Reklama

20-lecie Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego w Szczecinie

ALUMN PAWEŁ WIŚNIEWSKI
Edycja szczecińsko-kamieńska 14/2001

Sesją okolicznościową w auli Jana Pawła II rozpoczęto obchody 20-lecia powołania Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego w Szczecinie, którą prowadził ks. prał. Zygmunt Wichrowski i która rozpoczęła się 24 marca br. o godz. 10.00. Na początku chór seminaryjny odśpiewał Gaude Mater oraz, razem z zaproszonymi gośćmi, hymn państwowy. Uroczystą sesję okolicznościową rozpoczął abp Zygmunt Kamiński, który powitał Nuncjusza Apostolskiego, Księży Biskupów, kapłanów, osoby, które przyczyniły się do powstania Seminarium w Szczecinie, przedstawicieli władzy, rektorów i profesorów uczelni szczecińskich. Metropolita szczecińsko-kamieński życzył wielu przeżyć duchowych, a także aby ta uroczystość była wielkim Te Deum odśpiewanym Bogu i ludziom za doświadczone dobro.

Wyższe Seminarium Duchowne w Szczecinie pw. Najświętszej Rodziny z Nazaretu erygował abp Kazimierz Majdański, 24 marca 1981 r., dlatego pierwszym prelegentem był ks. Krzysztof Wolski, wicedyrektor Instytutu Studiów nad Rodziną w Warszawie-Łomiankach, który przekazał przesłanie drugiego Biskupa szczecińsko-kamieńskiego. Abp K. Majdański pisał o szczególnym zainteresowaniu Ojca Świętego budową Seminarium. Wyraził wdzięczność wszystkim ofiarodawcom i profesorom. Życzył, aby ta uczelnia wychowywała świętych i licznych kapłanów.

Następnie ks. rektor Z. Wichrowski odczytał list bp. Stanisława Stefanka, który z racji obowiązków nie mógł przyjechać. W liście tym Ksiądz Biskup pisał o zmaganiach przy budowie i przy doborze kadry profesorskiej. Potem głos zabrał uczestnik i świadek, jeden z budowniczych - ks. prał. Aleksander Ziejewski. Uświadomił zebranym wielkie trudności w lokalizacji budowy, zdobywaniu materiałów budowlanych, zatrudnieniu kwalifikowanych budowniczych. Ówczesny aparat partyjny utrudniał to przedsięwzięcie przez zakaz sprzedaży materiałów budowlanych, zakaz pracy, wzywanie pracowników na komisariat. Odpowiedzialnym za budowę był ks. S. Szwajkosz, przez krótki okres wspierał go ks. A. Steckiewicz, a następnie ks. A. Ziejewski. Wspomniał ważny dzień podczas budowy - wizytę Jana Pawła II. Ojciec Święty zjadł tu skromny obiad w refektarzu, a potem adorował Najświętszy Sakrament.

Punktem centralnym sesji okolicznościowej był wykład ks. prof. dr. hab. Marka Starowieyskiego z Uniwersytetu kard. Stefana Wyszyńskiego na temat: Seminarium wobec kryzysu kultury chrześcijańskiej. Ksiądz Profesor mówił o współczesnej kulturze, która stopniowo oddziela się od religii, najpierw była neutralna, a teraz jest wręcz agresywna. Seminarium może w tej materii więcej zrobić niż się wydaje. Dla promowania kultury chrześcijańskiej można wykształcić wysoko wykwalifikowaną kadrę. Wskazał na poprawność języka w kulturze, na wartość ciszy w formacji seminaryjnej. Pytał, czy w seminariach pokazuje się piękno sztuki, czy nie można wychować kleryka znającego nie tylko kulturę europejską, ale i światową.

Ostatnim punktem sesji okolicznościowej były życzenia skierowane na ręce Księdza Rektora. Życzenia skierowali m.in.: Prymas kard. Józef Glemp, poseł Zbigniew Szymański, profesorowie uczelni całego kraju, a osobiście złożyli życzenia: Wicewojewoda, Przewodniczący Rady Miasta Szczecina, Rektor Wyższej Szkoły Sztuki Użytkowej w Szczecinie, Rektor Akademii Rolniczej, Prorektor Politechniki Szczecińskiej, Przewodnicząca Stowarzyszenia Lekarzy Katolickich, Przewodniczący Kolegium Rektorów z Wyższej Szkoły Morskiej, który podarował obraz z pejzażem morskim. Ksiądz Rektor powiedział, że będzie on wisiał w korytarzu seminaryjnym, aby w myśl wygłoszonego wykładu ks. prof. M. Starowieyskiego uczyć alumnów piękna sztuki. Prorektor Uniwersytetu Szczecińskiego składając życzenia wyraził zadowolenie ze wspólnych działań na rzecz utworzenia Wydziału Teologicznego na Uniwersytecie Szczecińskim.

Szczytowym momentem obchodów 20-lecia AWSD była uroczysta Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego w Polsce, abp. Józefa Kowalczyka. Wspólnie z nim koncelebrowali: abp Zygmunt Kamiński - metropolita szczecińsko-kamieński, abp senior Marian Przykucki, bp Paweł Cieślik - biskup pomocniczy diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, rektor naszego seminarium w latach 1993-95, bp Jan Gałecki i bp Marian Błażej Kruszyłowicz - biskupi pomocniczy archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej oraz zaproszeni kapłani, wśród których byli Rektorzy sąsiednich seminariów z Koszalina i Paradyża.

Na początku Eucharystii Ksiądz Rektor poprosił Nuncjusza Apostolskiego o sprawowanie Mszy św. w intencji Seminarium, za moderatorów, wykładowców, alumnów, pracowników świeckich przez wstawiennictwo, w ten sobotni dzień, Matki Bożej. Bp Paweł Cieślik w homilii dziękował Bogu za 20 lat istnienia AWSD w Szczecinie: "Dziękczynienie jest odpowiedzią za otrzymane dary, za dar Wyższego Seminarium Duchownego. Dar prowadzi do spotkania ze Zbawcą. Jest on znakiem szczególnego spotkania, którego owocem jest radość. Radosne jest nasze spotkanie z Bogiem, Dawcą wszelkiego dobra. Radosna jest nasza dziękczynna ofiara Mszy św., nasza wspólna modlitwa". Ukazał dalej, że choć mała jest to rocznica, jednak to Seminarium wpisało się w krajobraz Szczecina. Jest położone w uroczym miejscu, miejscu niedzielnych spacerów. Trudno jest dzisiaj wyobrazić sobie Szczecin bez Seminarium. Przypomniał, jakie wielkie były trudności z utworzeniem tego budynku. Wspomniał, że dzień wcześniej koszalińskie Seminarium również obchodziło 20-lecie istnienia. Ksiądz Biskup przypomniał także, że Seminarium to wspólnota wychowawcza w drodze, to czas formacji do kapłaństwa, do którego powołanie rodzi się czasem wbrew otoczeniu, a nawet wbrew powołanemu. Kandydat do kapłaństwa realizuje powołanie we wspólnocie seminaryjnej. Jest to długa, żmudna praca przez 6 lat. Powołany musi zostawić wszystko: rodzinę, rzemiosło, zawód, zakład pracy. Były Rektor naszego Seminarium nawiązał do Ewangelii, w której Chrystus pyta Piotra, czy ten Go kocha. W taki sam sposób Chrystus pyta każdego powołanego. Ksiądz Biskup powiedział: "Jaki to piękny dzień dla Seminarium, jaka radość. Największym świętem to dzień święceń kapłańskich tutejszych alumnów. Oto, ukochani, rola wspólnoty wychowawczej, przygotowującej kandydatów do udziału w miłości Chrystusa, Dobrego Pasterza. Oto znaczenie Seminarium, gdzie formacja alumnów winna zmierzać do tego, aby na wzór Pana naszego, Jezusa Chrystusa, Nauczyciela, Kapłana i Pasterza kształtowali oni postawy prawdziwych duszpasterzy. Przypomina nam o tym piękny monument dobrego pasterza na dziedzińcu seminaryjnym. Módlmy się, aby to Seminarium przygotowywało kapłanów na miarę trzeciego tysiąclecia".

Procesję z darami tworzyli alumni, którzy przynieśli chleb i wino, oraz przedstawiciele świeckich pracowników naukowych, którzy przynieśli kosz chleba. Na dziękczynienie odśpiewano Te Deum, poczym celebrans poświęcił obraz Pana Jezusa Miłosiernego, który namalowała Krystyna Kwiatkowska, artystka malarz z Częstochowy. Obraz jest umieszczony po lewej stronie prezbiterium na miejscu, gdzie była figurka św. Ottona, a która teraz umiejscowiona jest w głębi prezbiterium. Tam też umieszczono figurkę Matki Kościoła, a w to miejsce powieszono obraz Matki Boskiej Częstochowskiej z kaplicy na IV piętrze. Ta kaplica jest teraz kaplicą Miłosierdzia Bożego.

Na zakończenie Eucharystii Nuncjusz Apostolski skierował słowo do zebranych, w którym przypomniał, że był tu w Seminarium, że go poświęcił. Przedstawił w skrócie starania Stolicy Apostolskiej o tę archidiecezję. Wyraził potrzebę kapłanów, których styl życia posiada wymiar apostolski: "Istnieje coraz większe zapotrzebowanie na kapłanów, których życie w sposób przejrzysty byłoby ukazywaniem wartości religijnych. Kapłan musi cieszyć się zaufaniem Ludu Bożego. Nie może być w duszy młodego kapłana przekonania, że tu nie ma warunków pracy. Taka postawa jest znakiem niedyspozycyjności i braku idealnych warunków do realizowania powołania kapłańskiego". Przed błogosławieństwem Arcybiskup Metropolita podziękował wszystkim za wspólną modlitwę w intencji Seminarium.

Po Mszy św. Nuncjusz Apostolski otworzył wystawę zdjęć Arcybiskupie Wyższe Seminarium Duchowne 2001, które przygotował artysta fotograf Mirosław Mikołajczyk. Następnie zapromowano album o seminarium pod tytułem: Świat murem nie oddzielony - XX lat Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego w Szczecinie. Równolegle prowadzono kiermasz książek, z którego dochód przeznaczony był na bibliotekę. Obchody zakończyło przedstawienie Misterium Męki Pańskiej w wykonaniu alumnów.

Lech Dokowicz podczas spotkania „Polska pod Krzyżem”: Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!

2019-09-14 14:43

ks. an / Włocławek (KAI)

"Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – zaapelował dziś Lech Dokowicz, jeden z organizatorów odbywającego się we Włocławku spotkania ewangelizacyjnego „Polska pod Krzyżem”. Wygłosił on konferencję pt. „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa w współczesnym świecie”.

Archiwum Lecha Dokowicza
Żyjemy w czasach, w których większość ludzi rodzi się dla piekła, a nie dla nieba – mówi Lech Dokowicz

Dokowicz przytoczył świadectwo swojego życia wspominając, że przez 20 lat pędził los emigranta. „Przebywałem w Stanach Zjednoczonych w środowisku filmowców. Poddany byłem inicjacji satanistycznej, zły duch dawał mi obietnice, co mogę zyskać, jeśli opowiem się za nim. Ale moja matka modliła się 17 lat o moje nawrócenie i w jeden dzień przeżyłem nawrócenie, przyjęła mnie wspólnota Kościoła katolickiego, poczułem moc modlitwy, bo modlili się za mnie nieznani ludzie” – rozpoczął swoją konferencję Dokowicz.

Wskazywał, że nie ma ważniejszego pytania niż to, gdzie trafimy po śmierci: do życia wiecznego czy do wiecznego potępienia. Opowiadając o pracy nad poszczególnymi filmami, mówił o wezwaniu, jakie Bóg stawia wobec człowieka. „Nakręciłem pierwszy film o prześladowaniu chrześcijan w krajach muzułmańskich. Jaką łaską jest, że każdego dnia możemy pójść do kościoła, każdego dnia możemy poprosić kapłana o spowiedź, każdego dnia karmić się Ciałem Pańskim. Wielu z nas tego nie docenia, bo ta ziemia utkana jest krzyżami, kapliczkami, świątyniami” – mówił współorganizator wydarzenia.

Lech Dokowicz nawiązał też do kryzysu, jaki przeżywa Kościół w związku z czynami pedofilskimi, jakich dopuścili się niektórzy duchowni. „Trzeba to wypalić, ale trzeba też zrozumieć, ze zły duch chce oddzielić ludzi od kapłanów, to jest wojna przeciw kapłanom, bo jak ludzie odwrócą się od kapłanów, to nie ma sakramentów. Dlatego musimy otoczyć modlitwą kapłanów, stanąć przy nich. To jest zadanie dla nas świeckich” – apelował Dokowicz.

Organizator "Polski pod Krzyżem" mówił też o ochronie życia. „Pojechaliśmy do Holandii i chcieliśmy rozmawiać z lekarzami, którzy zabijają ludzi starszych. Naszym celem był tzw. ojciec chrzestny eutanazji. Pracował na oddziale noworodków, jak rodziło się chore dziecko, sam podejmował decyzję o jego życiu lub śmierci. Okazało się, że w domu tego człowieka odbywały się satanistyczne rytuały, cały dom pełen był satanistycznych obrazów. On do końca nie zrozumiał, kim jesteśmy, wypowiedział zdania, dzięki którym wielu zrozumiało czym jest eutanazja. To jest ciemność, to jest coś, co sprawia, że w momencie odchodzenia ze świata, gdy człowiek mógłby odjąć decyzję o powrocie do Boga, nie daje się na to szansy” – wyjaśniał prelegent.

Jako receptę na walkę ze złem Dokowicz podał modlitwę. „Dlaczego się nie modlisz, dlaczego modlitwa nie jest na pierwszym miejscu?” - pytał prelegent wskazując, że obrońcy życia w Ameryce całą dobę modlą się. "Po 10 latach pracy przed klinikami w USA, w stanie Nowy Jork zamknięto połowę klinik aborcyjnych i uratowano życie wieczne wielu osób - wskazywał.

„Co mówi nam Pan Bóg? Nasze działania muszą wypływać z doświadczenia modlitwy, z kolan, musimy pełnić Jego wolę, a nie realizować swoją” – mówił Dokowicz. „Wielu myśli o grzechach przeciwko życiu. Zabijanie nienarodzonych jest w oczach Boga tak potworne, że woła o pomstę do nieba, a to znaczy, że nie będzie pokoju w żadnym narodzie, dopóki będą trwały takie czyny. Jeśli znajdą się ludzie, którzy zniosą te przepisy o aborcji, Bóg pobłogosławi tak, że będziemy płakać ze szczęścia. Ustanawiający prawa aborcyjne mają krew na rękach i stoją nad przepaścią piekła” – podkreślił prelegent.

„Po 1989 r. wielu Polaków porzuciło życie duchowe, przestali modlić się z dziećmi przy ich łóżeczkach, wybrali materializm. Jeżeli dzieci nie są tak wychowywane, nie ma przekazu wiary w domach, żeby ochronić ich przed pokusami, to dzieje się to, co widzimy. Ludzie zaczęli traktować grzech jako zabawę, przyjemność, nic groźnego. Potrzeba więc nawrócenia. Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – apelował Dokowicz. Zachęcał do zawierzenia się Maryi i stanięcia pod krzyżem. „Będziemy patrzeć w stronę krzyża Pana przez pryzmat życia, by zanieść to, co trudne, ale też i prosić, żeby móc zmartwychwstać”.

Organizator spotkania podziękował Panu Bogu za to, że po „wielkiej pokucie” i „różańcu do granic”, pomimo trudności doszło do spotkania we Włocławku. Za decyzję wsparcia i organizacji wydarzenia podziękował też biskupowi włocławskiemu Wiesławowi Meringowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Komunikat Kurii Metropolitalnej w Krakowie

2019-09-21 22:35

W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej nieprawdziwymi informacjami na temat zmian personalnych w Biurze Prasowym Archidiecezji Krakowskiej, Kuria Metropolitalna w Krakowie informuje, że podjęte działania dotyczą zakończenia współpracy jedynie z koordynatorem Biura, panią Joanną Adamik, i jej dwiema najbliższymi współpracowniczkami, które są osobami niezamężnymi.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Należy zaznaczyć, że pani Joanna Adamik w dniu 10 sierpnia br. w piśmie skierowanym na ręce Księdza Arcybiskupa stwierdziła, m.in.: „(…) wyrażając szczerą wdzięczność za ostatnie lata i miesiące pracy i służby dla Księdza Arcybiskupa, także za wszystkie gesty i słowa osobistej życzliwości wobec mnie i moich bliskich, proszę o zwolnienie mnie z obowiązków”. Ta prośba została ostatecznie przyjęta w dniu 19 bm., przy zachowaniu umownego (miesięcznego) trybu wypowiedzenia i wynagrodzenia, pomimo rezygnacji ze świadczenia pracy.

Natomiast dwie pozostałe osoby, które w życiu prywatnym jako matki tworzą wraz ze swymi mężami katolickie rodziny, nadal pozostają pracownikami Biura Prasowego Archidiecezji Krakowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem