Reklama

Wątki polskie w życiu św. Józefa z Kupertynu (4)

O. Jan Hernik
Edycja zamojsko-lubaczowska 37/2003

Kiedy wielkie nieszczęścia zaczęły coraz bardziej nękać kraj, Jan Kazimierz wspomniał swego przyjaciela, pisząc doń o swych troskach: „Wielebny Ojcze! W zeszłym roku doświadczyłem szczególnej opieki Bożej w cudownym zwycięstwie, jakie Boska Dłoń odniosła nad niezliczoną liczbą barbarzyńców, nieprzyjaciół Wiary Świętej. Po zawarciu pokoju z rebeliantami, ci uparci w swej przewrotności znowu napadli na to królestwo i zupełnie rozbili wojska, które mieliśmy dla bezpieczeństwa granicy. Mamy podstawy obawiać się, że w kilka tygodni zdobędą bez oporu wszystkie prowincje. Sądzę, że to z powodu naszych własnych grzechów i grzechów naszego narodu Boska Sprawiedliwość pragnie zesłać na nas tę karę. Niech dobry Ojciec zechce w żarliwości i miłości ducha błagać Boski Majestat, aby uwolnić raczył królestwo od barbarzyńców i okrutnego ucisku niewiernych i odwrócić w swej dobroci ów sprawiedliwy bicz Boży, i dać nam i naszym poddanym łaskę nawrócenia nas samych i naprawienia tego zła, które gniew Boży poruszyło, aż do zesłania na nas kary. Polecam Ojcu wśród tych niebezpiecznych zamieszek naszą Królową, pragnąc, aby w modlitwach polecił ją Bogu w czasie, gdy my niebawem wyruszymy z wojskiem w pole dla powstrzymania zuchwałości tak przewrotnych nieprzyjaciół. Ale przede wszystkim niech ma Ojciec w pamięci zdrowie naszej duszy, dla której żadna udręka nie jest pożądana. A Pan niech wzbogaca Ojca swoją świętą łaską”. Król dopisał jeszcze ręką własną: „Ojcze mój, módl się za, mnie, a zwłaszcza za moją duszę”. Na ten list z 24 czerwca 1652 r. Święty odpisał 14 lipca: „Ja niegodny kapłan nie zapominam o obowiązku modlitwy do Boga w intencji dobrych zamiarów Jego Królewskiej Mości, za Królową i Królestwo, aby Bóg udzielił wszystkich potrzebnych do rozwoju Świętej Wiary łask, za Jego Królewską Osobę i zachowanie całego narodu, ku większej chwale Bożej. Niech się spodoba Bogu wysłuchanie tych próśb. Nędzny robak na tej ziemi, brat J”.
Wymiana listów zarówno ze Stolicą Świętą, jak i z Asyżem była bardzo ożywiona. Kard. Brancati podaje: „W minionym czasie król wciąż pisywał do brata Józefa, który udzielał mu rad i umiał opowiedzieć wszystko o tym, co dzieje się na wojnie. Wiedziałem o tym, gdyż byłem wtedy sekretarzem zakonu i listy, które brat Józef pisał do Króla, oglądaliśmy wcześniej, tj. Ojciec Generał i ja”. Oto odpowiedź Świętego: „Chciałbym, chociaż nie jestem godzien, rozpalić się duchem mojego Ojca Franciszka, aby błagać Boga o pomoc w potrzebach Jego Królewskiej Mości, narodu polskiego, o wywyższenie Świętej Wiary i pomnożenie chwały Bożej, a jako niegodny kapłan nie zaprzestanę nigdy prosić w Świętej Ofierze Mszy, gdzie jest prawdziwy i żywy Bóg, aby podtrzymywał Was Jego Boską mocą. Niech Bóg mnie wysłucha w swojej dobroci. Pozdrawiam Jego Królewską Mość razem z Królową i polecam Najświętszej Dziewicy. Proszę wybaczyć mi, nędznemu i niegodnemu kapłanowi, jeśli pismo mam niewyraźne, ale zapewniam Was, iż troska moja o zdrowie duszy Waszej i Królowej jest mi tak droga, jak o moją własną duszę nędznego grzesznika. Asyż, 4 sierpnia 1652 r.”.
Pragnąc uzyskać od przewodnika duchowego pocieszającą przepowiednię, Jan Kazimierz wysłał umyślnie do Asyżu biskupa krakowskiego Piotra Gembickiego, który dotarł do Świętego Konwentu 15 stycznia 1653 r. Ojciec Józef udzielił niezbyt zachęcającej, choć jasnej odpowiedzi: „Niech się kieruje dobrym sercem i niech się nie lęka, ale niech powierza się Tej, której Wizerunek miał w swoim namiocie”. Był to obraz Madonny z Częstochowy, do której władca zwracał się często w modlitwie razem ze swym ludem podczas burz wojennych. Wiadomość z Polski o zwycięskim zdobyciu Warszawy ucieszyła franciszkanina. Nie pozostały wprawdzie żadne listy królewskie pisane do Asyżu po roku 1653, monarcha zachował jednak głęboką pobożność i pewnego rodzaju czułą wdzięczność wobec św. Józefa z Kupertynu, który nie ustawał w modlitwach za niego. Kiedy prowincjał Transylwanii, o. Ottavio Lelli, przejeżdżał przez Warszawę w roku śmierci Świętego (17 IX 1663 r.) i odwiedził zamek, królowa zapewniała go, że jej małżonek „okazuje wielki szacunek dla ojca Józefa, gdyż wszystko, co ten mu przewidział, spełniło się”. Po wielu strapieniach i troskach zrzekł się tronu na Sejmie w Warszawie, by ostatnie cztery lata przeżyć u św. Germana w Prati, gdzie starał się zapomnieć o przepowiedni Brata Mniejszego o „królu strapionym i zatroskanym”.

Włoski stygmatyk Elia Cataldo odwiedzi Polskę

2019-05-23 07:45

Od 28 maja do 3 czerwca w kościołach w Warszawie, Gorzowie Wielkopolskim, Mierzynie, Dębnie i Jedlni k. Radomia oraz w diecezji łódzkiej w Łagiewnikach k. Łodzi i Justynowie odbędą się spotkania modlitewne z włoskim stygmatykiem Elią Cataldo. Spotkania rozpoczną się Mszą św. Do wspólnej modlitwy zaproszeni są wszyscy chętni.


BR. ELIA CATALDO

Elia Cataldo jest konsekrowaną osobą świecką. Od 1990 roku nosi widoczne stygmaty, a co piątek na jego rękach, nogach i boku otwierają się rany. W Wielkim Tygodniu, przeżywa mękę Chrystusa. W tym roku po raz pierwszy przeżywał ten czas publicznie, co znaczy, że osoby spoza wspólnoty mogły być obecne w jego pokoju w tym czasie.

Urodził się 20 lutego 1962 roku we Francavilla Fontana (Brindisi, Włochy). W 1985 roku wstąpił do zgromadzenia ojców kapucynów, gdzie został do jesieni 1994 roku. Po latach rozeznawania w 2001 r. rozpoczął misję ewangelizacyjną. Trzy lata później przeniósł się do Calvi w Umbrii, gdzie w dawnym klasztorze franciszkańskim mieszka z współbraćmi od Apostołów Bożych. Pozostaje pod zwierzchnictwem biskupa diecezji Terni, na którego ręce złożył prywatne śluby oraz pod duchową opieką księdza Marco Belladelli wyznaczonego do tej posługi przez biskupa diecezji Terni, bp Giuseppe Piemontese i Kongregację Nauki i Wiary, który towarzyszy mu zawsze w jego zagranicznych podróżach.

Będzie to piąta wizyta włoskiego stygmatyka w Polsce.

Zgodę na spotkania z bratem Elią wyrazili biskupi miejsca metropolita warszawski Kazimierz kard. Nycz, metropolita szczeciński abp Andrzej Dzięga, metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś, biskup zielonogórsko-gorzowski Tadeusz Lityński, biskup włocławski Wiesław Mering, biskup radomski Henryk Tomasik.

Spotkania w Polsce odbędą się w następujących miejscach i terminach:

28 maja 2019 - DĘBNO
godz. 16.00
Parafia Matki Bożej Fatimskiej, ul. Pułaskiego 22, 74-400 Dębno

29 maja 2019 - GORZÓW WIELKOPOLSKI
godz. 10.00
Parafia św. Józefa, ul. Bracka 7, 66-400 Gorzów Wielkopolski

29 maja 2019 - MIERZYN
godz. 18.00
Parafia Matki Bożej Bolesnej, ul. Welecka 17, 72-006 Mierzyn

31 maja 2019 - ŁÓDŹ (Łagiewniki)
godz. 18.00
Parafia św. Antoniego Padewskiego, ul. Okólna 185, 91-520 Łagiewniki

01 czerwca 2019 - JUSTYNÓW
godz. 11.00
Parafia Miłosierdzia Bożego, ul. Łódzka 35, 95-200 Justynów

02 czerwca 2019 - WARSZAWA
godz. 15.00
Parafia Zesłania Ducha Świętego, ul. Broniewskiego 44, 01-770 Warszawa

03 czerwca 2019 JEDLNIA (Radom)
godz. 15.00
Parafia św. Mikołaja w Jedlni, Poświętne 21, 26-670 Pionki

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wrocławski Marsz Pamięci Rotmistrza Witolda Pileckiego

2019-05-24 22:54

Agata Pieszko

W przeddzień 71 rocznicy śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego ulicami miasta przeszedł Wrocławski Marsz Pamięci zorganizowany przez Stowarzyszenie KoLiber, Akademię Patriotów, Inicjatywę Historyczną, Stowarzyszenie Odra Niemen oraz Federację dla Rzeczpospolitej.

Agata Pieszko

Dla wielu pozostał więźniem nr 4859 bez znanego miejsca pochówku, jednak wszyscy idący dziś z Placu Solnego przez ul. Ruską, Kazimierza Wielkiego, Krupniczą, Podwale, Most Sądowy i Promenadę Staromiejską, upamiętnili Witolda Pileckiego jako żołnierza z imieniem i nazwiskiem, służącego od 1918 roku w Wojsku Polskim i Armii Krajowej, walczącego w wojnie polsko-bolszewickiej, kampanii wrześniowej i powstaniu warszawskim. Upamiętnili założyciela Tajnej Armii Polskiej, dwukrotnie odznaczonego Krzyżem Walecznych. Upamiętnili więźnia Auschwitz, który stworzył w tym piekielnym obozie ruch oporu. Upamiętnili męża i ojca dwójki dzieci straconego 25 maja 1948 r. w więzieniu mokotowskim na Rakowieckiej przez strzał w tył głowy.

– Sama data urodzin rotmistrza Pileckiego może być uznawana za symboliczną, biorąc pod uwagę fakt, że dokładnie 16 lat później, 13 maja 1917 r., na przeciwległym krańcu Europy, w portugalskiej wiosce Fatima miało miejsce pierwsze z szeregu wydarzeń znanych pod nazwą objawień fatimskich – mówił pod pomnikiem Witolda Pileckiego Wojciech Lica, były przewodniczący Regionu Zagłębie Miedziowe NSZZ „Solidarność”

Matka Boska w Drugiej Tajemnicy Fatimskiej prosiła o poświęcenie sowieckiej Rosji swemu Niepokalanemu Sercu i mimo że doszło do I i II wojny światowej, trzeba nam pamiętać o tej modlitwie także dziś, szczególnie w maju, w miesiącu, w którym Maryja po raz pierwszy ukazała się Łucji, Franciszkowi i Hiacyncie.

Zanim Pilecki został włączony pomiędzy żelazne tryby reżimu hitlerowskiego i sowieckiego, był młodym człowiekiem, który tak jak i my miał pasje i marzenia. W 1922 r. podjął studia na Uniwersytecie im. Stefana Batorego w Wilnie, jako nadzwyczajny słuchacz Wydziału Sztuk Pięknych. Po dziś dzień w kościele parafialnym w litewskiej miejscowości Krupie, na północ od miasta Szawle, znajdują się dwa obrazy autorstwa Pileckiego. Ten młody człowiek, który był uzdolniony plastycznie, kochał, marzył, nie mógł się spodziewać, że zostanie tak ważną częścią historii. Niestety wielu z nas nadal niewiele o niej wie...

Na zakończenie marszu, pod pomnikiem rotmistrza Witolda Pileckiego na Promenadzie Staromiejskiej odczytano wiersz Zbigniewa Herberta „Przesłanie Pana Cogito”, po czym wspólnie zaśpiewano Rotę.

„Na jednym z ostatnich posiedzeń, gdy już było wiadomo, że zginie, Ojciec dał mamie mały metalowy grzebyk i powiedział, żeby koniecznie kupiła książkę Tomasza á Kempis O naśladowaniu Chrystusa. Chciał, żeby mama codziennie czytała nam fragmenty tej cudownej książeczki. To ci da siłę –powiedział do niej. Bardzo sobie cenię tę książeczkę i przez cały czas ją czytam. Jest to także testament dla mnie” – mówiła Zofia Pilecka-Optułowicz, córką rotmistrza Witolda Pileckiego, w wywiadzie z Bogusławem Rąpałą. Możemy zatem przyjąć książkę O naśladowaniu Chrystusa, jako testament dla wszystkich, którym postać Witolda Pileckiego jest bliska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem