Reklama

Gniezno: dzieci i młodzież z Ukrainy w odwiedzinach u prymasa Polski

2015-11-05 18:09

bgk (KAI) / Gniezno / KAI

B. Kruszyk/archidiecezja.pl

Abp Wojciech Polak spotkał się 5 listopada z uczniami i studentami z ukraińskiego Humania. To druga taka wizyta w tym roku. Młodzi Ukraińcy, wraz ze swoimi rówieśnikami z Gniezna, poznają historię i kulturę Polski u jej chrzcielnych źródeł.

Przeszło tygodniowy pobyt odbywa się w ramach wymiany z gnieźnieńską Szkołą Podstawową nr 3. Pierwsza grupa uczniów z Humania – partnerskiego miasta Gniezna, gościła w mieście św. Wojciecha w czerwcu. Druga przyjechała w poniedziałek 2 listopada i będzie poznawać historię miasta i Szlaku Piastowskiego do przyszłego wtorku 10 bm. Tematem przewodnim są w tym roku początki Polski i chrzest Mieszka I, którego 1050. rocznicę obchodzić będziemy w roku przyszłym.

Uczestnicy wymiany wspólnie z rówieśnikami z Gniezna przebywali już m.in. w Gieczu, Grzybowie, Poznaniu i Lednicy. W czwartek 5 bm. zwiedzili gnieźnieńskie Wzgórze Lecha, pokłonili się św. Wojciechowi – patronowi Polski i miasta oraz odwiedzili prymasa Polski. Rozmawiano o chrzcie świętym, który łączy wszystkich chrześcijan bez względu na obrządek, w jakim go przyjęli.

Abp W. Polak zaprosił też młodych Ukraińców do Gniezna w roku przyszłym, na poprzedzające spotkanie z papieżem Franciszkiem „Dni w diecezjach”. Zaznaczył, że miał okazję kilkakrotnie w takim spotkaniu uczestniczyć i jest ono niezapomnianym przeżyciem, „prawdziwym świętem młodych ludzi”.

Reklama

Prosił także dzieci i młodzież, by nigdy nie odcinali się od swoich korzeni i byli z nich dumni, bez nich bowiem człowiek jest jak usychające drzewo. „Odkrywajcie swoje korzenie, poznawajcie je i pielęgnujcie, by się pięknie rozwijać” – powiedział prymas, życząc na koniec swym gościom, by wyjeżdżali z Polski z radosnymi wspomnieniami. Uczniowie z kolei podziękowali za gościnę piosenką.

Polsko-ukraińską wymianę uczniów gnieźnieńska Szkoła Podstawowa nr 3 prowadzi od 2009 roku. Biorą w niej udział zarówno uczniowie, jak i studenci. W tegorocznej części warsztatowej zajmują się fotografią. Wyniki ich prac będzie można zobaczyć na wystawie i w specjalnie wydanym albumie. Młodzież przygotowuje też przedstawienie o chrzcie Mieszka I, które zostanie pokazane na finał w Miejskim Ośrodku Kultury.

Tagi:
Ukraina prymas Polski

W Wiedniu odsłonięto tablicę ku czci kardynała – obrońcy głodujących Ukraińców

2019-11-13 15:54

ts (KAI) / Wiedeń

W wiedeńskim Pałacu Arcybiskupów odsłonięto tablicę upamiętniającą kardynała Theodora Innitzera (1875-1955), który jako jedna z nielicznych osobistości świata zachodniego protestował przeciwko wielkiemu głodowi na sowieckiej Ukrainie w latach trzydziestych i organizował pomoc dla tamtejszej ludności. W uroczystości wzięli udział przewodniczący episkopatu Austrii kard. Christoph Schönborn, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) arcybiskup większy Swiatosław Szewczuk, rabin Wiednia Szlomo Hofmeister i ambasador Ukrainy w Austrii Ołeksandr Szczerba.

wikipedia.org

Obecny na ceremonii historyk z USA Timothy D. Snyder powiedział, że hasłem przewodnim tego dnia powinna być myśl, iż „prawda nie przeżyje sama z siebie, ale potrzebuje ona ludzi, którzy ją wypowiedzą”.

Katastrofalny głód lat 1932/1933 na Ukrainie został celowo wprowadzony przez władze na Kremlu, aby osłabić tamtejszych chłopów i zmusić ich do wstępowania do powstających wówczas kołchozów i sowchozów. Ocenia się, że w wyniku represji sowieckich na samej tylko Ukrainie zginęło 6-10 milionów ludzi. Masowo umierała zwłaszcza ludność w regionach wiejskich, gdzie chłopom odebrano wszystkie artykuły spożywcze i nasiona, po czym zabroniono im opuszczania ich wsi.

Tylko w czerwcu 1933 – w szczytowym okresie „wielkiego głodu” – zmarło z tego powodu ponad 870 tys. ludzi, wspominał kard. Schönborn. Dodał, że oznacza to, iż co minutę ginęło 20 osób, co godzinę 1 168, a każdego dnia 28 023 osoby.

Odsłonięcie tablicy pamiątkowej poprzedziła konferencja poświęcona wydarzeniom tamtych lat. Abp Szewczuk podkreślił, że „wielki głód” jest ciągle otwartą, bolesną raną w świadomości narodu ukraińskiego. „Jest to osiem milionów ofiar, a dopóki będą one milczały, będzie trwało umieranie” – zaznaczył zwierzchnik UKGK i dodał: „Musimy przypominać o tej zbrodni, aby się już nigdy więcej nie wydarzyła”.

Ówczesny arcybiskup wiedeński (w latach 1932-55) kard. Innitzer 20 sierpnia 1933 r. zaapelował po raz pierwszy do opinii światowej o pomoc dla głodujących. W tym celu rozpoczął międzynarodową i międzywyznaniową akcję pomocy dla ofiar tamtej tragedii. 16 października tegoż roku, na jego zaproszenie w Pałacu Arcybiskupim w Wiedniu spotkali się przedstawiciele Kościołów katolickiego i ewangelickiego oraz gminy żydowskiej, aby wspólnie omówić środki pomocy. W dwa miesiące później – 16 i 17 grudnia – również w siedzibie arcybiskupa, odbyła się międzynarodowa konferencja przedstawicieli wszystkich organizacji uczestniczących w pomocy dla głodujących ludzi w Związku Radzieckim.

Timothy D. Snyder, wykładowca na Uniwersytecie Yale oraz w wiedeńskim Instytucie Nauki o Człowieku, w swoim wystąpieniu mówił o głodzie na Ukrainie na tle dramatycznej historii Europy Wschodniej w pierwszej połowie XX wieku. Zwrócił uwagę, że co pewien czas republiki radzieckie przeżywały klęski głodu. Żadnej z nich nie można jednak porównać z “wielkim głodem”, podczas którego, dla osiągnięcia celu politycznego, z pełną świadomością spowodowano śmierć milionów ludzi. Zostały zamknięte granice z państwami sąsiedzkimi, a także z sąsiadującymi republikami, wobec czego mogło się uratować tylko niewielu Ukraińców.

Snyder przyznał, że trudno zrozumieć, dlaczego Zachód nie podjął żadnych kroków, bo przecież mimo wszystko wiedział o tym. O rozmiarach katastrofy z pewnością informowali swoje rządy zachodni dyplomaci. Wiedzieli o tym także zachodni dziennikarze w Moskwie. Jednak tylko jeden odważył się pisać pod własnym nazwiskiem, Walijczyk Gareth Richard Vaughan Jones, który w 1935 roku został zamordowany.

O “wielkim głodzie” dowiedział się od uchodźców przede wszystkim Kościół grekokatolicki w Polsce, a następnie do pomocy politycznej i humanitarnej starali się skłonić Zachód aktywiści ukraińscy. Jednak ani rządy poszczególnych krajów, ani organizacje niewiele zrobiły. - Jedynym wyjątkiem był kard. Innitzer, podkreślił historyk.

“Tylko niewiele osób miało odwagę mówić o tym co wiedzieli, wśród nich był kard. Innitzer. Ale głos nawet niewielu ma znaczenie”, mówił Snyder dodając, że po “wielkim głodzie” Sowieci już nigdy więcej nie zorganizowali takiej klęski głodu spowodowanej wolą polityczną. Swoje wystąpienie zakończył apelem: “Prawda nie przeżyje sama. Prawda potrzebuje ludzi, którzy ją wyrażą”.

Na zakończenie całodziennych uroczystości zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Grekokatolickiego uhonorował kard. Schönborna nowo ustanowionym orderem Sługi Bożego Andrzeja Szeptyckiego (Venerabilis Dei Servus Andrej Scheptyzkyj). Abp Szewczuk podkreślił, że decyzją Synodu Biskupów UKGK kard. Schönborn jest pierwszą osobą otrzymującą to odznaczenie. Arcybiskup Wiednia otrzymał je za „niezmordowany wkład na rzecz pojednania między narodami, rozwijania dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego oraz stosunków Kościół-państwo”.

Wręczenie orderu nastąpiło podczas koncertu ukraińskiej muzyki sakralnej w katedrze św. Szczepana, w którym wystąpił międzynarodowy chór chłopięcy i męski “Dudaryk” z Ukrainy oraz mezzosopranistka Zoriana Kuszpler, która obecnie śpiewa w Operze Wiedeńskiej.

Kard. Schönborn utrzymuje intensywne stosunki z UKGK. Arcybiskup Wiednia jest m.in. ordynariuszem dla katolików obrządku bizantyjskiego w Austrii. Grekokatolicy ukraińscy stanowią większość spośród ok. 20 tys. członków katolickich Kościołów obrządku wschodniego w Austrii. W grudniu 2014 kard. Schönborn jako specjalny wysłannik papieża, uczestniczył w Kijowie w uroczystościach 25-lecia oficjalnego przywrócenia Ukraińskiego Kościoła Grekokatolickiego.

Pamięć o ofiarach „wielkiego głodu” obchodzona jest na Ukrainie i wielu innych krajach każdego roku 24 listopada. W miejscu pamięci „Holodomoru” w Kijowie specjalna tablica upamiętni inicjatywy pomocy podejmowane przez kard. Innitzera.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakopane: harcerze odbiorą z rąk słowackich skautów Betlejemskie Światło Pokoju

2019-12-13 09:22

ZHP / Warszawa (KAI)

Prawie 4 tys. harcerek i harcerzy Związku Harcerstwa Polskiego przyjedzie do Zakopanego, aby wziąć udział w Betlejemskim Zlocie. Najważniejszą częścią wydarzenia będzie niedzielna msza święta, podczas której naczelniczka ZHP odbierze z rąk słowackich skautów Betlejemskie Światła Pokoju. W tym roku akcji towarzyszy hasło „Światło, które daje moc”.

Uczestnicząc w Betlejemskim Zlocie harcerki i harcerze przygotowują się do przyjęcia Betlejemskiego Ognia. Wydarzenie rozpocznie się piątkowym koncertem zespołu Mocni w Duchu.

W sobotę uczestniczki i uczestnicy wezmą udział w grze miejskiej po Zakopanem. Oprócz zadań związanych z historią Światła harcerki i harcerze będą też pełnić będą służbę. Poznają także historię założycieli harcerstwa oraz zaznajomią się z zakopiańskim stylem w sztuce. Dla wytrwałych przewidziana jest trasa prowadząca przez Gubałówkę, która pozwoli harcerkom i harcerzom spojrzeć na świat z innej perspektywy.

Kulminacyjnym punktem Zlotu będzie niedzielna msza święta, która odbędzie się w Sanktuarium na Krzeptówkach. Podczas niej słowaccy skauci przekażą na ręce naczelniczki ZHP Betlejemskie Światło Pokoju. Następnie przedstawiciele poszczególnych środowisk i regionów odpalą Światło, aby zawieźć je do swoich miejscowości i podzielić się nim z lokalna społecznością.

Betlejemskie Światło Pokoju co roku odpalane jest z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem. W 29-letniej historii Betlejemskiego Światła Pokoju, w zmieniających się warunkach politycznych, nigdy nie zdarzyło się by Światło nie wyruszyło z Betlejem w swoją drogę. To czyni ze Światła znak pokoju, poświadczenie wzajemnego zrozumienia i symbol pojednania między narodami.

Takim darem skauci z całej Europy, a wśród nich harcerki i harcerze ZHP pragną podzielić się ze wszystkimi. Niosąc lampiony ze Światłem do parafii, szkół, szpitali, urzędów i domów, dzielą się radosną nowiną i krzewią największe uniwersalne wartości braterstwa i pokoju.

Związek Harcerstwa Polskiego jest ogólnopolskim, patriotycznym stowarzyszeniem, które od 1918 roku wspiera wychowywanie kolejnych pokoleń młodych Polaków. ZHP dba o ich wszechstronny rozwój, rozwija ich i wychowuje na prawych, aktywnych i odpowiedzialnych obywateli w duchu wartości zawartych w Prawie Harcerskim. Każdego dnia ponad 12 tys. instruktorów – wolontariuszy pełni służbę. Pracuje, aby ZHP stawało się coraz prężniej działającą organizacją, która zmienia otaczający nas świat. Ponad 110 tys. dzieci i młodzieży zrzeszonych w ZHP rozwija swoje umiejętności, zdobywa nową wiedzę, aby móc czerpać z nich w dorosłym życiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rada UE - Polityka klimatyczna

2019-12-13 19:00

Jadwiga Wiśniewska, Poseł do Parlamentu Europejskiego

Szczyt klimatyczny COP25 w Madrycie miał dokończyć wysiłki COP24 w Katowicach, podczas którego wypracowano zasady wdrażania Porozumienia Paryskiego, tzw. Katowicką Księgę Zasad. Pozostał do uzgodnienia mechanizm rozliczania uprawnień do emisji wynikających z projektów robionych wspólnie przez różne państwa tak, aby zgodnie z Art. 6 Porozumienia Paryskiego nie powodowało to podwójnego rozliczenia tego samego projektu.


Jadwiga Wiśniewska

W Katowicach okazało się to niemożliwe głównie ze względu na opór Brazylii, która ma najwięcej takich uprawnień. Brazylia miała zorganizować COP25, a po jej wycofaniu organizację przejęło Chile. Po wybuchu zamieszek w Santiago organizację szczytu przejęła Hiszpania, ale Chile utrzymało prezydencję. Niestety to zamieszanie odbiło się nie tylko na organizacji, ale również znacząco spowolniło tempo prac. Prawdopodobnie nie uda się uzgodnić zasad działania Art. 6. Delegaci na COP25 zwracają uwagę na zachowanie właściwych proporcji w działaniach w skali globalnej, tak by strony Konwencji Klimatycznej podejmowały działania zgodnie ze swoimi możliwościami.

Drugim głównym zagadnieniem na COP25 jest transfer pieniędzy między państwami rozwiniętymi, a państwami rozwijającymi się. Te ostatnie domagają się więcej pieniędzy od państw rozwiniętych, choć niektóre z nich (jak Arabia Saudyjska) są bogate. A poza tym polityka ta opiera się na założeniu, że państwa rozwinięte emitują więcej, niż rozwijające się. A prawda jest taka, że od kilku lat role odwróciły się.

Prawdziwym problemem okazały się jednak Chiny, które nagle zerwały negocjacje nad poprawą przejrzystości sprawozdawczości. To kluczowa sprawa by ocenić, czy strony faktycznie wywiązują się ze swoich zobowiązań. Gdy wydawało się, że do uzgodnienia pozostają już tylko bardzo techniczne szczegóły, takie jak format składania sprawozdań, delegacja chińska nagle zerwała rozmowy wprowadzając powszechną konsternację. Widać jak na dłoni, że jest problem z wdrożeniem Porozumienia Paryskiego.

Tymczasem Unia Europejska na COP25 tradycyjnie gra rolę prymusa. Frans Timmermans, który oficjalnie reprezentuje UE wraz z prezydencją fińską, chwali się Zielonym Ładem (Green Deal), którego głównym założeniem jest osiągniecie neutralności klimatycznej do 2050 r. , a także zwiększenie celu redukcji emisji na 2030 r. Obawiam się, że Green Deal jest nie tylko sposobem na ratowanie klimatu, ale także na stworzenie rynków dla nowych technologii, których promotorami są głównie państwa zachodnie.

Podczas spotkania z delegacją Parlamentu Europejskiego Fatih Birol, szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej, powiedział że bardzo podoba mu się Green Deal, ale globalnie niczego on nie zmieni. Na innym spotkaniu dowiedzieliśmy się, że Japonia buduje 22 elektrownie węglowe.

W międzyczasie dobiegł końca Szczyt Rady Europejskiej poświęcony neutralności klimatycznej. Przed Szczytem Premier Mateusz Morawiecki podkreślał: „Nie możemy zgodzić się na taki model transformacji gospodarczej, aby polskie społeczeństwo na tym ucierpiało”.

Twarda postawa Premiera przyniosła efekty. Brukselski szczyt to ogromny sukces Polski. Polska uzyskała zwolnienie z zasady zastosowania polityki neutralności klimatycznej już w 2050 r. Będziemy dochodzić do niej w swoim tempie. Ten wyjątek został wpisany do konkluzji szczytu.

We wnioskach ze szczytu znalazł się również zapis o utworzeniu Funduszu Sprawiedliwej Transformacji z budżetem 100 mld euro, który ma wspomagać proces dochodzenia do neutralności klimatycznej. Znaczna część tego funduszu przypadnie Polsce na sprawiedliwą transformację. Podczas szczytu podjęto również decyzję o przeznaczeniu przez Europejski Bank Inwestycyjny dużych środków na transformację energetyczną, a we wnioskach pojawiło się także bezpośrednie odniesienie do energetyki jądrowej, co wsparła Polska. Dzięki skutecznym zabiegom Premiera Morawieckiego będziemy dochodzić do neutralności klimatycznej w sposób bezpieczny i korzystny gospodarczo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem