Reklama

Ks. Lombardi: słowa przypisywane Papieżowi nie odpowiadają rzeczywistości

2015-11-02 12:44

st (KAI) / Watykan / KAI

Włodzimierz Rędzioch

Słów jakie Eugenio Scalfari przypisuje Ojcu Świętemu odnośnie do rozwiedzionych, żyjących w nowych związkach nie można traktować jako wiarygodne i odzwierciedlające myśl Papieża – stwierdził dziś rzecznik Stolicy Apostolskiej, ks. Federico Lombardi SJ.

Eugenio Scalfari, założyciel włoskiego, lewicowego dziennika „La Repubblica” twierdził w artykule, który ukazał się wczoraj, że w wywiadzie telefonicznym Franciszek miał go zapewnić, iż wcześniej czy później wszyscy rozwodnicy, żyjący w nowych związkach, którzy o to poproszą będą dopuszczeni do Komunii Świętej.

Poproszony o komentarz przez National Catholic Register ks. Lombardi przypomniał, że podobnie jak to już miało miejsce w przeszłości, Scalfari cytuje w cudzysłowie, słowa, które podobno Papież miał mu powiedzieć, ale ponieważ jak sam powiedział, nie dokonuje on zapisu wypowiedzi, to nie odpowiadają one rzeczywistości. „Zatem jasne jest, że to co twierdzi on w ostatnim artykule o rozwiedzionych żyjących w nowych związkach nie jest w żaden sposób wiarygodne i nie może być traktowane jako odzwierciedlenie myśli Ojca Świętego” – stwierdził rzecznik Watykanu.

Tagi:
papież media

Nikt za nas tego nie zrobi

2019-05-28 13:30

Michał Karnowski
Niedziela Ogólnopolska 22/2019, str. 35

Mogą nas być miliony, ale bez mediów (i prawych ludzi w redakcjach) będziemy tylko masą ludności do przerobienia

wellphoto/fotolia.com

Lata mijają, a ja wciąż nie mogę pojąć mechanizmu, który powoduje ściganie za każdy niewłaściwie postawiony przecinek obecnych „Wiadomości” telewizji publicznej, a komercyjnej głównej konkurencji pozwala uprawiać codzienny łomot z użyciem medialnych kijów. Albo maniakalne wręcz skupienie mediów liberalnych na Radiu Maryja. Pomijam już, że większość krytyków stacji tej nie słucha i opowiada jakieś bzdury. Dlaczego jednak prawdziwe, największe nawet obrzydlistwa w rozgłośniach komercyjnych przechodzą bez komentarza? Bo to publiczne, a tamto prywatne? Bzdura. Ktoś najwyraźniej zapomniał, że koncesja na nadawanie ogólnopolskie to również dobro publiczne, a zapisy koncesyjne są jasne – rzetelność wymagana jest od każdego. Myślę, że nie o jakość programów tu tak naprawdę chodzi, a o wymuszenie monopolu.

Dyskryminacja mediów konserwatywnych, chrześcijańskich, a jeszcze szerzej patrząc, zwyczajnie innych niż lewicowe ma w dzisiejszej Polsce wiele wymiarów. Z automatu niejako, na podstawie jakichś tajnych prawideł w stylu ustaw norymberskich, wykluczane są one z 99 proc. (i więcej) dużych kampanii reklamowych zlecanych przez producentów. W związku z tym ich redakcje są uboższe, a promocja tych tytułów wśród potencjalnych odbiorców jest słabsza, podobnie dystrybucja. Za tym idą mniejsze „zasięgi” – czyli kolejny argument, by nie dawać im reklam. I kółko się zamyka.

Osobną sprawą jest tzw. dystrybucja prestiżu – wszystkie większe nagrody dziennikarskie (z chwalebnym wyjątkiem Nagród Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich) są jakby zarezerwowane dla redakcji lewicowych i liberalnych. Gdy przegląda się spisy nagrodzonych, można by pomyśleć, że tytuły konserwatywne nic ciekawego i wartego pochwalenia nigdy nie opublikowały, a ich czytelnicy to masochiści, którzy katują się nudnymi pismami. To, oczywiście, nieprawda. Źródłem tego przechyłu jest przyjęcie fałszywego założenia, że rzetelność dziennikarska równa się lewicowemu podejściu. Plus towarzyskie powiązania nagradzających i nagradzanych.

