić ręcznie wykonane prace podopiecznych DPS-u, aby wspomóc działanie ośrodka. Prace zostały zamieszczone na stronie internetowej pielgrzymki. Odbędzie się także akcja pomocowa dla dzieci z Kenii, którą zaproponowała wolontariuszka misyjna Monika Motyczyńska.

W ubiegłych latach organizowano akcję pozyskiwania dawców szpiku kostnego lub zbiórkę na tandem dla niewidomego uczestnika, który potem odbył pielgrzymkę na nowym rowerze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem