Reklama

Prezydent Duda zakończył wizytę w Watykanie

2015-11-10 08:03

rl (KAI) / Watykan / KAI

Andrzej Hrechorowicz/Kancelaria Prezydenta RP

Prezydent Andrzej Duda zakończył dwudniową wizytę w Watykanie. Jej najważniejszym punktem była poniedziałkowa audiencja u papieża Franciszka. 20-minutowa prywatna rozmowa dotyczyła m.in. przyszłorocznego Światowego Dnia Młodzieży w Krakowie oraz 1050. rocznicy Chrztu Polski.

Polska delegacja, na czele której stał prezydent Andrzej Duda, rozpoczęła wizytę w Watykanie już w niedzielny wieczór. Wraz z żoną Agatą i córką Kingą Andrzej Duda wziął udział we Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w bazylice św. Piotra. Liturgii przewodniczył abp Zygmunt Zimowski, który w homilii obecność prezydenta przy grobie papieża-Polaka nazwał „modlitewną audiencję u św. Jana Pawła II”. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia nawiązał też do święta Rocznicy Poświęcenia Bazyliki na Lateranie, która była także katedrą św. Jana Pawła II. Gdy papież obejmował ją jako biskup Rzymu modlił się o „sprawiedliwość i miłość”. „Wiemy i głęboko ufamy, Drogi i Szanowny Panie Prezydencie, że te słowa o miłości i sprawiedliwości są Panu bliskie, i że warto je jakby na nowo przyjąć z okazji tego historycznego pobytu tutaj, w Wiecznym Mieście, jako znak owocnej służby dla naszej umiłowanej Ojczyzny. Aby budować ją na trwałym i niezwyciężonym fundamencie: sprawiedliwości i miłości” - mówił abp Zimowski.

Zobacz zdjęcia: Prezydent Duda odznaczył Polaków pracujących w Watykanie

Po liturgii Para Prezydencka złożyła przed grobem św. Jana Pawła II wieniec z biało-czerwonych kwiatów. Andrzej i Agata Dudowie klęczeli przez chwilę i w ciszy się modlili. Jak wyznał później prezydent w trakcie Mszy św. modlił się za Polskę, „żeby polskie sprawy szły w dobrym kierunku”.

We Mszy św., którą koncelebrowało niemal 60. kapłanów, uczestniczyło także kilkuset pielgrzymów z Polski. Po zakończeniu liturgii Para Prezydencka przez dłuższy czas witała się z przybyłymi tego dnia do Watykanu Polakami.

Reklama

W poniedziałkowy poranek polska delegacja przybyła na audiencję u papieża Franciszka. Andrzej Duda wraz z małżonką zostali powitani na Dziedzińcu św. Damazego Pałacu Apostolskiego przez prefekta Domu Papieskiego abp. Georga Gänsweina. Następnie w asyście papieskich szambelanów prezydent udał się na spotkanie z papieżem do prywatnej biblioteki.

20-minutowa prywatna rozmowa dotyczyła m.in. przyszłorocznego Światowego Dnia Młodzieży w Krakowie oraz 1050. rocznicy Chrztu Polski. Andrzej Duda poinformował, że spotkanie z papieżem przebiegło w „bardzo dobrej atmosferze”. Poruszono sprawy dotyczące zarówno naszego kraju, jak i odnoszące się do sytuacji europejskiej. Prezydent zapoznał Franciszka m.in. z najnowszą sytuacją polityczną w Polsce po niedawnych wyborach parlamentarnych i przygotowaniami do sformowania nowego składu Rady Ministrów. - Mówiłem o tym w kontekście toczących się przygotowań do Światowych Dni Młodzieży, które idą zgodnie z planami. Tu nie ma żadnych problemów, wszystkie dzieje się tak, jak powinno - wyjaśnił Duda.

Jak powiedział prezydent, papież Franciszek wyraził chęć przybycia nie tylko na ŚDM do Krakowa. - Powiedział, że chciałby jeszcze odwiedzić Częstochowę i pomodlić się w Auschwitz - poinformował Andrzej Duda, dodając, że zapewne w stosownym czasie zostanie ogłoszony komunikat Stolicy Apostolskiej.

Rozmowę na temat spraw europejskich zdominowały dwie kwestie. Pierwsza dotyczyła problemu uchodźców. - Papież namawiał do tego, by świadczyć dobro w szerokim tego słowa znaczeniu. Mówił, że świat i Europa bardzo potrzebują dobra i tradycyjnych wartości. Ja rozumiem to tak, że nikt nie ma prawa nikogo do niczego przymuszać, gdzie chce pojechać i czy chce pozostać, czy nie. Natomiast powinniśmy być otwarci: jeżeli ktoś chce do nas przyjechać i potrzebuje pomocy, powinniśmy mu jej udzielić - wyjaśnił prezydent.

Druga kwestia międzynarodowa dotyczyła wciąż napiętej sytuacji na Ukrainie. - Rozmawialiśmy o tym, czego chcemy chyba wszyscy - aby na Ukrainie zapanował trwały pokój. Poruszyłem tę kwestię z Ojcem Świętym, ale więcej rozmawiałem na ten temat z kard. Parolinem, Sekretarzem Stanu Stolicy Apostolskiej - poinformował prezydent Duda.

„Sprawą jednoznaczną dla Ojca Świętego i jego współpracowników, dla mnie także, jest to, że na Ukrainie jest potrzebny trwały pokój. Nie można dopuścić do tego, by istniała tam sytuacja zamrożonego konfliktu. Nie można też akceptować łamania prawa międzynarodowego. Demokratyczny świat nie powinien się na to godzić” - powiedział prezydent Andrzej Duda.

W prezencie od Ojca Świętego prezydent otrzymał papieski medal, oraz egzemplarze encykliki „Laudato si” i adhortacji apostolskiej „Evangelii Gaudium” po polsku. Ze swej strony prezydent wręczył papieżowi obraz Matki Bożej Częstochowskiej.

Podczas uroczystości w Ambasadzie Rzeczpospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej prezydent Andrzej Duda odznaczył Polaków pracujących w Watykanie. W uznaniu wybitnych zasług dla polskiego Kościoła, za rozwijanie współpracy między Rzeczpospolitą Polską i Stolicą Apostolską, za osiągnięcia w pracy duszpasterskiej wśród środowisk polonijnych Andrzej Duda odznaczył Orderem Odrodzenia Polski kard. Stanisława Ryłkę; Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski - abp. Zygmunta Zimowskiego; Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski - ks. Sławomira Odera; Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski - ks. Jana Główczyka, o. Marka Inglota, ks. Tomasz Trafnego; Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski - ks. Piotra Bajora i ks. Bogdana Sewerynika.

Natomiast za wybitne zasługi w wspieraniu przemian demokratycznych w Polsce, za osiągnięcia w pracy redakcyjnej oraz działalność na rzecz polskiej emigracji we Włoszek Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski odznaczona została Dorota Neglie.

Prezydent podziękował wszystkim odznaczonym za lata służby dla polskiego państwa również służby duchowej dla Polaków oraz pomocy w czasach trudnych, gdy Polska nie była państwem suwerennym. Zwracając się bezpośrednio do odznaczonych Duda wyraził pragnienie, by dalej „odgrywali swą wielką rolę”, bo choć nie musimy dziś walczyć o suwerenność, to jednak cały czas musimy o nią zabiegać, aby była zachowana, byśmy ją dobrze rozumieli i o niej pamiętali.

W imieniu odznaczonych głos zabrał kard. Stanisław Ryłko, który podkreślił, że wszyscy wyróżnieni ogromnie cenią sobie ten gest. „Przyjmujemy to odznaczenie jako zaadresowane nie tyle do nas osobiście, ile jako wyraz uznania ze strony władz naszej ojczyzny dla misji Kościoła i Stolicy Apostolskiej” - podkreślił kardynał. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich nawiązał też do zbliżających się obchodów Światowego Dnia Młodzieży, które w przyszłym roku odbędą się w Krakowie. „To wielka szansa dla młodych, aby pokazali światu, iż są nie tyle problemem, ile przede wszystkim znakiem nadziei, otwartym oknem, przez które przychodzi do nas przyszłość” - mówił kard. Ryłko.

Po południu prezydent udał się na Viale Maresciallo Piłsudski (Aleja Marszałka Piłsudskiego). Tam Andrzej Duda złożył wieniec pod popiersiem Marszałka Józefa Piłsudskiego. Na uroczystość przyszły dzieci i młodzież z dwóch szkół polskich we Włoszech. Przez kilkanaście minut prezydent cierpliwie pozował z nimi do zdjęć, robiąc nawet popularne selfie.

Na zakończenie wizyty w Rzymie w Ambasadzie RP przy Republice Włoskiej prezydent Andrzej Duda wręczył odznaczenia państwowe grupie Polaków mieszkających we Włoszech. Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski odznaczono Stanisława Morawskiego; Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi RP Antoniego Mosiewicza i Marię Romer; Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi RP Marię Gratkowską i Annę Lis; Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi RP Urszulę Frigerio oraz Danutę Stryjak.

W okolicznościowym przemówieniu prezydent, „w imieniu Rzeczpospolitej” podziękował wszystkim, którzy otrzymali odznaczenia, za ich służbę dla Polaków i Polonii. „Cieszę się, że Polska w tym ważnym kraju Unii Europejskiej jest tak dobrze i godnie reprezentowana” - powiedział Andrzej Duda.

„Chciałem złożyć głębokie podziękowania na Państwa ręce za kultywowanie Polki we Włoszech, dla nauczycieli, dyrektorów szkół, którzy walczą na co dzień o polskość wśród najmłodszych; uczą języka polskiego polskiej historii, tego co najważniejsze, żeby świadomość narodowa przetrwała, była w sercach młodych ludzi, którzy urodzą się poza granicami kraju, żeby także w nich wzbudzać pragnienie powrotu do ojczyzny i żeby mieli poczucie, że ich prawdziwą ojczyzną, tą ojcowizną jest Polska” - powiedział Andrzej Duda.

Prezydent zauważył, że niemal każda jego wizyta zagraniczna kończy się spotkaniem z Polonią w ambasadzie RP. „Do tego się zobowiązywałem, że będę starał się kontakty z Polonią i Polakami za granicą bardzo mocno w swojej pracy prezydenckiej akcentować; że będę się starał budować jak najlepsze relacje pomiędzy polskimi władzami a tymi, którzy reprezentują nas poza granicami” - podkreślił prezydent.

Zapewnił, że sprawy kontaktów z Polakami za granicą są dla niego rzeczą ogromnie ważną. „Będę zachęcał polski rząd, żeby wykorzystać potencjał Polonii i Polaków za granicą” - powiedział Andrzej Duda. W przekonaniu prezydenta takie działanie jest obowiązkiem władz.

Maria Romer, która przemówiła w imieniu odznaczonych, podkreśliła, że to wielki zaszczyt. „Ten dzień zostanie na zawsze głęboko zapamiętany w naszych sercach” - powiedziała i dodała, że Polonia we Włoszech nigdy nie zapomniała o własnych korzeniach i nadal będzie służyć wiernie dalekiej ojczyźnie. „Jesteśmy wdzięczni i dziękujemy a nasze serce jest bardzo polskie. Moje na pewno” - powiedziała Maria Romer.

Już na pokładzie samolotu Andrzej Duda pytany przez dziennikarzy czy jest zadowolony z wizyty odparł: „bardzo”. Jednocześnie przyznał, że niestety nie udało mu się zwiedzić Wiecznego Miasta.

Tagi:
prezydent Duda Andrzej

Prezydent Duda o kulisach rozmowy z Donaldem Trumpem

2019-09-26 08:50

Głównym tematem naszej rozmowy była współpraca wojskowa, tego było najwięcej. (…) Najbardziej się ciesze, że w Poznaniu będzie Dowództwo Dywizji, bo to wzmacnia obecność amerykańską w Polsce. (…) Nie mamy tematów, gdzie nasza opinii byłaby inna — powiedział gość „Wiadomości” TVP1 prezydent Andrzej Duda, pytany o rozmowę z prezydentem Donaldem Trumpem w Nowym Jorku.

TVP Info

Pytałem również o Syrię, o sytuację w Arabii Saudyjskiej — poinformował Duda.

Prezydent odpowiedział również na zarzut, że rozmowa z prezydentem USA trwała tylko 35 minut.

Toczą się cały czas spotkania w siedzibie ONZ, które nie trwają dłużej niż 15 minuty. My rozmawialiśmy ponad pół godziny — podkreślił Duda.

Mam szybkie łączę z prezydentem, dzięki któremu mogę się połączyć z nim szybko. Parokrotnie rozmawialiśmy. Ostatnio mnie przepraszał, że nie może przyjechać z powodu huraganu. (…) Dla mnie to było całkowicie zrozumiałe — powiedział prezydent.

Prezydent powiedział, że ma nadzieję, że uda mu się przyjechać do Polski — poinformował Duda, pytany, kiedy Donald Trump przyjedzie do Polski.

Myślę, że ten sojusz opłaca się zarówno USA i Polsce. Polsce opłaca się z pewnością — podkreślił.

W rozmowie pojawił się również wątek krytyki prezydenta Francji pod adresem Polski. Macron zarzucił Polsce, że blokuje walkę ze zmianami klimatycznymi.

Uważam, że to była wypowiedź co najmniej nieelegancka, bo nie jest zgodna z prawdą — zaznaczył Duda.

Jest nowa strategia energetyczna, będzie więcej energii ze źródeł odnawialnych. (…) Narazie robimy tyle ile jesteśmy w stanie.

Powinniśmy powoli odchodzić od węgla, ale zaczynając od zmniejszenia jego konsumpcji — zaznaczył Duda.

Chciałbym, aby na naszych uczelniach pracowano nad czystym wykorzystaniem węgla — stwierdził Duda.

Prezydent pytany był również o opinię rzecznika TSUE ws. pytań prejudycjalnych.

Odbieram to jako pewne pokazanie, że sprawa ma podtekst polityczny. (…) Potrzebne jest dobre sądownictwo dyscyplinarne — przyznał.

Jak Duda ocenia obecną kampanię wyborczą?

Chciałbym, aby w kampanii były zachowane granice kultury między ludźmi. Wydaje mi się, że kampania jest w miarę przyzwoicie prowadzona — ocenił.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zaprezentowano w języku polskim książkę „Franciszek nieznany. Papież w oczach bliskich”

2019-12-13 13:01

Magdalena Wojtak

    W siedzibie Konferencji Episkopatu Polski zaprezentowano książkę „Franciszek nieznany. Papież w oczach bliskich Debora Castellano Lubov

Magdalena Wojtak/Niedziela

    To zbiór wywiadów z najbliższymi współpracownikami papieża Franciszka, hierarchami związanymi z Kurią Rzymską, a także krewnymi i przyjaciółmi Ojca Świętego. Wśród nich znajduje się m.in. rozmowa z siostrą papieża, Marią Elengą Bergolio.

Książka wydana została dotychczas w czterech językach: włoskim, angielskim, litewskim oraz hiszpańskim. Przedmowę do publikacji napisał Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin. „Mam nadzieję, że książka przyczyni się do lepszego poznania i zrozumienia myśli, duchowości i humanizmu papieża „z końca świata”, odsłaniając jego wizerunek niekiedy deformowany i zmieniany nie do poznania, a także, niestety, często nadużywany. Każdy papież w historii Kościoła ma swoją rolę i zadanie w realizacji zamysłu Bożego, który często pozostaje dla nas nieprzenikniony” - napisał kard. Parolin.

Książka, zaprezentowana w 50. rocznicę święceń kapłańskich papieża Franciszka, rozpoczyna się wywiadem z przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisławem Gądeckim, który wielokrotnie przy okazji różnych wydarzeń spotykał się z Ojcem Świętym. - Patrzę na papieża z perspektywy wyjątkowego ukierunkowania ku miłosierdziu - powiedział abp Gądecki. Przypomniał także, że w ostanim czasie wystosował do papieża Franciszka prośbę o ogłoszenie św. Jana Pawła II Patronem Europy i Doktorem Kościoła. Wyraził nadzieję, że pięknym prezentem byłoby na stulecie urodzin papieża-Polaka nadanie Janowi Pawłowi tych tytułów.