Co zatem robić? Jak działać? Strona próbująca przerobić Polaków na ludzi bez właściwości ma jeszcze jedną przewagę, którą my sami im dajemy. To nawyk wspierania własnych mediów. Nie od czasu do czasu, nie „później” – ale regularnie, konsekwentnie. Gazeta czy rozgłośnia reprezentujące bliski mi światopogląd są nie tylko elementami do użycia, przeczytania. To także mózg i organizacja, która walczy o nasze wartości, która działa w imieniu czytelników na scenie publicznej.

Rozumieli to nasi przodkowie na początku XIX wieku, jeszcze pod zaborami. Rozumie dziś lewica. Musimy rozumieć i my, bo inaczej nic nie zatrzyma pukającej do drzwi szkół demoralizacji, nic nie zastopuje ataku na Kościół. Mogą nas być miliony, ale bez mediów (i prawych ludzi w redakcjach) będziemy tylko masą ludności do przerobienia. Inną dziedziną, w której trzeba się wziąć do pracy, jest samoorganizacja społeczna. Nikt za nas tego też nie uczyni, nikt inny nas nie obroni. Ale to już temat na kolejny felieton.

* * *

Michał Karnowski
Publicysta tygodnika „Sieci” oraz portalu internetowego wPolityce.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Modlitwy za zmarłych


Niedziela w Chicago 44/2003

Magdalena Niebudek

Niedziela

Panie, Boże Wszechmogący, błagam Cię przez Najdroższą Krew, którą Twój Boski Syn, Jezus Chrystus, wylał za nas w Ogrójcu, racz wybawić dusze z czyśćca, a szczególnie tę, która jest najbardziej ze wszystkich opuszczona. Przyjmij ją do Twojej chwały, gdzie będzie mogła wielbić Cię i chwalić na wieki. Amen.
Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Wieczny odpoczynek...

Poniedziałek

Panie, Boże Wszechmogący, błagam Cię przez Najdroższą Krew, którą Boski Twój Syn, Jezus Chrystus, wylał za nas podczas okrutnego biczowania, racz wybawić dusze z czyśćca, a szczególnie tę, która jest już najbliższa wejścia do Twojej chwały, aby jak najprędzej mogła Cię wielbić i błogosławić na wieki. Amen.
Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Wieczny odpoczynek...

Wtorek

Panie, Boże Wszechmogący, błagam Cię przez Najdroższą Krew, którą Boski Twój Syn, Jezus Chrystus, wylał za nas podczas bolesnego ukoronowania cierniem, racz wybawić dusze z czyśćca, a szczególnie tę, która najbardziej potrzebuje naszych modlitw, aby jak najprędzej mogła być uwolniona i mogła wielbić Twój Majestat i błogosławić Cię na wieki. Amen.
Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Wieczny odpoczynek...

Środa

Panie, Boże Wszechmogący, błagam Cię przez Najdroższą Krew Syna Twego Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela, którą wylał na ulicach Jerozolimy dźwigając krzyż na swych świętych ramionach, racz wybawić dusze z czyśćca, a szczególnie tę, która w Twych oczach jest najbogatsza w zasługi, aby, przybywszy jak najprędzej do nieba, mogła w chwale, do której jest przeznaczona, głosić Twoją chwałę i błogosławić Cię na wieki. Amen.
Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Wieczny odpoczynek...

Czwartek

Panie, Boże Wszechmogący, błagam Cię przez Najświętsze Ciało i Krew Twego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa, które w noc przed męką dał jako pokarm i napój swym umiłowanym Apostołom i przekazał Kościołowi świętemu na wieczną Ofiarę i życiodajny Pokarm dla wiernych, racz wybawić dusze z czyśćca, a szczególnie tę, która miała największe nabożeństwo do tej Tajemnicy Miłości, by mogła chwalić Cię razem z Twoim Synem i Duchem Świętym w chwale Twojej na wieki. Amen.
Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Wieczny odpoczynek...

Piątek

Panie, Boże Wszechmogący, błagam Cię przez Najdroższą Krew Twego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa, którą obficie wylał na krzyżu, najbardziej ze swych świętych rąk i stóp, racz wybawić dusze z czyśćca, a szczególnie tę, za którą jestem najbardziej obowiązany się modlić, abym nie był przyczyną powstrzymującą Cię od przyjęcia jej do Twej chwały. Wprowadź ją jak najprędzej do niebieskich radości, gdzie z Aniołami będzie Cię wielbić i błogosławić na wieki. Amen.
Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Wieczny odpoczynek...

Sobota

Panie, Boże Wszechmogący, błagam Cię przez Najdroższą Krew, która obficie wytrysnęła z boku Twego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa, w obecności Jego Niepokalanej Matki, co sprawiło Jej wielki ból, racz wybawić dusze z czyśćca, a szczególnie tę, która najbardziej czciła Niepokalaną Dziewicą Maryję, aby mogła jak najprędzej wejść do Twojej chwały i wielbić Cię razem z Nią przez wszystkie wieki. Amen.
Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Wieczny odpoczynek...

Modlitwy za zmarłych

Panie, Boże Wszechmogący, ufając Twemu wielkiemu Miłosierdziu zanoszę do Ciebie moją pokorną modlitwę: wyzwól duszę Twego sługi (Twojej służebnicy) od wszystkich grzechów i kar za nie. Niech święci Aniołowie jak najprędzej zaprowadzą ją z ciemności do wiekuistego światła, z karania do wiecznych radości. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Panie, nakłoń Twego ucha ku naszym prośbom, gdy w pokorze błagamy Twego miłosierdzia; przyjmij duszę sługi Twego N., której kazałeś opuścić tę ziemię, do krainy światła i pokoju i przyłącz ją do grona Twych wybranych. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Boże, Ty nam nakazałeś miłować wszystkich ludzi jak braci i siostry, także tych, których śmierć zabrała z tej ziemi. Wszyscy bowiem żyjemy w Tobie, wszyscy zjednoczymy się z Tobą w jednej wierze i miłości. Dopomóż nam, miłosierny Boże, zawsze dążyć ku temu zjednoczeniu, z miłością pomagając naszym żyjącym braciom i siostrom radą i dobrym przykładem, a zmarłym modlitwą i zasługami płynącymi z naszych dobrych uczynków. Racz przyjąć tę modlitwę, a przez nieskończone Miłosierdzie Twoje, przez Mękę i Śmierć Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, naszego Zbawiciela i Odkupiciela, zmiłuj się nad duszami zatrzymanymi w czyśćcu, które muszą odpokutować za swoje grzechy, zanim wejdą do Twojej chwały. Ześlij im Ducha Twego, Pocieszyciela, aby je oświecił światłem i Twoją łaską oraz umacniał w nadziei Twego Miłosierdzia. Racz je wprowadzić do Królestwa Twojej chwały za przyczyną Najświętszej Maryi Panny i wszystkich Twoich świętych, jak również przez modlitwy Twego świętego Kościoła i nas wszystkich, niegodnych sług Twoich, którzy błagamy dla nich o Twe zmiłowanie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
O Boże mój, miłuję Cię nade wszystko dla Twej nieskończonej dobroci i żałuję z całego serca, że Ciebie, moje Dobro Najwyższe, tak wiele razy obraziłem. Udziel mi swej łaski, abym wytrwał w dobrym i nie powracał już do dawnych moich grzechów. Zmiłuj się nade mną, a także nad duszami cierpiącymi w czyśćcu, które miłują Cię z całego serca i ze wszystkich swoich sił. Wysłuchaj błagania, jakie zanoszę za nimi i udziel mi łaski, o którą proszę przez ich wstawiennictwo. Miej litość nade mną i nad biednymi duszami w czyśćcu. O Maryjo, Matko dusz w czyśćcu cierpiących, uproś im jak najszybsze uwolnienie z czyśćca i wieczny odpoczynek w niebie. Amen.
Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci.
Niech odpoczywają w pokoju. Amen.

