Reklama

Rok Różańca Świętego

Jezus głosi Królestwo Boże i wzywa do nawrócenia

Ks. Józef Kudasiewicz
Edycja kielecka 38/2003

Tajemnica trzecia

„Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: «Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie»” (Mt 4,17).

Temat królestwa Niebieskiego jest centralnym punktem nauczania Jezusa. Temat ten jawi się w podwójnej formie: królestwo Boże (dosłownie „Boga”) lub królestwo Niebieskie (dosłownie „niebios”). Obydwie te formy mają to samo znaczenie, ponieważ Żydzi w czasach Jezusa rzeczownikiem „niebiosa” określali Boga. Dlaczego Jezus głosił Królestwo Boże? Czyżby chciał zakładać jakieś ziemskie królestwo Boga, na wzór królestwa Wielkiej Brytanii lub Hiszpanii? Oczywiście nie. Biblijne słowo „królestwo” ma znaczenie bardziej dynamiczne niż terytorialne. Oznacza królowanie, panowanie, władzę Boga w świecie, który stworzył, a szczególnie w mikrokosmosie - w małym świecie, czyli w człowieku. Dzięki temu panowaniu Bóg urzeczywistniał ideał sprawiedliwego Króla; panowanie to polegało na opiece nad biednymi, słabymi i potrzebującymi.
To panowanie Boga w sposób szczególny objawiło się w Jezusie Chrystusie jako rzeczywistość żywa, dynamiczna i zbawcza. W osobie Jezusa, w Jego słowach i czynach, ujawniło się panowanie Boga wraz ze wszystkimi mocami zbawczymi. Starochrześcijański pisarz Orygenes nazwał Jezusa Królestwem Boga; sam Jezus jest Królestwem Boga, ponieważ On przyjął wolę Ojca aż do końca; Jego pokarmem było pełnienie woli Ojca. W Jezusie Bóg rozciągnął swą wolę nad całą ludzkością i zniszczył moce złego ducha. Jezus wzywał swych uczniów, by modlili się o przyjście królestwa Bożego i angażowali się na ziemi w sprawy tego królestwa. W Jezusie Chrystusie nie tylko spotykamy Ojca, ale również Jego panowanie, Jego świętą wolę. Z mocy zbawczych Jezusa jako pierwsza z ludzi skorzystała Maryja. Ona została uwolniona z winy pierworodnej dzięki przyszłym zasługom Chrystusa Zbawiciela.
Żyjemy w czasach, w których Boże panowanie, Boża władza nad światem i człowiekiem są zagrożone. Ubolewa nad tym często Ojciec Święty Jan Paweł II. Ludzie zapominają o Bogu i spychają Go na ubocze (TMA 52). Żyją tak, jakby Boga nie było. W czasie Pielgrzymki Miłosierdzia Ojciec Święty mówił: „Odrzucając Boże prawa i zasady moralne, otwarcie występuje się przeciw rodzinie. Na wiele sposobów usiłuje się zagłuszyć głos Boga w ludzkich sercach, a Jego samego uczynić «wielkim nieobecnym» w kulturze i społecznej świadomości narodów”. Powoduje to w ludziach lęk, podobny do lęku Psalmisty:

„Jeżeli domu Pan Bóg nie zbuduje,
daremnie nad nim robotnik pracuje.
Jeżeli domu Pan nie strzeże z góry,
próżno straż czujna opasuje mury” (Ps 127,1).

Budowano taki dom bez Boga w dopiero co zakończonym XX wieku. Nie tylko dom, ale i raj, cywilizację. I dom ten runął, a upadek jego był wielki. Zostały zgliszcza i morze krwi. Najboleśniejszą sprawą jest to, że ludzie nie wyciągnęli wniosków z tej lekcji historii. Znowu chcą nam zbudować królestwo, dom, państwo, unię bez Boga, bez imienia Boga.

Reklama

Trzecia tajemnica światła głosi: Nie tędy droga. „Bez Boga ani do proga” - tak w życiu jednostek, jak i narodów. Nawróćcie się! Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy zginiecie. Na określenie tego nawrócenia Ewangelie używają najczęściej słowa „metanoein” (nawrócić się, pokutować, opamiętać się). Słowo to oznacza zmianę sposobu myślenia, opinii lub idei. Z tym wiąże się znaczenie drugorzędne tego słowa: opłakiwać, żałować, smucić się. Kiedy człowiek zmienia swe myślenie i uznaje dotychczas popełnione błędy i zło, dochodzi do żalu. Pięknie i wymownie wyraża to syn marnotrawny, który najpierw zaczyna dostrzegać swój grzech, potem zawraca w stronę ojcowskiego domu, i uznaje z żalem i smutkiem swój występek (Łk 15, 19-21).

Uznanie grzechu winno się dokonać nie tylko wobec Boga, lecz również wobec ludzi i musi też powodować całkowite odejście od grzechu. Jezus domaga się konkretnego czynu: od celnika - odwrotu od oszustwa (Łk 12, 8), od bogatego - wyrwania się ze zniewolenia panowaniem mamony (Mk 10, 17-31), od tego, który dopuścił się krzywdy - naprawienia wyrządzonej szkody (Łk 19, 8).

Jakby drugą stroną tego odwrócenia się od zła jest posłuszeństwo słowu Jezusa, przyznanie się do Niego i naśladowanie Go (Mt 10, 32). Jest to przejście od panowania grzechu pod władzę Jezusa. Nawrócenie tylko wtedy jest całkowite i właściwe, jeśli obejmuje całego człowieka i całe jego życie. Wzorem ewangelicznego nawrócenia jest Zacheusz (Łk 19, 8-10). Współczesny człowiek nie uwierzy w Królowanie Boga w świecie, jeśli nie zobaczy go w człowieku, uczniu Jezusa.

My chcemy Boga,
Panno Święta.
Ach, usłysz naszych
wołań głos.

Zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conv, który uratował 150 sierot

2019-10-12 19:32

Dr Małgorzata Brykczyńska

W piątek rano 11 pażdziernika 2019, w Enfield, CT (USA) zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conf, autor książki Skradzione Dziecinstwo i Pamiętnik Sybiraka i Tułacza. Odznaczony najwyższymi orderami Polski, (ostatnio z okazji 100 rocznicy urodzin Prezydent RP przyznał mu order Orła Białego), Harcmistrz, i wielki franciszkanin, który przed miesiącem obchodził 100 urodziny w Chicopee, MA. Na uroczystość zjechali się ludzie z całego świata, włącznie z sierotami z Tengeru których uratował, ich rodzinami i inni “Afrykańczycy”.

Marie Romanagno

Ks Łucjan był seniorem franciszkanów (najstarszy żyjący franciszkanin) i ostatni który jeszcze odbył nowicjat u Św Maksymiliana Kolbe. Ojciec Łucjan zmarł w powszechnej opinii świętości. Wielki człowiek, polak, kapłan.

Łucjan Królikowski urodził się 7 września 1919 r. Do zakonu franciszkanów wstąpił w Niepokalanowie. W 1939 r. udał się na studia do Lwowa, ale już rok później został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Wolność przyniósł mu układ Sikorski-Majski z 1941 r., który gwarantował „amnestię” dla Polaków. Ojciec Łucjan z trudem przedostał się do Buzułuku, gdzie stacjonował sztab Armii Andersa. Wraz z nią przemierzył Kazachstan, Uzbekistan i Kirgizję. Później ukończył szkołę podchorążych i dotarł do Persji i Iraku.

Nadal jednak chciał być zakonnikiem, nie żołnierzem. Wiosną 1943 r. dotarł do Bejrutu, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je i otrzymał święcenia kapłańskie. W czerwcu 1947 r. wypłynął do Afryki Równikowej, gdzie podjął pracę wśród polskich dzieci w Tengerze (przebywały tam dzieci z matkami oraz sieroty, które NKWD wywiozło na Sybir – te, które ocalały, zostały uratowane przez Armię Andersa). Po okropieństwach Syberii małym tułaczom osiedle położone niedaleko równika wydawało się rajem.

Szczęście nie trwało jednak długo. Kiedy w 1949 r. Międzynarodowa Organizacja Uchodźców postanowiła zlikwidować polskie obozy w Afryce, a dzieci odesłać do komunistycznej Polski, o. Łucjan zdecydował, by wraz z nimi wyemigrować do Kanady. Na początku czerwca 1949 r. prawie 150 polskich sierot wyruszyło z Afryki.

W Kanadzie o. Łucjan był prawnym opiekunem dzieci, zajmował się także ich edukacją i wychowaniem. Tymczasem w Polsce komuniści wpadli w szał. Do próby odzyskania sierot chciano wykorzystać nawet ONZ. Na próżno – dzieci o. Łucjana były już wolne.

Można zadać sobie pytanie: Skąd ta chęć bezinteresownej pomocy? Sam o. Łucjan udzielał najlepszej odpowiedzi: „Życie człowieka jest grą, sztuką, realizacją Boskiego utworu, który nosi tytuł: miłość. Ona jest tak wpleciona w życie, że stanowi pobudkę ludzkich myśli, słów, czynów i działań. Miłość, która nie skrzywdzi biednego, bezbronnego jak dziecko, nie zerwie kwiatka, by go za chwilę podeptać, ani nie zgładzi psa czy kota”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

X Międzynarodowy Festiwal Chóralnej Pieśni Maryjnej rozstrzygnięty

2019-10-20 23:14

Maciej Orman

Chór Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury i Sportu w Wieluniu zwyciężył w X Międzynarodowym Festiwalu Chóralnej Pieśni Maryjnej Częstochowa-Koziegłowy 2019. Honorowy dyplom dla najlepszego dyrygenta festiwalu odebrał dyrygent wieluńskiego chóru Jakub Jurdziński. Nagrody przyznano w niedzielę 20 października podczas koncertu galowego w Bazylice Jasnogórskiej

Maciej Orman

– Gromadzimy się w tym szczególnym miejscu, gdzie od ponad 600 lat muzyka jest częścią liturgii sprawowanej na chwałę Boga i Matki Najświętszej. Jest to miejsce, gdzie muzyka rozbrzmiewała najpiękniej dzięki działalności kapeli jasnogórskiej, która przez ponad 400 lat była jedynym miejscem edukacji artystycznej w Częstochowie. Cieszymy się, że te tradycje od kilku lat kontynuuje Jasnogórska Szkoła Muzyczna – powiedział na początku koncertu finałowego o. Nikodem Kilnar, paulin, krajowy duszpasterz muzyków kościelnych.

– Mamy znakomite chóry amatorskie. Amatorskie muzykowanie jest nieodzowną częścią życia artystycznego w każdym kraju. To dla nas ogromna satysfakcja, że mogliśmy słuchać prezentacji tych ośmiu chórów i uczestniczyć w tym wyjątkowym święcie muzyki – przyznała Beata Młynarczyk, przewodnicząca jury.

Do konkursu zakwalifikowało się 8 chórów amatorskich: 1 z Łotwy, 2 z Białorusi i 5 z Polski. Przesłuchania odbywały się w sobotę 19 października w kościele pw. św. Marii Magdaleny w Koziegłowach. Jeszcze tego samego dnia chóry wystąpiły z repertuarem rozrywkowym na rynku w Olsztynie k. Częstochowy. W niedzielę muzycy śpiewali podczas Mszy św. w wybranych kościołach archidiecezji częstochowskiej, a następnie spotkali się na koncercie finałowym w Bazylice Jasnogórskiej.

II nagrodę jury przyznało chórowi „Majowy Kwiat” z Mińska, a wyróżnienia trafiły do: chóru „Hosanna” z Witebska – za dobór repertuaru, chóru „Jutrzenka” z łotewskiej miejscowości Rezekne – za ekspresję, i do chóru „Cantabile” z Kędzierzyna-Koźla – za zaangażowanie i muzykalność.

Głównymi organizatorami jubileuszowego festiwalu było Stowarzyszenie Śpiewacze „Pochodnia” przy Rzemiośle Częstochowskim oraz gmina i miasto Koziegłowy. Bardzo duży wkład wniosła również gmina Olsztyn.

– Wszystko zaczęło się w 2007 r. Głównym inicjatorem Międzynarodowego Festiwalu Chóralnej Pieśni Maryjnej był mój nieżyjący już dzisiaj ojciec Jerzy Wojtal, który chciał zorganizować takie wydarzenie właśnie w Częstochowie ze względu na jej maryjny charakter. Finał odbywa się w Bazylice Jasnogórskiej, ponieważ jest to magnes, który przyciąga chóry. Nie każdemu udaje się tu wystąpić – powiedział „Niedzieli” prezes „Pochodni” i dyrektor festiwalu Marek Wojtal. – Od 2012 r. współpracujemy również z Koziegłowami. Gmina i miasto wyciągnęły do nas pomocną dłoń i co roku współpraca układa się wzorowo – dodał.

Zdaniem dyrektora festiwalu, ranga wydarzenia rośnie z roku na rok. – Być może do finału kolejnego festiwalu uda nam się zaprosić 10-12 zespołów – powiedział Marek Wojtal.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem