Papież odwiedził „bank watykański” i mianował nowego dyrektora
Papież Franciszek odwiedził dziś rano siedzibę Instytutu Dzieł Religijnych (IOR), potocznie zwanego bankiem watykańskim. Spotkał się z radą nadzorczą tej instytucji finansowej, którą poinformował o nominacji nowego dyrektora generalnego IOR. Został nim dr Gian Franco Mammi.
Instytut, oskarżany w przeszłości o przymykanie oczu na pranie brudnych pieniędzy, zwłaszcza włoskiej mafii, od czasu pontyfikatu Benedykta XVI przechodzi okres przekształceń w kierunku przejrzystości operacji finansowych, wzmocniony jeszcze przez papieża Franciszka. Włoski wymiar sprawiedliwości nadal prowadzi dochodzenia w sprawie podejrzanych operacji. Niedawno Watykan i Włochy podpisały porozumienie w sprawie zwalczania uchylania się od płacenia podatków.
Według danych z 31 grudnia 2014 r., wartość netto aktywów zarządzanych przez IOR wynosiła 695 mln euro - rok wcześniej było to 720 mln. Jednocześnie nieznacznie wzrosła wartość majątku, który powierzyli mu klienci - z 5,9 mld w 2013 r. do 6 mld, z czego 2,1 mld stanowiły depozyty (w 2013 r. było to 1,9 mld).
W dniu 31 grudnia 2014 r. IOR miał 15 181 klientów. Od maja 2013 r. zamknięto 4 614 konta, z których 2 600 było uśpionych (z nieznacznymi depozytami lub nieaktywnych), 554 zamknięto ponieważ nie odpowiadały definicji klienta IOR, a kolejne 1460 wygasły z powodów naturalnych (np. śmierć klienta). Kolejnych 274 kont jest w trakcie procedury zamykania.
W 2014 r. IOR zanotował znaczący wzrost zysku netto z 2,9 do 69,3 mln euro. Związane to jest głównie z lepszym zarządzaniem portfelem finansowym i zmniejszeniem wydatków nadzwyczajnych.
Działalność IOR, kontrolowana przez firmę audytową Deloitte et Touche, podlega aprobacie komisji kardynalskiej, która nadzoruje działalność Instytutu.
Ok. 4800 kont zostało zamkniętych zgodnie z normami dotyczącymi „prania brudnych pieniędzy”. To wynik walki o totalną przejrzystość banku watykańskiego.
Poinformował o tym, prezes Urzędu Informacji Finansowej (AIF). René Brülhart wskazał, że w Watykanie wciąż wdraża się europejskie normy Komitetu Moneyval.
„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.
Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
„Jezus uczy nas, że prawdziwą sprawiedliwością jest miłość i że w każdym przykazaniu Prawa winniśmy dostrzegać wymóg miłości” - powiedział Ojciec Święty w rozważaniu przed niedzielną modlitwą „Anioł Pański”
Papież podkreślił, że w czytanym dziś fragmencie Kazania na Górze Jezus ukazuje prawdziwe znaczenie przykazań Prawa Mojżeszowego: nie służą one zaspokojeniu zewnętrznej potrzeby religijnej, żeby poczuć się w porządku wobec Boga, ale temu, żeby wprowadzić nas w relację miłości z Bogiem i z braćmi. Zwrócił uwagę, że Jezus analizuje niektóre przepisy Prawa odnoszące się do konkretnych przypadków życia i posługuje się językową formułą - antytezami - właśnie po to, żeby pokazać różnicę między formalną sprawiedliwością religijną a sprawiedliwością królestwa Bożego. Chrystus uczy, że potrzeba „sprawiedliwości większej” - takiej, która sięga serca: nie tylko nie zabijać, ale szanować; nie tylko formalnie być wiernym, lecz kochać z troską i odpowiedzialnością.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.