Modlitwa za zmarłych rodziców

Boże, Tyś nam przykazał czcić ojca i matkę, zmiłuj się łaskawie nad duszami moich rodziców i odpuść im grzechy; pozwól mi oglądać ich w radości Twej wiekuistej światłości. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Modlitwa za poległych żołnierzy

Panie, Boże Wszechmogący, polecam Twemu miłosierdziu dusze naszych poległych żołnierzy, którzy oddali swe życie w obronie drogiej Ojczyzny i przelali swoją krew w obronie nie tylko naszego kraju, ale i Wiary świętej. O Boże, niech to ich męczeństwo poniesione w obronie Wiary i Ojczyzny uwolni ich dusze z czyśćca i wyjedna wieczną nagrodę w niebie. Błagam Cię o to przez Mękę i Śmierć naszego Zbawiciela, przez Jego Najświętsze Serce, przez przyczynę i zasługi Jego Niepokalanej Matki oraz świętych Patronów i Patronek naszego Narodu. Amen.

Modlitwy do Matki Bożej za dusze w czyśćcu

Najświętsza Panno Nieustającej Pomocy, Matko litościwa, racz spojrzeć na biedne dusze, które sprawiedliwość Boża zatrzymuje w płomieniach czyśćcowych. Są one drogie dla Twego Boskiego Syna, gdyż zawsze Go kochały i teraz gorąco pragną być blisko Niego, lecz nie mogą zerwać swych więzów, które je trzymają w palącym ogniu czyśćca. Niech się wzruszy Twe serce, Matko litościwa. Pośpiesz z pociechą dla tych dusz, które Cię zawsze kochały i teraz ślą do Ciebie swe westchnienia. Wszak są to Twoje dzieci, bądź więc im pomocą, nawiedzaj je, osładzaj ich męki, skróć ich cierpienia i nie zwlekaj z ich wybawieniem. Amen.
O Maryjo, swym litościwym sercem obejmij dusze zamknięte w ciemnych więzieniach pokuty, a nie mających na ziemi nikogo, kto by o nich pamiętał. Najlepsza Matko, wejrzyj swym miłosiernym wzrokiem na te dusze opuszczone, przyjdź im ze skuteczną pomocą wśród opuszczenia, w jakim pozostają i pobudź serca wielu wiernych do modlitwy za nie. O Matko Nieustającej Pomocy, zlituj się nad duszami opuszczonymi w czyśćcu!
O Niepokalana Maryjo, Matko Miłosierdzia, która widziałaś święte Ciało ukochanego Syna Twojego wiszące na krzyżu, patrzyłaś na ziemię przesiąkniętą Jego Krwią i byłaś obecna przy Jego okrutnej śmierci. Polecam Ci, Matko Najświętsza, dusze cierpiące w czyśćcu i błagam, racz wejrzeć na nie okiem swego miłosierdzia i wyjednaj im wybawienie z mąk. Dla wyproszenia Twej łaski, o Matko Niepokalana, przebaczam szczerze i serdecznie tym wszystkim, którzy mnie obrazili i przez Twoje wstawiennictwo proszę Jezusa o udzielenie im wszelkiego dobra, łaski i błogosławieństwa w zamian za zło, które mi wyrządzili lub którego mi życzyli. Przez Twoje ręce, o Panno Święta, ofiaruję Bogu ten akt miłości dla uproszenia miłosierdzia dla dusz, które poddane są oczyszczeniu. Amen.

Modlitwa św. Gertrudy za zmarłych

Boże miłosierny, z tronu Twojej chwały wejrzyj na biedne dusze w czyśćcu cierpiące. Wejrzyj na ich karanie i męki, jakie ponoszą, na łzy, które przed Tobą wylewają. Usłysz ich błagania i jęki, którymi wołają do Ciebie o miłosierdzie. Zmiłuj się nad nimi i odpuść im grzechy. Wspomnij, najłaskawszy Ojcze, na Mękę, którą Twój Syn podjął dla nich. Wspomnij na Krew Przenajświętszą, którą za nich wylał. Wspomnij na gorzką śmierć Jego, którą dla nich podjął i zmiłuj się nad nimi. Za wszystkie ich przewinienia, których się kiedykolwiek dopuściły, ofiaruję Ci przenajświętsze życie i wszystkie czyny Twego najmilszego Syna. Za zaniedbania popełnione w Twojej świętej służbie ofiaruję Ci Jego gorące pragnienia. Za opuszczenie dobrych i zbawiennych spraw ofiaruję Ci nieskończone zasługi Twego Syna. Za wszystkie krzywdy, jakich od nich doznałeś, ofiaruję Ci wszystko, co Ci kiedykolwiek miłego świadczyły. Na koniec za wszystkie męki, które słusznie muszą cierpieć, ofiaruję Ci wszystkie pokuty, posty, czuwania, modlitwy, prace, boleści, Krew i Rany, mękę i Śmierć niewinną, którą z najgorętszej miłości cierpiał za nas najmilszy Twój Syn. Błagam Cię, abyś raczył przyjąć te ukochane dusze do rajskiej szczęśliwości, aby Cię tam wielbiły na wieki. Amen.

Modlitwa św. Gertrudy do dusz czyśćcowych

Niech Jezus Chrystus, dla nas ukrzyżowany, zmiłuje się nad wami, dusze bolejące; niech swoją Krwią zagasi pożerające was płomienie. Polecam was tej niepojętej miłości, która Syna Bożego sprowadziła z nieba na ziemię i wydała na okrutną śmierć. Niech się ulituje nad wami, jak okazał swe miłosierdzie dla wszystkich grzeszników, umierając na krzyżu. Jako zadośćuczynienie za wasze winy ofiaruję tę synowską miłość, jaką Jezus w swym Bóstwie kochał swego Przedwiecznego Ojca, a w Najświętszym Człowieczeństwie najmilszą swoją Matkę. Amen.

Krótka koronka za dusze zmarłych

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Na trzech początkowych paciorkach mówimy:
Boże mój, wierzę w Ciebie, boś jest prawdą nieomylną.
Mam nadzieję w Tobie, boś jest nieskończenie dobry.
Kocham Cię, Panie, boś jest godzien nieskończonej miłości.
Na małych paciorkach 10 razy:
Słodkie Serce Maryi, bądź moim zbawieniem.
Zakończyć znakiem krzyża i modlitwą:
Boże mój, przez Najsłodsze Serce Maryi ofiaruję Ci tę modlitwę i proszę, abyś ją przyjął za dusze w czyśćcu cierpiące (albo: za duszę nieznana).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Orzechu, dziękujemy!

2019-06-16 21:13

Agata Pieszko

Weszłam dziś do małej, dusznej kaplicy na Bujwida. Dawno mnie tu nie było. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to piękne, polne kwiaty, które stały przed ołtarzem na drewnianych pniach. Następnie tłum ludzi, w tym studenci siedzący starym zwyczajem na czerwonym dywanie w czarne kropki. Nazwaliśmy go kiedyś „arbuzem”. Za chwilę rozbrzmiała pieśń do Ducha Świętego i rozpoczęła się jubileuszowa Msza Święta. Msza kapłana, który służy Bogu i ludziom od 55 lat!

Agnieszka Bugała
Ks. Stanisław Orzechowski, bp Andrzej Siemieniewski i najmłodszy z braci Orzecha wraz z małżonką

–Tak na oko, to wszystkich Was znam – mówił do wiernych ks. Stanisław Orzechowski – Ze wszystkich rzeczy, które spotkały mnie na świecie, najlepszą jest Msza Święta. Cieszę się, że mogę w tej Mszy Świętej Was przygarnąć i polecić Panu Bogu.

Dziś spotkaliśmy się na styku pokoleń. Orzech faktycznie nas wszystkich zna. Kojarzy studentów, którzy przychodzili do duszpasterstwa 55 lat temu, poznał ich dzieci, które swoją drogą niejednokrotnie też zadomowiły się w „Wawrzynach”.

Dzisiejszy dzień jest uroczystością Trójcy Świętej. O. Piotr Bęza zastanawiał się, jak połączyć Orzecha z tą niezwykłą tajemnicą.

–To, co jest ważne w Trójcy Świętej, to relacja. Jak patrzymy na życie Orzecha, to jego relacja z Panem Bogiem wychodzi na pierwszy plan, ale także relacje z drugim człowiekiem. Ja zwracam uwagę na to, że Orzech ma niezwykłą pamięć i jak na początku Mszy Św. powiedział, że wszystkich tutaj zna, to nie kłamał. On troszczy się o relacje – mówił o. Piotr Bęza CMF, Prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Klaretynów

– Mam powiedzieć kazanie na 55-lecie kapłaństwa Orzecha, a ja nawet nie żyję tyle lat. Większość z nas pewnie chciałaby dziś usłyszeć właśnie jego, bo przez wiele lat karmił nas swoimi kazaniami, więc wpadłem na genialny pomysł-będę go cytował – powiedział na rozpoczęcie homilii o. Piotr.

Ojciec Piotr przez 6 lat pomagał Orzechowi w prowadzeniu studentów. Przez ten czas zdążył zapisać wiele jego złotych myśli oraz wiążących się z nim zabawnych sytuacji, którymi podzielił się z nami z ambony. Każdy cytat Orzecha wywoływał albo poruszenie, albo salwy śmiechu.

Każdy z nas zebranych dziś w kaplicy na Bujwida mógłby się podzielić co najmniej jednym szczególnym wspomnieniem z Orzechem. My przywołaliśmy na pamięć np. dyżury kuchenne na Białym Dunajcu, które wzbudzały niepokój szczególnie u studentek.

– Jedna ze studentek na Obozie w Białym Dunajcu po dyżurze kuchennym podeszła do mnie i powiedziała: Proszę Ojca, ja się już nie boję żadnej rozmowy kwalifikacyjnej. Wystarczyły trzy dni dyżuru z Orzechem – wspominał o. Piotr.

Fakt. Orzech jest wymagający. Czasem szorstki. Nie szczędzi ostrych słów. Ja właśnie za to go cenię. W duszpasterstwie zrozumiałam, że życie takie jest. Czasem szorstkie, nie szczędzi gorzkich słów i nieustannie wymaga.

Orzech jest wymagający, ale przede wszystkim wobec siebie. Uczył nas nie tylko tego, że trzeba pracować nad sobą, ale sam przez całe swoje życie pracował fizycznie, pracował z nami. Uczył dziewczyny jak oskubać gęś, a chłopaków, jak po wykopkach usypać kopiec z ziemniaków. Pokazywał, że trzeba wziąć się do ciężkiej pracy, żeby to wymagające życie było piękne.

„Wawrzyny”. Miejsce, w którym muzyczni się mylą, ktoś przejęzycza się przy ogłoszeniach, a ksiądz krzyczy z ambony. I co z tego? Właśnie nic! Tutaj można być nieidealnym, tutaj można się pomylić, tutaj Orzech nauczył nas, że nie można być „dudusiem”, albo „pudelkiem mamusi”, tylko pracować nad sobą i żyć blisko Boga, przyjmując nawet krytyczne uwagi. W jednej chwili zrozumiałam, dlaczego było mi tu tak dobrze. Tutaj mogłam być sobą, bo Orzech swoją postawą pokazał mi niezwykły dystans.

Dzisiejsza Eucharystia była taka, jakiej Orzech by chciał. Nie był w centrum. W centrum stał jak zwykle Jezus Chrystus w Trójcy Najświętszej i ukochana Matka Boska, która jak sam stwierdził „doskonale do Nich pasuje”. Uwielbienie było pełne tańca, a schola zaśpiewała jedną z jego ukochanych pieśni „Wody Jordanu”.

Orzechowi na koniec jubileuszowej Mszy Świętej oficjalnie dziękowali obecni Prezydenci Duszpasterstwa, Wspólnota Rodzin „Wiosna”, chór „Szumiący Jesion”, członkowie „Solidarności”, „Ruch Rodzin Nazaretańskich”, animatorzy Seminarium Odnowy Wiary, natomiast poza oczami odbyło się jeszcze wiele czułych rozmów, padło dużo ciepłych słów, pocałunków i uścisków. Jubileusz „Orzecha” przeżywał z nim jego najmłodszy brat z małżonką oraz bp. Andrzej Siemieniewski.

Oprócz mnóstwa kwiatów, owoców i słodkości Orzech otrzymał kołpaki jako zadatek na nowy samochód. Zbiórka na nowe, niepsujące się auto dla Orzecha ma potrwać do końca czerwca. Zbiórka na samochód dla Orzecha.

Po Mszy Świętej był czas na spotkanie, wspólne zdjęcia, wspomnienia i rozmowy przy cieście. Nie przy cateringu w dobrej restauracji dla wybranych. Spotkaliśmy się wszyscy. Po swojsku. Jak zwykle, bo tak chciałby nasz ukochany Wielkopolanin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem