Reklama

Prymas Polski: tylko budowanie na uczciwości ma trwałą przyszłość

2015-11-11 11:55

bgk / Gniezno / KAI

episkopat.pl

„Wszelkie społeczne wynaturzenia mają swoje źródło w chęci panowania nad innymi, a więc w takim sprawowaniu władzy, które ostatecznie rujnuje i niszczy. Tylko budowanie oparte na mądrości, na uczciwości, na trosce o innych może mieć trwałą przyszłość” – mówił w Święto Niepodległości abp Wojciech Polak.

Metropolita gnieźnieński przewodniczył w bazylice prymasowskiej w Gnieźnie Mszy św. za Ojczyznę w 97. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Nawiązując do tego wydarzenia i cytując św. Jana Pawła II przypomniał, że Polska przetrwała czas zaborów nie w oparciu o środki fizycznej potęgi, ale dzięki własnej kulturze. Tej kulturze, która ma swoje korzenie w piastowskim Gnieźnie – u źródeł naszego chrztu i naszej państwowości.

„Są to korzenie kultury otwartej i przyjaznej dla innych, współistnienia w wielkiej rodzinie ludów i narodów Europy, korzenie w większości inspirowane wiarą i miłością do Boga i do drugiego człowieka. Warto się o to upominać i o tym właśnie stąd, z Gniezna, wciąż przypominać” – mówił Prymas.

Arcybiskup gnieźnieński podkreślił również, że Polska jest naszą wspólną sprawą. Wszyscy jesteśmy za nią odpowiedzialni i wezwani do bronienia i promowania wspólnego dobra, do budowania gmachu naszej umiłowanej Ojczyzny. Przestrzegał przy tym za Księgą Mądrości przed takim budowaniem, którego owocem jest „rozkład i destrukcja”, a które ma swoje źródło w chęci panowania nad innymi, a więc w takim sprawowaniu władzy, które ostatecznie rujnuje i niszczy.

Reklama

„To ono powoduje, że z horyzontu ludzkiego działania znika miłość czy troska o innych, a w to miejsce wkrada się nieuczciwość i nieprawość” – stwierdził abp Polak dodając, że wszystko to z kolei „narusza elementarną sprawiedliwość w życiu społecznym, jest źródłem krzywdy i wyzysku, poczucia marginalizacji i odrzucenia, podważa więzi oparte na prawdzie i podcina wzajemne zaufanie”.

„Gdy w taki sposób w życie społeczne, w nasze wspólne budowanie Ojczyzny zakrada się powoli nieufność i podejrzliwość, wówczas siłą rzeczy rozpada się to, co nas naturalnie jednoczy i łączy. Zniszczeniu ulega dobro wspólne. Pojawiają się podejrzenia i oskarżenia. Rodzi wrogość i powstają podziały” – mówił dalej abp Polak.

„Trzeba więc – kontynuował odwołując się ponownie do Księgi Mądrości – nieustannie nawracać się ku mądrości i szukać w życiu uczciwości, świętości święcie przestrzegać. Tylko takie budowanie oparte na mądrości, na uczciwości, na przestrzeganiu prawa, na trosce o innych, na autentycznym poszukiwaniu wspólnego dobra, może mieć trwałą przyszłość” - przekonywał.

W swoim słowie metropolita gnieźnieński zachęcał też do wychowywania młodego pokolenia w „zdrowym patriotyzmie”. A dobrze pojęty patriotyzm – tłumaczył – nie zamyka, lecz właśnie otwiera na innych. Buduje wspólnotę narodu, nikogo z niej arbitralnie nie wykluczając i nie wyłączając. Ma więc w sobie moc integrującą i jednoczącą, pozwalającą każdemu czuć się w świecie u siebie. „I takiej właśnie postawy nam dziś potrzeba. Takiej trzeba nam wpierw samemu cierpliwie się uczyć” – zaznaczył abp Polak.

Na koniec zacytował marszałka Józefa Piłsudskiego, który w drugą rocznicę odzyskania niepodległości, 11 listopada 1920 roku, mówiąc o radości z całą powagą dodawał jeszcze: „lecz uderzmy się w pierś. Czy mamy dość wewnętrznej siły? Czy mamy dość tej potęgi ducha? Czy mamy dość tej potęgi materialnej, aby wytrzymać jeszcze te próby, które nas czekają?”

„Jako Naczelnik Państwa musiał również sam odpowiadać na te pytania – przyznał abp Polak. – Są one jednak aktualne w każdym czasie i w każdym pokoleniu. I nam bowiem potrzeba przecież także i wewnętrznej siły, i potęgi ducha, i mocy, i roztropności, i miłości Ojczyzny, abyśmy nie tylko wytrzymywali próby, ale z ufnością i nadzieją kształtowali, każdy na miarę naszego powołania i naszej odpowiedzialności, współczesne oblicze naszej Ojczyzny. Niech nam w tym Bóg dopomoże” – zakończył Prymas Polski.

Pełny tekst homilii abp. Wojciecha Polaka na www.prymaspolski.pl

Tagi:
prymas Polski

Prymas Polski: Nie mamy uszu i oczu dla Boga

2019-08-14 07:14

pab / Kalwaria Pacławska (KAI)

Prymas Polski abp Wojciech Polak przewodniczył we wtorek centralnej Mszy św. w czasie Wielkiego Odpustu ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla. – Na pozór wszystko toczy się normalnie, chociaż nie mamy uszu i oczu dla Boga i żyjemy tak, jakby Go nie było – mówił metropolita gnieźnieński, diagnozując współczesne problemy ludzi wierzących.

KEP

Abp Wojciech Polak za papieżem Benedyktem XVI stwierdził, że współczesnych ludzi wierzących dopada swego rodzaju zaburzenie słuchu w stosunku do Boga. – Tak, uznają wprawdzie, że jest Bóg. Powtarzają jakieś gesty religijne, dokonują takich czy innych wyborów, ale często jakby On już nie istniał. Na pozór wszystko toczy się normalnie, chociaż nie mamy uszu i oczu dla Boga i żyjemy tak, jakby Go nie było. Czy jednak rzeczywiście wszystko toczy się normalnie i zwyczajnie? Czy także dzisiaj we wspólnocie Kościoła nie trzeba nam odnowy, jakiegoś zasadniczego zwrotu ku Bogu, ku Słowu Bożemu? Czy nie powinniśmy raz jeszcze przypomnieć sobie i z wiarą usłyszeć: błogosławieni, a więc prawdziwie szczęśliwi ci, którzy słuchają Boga i zachowują Jego słowo – mówił metropolita gnieźnieński.

Prymas Polski wskazywał, że wniebowzięcie Maryi zachęca, „byśmy się nie zniechęcali, nie ustali w drodze, abyśmy z niej nie zawrócili”. – Abyśmy się nie dali uwieść mirażom tego świata, abyśmy się nie dali odwieść czy zastraszyć. Abyśmy nie zbłądzili, nie ulegali naszym ludzkim słabościom, abyśmy z tej Bożej drogi do nieba nie schodzili, bo to jest droga wiary i zawierzenia Bogu – zaznaczył.

Kaznodzieja podkreślił, że Słowo Boże „nie dzieli, nie stawia nas po stronach takiej czy innej barykady”. – Nie jest narzędziem walki ani oręża przeciw komuś. My jesteśmy rodziną, rodziną Jezusa nie przez więzy krwi, ale przez Jego słowo, które daje nam życie. Ono rodzi w nas światło i uzdalnia do pójścia za Jezusem – mówił.

Abp Polak wskazywał, że Maryja „towarzysząc nam, na nowo daje nam odwagę, ponieważ największym Jej pragnieniem jest doprowadzić nas wszystkich do Ojca”. – Tak więc choć nadal często jesteśmy tak podzieleni, możemy stać się naprawdę jedną rodziną w Jezusie, Jej Synu i naszym Panu, królu miłosierdzia i głowie ciała, którym jest Kościół. Stać się jedno w słuchaniu Boga. Błogosławieni ci, którzy słuchają Jego słowa i żyją nim na co dzień – powiedział.

Wraz z prymasem Polski Mszę św. koncelebrował metropolita przemyski abp Adam Szal, prowincjał krakowskiej prowincji franciszkanów o. Marian Gołąb oraz kilkudziesięciu księży, którzy przybyli do Kalwarii Pacławskiej z pielgrzymami. Trwający od 11 do 15 sierpnia odpust zgromadził kilkadziesiąt tysięcy osób. W tym roku przypada 340. rocznica przybycia cudownego obrazu Matki Bożej do Kalwarii Pacławskiej. Z tej okazji ufundowano dzwon, który upamiętnia zarówno tę rocznicę, jak i 340. rocznicę śmierci założyciela Kalwarii Andrzeja Maksymiliana Fredry. Dzwon na początku Mszy św. poświęcił abp Wojciech Polak. pab /

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Inwigilowała ks. Blachnickiego dziś walczy z dyskryminacją

2019-08-22 09:01

Artur Stelmasiak

Internauci rozpoznali niebezpieczną współpracowniczkę komunistycznej służby, która stoi na czele stowarzyszenia współpracującego z warszawskim ratuszem.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Chodzi o TW ps. "Panna", czyli Jolantę Gontarczyk, która na poczatku lat 80. rozpracowywała Solidarność, a później środowisko Polonii w RFN. Wraz z mężem inwigilowała Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który po wprowadzeniu stanu wojennego osiadł w Carlsbergu w Niemczech Zachodnich. - Wtedy Gontarczyk grała najbardziej katolicką i najbardziej patriotyczną kobietę w tym polonijnym środowisku - mówi "Niedzieli" Agnieszka Wolska z Kolonii, która od lat przypatruje się działalności TW "Panny".  

W latach 90. Jolanta Gontarczyk stała sie aktywistką feministyczną i ważnym członkiem warszawskiego SLD, gdzie pełniła wiele funkcji rządowych i samorządowych. Została odsunięta, gdy w 2005 roku ujawniono jej mroczną przeszłość, a IPN wszczął śledztwo ws. tajemniczej śmierci ks. Blachnickiego.

Internauci rozpoznali Jolantę Gontarczyk pod zmienionym nazwiskiem, jako Jolantę Lange. Przez kilka lat była ona w prezydium Komisji Dialogu Społecznego ds. Równego Traktowania, gdzie lobbowane są m. in. postulaty aktywistów LGBT. Obecnie jest także prezesem stowarzyszenia zajmującego się programami antydyskryminacyjnymi m. in. na zlecenie warszawskiego ratusza. Zmianę nazwiska z Gontarczyk na Lange potwierdza odpis z Krajowego Rejestru Sądowego. W zarządzie stowarzyszenia w 2008 r. zmieniło się nazwisko Jolanty, ale numer PESEL kobiety pozostał ten sam.

Jolantę Lange, jako Jolantę Gontarczyk rozpoznaje wiele osób z niemieckiej Polonii. - Mój mąż, jako członek Solidarności wyemigrował do RFN jeszcze przed stanem wojennym. W Carlsbergu poznał ks. Franciszka Blachnickiego i małżeństwo Gontarczyków. Wiele osób doskonale pamięta i rozpoznaje panią Gontarczyk, która znalazła sobie nową niszę dla swojej działalności - mówi Agnieszka Wolska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kaszak: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli

2019-08-25 22:24

jc / Częstochowa (KAI)

"Niestety, z bólem i trwogą musimy stwierdzić, że Maryja, Matka Boga Najwyższego i nasza ukochana Matka, na naszej polskiej ziemi jest obrażana, i to poprzez profanację cudownego, od wieków świętego dla wielu Polaków Jej wizerunku ‒ obrazu Matki Bożej Częstochowskiej" – mówił biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak w homilii wygłoszonej na Jasnej Górze w przeddzień uroczystości NMP Częstochowskiej.

M. Sztajner/Niedziela

Odnosząc się do niedawnych wydarzeń biskup podkreślał, że "jesteśmy świadkami podejmowania dalszych akcji przeciwko najukochańszej osobie, jaką Jezus miał na ziemi. Są to działania wyjątkowo haniebne i groźne, niosące ze sobą bardzo konkretne konsekwencje ‒ karę Bożą".

Zobacz zdjęcia: Procesja z Obrazem Matki Bożej z Archikatedry Częstochowskiej na Jasną Górę

- W trosce o szacunek dla naszej Królowej i o dobrobyt naszej ukochanej Ojczyzny nie możemy milczeć, tylko na rożne sposoby musimy wyrażać swój sprzeciw przeciwko tym skandalicznym zachowaniom oraz podejmować czyny pokutne, by zadośćuczynić Panu Bogu za bluźnierstwa wobec Maryi i Jego osoby - podkreślał.

"Pytamy autorów i uczestników ataków na Przenajświętszą Panią: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli. Maryja jest Matką Boga i naszą ukochaną Matką, którą bardzo szanujemy. Tymi haniebnymi czynami obrażacie także nasze uczucia religijne. Dlatego nie ma i nigdy nie będzie naszego przyzwolenia na takie niedopuszczalne zachowanie" - pytał bp Kaszak.

Nawiązując do orędzia Matki Bożej z Fatimy, wzywał do praktykowania wynagradzającego nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Podkreślał, że w zaistniałej sytuacji katolikom nie wolno milczeć – muszą stanowczo przeciwstawiać się moralnie złym działaniom oraz brać w obronę tych, którzy w trosce o dobro Polski głoszą prawdę o zagrożeniach ideologii LGBT.

W tym kontekście przypomniał osobę abp. Marka Jędraszewskiego. Zachęcał też rodziców do podpisywania deklaracji sprzeciwiającej się wychowywaniu dzieci zgodnie z ideologią LGBT.

"Jasnogórska Pani, wspieraj nas, abyśmy byli w stanie naszymi modlitwami i ofiarami wynagrodzić Bogu bluźnierstwa, jakich doznaje On od ludzi. Pomóż nam uśmierzyć sprawiedliwy gniew Boży, do którego sami zmuszamy Stwórcę grzechem i nieposłuszeństwem, bo kiedy zapłonie jego ogień, nikt i nic się nie ostoi" – zakończył homilię bp Kaszak.

25 sierpnia w południe na Jasną Górę przybyło ponad tysiąc pielgrzymów z Zagłębia Dąbrowskiego. To druga część diecezjalnej pielgrzymki – 13 sierpnia do Częstochowy weszło prawie 1500 osób z regionu olkuskiego. Obu pielgrzymkom towarzyszył na trasie biskup Grzegorz Kaszak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem